sobota, 11 kwietnia 2015

To skomplikowane




Rzadko, bo rzadko, ale czasem pisuję to o filmach. Tym razem dopadł mnie wirus i wylądowałam na tydzień w łóżku. Czułam się na tyle źle, że nie mogłam sięgnąć po ambitniejszą lekturę czy nawet sklecić jakiegoś tekstu o przeczytanych książkach. Z uwagi na tę słabość obejrzałam zaledwie jeden film i zaczęłam czytać jedną książkę, obie rzeczy z założenia miały być lekkie, łatwe i przyjemne.
 
Jeśli chodzi o film, mój wybór padł na "To skomplikowane" z 2009 r., w którym główne role zagrali Meryl Streep i Alec Baldwin. Meryl Streep uwielbiam, Aleca lubię, więc miałam nadzieję na przyjemnie spędzony czas, który pozwoli mi na chwilę odpędzić złe samopoczucie.

Główną bohaterką jest Jane (Meryl Streep), matka trójki dorosłych dzieci, rozwiedziona od 10 lat z Jake'iem (Alec Baldwin), który ożenił się z dużo młodszą kobietą. Jane uporała się z rozwodem, jest niezależną kobietą, właścicielką - jak się wydaje - dobrze prosperującej kawiarni. W momencie wyprowadzki z domu najmłodszego dziecka, Jane odczuwa jednak swoją samotność. W przeddzień uroczystości wręczenia dyplomu uniwersyteckiego najmłodszemu synowi zupełnie niespodziewanie dochodzi do zbliżenia między nią a byłym mężem, w czym oboje znajdują przyjemność i odradza się ich wzajemna fascynacja. Jane staje się więc kochanką własnego ex-męża. Ten romans utrzymywany jest w tajemnicy przed dziećmi, tymczasem na horyzoncie pojawia się Adam (Steve Martin), architekt wynajęty przez Jane do przebudowy domu. Wydaje się on bardzo zainteresowany nawiązaniem z Jane bliższej relacji...
 
Fajny początek, niezły środek, ale kompletnie nieudana końcówka. Tak w skrócie można przedstawić moje wrażenia z domowego seansu. Choć scenariusz jest bardzo przewidywalny, to jednak poniżej będzie parę spojlerów, więc jeśli planujecie obejrzenie tego filmu, nie czytajcie dalej. :)

Nie mam specjalnych zastrzeżeń do aktorstwa głównych bohaterów, aczkolwiek Steve Martin wypadł - według mnie - kompletnie bezbarwnie. Najsłabszym elementem filmu jest niespójny i przewidywalny scenariusz, a zakończenie filmu kompletnie nie pasuje do wcześniejszego przebiegu wydarzeń. Z jednej strony bohaterka rzuca się w romans z byłym mężem, przypominają sobie wspólnie najlepsze wspólne chwile, ewidentnie czuje się ich wzajemną fascynację, ale gdy dochodzi do konkretów, ona się wycofuje wybierając Adama, z którym nie widać było specjalnej "chemii". Nagle się też okazuje, że dzieci (już dorosłe) jeszcze "nie uporały się z rozwodem" (po 10 latach!) - wedle słów najstarszej córki. Jakieś to wszystko jest niespójne i dlatego oglądanie ostatnich 30 minut nie było już dla mnie rozrywką, lecz raczej walką z nudą.   

Poza scenami, w których udział biorą Meryl Streep i Alec Baldwin, gdzie widać ich dobrą komitywę, niezłym momentem jest pokazanie wizyty Jake'a w klinice płodności, w poczekalni której siedzą starsi panowie i ich młode partnerki. Znak czasów...

