Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Współczesna Proza Światowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Współczesna Proza Światowa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 lutego 2016

Patrick White, Wiwisekcja


 
 
 
Po lekturze „Przepaski z liści” zaintrygowała mnie osoba I twórczość Patricka White’a. Postanowiłam więc sięgnąć po jego kolejną książkę. Tym razem padło na „Wiwisekcję”.

Akcja toczy się w dwudziestowiecznej Australii. Jest to dość naturalistyczna historia życia australijskiego malarza Hurtle’a Duffielda, który urodził się i dorastał w biednej, wielodzietnej rodzinie. Jako podrośnięty już chłopak został niejako kupiony przez bogate małżeństwo Courtneyów, u których jego matka pracowała jako praczka. Courtneyowie mieli jedyną córkę, kaleką Rose, postanowili więc zaadoptować Hurtleya (za stosowną gratyfikacją finansową dla rodziców chłopaka), którego bystrość umysłu i inteligencja urzekła panią Courtney.

Hurtle pozornie dobrze się odnajduje w nowej rzeczywistości, choć dręczy go podskórny niepokój i żal, który znajduje ujście w nagłej decyzji zaciągnięcia się na front I wojny światowej w Europie. W ten sposób zrywa kontakty z Courtneyami, a zwłaszcza z przybraną matką, która chciała sterować jego życiem, i wraca do swojego prawdziwego nazwiska, którym będzie się posługiwał jako początkujący, a potem coraz bardziej znany malarz.

White przedstawia czytelnikowi życie Duffielda w sposób chropowaty, nie omijając naturalistycznych aspektów, co niejako symbolizuje tytuł książki. Jego doświadczenia z dzieciństwa, związki z kobietami, kariera malarska, więź z przybraną kaleką siostrą, z którą odnawia kontakt po wielu latach rozłąki – wszystko to poznajemy od środka, nie ma tu blichtru i lukru, tylko ciężka harówka okraszona solidną dawką naturalizmu. Związki miłosne Duffielda również nie przypominają wzniosłych uczuć. Ich siłą napędową jest zmysłowość. Choć odgrywał kluczową rolę w jego twórczości, próżno szukać tu wzniosłości i romantycznych uniesień, za to jest pot, łzy, mocz. Nawet moment pewnej iluminacji owocujący jednym z najważniejszych obrazów bohatera jest dość trywialny i stanowi połączenie zmysłowości i fizjologii. Hurtle jest artystą, jego obrazy to jego życie wyznaczające kolejne etapy życia.

Ta książka to kawałek świetnej prozy wymagającej skupienia, ale nie nazbyt trudnej w odbiorze dla przeciętnego czytelnika mimo pokaźnej objętości. Tym, co zwróciło moją uwagę była plastyczność opisów, która powodowała, że kilka scen wręcz skojarzyło mi się z kadrami filmowymi. Mimo upływu dobrych kilku miesięcy od lektury książki kilka z tych scen nadal mam przed oczami. Szkoda więc, że ta książka – o ile mi wiadomo - nie została sfilmowana. W zetknięciu z taką literaturą wszystkie moje opinie stają się płaskie i trywialne, więc ograniczę się do stwierdzenia, że naprawdę warto sięgnąć po „Wiwisekcję” i poznać twórczość Patricka White’a. Zasługuje na to!

 

Autor: Patrick White
Tytuł oryginalny: The Vivisector
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
Seria: Współczesna Proza Światowa
Tłumacz: Maria Skibniewska
Rok wydania: 1973
Liczba stron: 736

środa, 18 listopada 2015

Italo Calvino, Jeśli zimową nocą podróżny




 

„Zabierasz się do czytania nowej powieści Italo Calvina „Jeśli zimową nocą podróżny. Rozluźnij się. Wytęż uwagę. Oddal od siebie każdą inną myśl. Pozwól, aby świat, który cię otacza, rozpłynął się w nieokreślonej mgle. Drzwi lepiej zamknąć, tam zawsze gra telewizor. Powiedz im to od razu: „Nie, nie chcę oglądać telewizji!”. Podnieś głos, inaczej cię nie usłyszą: „Czytam! Nie chcę, aby mi przeszkadzano!” (s.7, początek)

Twórczość Italo Calvino nie przestaje mnie zadziwiać. Choć autor nie żyje od 1985 r. dopiero teraz czytam jego książki i przeżywam całą gamę uczuć: żalu, że tak późno trafiłam na jego książki, radości, że jednak po nie sięgnęłam, zaskoczenia, że można pisać w sposób tak uniwersalny i niemal mistyczny o książkach i czytelnictwie.

