czwartek, 4 lipca 2013

Wiersze o lecie


Źrodło zdjęcia

Julian Przyboś
Lipiec 

Na świadectwach, wzbici w radość, odlecieli uczniowie,
drży powietrze po ich śmigłym zniku.
 
Wakacje, panie profesorze! Pora
trzepać wesoło słowa jak futra na wiosnę
oraz
czasowniki przez dni lata odmieniać!
- –
Wóz przetoczył się z nagła – i w łozinie zzieleniał.
Tylko pustki rozpryśniętej w słońcu – udar.
Skacząc z bryczki, zaoczę:

Bosonogi gęsiarek biegł, zaczerpnął ze źródła,
znikł, jak gdyby on wybiegał
potoczek.
- –
Okolicę, serce wyniosłe, przeszywa na przestrzał
strumień!

 Lecz z połogich pagórków – wahającą się odpowiedź –
inne wzgórze – dalszą górę kołysze.
Jak ten skryty poryw widoku i ciszę zatuloną w szumie
szeptanymi pytaniami – wydać?

Jakże w cieniu, pod lipą – przysłowieć?


Kazimierz Wierzyński

Na łące 
 

Leżę na łące,
Nikogo nie ma: ja i słońce.

Ciszą nabrzmiałą i wezbraną
Napływa myśl:
- To pachnie siano.

Wiatr ciągnie po trawach z szelestem,
A u góry

Siostry moje, białe chmury,
Wędrują na wschód.

Czy nie za wiele mi, że jestem?
 


Adam Asnyk

Letni wieczór 

Już zaszedł nad doliną
Złocisty słońca krąg
Ciche odgłosy płyną
Z zielonych pól i łąk.

Dalekie ludzi głosy,
Daleki słychać śpiew
I cichy szelest rosy
Po drżących liściach drzew.

Promieńmi gra różana
Topnieje w sinej mgle,
A świeży zapach siana
Skoszona łąka śle.

Wraz z wonią polnych kwiatów,
 Z gasnącym blaskiem zórz
Cicha poezja światów
W głąb ludzkich spływa dusz.

W półcieniu pierś olbrzymią
Podnoszą widma gór,
Nocnymi mgłami dymią,
Wdziewają płaszcze chmur.

I wiążą swoje skrzydła,
Podarty kryjąc stok
Jak senne malowidła
Powoli toną w mrok.

Wieczoru blask niepewny
Oświetla obraz ten
Ludzie w zadumie rzewnej
Gonią piękności sen.


Danuta Wawiłow

Latem


Leżę sobie w parku
na trawie,
leżę sobie w mieście
Warszawie.

Ważka mi usiadła
na dłoni,
dzwonią gdzieś nad Wisłą
tramwaje,
leci w górze biały
szybowiec,
widzi różne miasta
i kraje.

W trawie są biedronki
i mlecze.
Leżę sobie w Polsce
na świecie.


Czesław Janczarski
Jedziemy na wakacje

Jedziemy na wakacje
do lasu, nad wodę.
Prosimy ciebie, słonko
o piękną pogodę.
Jedziemy na wakacje
nad morze, na plażę.
Kolorowe muszelki
przynieś, falo, w darze.

Jedziemy na wakacje
w te góry wysokie.
Nie chowajcie się, szczyty,
za mgłą, za obłokiem.
Jedziemy na wakacje
Na Mazury? Może!
Wyjrzyj z krzaków, prawdziwku,
czekaj na nas w borze.


Tadeusz Kubiak
Lato 

Bure chmury w dal płyną
nad doliną, niziną...
Odpłynęły, spójrz w górę,
już jest niebo bez chmurek.

Wiatr mknie falą przez żyta,
koniczyna zakwita.
W cieniu lasu znikł zająć,
tam kukułki kukają.

W dali rzeka połyska
niby blacha srebrzysta,
motyl leci ku kwiatom.
Czy już lato? Tak, lato.

