poniedziałek, 5 marca 2012

Ulubione seriale



Od jakiegoś czasu krąży po blogach łańcuszek „Nasze ulubione seriale”, w ramach którego należy napisać parę słów o swoich ulubionych serialach. Zostałam wytypowana do zabawy przez Agnieszkę (Krimifantamania) i Anetę (Pasje i fascynacje mola książkowego), a więc do dzieła! Z góry jednak uprzedzam, że na mojej liście będzie brakowało nowości, gdyż od mniej więcej dwóch lat praktycznie nie oglądam telewizji poza kanałem Minimini :)




„Sex in the city” (Seks w wielkim mieście)

Wciągnęłam się w oglądanie przygód Carrie i jej koleżanek gdzieś w trzecim sezonie i był to dla mnie rodzaj objawienia. Obejrzałam pozostałe sezony, niektóre odcinki oglądałam wielokrotnie, a pewne teksty Carrie nawet sobie zapisywałam. :)

Mam do tego serialu sentyment, ale nie odzwierciedla on moich poglądów na życie ;) Od momentu porzucenia Aidana przez Carrie to już zresztą nie było to samo…



„Gilmore girls” (Kochane kłopoty)
Wpadłam na ten serial dość przypadkowo kupując na próbę dvd z pierwszym sezonem i wsiąkłam :) Mam w domu wszystkie siedem sezonów. Fajny serial o niezwykłych, koleżeńskich relacjach łączących matkę i córkę, perypetie miłosne Lorelei, wchodzenie w dorosłość Rory, starcia z konserwatywnymi rodzicami Lorelei. Świat wykreowany przez twórców jest bardzo pogodny, pełen pozytywnych emocji, co nie znaczy, że cukierkowy i bezproblemowy. Bardzo lubię tam wracać.




„Pride and Prejudice” („Duma i uprzedzenie”) - 1995

Serial - legenda, który wykreował Colina Firtha na gwiazdę pierwszej wielkości i niejako rozpoczął światowy renesans twórczości Jane Austen. Świetna produkcja, która może być „wzorcem z Sevres” dla seriali kostiumowych. Pewna jestem, że obejrzę go sobie jeszcze nie raz :)



„Grey’s anatomy” (Chirurdzy)

W swoim czasie wsiąkłam w klimaty Seattle Grace Hospital i miłosnych perypetii personelu medycznego tej placówki:) Oglądałam to gdzieś do piątego sezonu, potem już nie miałam czasu, no i zaczęło mnie to nieco nużyć, ale nie wykluczam, że jeszcze doń wrócę.



„Ekstradycja”

Ach to było mocne wejście polskiego serialu sensacyjnego! Marek Kondrat jako niepokorny komisarz Olgierd Halski na tropie mafii. Powstały trzy serie, ale ja największym sentymentem darzę pierwszą serię z nieodżałowanym Kamilem.



„Friends” („Przyjaciele”)

Nie rozgryzłam tej tajemnicy, ale ten serial coś w sobie ma. Nie byłam jakąś zagorzałą fanką cierpiącą katusze, gdy nie zdołałam obejrzeć któregoś z odcinków, ale zawsze z wielką przyjemnością oglądałam perypetie szóstki nowojorczyków o niestandardowych życiorysach:) Motorem napędzającym oglądalność była zapewne ta dyżurna kwestia: czy Ross i Rachel będą jeszcze razem???




„Ranczo”
Ponieważ przez pierwsze dwa sezony tego serialu dawałam pierwszeństwo „Tańcowi z gwiazdami”, dość późno zorientowałam się, że źle czynię :) Na szczęście istnieje dvd i mogłam nadrobić zaległości. Ostatniego sezonu nie oglądałam, ale słyszałam, że jest nieco słabsze od tych pierwszych sezonów. Świetny serial pokazujący wiele naszych cech w krzywym zwierciadle, a jednocześnie udowadniajacy, jak wiele można zmienić na dobre, gdy się tego chce :)



“Northern Exposure” „(Przystanek Alaska”)