„Jeśli zimową nocą podróżny” to jedna z jego najbardziej znanych książek. Czytałam ją w dość kryzysowym momencie, gdy codzienne obowiązki nieco mnie przytłoczyły i lektura zeszła na dalszy plan. Co więcej, piszę ten tekst mniej więcej dwa miesiące po lekturze książki co nawet jak na moje zwyczaje jest dość odległe w czasie i nie wpływa na świeżość wrażeń. Tak więc będą to raczej dość ogólne reminiscencje z lektury książki, którą niewątpliwie warto przeczytać raz i przypominać sobie te lekturę co jakiś czas.

Tej książki nie da się streścić, jest to swoisty rebus – 10 różnych gatunkowo opowieści urwanych w kulminacyjnym momencie. Każdy tekst zawiera odniesienia i skojarzenia literackie bardziej lub mniej czytelne. Nie należy czytać tej książki zbyt szybko, powinno się ją smakować. Gdy przeczytamy ją szybko i bezrefleksyjnie, najpewniej nas zawiedzie. Gdy poświęcimy jej nieco więcej czasu może odnajdziemy chociaż kilka olśnień, ale należy mieć na uwadze, że to niełatwa proza i w pewnym momencie, gdzieś w połowie, można się nieco zniechęcić bądź zirytować, gdyż czytelnik nie ogarnia sensu tych urwanych opowieści. Calvino bawi się z nami w kotka i myszkę, ale ja akurat lubię takie łamigłówki literackie, jaką niewątpliwie jest ta książka, więc nie mam nic przeciwko tej formie opowieści o literaturze, która przecież jest zwykle rozrywką i frajdą, ale może być również tajemnicą.

Nasza percepcja tej książki może ulegać zmianie wraz z dojrzewaniem. Nie mogę powiedzieć, żeby ta książka zbiła mnie z nóg i sprawiła, że zaniemówiłam z zachwytu, momentami miałam wrażenie, że jest nierówna, ale na pewno mnie ona zaintrygowała. Nie zapomnę jej, to nie tylko książka rebus bawiąca się formą, ale również książka o miłości do książek i literatury. Jeśli tylko będzie to możliwe nie odmówię sobie zapewne powtórnej lektury.

Poniżej, dla zachęty dla moli książkowych fragment powieści z kategoriami książek, z którymi chyba każdy z nas miał do czynienia.



„Jeszcze w oknie wystawy dostrzegłeś okładkę z poszukiwanym tytułem. Podążając tym widocznym tropem, utorowałeś sobie drogę poprzez zwarte zasieki Książek Nigdy Nie Przeczytanych, które spoglądały na ciebie ponuro z księgarskich stołów i półek, usiłując cię onieśmielić. Lecz ty wiesz, że nie powinieneś dać się zbić z tropu, że pośród nich rozciągają się całe hektary Książek, Których Równie Dobrze Możesz Nie Czytać, Książek Przeznaczonych Do Innych Celów Niż Lektura, Książek Przeczytanych Jeszcze Zanim Je Otwarto Gdyż Należą Do Kategorii Tych Co Zostały Przeczytane Jeszcze Przed Napisaniem. Pokonujesz pierwszy obwód przedmurza i oto rusza na ciebie piechota Książek Które Z Pewnością Byś Przeczytał Gdybyś Miał Przed Sobą Więcej Niż Jedno Życie Ale Niestety Dni Ci Przeznaczonych Jest Tyle Ile Jest. Jednym susem przeskakujesz przez nie i kierujesz się pomiędzy zastępy Książek Które Masz Zamiar Przeczytać Chociaż Przedtem Powinieneś Przeczytać Inne, te Nazbyt Drogie Które Będziesz Mógł Kiedyś Kupić Za Pół Ceny. Książek Idem Jak Powyżej Gdy Ukażą Się W Wydaniu Kieszonkowym. Książek Które Przeczytali Już Wszyscy A Zatem Jest Tak Jakbyś Ty Przeczytał Je Także. Udaremniając te ataki, zmierzasz pod wieże fortyfikacji, gdzie stawiają opór

