sobota, 21 kwietnia 2012

Impresje białoruskie, cz. 3a



Adam Mickiewicz, "Świteź" 
Ktokolwiek będziesz w nowogródzkiej stronie,
Do Płużyn ciemnego boru
Wjechawszy, pomnij zatrzymać; twe konie,
Byś się przypatrzył jezioru.
 
Świteź tam jasne rozprzestrzenia łona,
W wielkiego kształcie obwodu,
Gęstą po bokach puszczą oczerniona,
A gładka jak szyba lodu.

 

 
Jeżeli nocną przybliżysz się dobą
I zwrócisz ku wodom lice,
Gwiazdy nad tobą i gwiazdy pod tobą,
I dwa obaczysz księżyce.

 


Niepewny, czyli szklanna spod twej stopy
Pod niebo idzie równina,
Czyli też niebo swoje szklanne stropy
Aż do nóg twoich ugina:

 

 

Gdy oko brzegów przeciwnych nie sięga,
Dna nie odróżnia od szczytu,
Zdajesz się wisieć; w środku niebokręga,
W jakiejś otchłani błękitu.

(...)

1820 - 21



Dzisiaj jezioro Świteź to miejsce wypoczynku dla okolicznych mieszkańców. Dość trudno było zrobić nastrojowe zdjęcia tuż obok gwarnej plaży. :)
 
Plażowicze zajmują "łączkę" nad jeziorem w pobliżu kamieni z fragmentem ballady Świteź w dwóch wersjach językowych
 

10 komentarzy:

  1. Nie masz pojęcia, jak zazdroszczę ci tej podróży.

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś pięknego! Ta dzisiejsza i wczorajsza opowieść!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobre są te ujęcia bez plażujących:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nutto, musieliśmy odejść nieco dalej, żeby uniknąć gwaru, a kamień z polskim napisem ledwo udało mi się złapać. :)

      Usuń
  4. Kiedy czytałam "Magdulka i cały świat" obiecałam sobie taką wyprawę... Witold Kieżun tak pięknie pisał o tych ziemiach, za młodu brał udział w eskapadach nad Świteź...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy dotarliśmy nad Świteź pomyślałam, że trudno będzie zrobić sensowne zdjęcia, bo tłumy ludzi i stragany z lodami przytłoczyły nas trochę. Ale wystarczyło nieco oddalić się od tego zgiełku i już można było przypominać sobie nastrój z ballady Mickiewicza. A książkę prof. Kieżuna chciałabym przeczytać. :)

      Usuń