Oj, bardzo dawno tego nie oglądałam. Pamiętam tylko te zastrzyki pozytywnej energii i optymizmu, jakie się uzyskiwało po obejrzeniu kolejnych odcinków tego kultowego serialu. Mieszkańcy miasteczka Cicely, m.in. Maggie, pilot samolotu, Chris'O poranku' - dj lokalnej stacji radiowej, Maurice - były członek NASA, w zderzeniu z doktorem Fleischmenem, typowym nowojorczykiem, prezentowali swój styl życia, poczucie humoru i pogodę ducha nie zważając na fochy doktorka :)


Na pewno jeszcze znalazłoby się parę seriali, których tu nie wymieniłam, a oglądałam z przyjemnością, ale i tak się sporo tytułów uzbierało, a nie jestem zwolenniczką pisania długich elaboratów ;) Dziękując Agnieszce i Anecie za wskazanie mnie, do zabawy zapraszam
Chiarę, Naię, Avo-lusion, Agnieszkę i Kasiek :)


Co trzeba zrobić?

1. Opublikuj u siebie na blogu logo taga

2. Napisz, kto Cię otagował.

3. Zaproś co najmniej 5 innych blogów

4. Wymień i opisz kilka swoich ulubionych seriali.

niedziela, 4 marca 2012

Aleksandra i Daniel Mizielińscy, Miasteczko Mamoko




Legenda „Miasteczka Mamoko” dotarła do naszej rodziny już jakiś czas temu. Książkę zakupiliśmy dobre parę miesięcy temu, kiedy nasz synek był jeszcze zbyt mały, aby móc czerpać radość z poznania tej książki. Bo to wydawnictwo dostarcza czytelnikowi, czy też raczej oglądaczowi, jako, że jest to książeczka obrazkowa, duuużo radości! Radości z odkrywania nowych historyjek i szczegółów, których nie dostrzegliśmy ostatnim razem, radości z kolorowego, zakręconego świata, który mamy okazję poznawać, radości, że wszystko dobrze się kończy :) Nic dziwnego zatem, że w mojej opinii mamy do czynienia z prawdziwym przebojem dla maluchów i ich rodziców! Wierzcie mi, rodzice będą mieli tyle samo – jeśli nie więcej – frajdy z poznawania kolejnych historyjek, które wykreowała wyobraźnia twórców tej arcyciekawej książki.

Każda karta to panorama fragmentu tytułowego miasteczka. Razem przedstawiają obraz jednego dnia z życia Mamoko i jego mieszkańców narysowanych charakterystyczną kreską Daniela i Aleksandry Mizielińskich. Oprócz wydarzeń powiedziałabym rutynowych, które są częścią każdego dnia z życia sympatycznych stworków, dzieją się w tym dniu rzeczy niezwykłe, angażujące nawet siły pozaziemskie…

Nasz synek – niespełna dwulatek – od niedawna przegląda „Miasteczko Mamoko” i widać, że jest tą książeczką zafascynowany. Oczywiście nie jest on w stanie rozpoznać wszystkich szczegółów i historyjek, które dzieją się na kartach książki, ale kolorystyka i rysunki niezmiennie przyciągają jego uwagę. Nie sadzę, aby ta książka mu się znudziła w najbliższym czasie; liczymy, że jego zainteresowanie treścią przedstawioną w kolorowych i pobudzających wyobraźnię obrazkach będzie stale rosło. Nie zdradzę chyba rodzinnej tajemnicy, gdy powiem, że ja i mąż podkradamy czasem książeczkę naszemu dziecku i zagłębiamy się w perypetie Zenona Kosmicznego, Alicji Rogatej, rodzinki Hyców oraz wielu innych stworków, również tych niewymienionych z imienia i nazwiska :) Jedynym członkiem rodziny, który nie uległ jeszcze czarowi tej książki jest Babcia, która narzeka, że bez okularów nie może dojrzeć, co się dzieje, a historyjek jest za dużo. Muszę jednak przyznać, że po pierwszym szoku Babcia też powoli przekonuje się do „Miasteczka…” akceptując jego lekkie „zakręcenie” :)