Książki Które Od Dawna Zamierzasz Przeczytać,
Książki Których Od Lat Poszukujesz Bez Powodzenia,
Książki Które Dotyczą Tego Czym Się Właśnie Zajmujesz,
Książki Które Chcesz Mieć Pod Ręką Na Wszelki Wypadek,
Książki Które Mógłbyś Odłożyć Na Wakacyjną Lekturę,
Książki Którymi Mógłbyś Zapełnić Wolne Miejsce W Twojej Bibliotece,
Książki Które Rozbudzają W Tobie Ciekawość Niespodziewaną Gwałtowną i Niezbyt Wyraźnie Usprawiedliwioną.

Tak oto zdołałeś ograniczyć siły zbrojne do zbioru z pewnością nadal do pokaźnego, lecz dającego się sprowadzić do skończonej liczby, chociaż to uczucie względnej ulgi nadal nękają podjazdy Książek Dawno Temu Przeczytanych Które Należałoby Przeczytać Ponownie, a także podjazdy Książek Pozornie Przez Ciebie Przeczytanych Które Najwyższy Czas Byłoby Przeczytać Naprawdę.

Uwalniasz się biegnąc zygzakiem i jednym skokiem wpadasz do twierdzy Nowości Których Autor Bądź Tematyka Wzbudzają Twoją Ciekawość. W samej warowni również możesz zrobić wyłom wśród oddziałów obrońców, dzieląc je na Nowości Których Autor Bądź Tematyka Nowymi Nie Są (dla ciebie lub w ogóle) oraz na Nowości Których Autorzy Lub tematyka Są Zupełnie Nieznani (przynajmniej tobie), możesz także zbadać przyczyny swojego zainteresowania, określić, w jakim stopniu rozbudzają je twoje nowe potrzeby i oczekiwania wobec tego co jest nowe i wobec tego, co nowe nie jest (wobec nowości, której poszukujesz w tym, co nie jest nowe, i wobec tego, co nie jest nowe, a czego poszukujesz w nowości). (strony 9-10)

 
Autor: Italo Calvino
Tytuł oryginalny: Se una notte d'inverno un viaggiatore
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
Tłumacz: Anna Wasilewska
Seria: Współczesna Proza Światowa
Rok wydania: 1989
Liczba stron: 268

 

wtorek, 12 maja 2015

Patrick White, Przepaska z liści






„W każdej kobiecie są tajemne głębie, o których sama nawet nic nie wie, dopóki wcześniej czy później coś ich nie wzburzy.” (s. 20)

Od dłuższego czasu intrygowała mnie twórczość Patricka White’a. Nie dlatego, że dostał literackiego Nobla, i nawet nie dlatego, że pochodzi z Australii, która fascynuje swoją tajemniczością i ogromem, ale dlatego, że zetknęłam się z kilkoma intrygującymi opiniami nt. wrażeń z lektury jego książek. Zdawałam sobie sprawę, że książki White’a stanowią spore wyzwanie intelektualne, postanowiłam jednak je podjąć, a na pierwsze spotkanie z niepokornym Australijczykiem wybrałam „Przepaskę z liści”, która – sądząc z opisu – mogła przypaść mi do gustu. 

Historia toczy się w 1836 r. Ellen Roxburgh, pochodząca z ubogiej kornwalijskiej rodziny, odwiedza wraz ze swym bogatym, dużo starszym i chorowitym mężem szwagra, Garneta, przystojnego, ale budzącego niepokój mężczyznę, osiadłego na Ziemi Van Diemena (dzisiejsza Tasmania). Ellen i Austin przebywają czas jakiś u Garneta, bracia odnawiają kontakty. Goście z Anglii nawiązują kontakty towarzyskie z tamtejszym (niezbyt licznym) tzw. dobrym towarzystwem. Po jakimś czasie oboje decydują się na dość raptowny powrót niezbyt okazałym statkiem „Bristol Maid”. Prawdę mówiąc jest to dość mało okazała łajba, która wkrótce osiada na rafie, a spośród rozbitków ratuje się jedynie pani Roxburgh, która dołącza do tubylczego plemienia przemierzając wraz z nim spore dystanse. Spotyka na swojej drodze zbiegłego katorżnika, który dołączył do tubylców i pomaga jej on w powrocie do cywilizacji.