Jakże grzeje dziś słonko,
ile ciepła śle w darze!
W twoim cieniu, jabłonka,
odpoczniemy po skwarze.


wtorek, 2 lipca 2013

Wisława Szymborska, Urodziny


Wisława Szymborska (2 lipca 1923 - 1 lutego 2012 r.)
Źródło zdjęcia


Urodziny


Tyle naraz świata ze wszystkich stron świata:
moreny, mureny i morza, i zorze,
i ogień, i ogon, i orzeł, i orzech -
jak ja to ustawię, gdzie ja to położę?
Te chaszcze i paszcze, i leszcze, i deszcze,

bodziszki, modliszki - gdzie ja to pomieszczę?
Motyle, goryle, beryle i trele -
dziękuję, to chyba o wiele za wiele,
Do dzbanka jakiego tam łopian i łopot,
i łubin, i popłoch, i przepych, i kłopot?
Gdzie zabrać kolibra, gdzie ukryć to srebro,
co zrobić na serio z tym żubrem i zebrą?
Już taki dwutlenek rzecz ważna i droga,
a tu ośmiornica i jeszcze stonoga!
Domyślam się ceny, choć cena z gwiazd zdarta -
dziękuję, doprawdy nie czuję się warta.
Nie szkoda to dla mnie zachodu i słońca?
Jak ma się w to bawić osoba żyjąca?
Na chwilę tu jestem i tylko na chwilę:
co dalsze, przeoczę, a resztę pomylę.
Nie zdążę wszystkiego odróżnić od próżni.
Pogubię te bratki w pośpiechu podróżnym.
Już choćby najmniejszy - szalony wydatek:
fatyga łodygi i listek, i płatek
raz jeden w przestrzeni, od nigdy, na oślep,
wzgardliwie dokładny i kruchy wyniośle.
 
 

poniedziałek, 1 lipca 2013

Magdalena Jastrzębska, Pani na Złotym Potoku




Czy historia to tylko dzieje państw, procesy dziejowe stymulowane warunkami ekonomicznymi, postępem naukowym prowadzącymi nas nieuchronnie do krainy wiecznej szczęśliwości ? Nie, dziś już chyba nie mamy wątpliwości, że wizja takiej historii, jaka dominowała przez większą część PRL-u jest zbyt uboga. Ale sprowadzanie historii do listy decyzji władców, którzy wywoływali wojny z powodu chwilowego kaprysu też nie jest prawdziwa. Przecież przeszłość niesie ze sobą tyle ludzkich historii, tajemnic, niezbadanych jeszcze ścieżek, które warto odkryć, aby nie uległy zapomnieniu. I chwała tym, którzy starają się poprzez jednostkowe historie przybliżyć czytelnikom epokę, w której te postacie żyły i w jakiej przyszło im działać.

„Pani na Złotym Potoku” prezentuje nam historię życia Marii Beatrix Raczyńskiej z domu Krasińskiej (1850-84), córki Zygmunta Krasińskiego i członkinię jednej z najznamienitszych polskich rodzin. Muszę przyznać nieskromnie, że historię znam nieco lepiej niż przeciętny obywatel tego kraju, a ta postać nie była mi znana. Z tym większą chęcią i rozbudzonym zainteresowaniem zasiadłam do lektury tej książki. Dodatkową zachętą było moje niezbyt wyraźne wspomnienie wizyty w Złotym Potoku sprzed kilku lat. Ponieważ niewiele zapamiętałam z tamtego pobytu, a i dorobek fotograficzny nie był zbyt owocny, postanowiłam poznać bliżej życie tej, która ukochała to miejsce, chociaż autorka lojalnie uprzedza, że postać Marii Beatrix doczekała się swoistej „czarnej legendy”.

Bohaterka opowieści Magdaleny Jastrzębskiej nie napisała powieści, nie dokonała odkryć naukowych, ale jej życie osadzone w 2 połowie XIX wieku daje czytelnikowi odczuć, jak wyglądało wtedy życie wyższych sfer. A przedstawiciele polskiej arystokracji częściej się wtedy spotykali w Paryżu niż w Warszawie czy Krakowie.
 
Maria Beatrix nie miała łatwego dzieciństwa. Powszechnie znana jest historia małżeństwa Zygmunta Krasińskiego i Elizy z Branickich i wieloletni związek naszego wieszcza z Delfiną Potocką. Życie w takim trójkącie miało na pewno wpływ na kształtowanie się charakteru naszej bohaterki. W pierwszych rozdziałach książki autorka odtwarza atmosferę domu rodzinnego, smutki, a nawet tragedie, jak choćby śmierć młodszej siostry Marii podczas rodzinnego pobytu w Złotym Potoku w 1857 roku. Mało kto zdaje sobie również sprawę, że w rodzinie Krasińskich spustoszenie poczyniła dziedziczna gruźlica. Maria Beatrix, mimo że zmarła zaledwie w wieku 34 lat, i tak żyła najdłużej z czwórki dzieci Zygmunta Krasińskiego, a wychodząc za mąż w 1877 r. była już zupełnie sama na tym świecie. 

