środa, 19 lutego 2014

Klementyna z Tańskich Hoffmanowa, Dziennik Franciszki Krasińskiej





Klementyna z Tańskich Hoffmanowa to polska pisarka pierwszej połowy XIX wieku. Jej działalność była ukierunkowana na pisanie książek dla dzieci i młodzieży sprzyjające właściwemu wychowaniu i edukacji. We wczesnej młodości trafiła na kilka lat pod opiekę Anieli ze Świdzińskich Szymanowskiej, która otoczyła ją miłością i do której się przywiązała. Zaciekawiła ją historia matki chrzestnej i ciotki jej dobrodziejki, Franciszki Krasińskiej (1742 - 96).






Była to dama pochodząca z szacownej polskiej rodziny z tradycjami, która podczas pobytu na pensji w Warszawie, oczarowała księcia Karola, syna króla Augusta III. I właśnie historia Franciszki, która rozpoczyna się w maleszowskim zamku, rodowej siedzibie rodziców Franciszki i jej trzech sióstr znajduje swoje odzwierciedlenie w „Dzienniku Franciszki Krasińskiej” będącym próbą oddania stanu uczuć zakochanej w księciu panny z dobrego domu w czasach saskich. Źródło zdjęcia



"Dziś właśnie Nowy Rok i poniedziałek [1 stycznia 1759 r.], wyborna pora do zaczęcia porządnie jakowej rzeczy; już tydzień jak ją w umyśle układam, trzeba raz z nią wystąpić; zaczynam więc: mam czas wolny, nabożeństwo odbyte rano, pacierze pozostałe odmówię na nieszporach; jużem ubrana i ufryzowana; właśnie dziesiąta bije na zamkowym zegarze, dwie godziny mamy jeszcze do obiadu - napiszę dziś, co tylko wiem o sobie, o rodzinie mojej, o domu naszym, o Rzeczypospolitej, a potem pisać będę kolejno, cokolwiek nam wszystkim ciekawego się zdarzy." (strony 5-6)


 
To początkowy fragment „Dziennika …”, zbeletryzowanej próby odtworzenia historii romansu bohaterki z księciem Karolem (1733 - 96), synem Augusta III, króla polskiego i elektora saskiego, który wzburzył ówczesne elity. Dziennik rozpoczyna się w momencie, gdy 16-letnia Franciszka, mieszkająca wraz z rodzicami i trzema siostrami w maleszowskim zamku, postanawia regularnie prowadzić dziennik, aby uwiecznić wydarzenia, których jest świadkiem. Szybko się okazuje, że ma całkiem sporo do zapisywania, gdyż jej starsza, ukochana siostra Basia, zaręcza się i w zapusty wychodzi za mąż za pana Świdzińskiego. Możemy śledzić ówczesne obyczaje związane z tradycyjnym, pobłogosławionym przez rodziców ślubem. Możemy towarzyszyć siostrom Krasińskim podczas szykowania wyprawy dla Basi, zapustów, staropolskiego wesela z obowiązkowymi oczepinami. Ba, jesteśmy nawet świadkami odrzucenia jednego z konkurentów Franciszki poprzez podanie mu „czarnej polewki”. Źródło zdjęcia

Po ślubie siostry Franciszka wyjeżdża do Warszawy na pensję, a po jej ukończeniu przebywa pod opieką wujostwa Lubomirskich, właścicieli rezydencji w Warszawie oraz pałacu w Opolu Lubelskim. Aktywnie uczestniczy w życiu towarzyskim Warszawy epoki saskiej i to właśnie w stolicy zauważa ją książę Karol, królewski syn. Dalszy ciąg tej historii pozornie jest szczęśliwy, gdyż królewicz – nie mogąc oprzeć się uczuciu do Franciszki – poślubia ją, ale ceremonia jest tajna, gdyż królewicz obawia się reakcji ojca. Losy Franciszki nie układają się tak, jak to sobie wyobrażała. Jej małżeństwo zawarte w ukryciu, pod nieobecność rodziny stanowi rażący kontrast do tradycyjnej, barwnej i pełnej radości ceremonii zaślubin Basi Krasińskiej, co napawa naszą bohaterkę zrozumiałym smutkiem. Związek Franciszki z Karolem pełen był wzlotów i upadków, życie nie szczędziło jej goryczy i upokorzeń. Po wielu perypetiach, dzięki sile swojego charakteru i uporowi królewiczowa zdołała osiągnąć równowagę wewnętrzną i choć mieszkała z dala od Polski często korespondowała ze swoimi bliskimi udzielając im życzliwych porad i niosąc im pociechę w trudnych chwilach.