Ogromną zaletą tego wydawnictwa (format: 31,5 x 23,5 cm) są sztywne karty, co napawa nas nadzieją, że książka nie ulegnie zniszczeniu jak wiele innych publikacji, które dorwał w swoje rączki nasz synek :) To niestety taki wiek, który nie pozwala skoncentrować się na lekturze, gdy tyle interesujących rzeczy dzieje się wokół, a gdy papier się drze to jest szał ciał i wielka frajda :)

Ta książka to rewelacyjny pomysł na prezent dla maluszka. Rozwija wyobraźnię, zaciekawia i przyciąga uwagę żywymi kolorami oraz ciekawymi, świetnie zilustrowanymi historyjkami. Widać, że autorzy mają ogromny talent i mam nadzieję, że druga część przygód mieszkańców tytułowego miasteczka pt. „Dawno temu w Mamoko” okaże się równie ciekawa, gdyż mam zamiar ją nabyć droga kupna :)

Mojego synka najbardziej frapuje obecnie przygoda rodzinki Hyców, a mnie urzekł styl życia Alicji Rogatej. Chyba powinnam podjąć działania na rzecz lepszej organizacji swojego czasu, aby jej dorównać, bo na razie najlepiej mi wychodzi jej wieczorna aktywność (dla niewtajemniczonych: mam na myśli kawę z ciastkiem w towarzystwie koleżanki ;)))

Polecam, genialna rozrywka dla dzieci i dla rodziców.
 




Źródło zdjęcia: www.qlturka.pl


Aleksandra i Daniel Mizielińscy – graficy, twórcy książek i stron internetowych. Art dyrektorzy studia dizajnerskiego
www.hipopotamstudio.pl . Autorzy książek „Miasteczko Mamoko”, „D.O.M.E.K.”, „Co z Ciebie wyrośnie?”, „Kto kogo zjada”, ilustratorzy książki „D.E.S.I.G.N.”. Laureaci wielu nagród i wyróżnień przyznawanych za projekty książkowe i internetowe, w tym prestiżowego międzynarodowego wyróżnienia BolognaRagazzi Award 2010 za książkę „Co z Ciebie wyrośnie?”. Ciekawy wywiad z autorami "Miasteczka Mamoko" znajdziecie tu.
 





Moja ocena 6 / 6


Autorzy: Aleksandra i Daniel Mizielińscy
Wydawnictwo: Dwie Siostry
Rok wydania: 2010
Liczba stron: 14

 
 



czwartek, 1 marca 2012

Haruki Murakami, 1Q84, t.1




Przyszła kryska na Matyska:) W końcu i ja przeczytałam książkę Murakamiego, uwielbianego przez wielu japońskiego pisarza. Od kiedy wsiąkłam w blogowy świat wiedziałam, że musi do tego dojść. Dlatego też, gdy w bibliotece wypatrzyłam pierwszy tom trylogii IQ84 nie zastanawiałam się długo i wypożyczyłam tę książkę.


1Q84 tom 1 to początek trylogii, która rozpoczyna się sceną niezwykłą. Otóż Aomame – trenerka sztuk walki, jedna z dwojga głównych bohaterów – opuszcza taksówkę stojącą w korku i – nie chcąc spóźnić się na umówione spotkanie - schodzi po schodach przeciwpożarowych w dół przedostając się do miejsca skąd może dojechać punktualnie na miejsce spotkania. Wykonuje swoją misję – bo perfekcyjne zabójstwo biznesmena w średnim wieku za pomocą specjalnie spreparowanego szpikulca jest swego rodzaju misją – i w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku udaje się do jednego z barów w poszukiwaniu partnera na jedną noc. Jednakże tego dnia Aomame zauważa, że otaczająca ją rzeczywistość jest jakaś inna. Dochodzi do wniosku, że najprawdopodobniej podczas ucieczki z ulicznego korka, dostała się do alternatywnej rzeczywistości roku 1984, której charakterystycznym znakiem są dwa księżyce…



Drugim bohaterem książki jest Tengo – nauczyciel matematyki próbujący swych sił jako pisarz. W jego życiu również zachodzą istotne zmiany. Zostaje on wynajęty do poprawienia, a właściwie poprawnego napisania od strony stylistycznej fenomenalnego debiutu Fukaeri, młodej i bardzo tajemniczej dziewczyny. W zamierzeniu diabolicznego wydawcy Komatsu ta książka ma zdobyć prestiżową nagrodę za debiut literacki roku. Jeśli wyda się fakt udziału i roli Tengo w tym przedsięwzięciu, obaj będą skończeni. Tengo przekształca „Powietrzną poczwarkę” - gdyż taki tytuł nosi powieść młodocianej autorki – w czytelniczy bestseller, a Fukaeri z dnia na dzień staje się sławna.