Z ciekawością śledziłam koleje losu Marii Beatrix odtworzone pieczołowicie i z wielką starannością przez autorkę. A przyznać trzeba, że nie było to zadanie łatwe. Ba, w obliczu unicestwienia archiwów Raczyńskich i Krasińskich podczas ostatniej wojny, to zadanie wymagające w moim przekonaniu benedyktyńskiej wręcz cierpliwości i pracy w poszukiwaniu jakichkolwiek śladów, wspomnień dotyczących bezpośrednio lub pośrednio głównej bohaterki w wydawnictwach, monografiach i dokumentach epoki. Czasem jest to jedno zdanie, które rzuca światło na myśli i uczucia naszej bohaterki, czasem trochę dłuższa wzmianka. Szczęśliwie, ocalały odpisy listów Marii Beatrix, część korespondencji z ostatnich lat życia została również opublikowana w czasopiśmie „Świt”. Te listy wiele wyjaśniają, zwłaszcza przy opisie chyba największej tajemnicy jej życia, czyli całkowicie poważnej propozycji małżeństwa wystosowanej przez króla Szwecji Karola XV. Warto poznać arcyciekawe szczegóły tego szerzej nieznanego epizodu. Ponieważ liczba Polek na królewskich tronach jest wysoce niezadowalająca (przykład Marii Leszczyńskiej, małżonki Ludwika XV, króla Francji, to dość specyficzny wyjątek od reguły) pozwoliłam sobie poszperać trochę w sieci w poszukiwaniu śladów tego planowanego i pieczołowicie przygotowywanego małżeństwa. Dotarłam do kilku wzmianek na forach dyskusyjnych poświęconych szwedzkiej rodzinie królewskiej, ale postać Marii Krasińskiej i tam owiana jest mgłą tajemnicy. Wielu dyskutantów myli ją z inną Marią Krasińską (1847-1912); przykład takiej pomyłki znajdziecie tu (wpis Marengo). Odkryłam również, że jeden z numerów kwartalnika Royalty Digest Quarterly z 2007 r. zawiera artykuł poświęcony naszej bohaterce, niedoszłej małżonce Karola XV (artykuł pt. "Almost Queen of Sweden and Norway"). Wszystko to świadczy jednak o tym, że szwedzki tron był bardzo, bardzo blisko Marii Beatrix i kto wie, może to królewskie małżeństwo byłoby zupełnie udane.  

Maria Beatrix zmarła młodo, ale jej „czarna legenda” to fakt, utrwalony głównie w książce Edwarda Raczyńskiego, Prezydenta RP na uchodźstwie w latach 1975-86, syna męża Marii z drugiego małżeństwa zawartego po jej śmierci. Magdalena Jastrzębska ciekawie prezentuje rywalizację i dość skomplikowane stosunki rodzinne, jakie łączyły Marię Beatrix z Różą z Potockich, matką Edwarda (nawiasem mówiąc, Róża z Potockich wydaje mi się ogromnie ciekawą postacią i sądzę, że w bliskiej przyszłości postaram się zapoznać również z jej biografią). Zbija również część krytycznych (by nie powiedzieć krytykanckich) opinii wyrażonych w jego książce. Fakt niepochlebnej opinii o „pani na Złotym Potoku” jest zresztą potwierdzony choćby obecnym wpisem w Wikipedii w biogramie jej męża, gdzie bez żadnych wahań stwierdza się, że oba pierwsze małżeństwa Róży z Potockich i Edwarda Raczyńskiego były nieudane i zawarte niemal jednocześnie, gdy tymczasem Róża poślubiła brata Marii Beatrix w 1868 r., a Maria Beatrix Edwarda w 1877 r., tak więc dzieli je 9 lat i raczej trudno tutaj o jednoczesną akcję „dywersyjną” rodzeństwa Krasińskich mającą na celu rozbicie związku Róży i Edwarda. :)



„Pani na Złotym Potoku” jest ładnie wydana. Uwagę zwraca wysmakowana okładka, a dama na niej widniejąca zaciekawia i intryguje. Niemniej jednak, z przykrością zauważyłam też trzy błędy korektorskie: dwie pomyłki w datach (s. 45 i 104) i jedno urwane zdanie (s. 160). Wielka szkoda, gdyż tego typu błędy korektorskie w przypadku biografii są szczególnie istotne i zwracają uwagę czytelnika, a jednocześnie podważają wysiłek autora włożony w przygotowanie książki. 