Podsumowując, film był lekki, łatwy i do pewnego momentu przyjemny, z aktorami, których lubię i cenię, ale z zepsutą końcówką. Nie przewiduję ponownego seansu. :)

środa, 8 kwietnia 2015

Italo Calvino, Niewidzialne miasta





“Marko Polo opisuje most, kamień po kamieniu.
- Ale który kamień wspiera most? – pyta Kubłaj-chan.
- Most nie wspiera się na tym czy innym kamieniu – odpowiada Marko – lecz na utworzonej przez nie linii łuku.
Kubłaj-chan trwa w milczeniu, medytując. Potem dorzuca:
- Czemu mówisz mi o kamieniach? Obchodzi mnie tylko łuk.
Polo odpowiada:
- Bez kamieni nie ma łuku.” (s. 63)


Italo Calvino to mistrz słowa. Gdy czyta się jego teksty człowiek przenosi się do innego wymiaru. Nie inaczej rzecz się ma z „Niewidzialnymi miastami”. Ta cienka książeczka nie obiecuje wiele. Ot, wyimaginowana rozmowa Marko Polo z Kubłaj-chanem, prowadzona o zmierzchu, podczas której wenecki podróżnik opowiada władcy o fantastycznych miastach imperium. Nic bardziej mylnego! Dzięki nieposkromionej wyobraźni autora możemy wyobrazić sobie te czasem niemal fantasmagoryczne twory miejskie zrodzone w umyśle, a może snach Italo Calvino. Ale to tylko pierwsze wrażenie, gdyż książka oferuje nam dużo więcej. Znajdziemy tu przemyślenia na temat kondycji życia ludzkiego, podróży, refleksje, które zapadają w pamięć i duszę. Marko Polo nie opisuje miast jako takich, czasem są to magiczne, niemal baśniowe charakterystyki miast, często zaś opowieść ma drugie dno stanowiące projekcję naszych marzeń i obaw. Czy wszystkie wizje Marka są wykonalne? Jeśli tylko nasza wyobraźnia je stworzy to tak, te miasta istnieją naprawdę, tak jak istnieją doskonałe dzieła sztuki oddziałujące na wrażliwość ludzką.

„Inne jest miasto tego, kto mija je nie zatrzymując się, a inne tego, kto raz przez nie pojmany, nigdy go nie opuszcza; inne jest miasto, do którego przyjeżdża się po raz pierwszy, zaś inne to, które porzuca się, aby nigdy do niego nie wrócić; każde zasługuje na odmienną nazwę; może mówiłem już o Irenie pod innymi imionami; może przez cały czas mówiłem tylko o Irenie.” (s. 97)

Trudno zaklasyfikować tę książkę do określonego gatunku literackiego. Opowieść podzielona jest na kilka części, a części na kategorie i odcinki rozrzucone przypadkowo po całej książce. Można czytać dziełko zgodnie z numeracją stronic, można też przyjąć metodę poznawania poszczególnych kategorii zgodnie z numeracją odcinków. W niczym nie przeszkadza to lekturze i coraz bardziej wciąga. Nazwy tych kategorii nie są zresztą przypadkowe. W moim odczuciu stanowią one pewien szyfr. Opisy nie ograniczają się bowiem do wieku XIII, gdy odbywa się rozmowa Marko Polo z chanem. Marko opowiada też o współczesnych miastach i ich postępującej unifikacji i braku rozpoznawalności, dzięki czemu książka jest poza czasem i geografią. Kategoria „pragnień” może być wyrazem marzeń, a „Miasta i znaki” to oczekiwania z przeszłości. Ale te moje dywagacje są zbyt jednoznaczne, podczas gdy „Niewidzialne miasta” oferują wielopłaszczyznową konstrukcję literacką i szerokie ramy dla pobudzenia indywidualnej wrażliwości. 

Oprócz tych króciutkich szkiców mamy również zapis dyskursu obu bohaterów, pełen rozmaitych niuansów i spostrzeżeń natury ogólnej. Czym jest rozmowa? Czy potrzebne są słowa? O czym opowiada Marco Polo? O miastach, które odwiedził, które mu się przyśniły i istnieją tylko w jego wyobraźni czy może opowiada o jednym i tym samym mieście. Dla wszystkich miłośników miasta rodzinnego Marko Polo mam jeden znaczący cytat, który powinien stanowić wystarczającą zachętę do zainteresowania książką: 

„Za każdym razem, kiedy opisuję jakieś miasto, mówię coś o Wenecji.” (s. 66)

W tekście jest wiele zagadnień, odniesień do kultury i literatury światowej, z których odgadłam zapewne jakiś jeden promil tego, co jest tam zawarte, ale uczta słowa pisanego, wyobraźni, kreatywności i fantazji wynagradza nam wrażenie, że jesteśmy zbyt słabo oczytani. :)  Ta niewielka książka może być dla każdego czytelnika czymś innym, jego własnym odkryciem czy też sposobem na odnalezienie nieznanych dotąd ścieżek wyobraźni. Zwłaszcza ostatnie szkice i rozmowy dwóch bohaterów poruszają do głębi i sprawiają, że ze świata fantazji przenosimy się w świat naszego jestestwa, wrażliwości i ładu moralnego.