„Dziennik Franciszki Krasińskiej” jest bezpretensjonalną opowieścią z morałem dla ówczesnych dziewcząt, stanowi też udaną próbę oddania psychologii postaci. Czyta się tę książkę z dużą przyjemnością również i dziś mimo staropolskiego słownictwa upstrzonego szeregiem nazw kompletnie nieznanych współczesnemu czytelnikowi bądź używanych obecnie w zupełnie innym znaczeniu. Na szczęście na dole strony co trudniejsze zwroty i wyrazy są wyjaśnione. Mimo archaicznego słownictwa i historii o charakterze romansowym, opowieść o Franciszce mnie nie nużyła, a wszelkie uproszczenia czy niedzisiejsze dylematy pensjonarki równoważył wdzięk i urok głównej bohaterki.

Przykładem typowego archaizmu, ale będącego świadectwem epoki, może być choćby stosunek Franciszki do rodziców, których konsekwentnie nazywa Państwem, a jeśli pojawiają się w opowieści osobno, to określa ich jako Imć Dobrodzieja lub Imć Dobrodziejkę. Bardzo precyzyjnie opisane są również w książce suknie z połowy XVIII wieku, co może być ciekawe dla osób interesujących się historią mody, a zwłaszcza dla dziewczyn prowadzących blogi kostiumologiczne. :)

Franciszka doczekała się w końcu uznania jako prawowita - choć morganatyczna - małżonka Karola. Było to jednak możliwe dopiero po wielu latach naznaczonych cierpieniem i upokorzeniami. Ze związku tego królewiczostwo doczekali się jedynej córki - Marii Krystyny Albertyny, która poślubiwszy księcia Karola Emanuela, księcia Sabaudii i Carignano, była babką późniejszego króla zjednoczonych Włoch Wiktora Emanuela. Franciszka zmarła w 1796 r., a jej życiem i historią miłosną zainteresowała się Klementyna z Tańskich Hoffmanowa. Przyznać trzeba, że pisarka bardzo wdzięcznie i z talentem upamiętniła sławną ciotkę swojej opiekunki, a „Dzienniki…” były tak dobrze napisane, że we Włoszech, gdzie mieszkała córka Franciszki i jej potomkowie, uznano tę książkę za autentyczne dzienniki matki księżnej Sabaudii. To chyba najwyższy wyraz uznania dla umiejętności pisarki, która starała się oddać dziewczęce rozterki polskiej arystokratki, zbyt niskiego jednak rodu, by mogło ziścić się małżeństwo z królewskim synem, który ostatecznie nie osiągnął ani tronu polskiego, ani księstwa kurlandzkiego.

Muszę przyznać, że z wielką przyjemnością przeczytałam tę książkę. Dzięki talentowi Klementyny Hofmanowej możemy śledzić rozterki Franciszki, poznać świat, w którym się obracała, tradycje szlacheckie epoki saskiej. To świat, którego już dawno nie ma, ale warto weń się zagłębić, poznać bliżej, aby mieć świadomość naszych tradycji, które obecnie już właściwie zanikły. Ta książka nie powinna zawieść tych, którzy lubią historię i chcieliby poznać dzieje jednego z najgłośniejszych romansów przedrozbiorowej Polski.


 
Książkę przeczytałam w ramach wyzwania Trójka e-pik



P.S. Ciekawy materiał z sesji naukowej z 2012 r. poświęconej rodowi Krasińskich, ze szczególnym uwzględnieniem Franciszki Krasińskiej, "zapomnianej królewiczowej" znajdziecie tu.



Klementyna z Tańskich Hoffmanowa (1798 - 1845) - polska pisarka i pedagog. Jedna z pierwszych polskich pisarek dla dzieci i młodzieży. Była twórczynią pierwszego polskiego czasopisma dla dzieci pt. "Rozrywki dla dzieci" (1824-28). Od 1827 r. była wizytatorką wszystkich żeńskich zakładów naukowych. Zajęła się również pisaniem powieści o tematyce historycznej - "Listy Elżbiety Rzeczyckiej" (1824) i "Dziennik Franciszki Krasińskiej w ostatnich latach Augusta III pisany" ( 1825). Po upadku powstania listopadowego w obawie przed aresztowaniem wyjeżdża razem z mężem do Drezna, a potem na stałe do Paryża. Tutaj pisarka zakłada pensjonat dla dziewcząt polskich i pisze dla nich "Historię powszechną" , "Encyklopedię podręczną czyli zbiór ciekawych wiadomości dla panien" , "Karolinę"(1839) i "Krystynę"(1841). Źródło zdjęcia