W moim odczuciu, w Polsce ciągle pojawia się zbyt mało książek biograficznych opowiadających o życiu ludzi, którzy może nie mieli bezpośredniego wpływu na dzieje kraju i jego kultury, ale którzy współtworzyli i wzbogacali daną epokę. W niektórych krajach w każdej księgarni można natknąć się na oddzielne półki tylko z biografiami dotyczącymi również osób kompletnie nieznanych obcokrajowcom. Magdalena Jastrzębska stara się wypełnić tę lukę swoimi starannie przygotowanymi książkami biograficznymi poświęconymi losom pięknych polskich arystokratek, których dzieje nie są powszechnie znane, a których życie dołożyło przecież swoją malutką cegiełkę do pejzażu epoki, w której przyszło im żyć. Wielką pracę wykonuje również wydawnictwo LTW wydając wiele wspomnień, biografii dotyczących skomplikowanych polskich losów. 

Jestem pełna podziwu dla autorki za ogromny wkład pracy w przygotowanie tej książki. Bibliografia zamieszczona na końcu książki jest imponująca. Mogę się tylko domyślać, ile godzin trzeba było spędzić na poszukiwaniach w bibliotekach (tradycyjnych i cyfrowych) w stosach książek i czasopism. Ale efekt końcowy jest godnym uwieńczeniem tej ciężkiej pracy. Z wyrwanych przeszłości skrawków autorka „uszyła” naprawdę piękną i niebanalną opowieść.



Magdalena Jastrzębska (ur. 1971) – autorka kilku powieści biograficznych: "Historia pięknej kobiety. Opowieść o Teofili z Morawskich Radziwiłłowej" (2000), "Rokoko, dama i gilotyna. Historia księżnej Rozalii z Chodkiewiczów Lubomirskiej" (2005), "Tajemnice księżnej Doroty Czartoryskiej" (2007), "Dama w jedwabnej sukni. Opowieść o księżniczce Helenie Sanguszkównie" (2012). Prowadzi bloga "O biografiach i innych drobiazgach...".


Autor: Magdalena Jastrzębska
Wydawnictwo: LTW
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 184