Oboje główni bohaterowie są ludźmi wyalienowanymi ze społeczności, z trudnym bagażem historii rodzinnych, nie posiadający żadnych bliskich osób wokół siebie, wręcz unikający kontaktów i więzi z innymi ludźmi. Prowadzą oni w sumie dość smutne życie urozmaicane w miarę regularnymi sesjami seksualnymi opisanymi do bólu technicznie i mało ciekawie. Tengo ma stałą partnerkę, Aomame preferuje przypadkowych partnerów; chętka na seks nachodzi ją zwykle po udanej „realizacji”.


Narracja jest prowadzona na przemian z punktu widzenia Tengo i Aomame w krótkich, łatwych do czytania rozdziałach. Początkowo wydaje się, że nic tych ludzi nie łączy poza samotniczym trybem życia i brakiem więzi rodzinnych. Potem okazuje się, że oboje spotkali się w okresie szkolnym i przynajmniej jedno z nich nosi te chwile w sercu jako jedne z najszczęśliwszych chwil swojego życia. Czuć w powietrzu, że tych dwoje na pewno jeszcze się spotka, ale to zapewne materiał na kolejne dwa tomy :) Pytanie tylko, czy oni przebywają w tej samej przestrzeni? Aż strach ujawniać pewne wydarzenia z książki, gdyż nie jestem w stanie przewidzieć, czy któryś ze szczegółów nie okaże się istotny w rozwoju akcji.


Z jednej strony wydaje się, że oboje bohaterowie są przerysowani. Ich samotność oraz izolacja jest porażająca. Sprawiają wrażenie niemal kompletnie samowystarczalnych, totalnie autonomicznych bytów, których skorupa pozornej „twardości” znika niekiedy w momentach samotności. U Tengo są to powracające obrazy z najwcześniejszego dzieciństwa, które go prześladują i prowokują pytania, kim naprawdę jest. Aomame zaś rani wspomnienie najbliższej przyjaciółki, której śmierć w pewien sposób zdeterminowała jej życie. Czy tacy ludzie, tak kompletnie wyizolowani, sprawiający wręcz wrażenie nieludzkich, istnieją w prawdziwym życiu? Nasuwa się odpowiedź, że nie, to niemożliwe, a już ich ewentualny związek, na co się zanosi w pierwszym tomie (orientując się jednak w bogactwie wyobraźni pisarza, lepiej jednak nie przewidywać, jakie będą dalsze koleje losu tych dwojga) wydaje się irracjonalny. Z drugiej jednak strony, kiedy podróżuję codziennie do pracy środkami komunikacji miejskiej, kiedy piję kawę w popularnych sieciówkach, widzę zastępy ludzi, którzy chcą być sami w ich prywatnym świecie wypełnionym muzyką, książkami, grami, plikami komputerowymi. Oni zamykają się w swojej przestrzeni i nie wydają się zainteresowani otoczeniem. Tylko rozmówca po drugiej stronie komórki może przerwać tę blokadę. Może więc Murakami uchwycił moment, gdy zanika w nas wspólnota, a nacisk kładzie się na indywidualizm, autonomiczność i perfekcjonizm jednostki? A może to już dawno się dokonało?


Akcja nie rozwija się w szaleńczym tempie, raczej posuwa się naprzód dość statecznie, acz konsekwentnie, a czytelnik zastanawia się, co będzie dalej i poddaje się rytmowi tej opowieści. Przynajmniej tak było w moim przypadku :) Może popełnię pewne świętokradztwo, ale forma i styl pisania autora „1Q84” t.1 przypominała mi trochę „Samotność liczb pierwszych” Paolo Giordano z uwagi na podobny chirurgiczny styl pisania, krótkie, konkretne zdania, niezbyt długie rozdziały i dwoje samotnych, wyizolowanych bohaterów.