Autor: Klementyna z Tańskich Hoffmanowa
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 1976
Liczba stron: 186


poniedziałek, 17 lutego 2014

Gunnar Gunnarsson, Czarne ptaki



"Ratunek lub zguba nie przychodzą z zewnątrz, ratunek i zgubę nosisz w sobie. To twoja odpowiedzialność przed Bogiem" (s. 157)

Eksplorując Serię Dzieł Pisarzy Skandynawskich po raz pierwszy sięgnęłam po książkę autora rodem z Islandii. Fakt, że Gunnarsson pisał głównie w języku duńskim nie zmienia faktu, że był wybitnym przedstawicielem literatury islandzkiej, który kilkakrotnie otarł się o nagrodę Nobla. Nie muszę chyba dodawać, że jego nazwisko było mi kompletnie nieznane?

„Czarne ptaki” to posępna opowieść o zabójstwie i sprawiedliwości, o winie i karze osadzona w 1 połowie XIX wieku w Islandii. Wydarzenia są opisane z perspektywy Eiulvura kapłana odludnej parafii, w granicach której doszło do dwóch tajemniczych zgonów. Uczestniczy on w wydarzeniach i śledztwie mającym na celu wyjaśnić tę zagadkę raczej mimowolnie. Sam nie jest postacią kryształową. Nieobca mu jest zazdrość czy egoizm, o czym możemy się przekonać, zwłaszcza na początku książki.
 
Na jednej z farm dochodzi do dwóch tajemniczych śmierci: męża jednej z dwóch kobiet i żony jednego z dwóch mężczyzn... Śledztwo mające na celu wyjaśnienie przyczyn i przebiegu wydarzeń jest główną osią narracyjną książki. Nie jest przypadkiem, że „Czarne ptaki” nieuchronnie kojarzą się ze „Zbrodnią i karą”. Mordercy nie budzą grozy, można ich nawet określić mianem naiwnych, gdy wierzą, że zbrodnia przyniesie im szczęście, że pozwoli być razem. A przecież zbrodnia jest zbrodnią i kara jest nieunikniona. Zapis przesłuchań świadków i oskarżonych ujawnia okoliczności śmierci oraz atmosferę na farmie, ale nikt nie dysponuje dowodem zbrodni. I tu jest potrzebny ktoś, kto wydobędzie prawdę z oskarżonych, gdyż sędzia Scheving, któremu przypadło osądzenie podejrzanych, jest niezachwiany w swoim przekonaniu o ich winie. Dużą rolę w ujawnieniu prawdy odegrał właśnie Eiulvur. Opisując te wydarzenia po piętnastu latach, kiedy został dotknięty osobistą tragedią, sam nie jest pewien, dlaczego podjął działania w tej sprawie. Cały czas rozważa i rozpamiętuje przebieg wydarzeń i ich znaczenie w swoim życiu. Zdaje się obojętny, a jednak sprawia wrażenie, jakby wyrzucał sobie swój udział w sprawie. 

„Surowość” – to słowo przychodzi na myśl, gdy czyta się tę książkę. Surowe prawa, surowa kara, surowi sędziowie, surowa aura… Surowość i twardość zdominowała życie ludzi w tych trudnych warunkach. Te okoliczności są tak bezlitosne, że nawet śmierć piątki dzieci, do której dochodzi w krótkim odstępie czasu, wydaje się nie wywierać specjalnego wrażenia na ludziach, którzy żyją w odosobnionych, rozrzuconych na sporym terytorium farmach.

Proces dochodzenia do prawdy przedstawiony przez Gunnarssona przypominał mi nieco odwrócony proces dedukcji w filmie „12 gniewnych ludzi”. Tam, na skutek wątpliwości jednego z ławników i jego determinacji w dążeniu do prawdy przeprowadzono proces dedukcji uwalniający niewinnego człowieka od zarzutu popełnienia zbrodni mimo obciążających go poszlak. W „Czarnych ptakach” początkowo wydaje się, że do morderstwa nie doszło, a wszelkie plotki to skutek „złych języków”. A jednak, bezlitosna determinacja sędziego Schveringa, nie wahającego się użyć żadnego z dostępnych mu środków i przeświadczenie oskarżyciela o winie oskarżonych doprowadzają do wyjaśnienia zagadki dwóch zgonów.