Pani Roxburgh jest główną bohaterką powieści i muszę przyznać, że portret nakreślony przez pisarza jest bardzo sugestywny. Od pierwszych stron lektury czuje się jakiś podskórny niepokój w odniesieniu do tej bohaterki. Jest w niej tajemnica i niedopowiedzenie wynikające z jej egzystencji na granicy dwóch światów. W Anglii była prostą dziewczyną, nawykłą do biedy i niedostatku. Małżeństwo z bogatym i pochodzącym z dobrej rodziny mężczyzną wyniosło ją do innej sfery społecznej, do której zwyczajów musiała się dostosować. Za radą teściowej prowadzi dziennik stanowiący powszechną rozrywkę wielkich dam, ale co i rusz pojawiają się tam błędy ortograficzne podkreślające jej obcość. Pani Roxburgh jest kobietą zmysłową, o czym może się przekonać w Tasmanii, ale jednocześnie przestrzega sumiennie wszelkich zasad obowiązujących w towarzystwie. I wreszcie katastrofa, która zmusiła ją nie tylko do pozbycia się ubrania, ale przewartościowała również jej sposób zachowania typowy dla wyższych warstw. Aby przeżyć musiała się dostosować do norm obowiązujących w świecie aborygenów. I robi to znakomicie. 

Najbardziej fascynującą częścią lektury jest właśnie pobyt Ellen Roxburgh wśród tubylców. Zdążyliśmy ją nieźle poznać, gdyż katastrofa statku ma miejsce mniej więcej w połowie książki, a jednak obserwowanie procesu jej adaptacji w kompletnie nieznanym miejscu, tak odległym od jej zwykłej egzystencji, budzi naszą fascynację przemieszaną z obawą, lękiem i ciekawością. Tak naprawdę, chyba najtrudniejszym dla niej momentem jest powrót do cywilizacji po przeżyciach związanych z kolejnymi etapami podróży po nieznanym lądzie.

Ta książka i ta bohaterka zostają w pamięci. Początkowo akcja toczy się wolno, niemal ślamazarnie, ale jest to celowe działanie autora, który pozwala nam dzięki temu poznać osobowość Ellen, a dopiero potem jesteśmy świadkami jej stopniowej przemiany duchowej. Swoistym majstersztykiem jest rozmowa dwóch pań z towarzystwa otwierająca powieść. Dopiero, gdy czytamy ją po zakończeniu lektury książki, dociera do nas, że ta właśnie rozmowa sygnalizuje, a może wzbudza w nas, nieuchwytną aurę tajemnicy otaczającej główną bohaterkę. 

Gdy czytałam tę książkę przenosiłam się do innego świata wykreowanego przez pisarza. Miała ona wobec mnie jakąś magnetyczną moc pozwalającą na bezpośredni kontakt z Ellen Roxburgh, tak daleką, a pod wieloma względami tak bliską współczesnym kobietom. Może trochę idealizuję, ale książka naprawdę przypadła mi do gustu poprzez swoją odmienność i – mimo rzucającej się w oczy egzotyki – uniwersalność przekazu.

Czy polecam „Przepaskę z liści”? Tak, zdecydowanie. To oryginalna historia o nieco głębszym sensie niż warstwa fabularna. Choć początek może się wydać nieco niemrawy, to druga połowa książki wynagradza wszelkie trudy. Dla mnie jest to zachęta do poznania innych książek Patricka White’a, które, zgodnie z opiniami wielu krytyków, są znacznie trudniejsze w odbiorze niż książka, którą miałam przyjemność przeczytać.
 