Autorzy

Agopsowicz Monika Albaret Celeste Albom Mitch Alvtegen Karin Austen Jane Babina Natalka Bachmann Ingeborg Baranowska Małgorzata Becerra Angela Beekman Aimee Bek Aleksander Bellow Saul Bennett Alan Besala Jerzy Bobkowski Andrzej Bogucka Maria Bonda Katarzyna Borkowska Urszula Bowen Rhys Brabant Hyacinthe Braine John Brodski Josif Calvino Italo Castagno Dario Cegielski Tadeusz Cejrowski Wojciech Cherezińska Elżbieta Cleeves Ann Courtemanche Gil Covey Sean Crummey Michael Cusk Rachel Czapska Maria Czarnecka Renata Czarnyszewicz Florian Czwojdrak Bożena Dallas Sandra Didion Joan Dmochowska Emma Doctorow E.L. Domagalski Dariusz Domańska-Kubiak Irena Dostojewska Anna Drewniak Wojciech Drinkwater Carol Drucka Nadzieja Druckerman Pamela Dunlop Fuchsia Dyer Wayne Edwardson Ake Evans Richard Fabiani Bożena Fadiman Anne Faulkner William Fiedler Arkady Filipowicz Wika Fletcher Susan Fogelström Per Anders Fowler Karen Joy Frankl Viktor Franzen Jonathan Frayn Michael Fredro Aleksander Fryczkowska Anna Fønhus Mikkjel Gaskell Elizabeth Genow Magdalena Gilmour David Giordano Paolo Goetel Ferdynand Goethe Johann Wolfgang Gołowkina Irina Grabowska-Grzyb Ałbena Grabski Maciej Green Penelope Grimes Martha Grimwood Ken Gunnarsson Gunnar Gustafsson Lars Gutowska-Adamczyk Małgorzata Guzowska Marta Hagen Wiktor Hamsun Knut Hejke Krzysztof Helsztyński Stanisław Hen Józef Herbert Zbigniew Hill Napoleon Hill Susan Hoffmanowa Klementyna Holt Anne Hovsgaard Jens Hulova Petra Ishiguro Kazuo Iwaszkiewicz Jarosław Iwaszkiewiczowa Anna Jaffrey Madhur Jahren Hope Jakowienko Mira Jamski Piotr Jaruzelska Monika Jastrzębska Magdalena Jersild Per Christian Jurgała-Jureczka Joanna Jörgensdotter Anna Kaczyńska Marta Kallentoft Mons Kanger Thomas Kanowicz Grigorij Karlsson Elise Karon Jan Karpiński Wojciech Kaschnitz Marie Luise Kolbuszewski Jacek Komuda Jacek Kowecka Elżbieta Kościński Piotr Kraszewski Józef Ignacy Kroh Antoni Kruusval Catarina Krzysztoń Jerzy Kręt Helena Kuncewiczowa Maria Kutyłowska Helena Lackberg Camilla Lanckorońska Karolina Lander Leena Larsson Asa Laurain Antoine Lehtonen Joel Loreau Dominique cytaty Lupton Rosamund Lurie Alison Maciejewska Beata Maciorowski Mirosław Mackiewicz Józef Magris Claudio Malczewski Rafał Maloney Alison Manguel Alberto Mankell Henning Mann Wojciech Mansfield Katherine Marai Sandor Marias Javier Marinina Aleksandra Marklund Liza Marquez Gabriel Masłoń Krzysztof Mazzucco Melania Małecki Jan McKeown Greg Meder Basia Meller Marcin Meredith George Michniewicz Tomasz Mitchell David Mizielińscy Miłoszewski Zygmunt Mjaset Christer Mrożek Sławomir Mukka Timo Murakami Haruki Musierowicz Małgorzata Musso Guillaume Myśliwski Wiesław Nair Preethi Naszkowski Zbigniew Nesbø Jo Nesser Hakan Nicieja Stanisław Nothomb Amelie Nowakowski Marek Nowik Mirosław Obertyńska Beata Oksanen Sofi Orlińska Zuzanna Ossendowski Antoni Ferdynand Pająk-Puda Dorota Paukszta Eugeniusz Pawełczyńska Anna Pawlikowski Michał Pezzelli Peter Pilch Krzysztof Platerowa Katarzyna Plebanek Grażyna Proust Marcel Pruszkowska Maria Pruszyńska Anna Przedpełska-Trzeciakowska Anna Puchalska Joanna Puzyńska Katarzyna Płatowa Wiktoria Quinn Spencer Rabska Zuzanna Rankin Ian Rejmer Małgorzata Reszka Paweł Rutkowski Krzysztof Rylski Eustachy Sadler Michael Safak Elif Schirmer Marcin Seghers Jan Sobański Antoni Sobolewska Justyna Staalesen Gunnar Stanowski Krzysztor Stasiuk Andrzej Stec Ewa Stenka Danuta Stockett Kathryn Stulgińska Zofia Susso Eva Sypuła-Gliwa Joanna Szabo Magda Szalay David Szarota Piotr Szczygieł Mariusz Szejnert Małgorzata Szumska Małgorzata Terzani Tiziano Theorin Johan Thompson Ruth Todd Jackie Tomkowski Jan Tristante Jeronimo Tullet Herve Velthuijs Max Venclova Tomas Venezia Mariolina Vesaas Tarjei Wachowicz-Makowska Jolanta Waltari Mika Warmbrunn Erika Wassmo Herbjørg Wasylewski Stanisław Wałkuski Marek Wańkowicz Melchior Weissensteiner Friedrich White Patrick Wiechert Ernst Wieslander Jujja Włodek Ludwika Zevin Gabrielle Zyskowska-Ignaciak Katarzyna de Blasi Marlena Ładyński Antonin Łapicka Zuzanna Łopieńska Barbara Łozińska Maja Łoziński Mikołaj Żylińska Jadwiga
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...