Nie waham się stwierdzić, że jest to książka głęboka, oferująca kaloryczną pożywkę dla naszego umysłu i wyobraźni. Nic nie wydaje mi się w niej zbędne, choć to niełatwa lektura, zwłaszcza na początku. Ta książka to taki cudowny wytwór wyobraźni pisarza, która pobudza nasze emocje i skłania do uwolnienia swoich marzeń. Możemy ją otworzyć przed snem na „chybił trafił” i pogrążyć się w lekturze przenoszącej nas w inny świat, niby daleki i egzotyczny, a z każdą lekturą coraz bliższy. I kto wie, może któreś z tych miast nam się przyśni?

"Piekło żyjących nie jest czymś, co nastanie; jeśli istnieje, jest już tutaj, jest piekłem, w którym żyjemy na co dzień, które tworzymy, przebywając razem. Są dwa sposoby, aby nie sprawiało ono cierpień. Pierwszy jest nietrudny dla wielu ludzi: zaakceptować piekło i stać się jego częścią, aż przestanie się je dostrzegać. Drugi jest ryzykowny i wymaga ciągłej uwagi i ćwiczenia: odszukać i umieć rozpoznać, kto i co pośród piekła piekłem nie jest, i utrwalić to, i rozprzestrzenić." (s. 128) 


Autor: Italo Calvino
Tytuł oryginalny: Le citta invisibili
Wydawnictwo: Czytelnik
Tłumacz: Alina Kreisberg
Rok wydania: 1975
Liczba stron: 132


 

niedziela, 5 kwietnia 2015

Ulotne chwile (143)


Przystań żeglarska, Turawa (woj. opolskie)
Pocztówka z lat 60-tych XX w.
Biuro Wydawnicze "Ruch"