Można tę książkę potraktować jako nieco ponury kryminał, niejako zapowiedź święcącego obecnie triumfy „skandynawskiego kryminału”, ale ta książka jest bardziej uniwersalna. Jest to swoisty moralitet zadający pytania, mnożący wątpliwości, zgłębiający jakość zasad etycznych człowieka, problem winy i kary, filozofii życia, jakości związków międzyludzkich w protestanckim uniwersum. Powikłania moralne bohaterów są ponadczasowe i warto się z nimi zmierzyć. Czy obowiązują nas powszechne zasady moralne? Czy prawda zawsze wyzwala? Czy morderstwo można usprawiedliwić? A czy można zgrzeszyć nadmierną łagodnością i pobłażaniem? Ciekawie tę kwestię moralności w protestantyzmie omawia w przedmowie Witold Nawrocki naświetlając jednocześnie historię literatury islandzkiej oraz sylwetkę Gunnara Gunnarssona.
 


Książka, mimo swojego ponurego i surowego nastroju, smutku, który mnie ogarniał w miarę lektury, ma w sobie jakąś siłę przyciągania, która sprawiła, że zaangażowałam się w losy bohaterów, śledziłam ich racje i poglądy. Nasze czasy przecież nie należą do najłatwiejszych, jeśli chodzi o ład i porządek moralny otaczającej nas rzeczywistości, co sprawia, że takie ponadczasowe opowieści znajdują odzew u współczesnych czytelników.  

„Czarne ptaki” to kolejny ciekawy przykład literatury skandynawskiej i kolejna udana pozycja z Serii Dzieł Pisarzy Skandynawskich Wydawnictwa Poznańskiego, która jest moim małym odkryciem literackim ostatnich miesięcy i którą nieodmiennie polecam. Ciekawostką jest fakt, że książka została przetłumaczona przez Leopolda Staffa. Ciekawa jestem, skąd u naszego wybitnego poety tak dogłębna znajomość języka duńskiego.

 
Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:



Gunnar Gunnarsson (1889 - 1975) - powieściopisarz, dramaturg i liryk islandzki. Pochodził z rodziny chłopskiej. W wielu 18 lat wyjechał do Danii, gdzie przebywał w latach 1907-39. Większość swoich utworów napisał po duńsku, dopiero pod koniec życia zaczął pisać po islandzku. Jego najsłynniejszymi dziełami były powieści "Ludzie z Borg" oraz "Czarne ptaki" (1929). Gunnarsson był nominowany do literackiej nagrody Nobla w 1918, 1921 i 1922 r. Swoją posiadłość w Skriðuklaustur zapisał państwu i obecnie mieści się tam Instytut Gunnara Gunnarssona wspierający młodych islandzkich twórców.


Źródło zdjęcia



Autor: Gunnar Gunnarsson
Tytuł oryginalny: Svartfugl
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
Seria: Seria Dzieł Pisarzy Skandynawskich
Tłumacz: Leopold Staff
Rok wydania: 1974
Liczba stron: 208


niedziela, 16 lutego 2014

Ulotne chwile (84)


Tradycyjny, rzekłabym kultowy żółty tramwaj w Lizbonie
Pocztówka z wakacji
Seria: Portugal Art. Edition