 
Autor: Patrick White
Tytuł oryginalny: A Fringe of Leaves
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
Seria: Współczesna Proza Światowa
Tłumacz: Maria Skibniewska
Rok wydania: 1980
Liczba stron: 389

 
 

wtorek, 10 lutego 2015

E. L. Doctorow, Jezioro Nurów





Ostatnio w swoich wyborach czytelniczych oddaliłam się nieco od beletrystyki preferując literaturę wspomnieniową. Ale podczas jednej z ostatnich wizyt w bibliotece postanowiłam zabawić się w swoiste „chybił trafił” i w ten sposób w moje ręce trafiło „Jezioro Nurów” E.L. Doctorowa. Czy było to trafienie w „szóstkę”?

Akcja tej wydanej w 1980 r. książki toczy się w latach 30-tych XX w. podczas Wielkiego Kryzysu. Głównym bohaterem jest Joe Paterson, młody chłopak, który chce się wyrwać ze swojego środowiska. Po odejściu z domu trafia m.in. do wędrownej trupy cyrkowej; gdy pewnej nocy przed jego oczami przejeżdża prywatny pociąg, a w nim widzi cudnej urody dziewczynę, postanawia podążyć jego śladem. W ten sposób dociera do położonej nad jeziorem Nurów posiadłości Bennetta, bogatego przedsiębiorcy, gdzie zatrzymuje się przez pewien czas poznając Warrena Penfielda, poetę i tamtejszego rezydenta, którego koleje życia można potraktować jako lustrzane odbicie Joe. Odnajduje tam też dziewczynę…

Pierwszym skojarzeniem, jakie przywodzi mi na myśl ta książka jest jej trudność formalna. Muszę przyznać, że bez problemu mogę ją określić jako „eksperymentalną”, gdyż narracja zaskakuje czytelnika niemal na każdej stronie. Oczywiście, jest ona nielinearna, prowadzona w sposób zmienny, a więc w jednym rozdziale występuje narrator opisujący akcję z pozycji bohatera, by w następnym rozdziale, podjętym w momencie zakończenia poprzedniego fragmentu, przejść na narratora w trzeciej osobie. Odnajdziemy tu również elementy tzw. „strumienia świadomości”, a także poezji. Te ostatnie formy narracji dotyczą głównie przeżyć Warrena Penfielda będącego drugim pod względem ważności bohaterem tej książki. Z powyższych względów miałam niejakie trudności we wgłębieniu się w treść, gdy jednak przywykłam do stylu narracji mogłam oddać się lekturze tej naprawdę interesującej książki.

Z jednej strony możemy zobaczyć mroczną stronę Wielkiego Kryzysu Ameryki, gdy wielcy przedsiębiorcy wyzyskują robotników do cna używając do tego celu armii łamistrajków, „wtyczek” w kierownictwie związków zawodowych i sił policyjnych. W pamięci pozostaje nam niecny proceder wykorzystywania w najgorszy możliwy sposób istot upośledzonych, „dziwadeł”, uchodzących za atrakcje objazdowych cyrków. Opisy, zwłaszcza te dotyczące rzeczywistości prowincjonalnego cyrku, należą do najbardziej naturalistycznych w tej książce.

Z drugiej strony, można też być świadkiem niebanalnej historii aktywnej jednostki obdarzonej nieposkromioną chęcią wyrwania się z przypisanego sobie otoczenia i dążącej do ziszczenia swych marzeń. Joe Paterson jest młodzieńcem przepełnionym wolą życia i stara się nie pozostać w jednym miejscu. Wykorzystując swoje zdolności, bezczelność i spryt chce zmienić swoje życie może poprzez dotarcie do wymarzonej Kalifornii, a może do osiągnięcia wolności wewnętrznej, która jest niezależna od miejsca zamieszkania i którą mu radzi Bennett, właściciel jeziora Nurów tymi słowy:
 
„Wyskrob sobie miejsce na świecie, zajmij je, urządź się w nim, ale niech będzie zgodne z twoją naturą. Możesz zarządzać wielką korporacją albo zbierać stokrotki w polu, obojętne, co człowiek robi, byle to robił dobrze, byle żył pełnią życia, jakiekolwiek ono jest, byle był sobą. Jeżeli ci się to uda, to powiem ci, że zrobiłeś więcej niż większość ludzi na świecie.” (s. 127)