Autorzy

Agopsowicz Monika Albaret Celeste Albom Mitch Alvtegen Karin Austen Jane Babina Natalka Bachmann Ingeborg Baranowska Małgorzata Becerra Angela Beekman Aimee Bek Aleksander Bellow Saul Bennett Alan Besala Jerzy Bobkowski Andrzej Bogucka Maria Bonda Katarzyna Borkowska Urszula Bowen Rhys Brabant Hyacinthe Braine John Brodski Josif Calvino Italo Castagno Dario Cegielski Tadeusz Cejrowski Wojciech Cherezińska Elżbieta Cleeves Ann Courtemanche Gil Covey Sean Crummey Michael Cusk Rachel Czapska Maria Czarnecka Renata Czarnyszewicz Florian Czwojdrak Bożena Dallas Sandra Didion Joan Dmochowska Emma Doctorow E.L. Domagalski Dariusz Domańska-Kubiak Irena Dostojewska Anna Drewniak Wojciech Drinkwater Carol Drucka Nadzieja Druckerman Pamela Dunlop Fuchsia Dyer Wayne Edwardson Ake Evans Richard Fabiani Bożena Fadiman Anne Faulkner William Fiedler Arkady Filipowicz Wika Fletcher Susan Fogelström Per Anders Fowler Karen Joy Frankl Viktor Franzen Jonathan Frayn Michael Fredro Aleksander Fryczkowska Anna Fønhus Mikkjel Gaskell Elizabeth Genow Magdalena Gilmour David Giordano Paolo Goetel Ferdynand Goethe Johann Wolfgang Gołowkina Irina Grabowska-Grzyb Ałbena Grabski Maciej Green Penelope Grimes Martha Grimwood Ken Gunnarsson Gunnar Gustafsson Lars Gutowska-Adamczyk Małgorzata Guzowska Marta Hagen Wiktor Hamsun Knut Hejke Krzysztof Helsztyński Stanisław Hen Józef Herbert Zbigniew Hill Napoleon Hill Susan Hoffmanowa Klementyna Holt Anne Hovsgaard Jens Hulova Petra Ishiguro Kazuo Iwaszkiewicz Jarosław Iwaszkiewiczowa Anna Jaffrey Madhur Jahren Hope Jakowienko Mira Jamski Piotr Jaruzelska Monika Jastrzębska Magdalena Jersild Per Christian Jurgała-Jureczka Joanna Jörgensdotter Anna Kaczyńska Marta Kallentoft Mons Kanger Thomas Kanowicz Grigorij Karlsson Elise Karon Jan Karpiński Wojciech Kaschnitz Marie Luise Kolbuszewski Jacek Komuda Jacek Kowecka Elżbieta Kościński Piotr Kraszewski Józef Ignacy Kroh Antoni Kruusval Catarina Krzysztoń Jerzy Kręt Helena Kuncewiczowa Maria Kutyłowska Helena Lackberg Camilla Lanckorońska Karolina Lander Leena Larsson Asa Laurain Antoine Lehtonen Joel Loreau Dominique cytaty Lupton Rosamund Lurie Alison Maciejewska Beata Maciorowski Mirosław Mackiewicz Józef Magris Claudio Malczewski Rafał Maloney Alison Manguel Alberto Mankell Henning Mann Wojciech Mansfield Katherine Marai Sandor Marias Javier Marinina Aleksandra Marklund Liza Marquez Gabriel Masłoń Krzysztof Mazzucco Melania Małecki Jan McKeown Greg Meder Basia Meller Marcin Meredith George Michniewicz Tomasz Mitchell David Mizielińscy Miłoszewski Zygmunt Mjaset Christer Mrożek Sławomir Mukka Timo Murakami Haruki Musierowicz Małgorzata Musso Guillaume Myśliwski Wiesław Nair Preethi Naszkowski Zbigniew Nesbø Jo Nesser Hakan Nicieja Stanisław Nothomb Amelie Nowakowski Marek Nowik Mirosław Obertyńska Beata Oksanen Sofi Orlińska Zuzanna Ossendowski Antoni Ferdynand Pająk-Puda Dorota Paukszta Eugeniusz Pawełczyńska Anna Pawlikowski Michał Pezzelli Peter Pilch Krzysztof Platerowa Katarzyna Plebanek Grażyna Proust Marcel Pruszkowska Maria Pruszyńska Anna Przedpełska-Trzeciakowska Anna Puchalska Joanna Puzyńska Katarzyna Płatowa Wiktoria Quinn Spencer Rabska Zuzanna Rankin Ian Rejmer Małgorzata Reszka Paweł Rutkowski Krzysztof Rylski Eustachy Sadler Michael Safak Elif Schirmer Marcin Seghers Jan Sobański Antoni Sobolewska Justyna Staalesen Gunnar Stanowski Krzysztor Stasiuk Andrzej Stec Ewa Stenka Danuta Stockett Kathryn Stulgińska Zofia Susso Eva Sypuła-Gliwa Joanna Szabo Magda Szalay David Szarota Piotr Szczygieł Mariusz Szejnert Małgorzata Szumska Małgorzata Terzani Tiziano Theorin Johan Thompson Ruth Todd Jackie Tomkowski Jan Tristante Jeronimo Tullet Herve Velthuijs Max Venclova Tomas Venezia Mariolina Vesaas Tarjei Wachowicz-Makowska Jolanta Waltari Mika Warmbrunn Erika Wassmo Herbjørg Wasylewski Stanisław Wałkuski Marek Wańkowicz Melchior Weissensteiner Friedrich White Patrick Wiechert Ernst Wieslander Jujja Włodek Ludwika Zevin Gabrielle Zyskowska-Ignaciak Katarzyna de Blasi Marlena Ładyński Antonin Łapicka Zuzanna Łopieńska Barbara Łozińska Maja Łoziński Mikołaj Żylińska Jadwiga
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...