Autorzy

Agopsowicz Monika Albaret Celeste Albom Mitch Alvtegen Karin Austen Jane Babina Natalka Bachmann Ingeborg Baranowska Małgorzata Becerra Angela Beekman Aimee Bek Aleksander Bellow Saul Bennett Alan Besala Jerzy Bobkowski Andrzej Bogucka Maria Bonda Katarzyna Borkowska Urszula Bowen Rhys Brabant Hyacinthe Braine John Brodski Josif Calvino Italo Castagno Dario Cegielski Tadeusz Cejrowski Wojciech Cherezińska Elżbieta Cleeves Ann Courtemanche Gil Covey Sean Crummey Michael Cusk Rachel Czapska Maria Czarnecka Renata Czarnyszewicz Florian Czwojdrak Bożena Dallas Sandra Didion Joan Dmochowska Emma Doctorow E.L. Domagalski Dariusz Domańska-Kubiak Irena Dostojewska Anna Drewniak Wojciech Drinkwater Carol Drucka Nadzieja Druckerman Pamela Dunlop Fuchsia Dyer Wayne Edwardson Ake Evans Richard Fabiani Bożena Fadiman Anne Faulkner William Fiedler Arkady Filipowicz Wika Fletcher Susan Fogelström Per Anders Fowler Karen Joy Frankl Viktor Franzen Jonathan Frayn Michael Fredro Aleksander Fryczkowska Anna Fønhus Mikkjel Gaskell Elizabeth Genow Magdalena Gilmour David Giordano Paolo Goetel Ferdynand Goethe Johann Wolfgang Gołowkina Irina Grabowska-Grzyb Ałbena Grabski Maciej Green Penelope Grimes Martha Grimwood Ken Gunnarsson Gunnar Gustafsson Lars Gutowska-Adamczyk Małgorzata Guzowska Marta Hagen Wiktor Hamsun Knut Hejke Krzysztof Helsztyński Stanisław Hen Józef Herbert Zbigniew Hill Napoleon Hill Susan Hoffmanowa Klementyna Holt Anne Hovsgaard Jens Hulova Petra Ishiguro Kazuo Iwaszkiewicz Jarosław Iwaszkiewiczowa Anna Jaffrey Madhur Jahren Hope Jakowienko Mira Jamski Piotr Jaruzelska Monika Jastrzębska Magdalena Jersild Per Christian Jurgała-Jureczka Joanna Jörgensdotter Anna Kaczyńska Marta Kallentoft Mons Kanger Thomas Kanowicz Grigorij Karlsson Elise Karon Jan Karpiński Wojciech Kaschnitz Marie Luise Kolbuszewski Jacek Komuda Jacek Kowecka Elżbieta Kościński Piotr Kraszewski Józef Ignacy Kroh Antoni Kruusval Catarina Krzysztoń Jerzy Kręt Helena Kuncewiczowa Maria Kutyłowska Helena Lackberg Camilla Lanckorońska Karolina Lander Leena Larsson Asa Laurain Antoine Lehtonen Joel Loreau Dominique cytaty Lupton Rosamund Lurie Alison Maciejewska Beata Maciorowski Mirosław Mackiewicz Józef Magris Claudio Malczewski Rafał Maloney Alison Manguel Alberto Mankell Henning Mann Wojciech Mansfield Katherine Marai Sandor Marias Javier Marinina Aleksandra Marklund Liza Marquez Gabriel Masłoń Krzysztof Mazzucco Melania Małecki Jan McKeown Greg Meder Basia Meller Marcin Meredith George Michniewicz Tomasz Mitchell David Mizielińscy Miłoszewski Zygmunt Mjaset Christer Mrożek Sławomir Mukka Timo Murakami Haruki Musierowicz Małgorzata Musso Guillaume Myśliwski Wiesław Nair Preethi Naszkowski Zbigniew Nesbø Jo Nesser Hakan Nicieja Stanisław Nothomb Amelie Nowakowski Marek Nowik Mirosław Obertyńska Beata Oksanen Sofi Orlińska Zuzanna Ossendowski Antoni Ferdynand Pająk-Puda Dorota Paukszta Eugeniusz Pawełczyńska Anna Pawlikowski Michał Pezzelli Peter Pilch Krzysztof Platerowa Katarzyna Plebanek Grażyna Proust Marcel Pruszkowska Maria Pruszyńska Anna Przedpełska-Trzeciakowska Anna Puchalska Joanna Puzyńska Katarzyna Płatowa Wiktoria Quinn Spencer Rabska Zuzanna Rankin Ian Rejmer Małgorzata Reszka Paweł Rutkowski Krzysztof Rylski Eustachy Sadler Michael Safak Elif Schirmer Marcin Seghers Jan Sobański Antoni Sobolewska Justyna Staalesen Gunnar Stanowski Krzysztor Stasiuk Andrzej Stec Ewa Stenka Danuta Stockett Kathryn Stulgińska Zofia Susso Eva Sypuła-Gliwa Joanna Szabo Magda Szalay David Szarota Piotr Szczygieł Mariusz Szejnert Małgorzata Szumska Małgorzata Terzani Tiziano Theorin Johan Thompson Ruth Todd Jackie Tomkowski Jan Tristante Jeronimo Tullet Herve Velthuijs Max Venclova Tomas Venezia Mariolina Vesaas Tarjei Wachowicz-Makowska Jolanta Waltari Mika Warmbrunn Erika Wassmo Herbjørg Wasylewski Stanisław Wałkuski Marek Wańkowicz Melchior Weissensteiner Friedrich White Patrick Wiechert Ernst Wieslander Jujja Włodek Ludwika Zevin Gabrielle Zyskowska-Ignaciak Katarzyna de Blasi Marlena Ładyński Antonin Łapicka Zuzanna Łopieńska Barbara Łozińska Maja Łoziński Mikołaj Żylińska Jadwiga
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...