To chyba jasne, że jestem pod wrażeniem prozy Murakamiego. Podzielam wszystkie pozytywne opinie, które do mnie dotarły. Trudno opisać i zaszeregować tę intrygującą i wieloznaczną książkę. Każdy czytelnik wyciągnie swoje wnioski i odnajdzie swoje uczucia. Nie wiem, czy był to najlepszy wybór na rozpoczęcie czytelniczej przygody z Murakamim, ale niewątpliwie zostałam mocno zachęcona, ba, poczułam przymus zapoznania się z innymi dziełami japońskiego autora.


Na koniec jeden z cytatów:

„Choćby człowiek miał nie wiem jaki talent, wcale nie znaczy to, że nie umrze z głodu. Ale jak człowiek ma wyjątkowo dobrego nosa, nie musi się martwić, że nie będzie co do garnka włożyć.”


Ponieważ istotnym motywem muzycznym „1Q84” jest Sinfonietta Janacka nie odmówię sobie zaprezentowania fragmentu tego utworu:





Haruki Murakami (ur. 1949) – popularny japoński pisarz. Studiował teatrologię na Wydziale Literatury Uniwersytetu Waseda w Tokio. W wieku 30 lat wydał swoją pierwszą powieść „Hear the Wind Sing” (1979), która zdobyła nagrodę literacką Gunzo. W latach 1986-88 mieszkał we Włoszech, gdzie napisał „Norwegian Wood” (1987) jedną z nielicznych powieści realistycznych w swoim dorobku. Książka odniosła wielki sukces, a Murakami przeniósł się do Stanów Zjednoczonych. Po trzęsieniu ziemi w Kobe i ataku gazowym sekty Najwyższa Prawda w tokijskim metrze w 1995 r. powrócił do kraju. Do najsłynniejszych powieści Murakamiego należą: „Przygoda z owcą” (1982, wyd. pol. 1995), „Kronika ptaka nakręcacza” (1992-95, wyd. pol. 2004), „Kafka nad morzem” (2002, wyd. pol. 2007), „1Q84” (2009-10, wyd. pol. 2010-11). Strona internetowa pisarza jest tu.



Moja ocena: 5 / 6


Autor: Haruki Murakami
Tytuł oryginalny: 1Q84, ichi-kew-hachi-yon
Wydawnictwo: Muza
Tłumacz: Anna Zielińska – Elliott
Rok wydania: 2010
Liczba stron: 480