Warren Penfield jest w moim odbiorze odwrotnością postaci Joe. Gdy ten ostatni jest aktywny, podstawową cechą Penfielda jest bierność; gdy Joe nie zadowala się „małą stabilizacją”, Penfield nie widzi sensu rezygnacji z oferty gwarantującej mu spokojne życie; gdy Joe chce się wyrwać w świat z posiadłości Bennetta i jest ona dla niego jakby początkiem jego drogi, Penfield – którego życie było pełne dramatycznych zwrotów, czego dowiadujemy się z retrospektywnych zapisów – zmierzał jakby do tego miejsca, które dla niego oznaczało schyłek, dla Joe to zaś początek jego drogi. Jezioro Nurów jest kwintesencją pragnień obu bohaterów. Penfield zadowala się okruchami z pańskiego stołu, dla Patersona to marzenie, do którego dąży, to również miejsce, z którego poszybował w górę, które ucieleśniło jego marzenia. Książka kończy się dość niejednoznacznym podsumowaniem „amerykańskiego snu”, ale dobra literatura potrafi nadać życiu wiele odcieni szarości i to jest w niej piękne.

Nie jest to książka łatwa w odbiorze, wręcz przeciwnie! Sądzę, że wielu czytelników może odłożyć ją z niesmakiem i z poczuciem rozczarowania, ja jednak odnalazłam w tej książce sporo prawdy o życiu. Oceniam ją jako bardzo ciekawe doświadczenie czytelnicze. Nie jest to może „trafienie szóstki” w Totka, nie mogłabym jej zaliczyć do kategorii arcydzieł, ale to naprawdę dobra i ambitna proza. Taka na piątkę.


Edgar Lawrence Doctorow (ur. 1931) - amerykański pisarz nagrodzony National Book Critics Circle Award, National Book Award i PEN/Faulkner Prize. Młodość spędził w Nowym Jorku, ukończył tam Uniwersytet Columbia. Wykładał literaturę na wielu amerykańskich uniwersytetach, działał w stowarzyszeniu twórczym Authors Guild of America oraz w amerykańskim Pen Clubie.

 

Autor: E. L. Doctorow
Tytuł oryginalny: Loon Lake
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
Seria: Współczesna Proza Światowa
Tłumacz: Mira Michałowska
Rok wydania: 1991
Liczba stron: 296

 