Autorzy

Agopsowicz Monika Albaret Celeste Albom Mitch Alvtegen Karin Austen Jane Babina Natalka Bachmann Ingeborg Baranowska Małgorzata Becerra Angela Beekman Aimee Bek Aleksander Bellow Saul Bennett Alan Besala Jerzy Bobkowski Andrzej Bogucka Maria Bonda Katarzyna Borkowska Urszula Bowen Rhys Brabant Hyacinthe Braine John Brodski Josif Calvino Italo Castagno Dario Cegielski Tadeusz Cejrowski Wojciech Cherezińska Elżbieta Cleeves Ann Courtemanche Gil Covey Sean Crummey Michael Cusk Rachel Czapska Maria Czarnecka Renata Czarnyszewicz Florian Czwojdrak Bożena Dallas Sandra Didion Joan Dmochowska Emma Doctorow E.L. Domagalski Dariusz Domańska-Kubiak Irena Dostojewska Anna Drewniak Wojciech Drinkwater Carol Drucka Nadzieja Druckerman Pamela Dunlop Fuchsia Dyer Wayne Edwardson Ake Evans Richard Fabiani Bożena Fadiman Anne Faulkner William Fiedler Arkady Filipowicz Wika Fletcher Susan Fogelström Per Anders Fowler Karen Joy Frankl Viktor Franzen Jonathan Frayn Michael Fredro Aleksander Fryczkowska Anna Fønhus Mikkjel Gaskell Elizabeth Genow Magdalena Gilmour David Giordano Paolo Goetel Ferdynand Goethe Johann Wolfgang Gołowkina Irina Grabowska-Grzyb Ałbena Grabski Maciej Green Penelope Grimes Martha Grimwood Ken Gunnarsson Gunnar Gustafsson Lars Gutowska-Adamczyk Małgorzata Guzowska Marta Hagen Wiktor Hamsun Knut Hejke Krzysztof Helsztyński Stanisław Hen Józef Herbert Zbigniew Hill Napoleon Hill Susan Hoffmanowa Klementyna Holt Anne Hovsgaard Jens Hulova Petra Ishiguro Kazuo Iwaszkiewicz Jarosław Iwaszkiewiczowa Anna Jaffrey Madhur Jahren Hope Jakowienko Mira Jamski Piotr Jaruzelska Monika Jastrzębska Magdalena Jersild Per Christian Jurgała-Jureczka Joanna Jörgensdotter Anna Kaczyńska Marta Kallentoft Mons Kanger Thomas Kanowicz Grigorij Karlsson Elise Karon Jan Karpiński Wojciech Kaschnitz Marie Luise Kolbuszewski Jacek Komuda Jacek Kowecka Elżbieta Kościński Piotr Kraszewski Józef Ignacy Kroh Antoni Kruusval Catarina Krzysztoń Jerzy Kręt Helena Kuncewiczowa Maria Kutyłowska Helena Lackberg Camilla Lanckorońska Karolina Lander Leena Larsson Asa Laurain Antoine Lehtonen Joel Loreau Dominique cytaty Lupton Rosamund Lurie Alison Maciejewska Beata Maciorowski Mirosław Mackiewicz Józef Magris Claudio Malczewski Rafał Maloney Alison Manguel Alberto Mankell Henning Mann Wojciech Mansfield Katherine Marai Sandor Marias Javier Marinina Aleksandra Marklund Liza Marquez Gabriel Masłoń Krzysztof Mazzucco Melania Małecki Jan McKeown Greg Meder Basia Meller Marcin Meredith George Michniewicz Tomasz Mitchell David Mizielińscy Miłoszewski Zygmunt Mjaset Christer Mrożek Sławomir Mukka Timo Murakami Haruki Musierowicz Małgorzata Musso Guillaume Myśliwski Wiesław Nair Preethi Naszkowski Zbigniew Nesbø Jo Nesser Hakan Nicieja Stanisław Nothomb Amelie Nowakowski Marek Nowik Mirosław Obertyńska Beata Oksanen Sofi Orlińska Zuzanna Ossendowski Antoni Ferdynand Pająk-Puda Dorota Paukszta Eugeniusz Pawełczyńska Anna Pawlikowski Michał Pezzelli Peter Pilch Krzysztof Platerowa Katarzyna Plebanek Grażyna Proust Marcel Pruszkowska Maria Pruszyńska Anna Przedpełska-Trzeciakowska Anna Puchalska Joanna Puzyńska Katarzyna Płatowa Wiktoria Quinn Spencer Rabska Zuzanna Rankin Ian Rejmer Małgorzata Reszka Paweł Rutkowski Krzysztof Rylski Eustachy Sadler Michael Safak Elif Schirmer Marcin Seghers Jan Sobański Antoni Sobolewska Justyna Staalesen Gunnar Stanowski Krzysztor Stasiuk Andrzej Stec Ewa Stenka Danuta Stockett Kathryn Stulgińska Zofia Susso Eva Sypuła-Gliwa Joanna Szabo Magda Szalay David Szarota Piotr Szczygieł Mariusz Szejnert Małgorzata Szumska Małgorzata Terzani Tiziano Theorin Johan Thompson Ruth Todd Jackie Tomkowski Jan Tristante Jeronimo Tullet Herve Velthuijs Max Venclova Tomas Venezia Mariolina Vesaas Tarjei Wachowicz-Makowska Jolanta Waltari Mika Warmbrunn Erika Wassmo Herbjørg Wasylewski Stanisław Wałkuski Marek Wańkowicz Melchior Weissensteiner Friedrich White Patrick Wiechert Ernst Wieslander Jujja Włodek Ludwika Zevin Gabrielle Zyskowska-Ignaciak Katarzyna de Blasi Marlena Ładyński Antonin Łapicka Zuzanna Łopieńska Barbara Łozińska Maja Łoziński Mikołaj Żylińska Jadwiga
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...