Autorzy

Agopsowicz Monika Albaret Celeste Albom Mitch Alvtegen Karin Austen Jane Babina Natalka Bachmann Ingeborg Baranowska Małgorzata Becerra Angela Beekman Aimee Bek Aleksander Bellow Saul Bennett Alan Besala Jerzy Bobkowski Andrzej Bogucka Maria Bonda Katarzyna Borkowska Urszula Bowen Rhys Brabant Hyacinthe Braine John Brodski Josif Calvino Italo Castagno Dario Cegielski Tadeusz Cejrowski Wojciech Cherezińska Elżbieta Cleeves Ann Courtemanche Gil Covey Sean Crummey Michael Cusk Rachel Czapska Maria Czarnecka Renata Czarnyszewicz Florian Czwojdrak Bożena Dallas Sandra Didion Joan Dmochowska Emma Doctorow E.L. Domagalski Dariusz Domańska-Kubiak Irena Dostojewska Anna Drewniak Wojciech Drinkwater Carol Drucka Nadzieja Druckerman Pamela Dunlop Fuchsia Dyer Wayne Edwardson Ake Evans Richard Fabiani Bożena Fadiman Anne Faulkner William Fiedler Arkady Filipowicz Wika Fletcher Susan Fogelström Per Anders Fowler Karen Joy Frankl Viktor Franzen Jonathan Frayn Michael Fredro Aleksander Fryczkowska Anna Fønhus Mikkjel Gaskell Elizabeth Genow Magdalena Gilmour David Giordano Paolo Goetel Ferdynand Goethe Johann Wolfgang Gołowkina Irina Grabowska-Grzyb Ałbena Grabski Maciej Green Penelope Grimes Martha Grimwood Ken Gunnarsson Gunnar Gustafsson Lars Gutowska-Adamczyk Małgorzata Guzowska Marta Hagen Wiktor Hamsun Knut Hejke Krzysztof Helsztyński Stanisław Hen Józef Herbert Zbigniew Hill Napoleon Hill Susan Hoffmanowa Klementyna Holt Anne Hovsgaard Jens Hulova Petra Ishiguro Kazuo Iwaszkiewicz Jarosław Iwaszkiewiczowa Anna Jaffrey Madhur Jahren Hope Jakowienko Mira Jamski Piotr Jaruzelska Monika Jastrzębska Magdalena Jersild Per Christian Jurgała-Jureczka Joanna Jörgensdotter Anna Kaczyńska Marta Kallentoft Mons Kanger Thomas Kanowicz Grigorij Karlsson Elise Karon Jan Karpiński Wojciech Kaschnitz Marie Luise Kolbuszewski Jacek Komuda Jacek Kowecka Elżbieta Kościński Piotr Kraszewski Józef Ignacy Kroh Antoni Kruusval Catarina Krzysztoń Jerzy Kręt Helena Kuncewiczowa Maria Kutyłowska Helena Lackberg Camilla Lanckorońska Karolina Lander Leena Larsson Asa Laurain Antoine Lehtonen Joel Loreau Dominique cytaty Lupton Rosamund Lurie Alison Maciejewska Beata Maciorowski Mirosław Mackiewicz Józef Magris Claudio Malczewski Rafał Maloney Alison Manguel Alberto Mankell Henning Mann Wojciech Mansfield Katherine Marai Sandor Marias Javier Marinina Aleksandra Marklund Liza Marquez Gabriel Masłoń Krzysztof Mazzucco Melania Małecki Jan McKeown Greg Meder Basia Meller Marcin Meredith George Michniewicz Tomasz Mitchell David Mizielińscy Miłoszewski Zygmunt Mjaset Christer Mrożek Sławomir Mukka Timo Murakami Haruki Musierowicz Małgorzata Musso Guillaume Myśliwski Wiesław Nair Preethi Naszkowski Zbigniew Nesbø Jo Nesser Hakan Nicieja Stanisław Nothomb Amelie Nowakowski Marek Nowik Mirosław Obertyńska Beata Oksanen Sofi Orlińska Zuzanna Ossendowski Antoni Ferdynand Pająk-Puda Dorota Paukszta Eugeniusz Pawełczyńska Anna Pawlikowski Michał Pezzelli Peter Pilch Krzysztof Platerowa Katarzyna Plebanek Grażyna Proust Marcel Pruszkowska Maria Pruszyńska Anna Przedpełska-Trzeciakowska Anna Puchalska Joanna Puzyńska Katarzyna Płatowa Wiktoria Quinn Spencer Rabska Zuzanna Rankin Ian Rejmer Małgorzata Reszka Paweł Rutkowski Krzysztof Rylski Eustachy Sadler Michael Safak Elif Schirmer Marcin Seghers Jan Sobański Antoni Sobolewska Justyna Staalesen Gunnar Stanowski Krzysztor Stasiuk Andrzej Stec Ewa Stenka Danuta Stockett Kathryn Stulgińska Zofia Susso Eva Sypuła-Gliwa Joanna Szabo Magda Szalay David Szarota Piotr Szczygieł Mariusz Szejnert Małgorzata Szumska Małgorzata Terzani Tiziano Theorin Johan Thompson Ruth Todd Jackie Tomkowski Jan Tristante Jeronimo Tullet Herve Velthuijs Max Venclova Tomas Venezia Mariolina Vesaas Tarjei Wachowicz-Makowska Jolanta Waltari Mika Warmbrunn Erika Wassmo Herbjørg Wasylewski Stanisław Wałkuski Marek Wańkowicz Melchior Weissensteiner Friedrich White Patrick Wiechert Ernst Wieslander Jujja Włodek Ludwika Zevin Gabrielle Zyskowska-Ignaciak Katarzyna de Blasi Marlena Ładyński Antonin Łapicka Zuzanna Łopieńska Barbara Łozińska Maja Łoziński Mikołaj Żylińska Jadwiga
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...