poniedziałek, 28 lipca 2014

Książki i ja :)





Guciamal zaprasza, a ja się temu nie umiem oprzeć i zanudzę Was dzisiaj swoimi wynurzeniami o mojej biblioteczce (a właściwie biblioteczkach) i zwyczajach czytelniczych. Żeby nie przedłużać, zaczynam zgodnie z listą pytań zaproponowanych przez Guciamal zainspirowanej przez rozmowy Barbary Łopieńskiej.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
1.Jak powstała twoja biblioteka? 

Przyznam, że po rodzicach nie odziedziczyłam zbyt wielu książek i to ja jestem główną "siłą sprawczą" przy tworzeniu swojej biblioteki. W dzieciństwie otrzymałam w prezencie wiele książek, później również nagród szkolnych. Znakomita ich większość gdzieś przepadła, ale kilka książek jakimś cudem się uchowało, np. mocno zaczytane „Dzieci z Bullerbyn” czy „Kubuś Puchatek”. Moja Mama na pewnym etapie stwierdziła jednak, że nie jest w stanie wybierać dla mnie książek i lepiej, żebym sama sobie coś kupiła na prezent. :) Z zasobów rodzinnych mam Encyklopedię, parę słowników i chyba nic więcej się nie zachowało.

 
4-tomowa Encyklopedia Powszechna PWN z lat 80-tych


Obecnie moje zasoby książkowe znajdują się w trzech miejscach:

- w moim rodzinnym mieszkaniu – głównie literatura dziecięca i młodzieżowa, trochę romansów, pozostałości klasyki (lektury szkolne), słowniki, literatura naukowa. Podczas ostatniej bytności doszłam do wniosku, że sporą część tych zasobów powinnam jednak przenieść do Warszawy; jeszcze parę lat temu miałam zbiór starych „Przekrojów” z lat 80-tych i w przypływie zaćmienia albo poszukiwania nowej powierzchni półkowej wyrzuciłam wszystkie numery; nie muszę dodawać, że teraz tego żałuję. Na szczęście są biblioteki cyfrowe, ale to już nie to samo, co przeglądanie starych gazet. ;)
 

Moja biblioteczka w domu rodzinnym
(przepraszam za rozgardiasz, ale tak jest, gdy wpada się na chwilę)


Trochę słowników

A tu nieco literatury kobiecej...
 
- w starym mieszkaniu w Warszawie – zostały głównie cykle, które nie pomieściły mi się w nowym mieszkaniu: Agatha Christie, Jeżycjada, Ania z Zielonego Wzgórza. Dobrym symptomem jest to, że zostało tu trochę miejsca na półkach, więc tu wylądują najprawdopodobniej moje książki z domu rodzinnego;
 
 
Widok ogólny biblioteczki

Półka z książkami Agathy Christie

Trochę klasyki...

Cykl o Ani z Zielonego Wzgórza i Jeżycjada
 
- w obecnym mieszkaniu – pod ręką mamy najnowsze książki: klasyka, wspomnienia, biografie, beletrystyka, kryminały; generalnie to, co kupuję obecnie plus książki, które są ze mną od wielu lat. Trochę książek mojego męża: informatyka, zarządzanie projektami, fizyka, matematyka etc. Chociaż mamy specjalny pokój na książki i komputer, to jednak półek w szafkach jest zbyt mało. Mamy pomysł na zwiększenie powierzchni półkowej w przedpokoju i dwóch pokojach, ale jest to część większej całości, do której zbieramy się już ze dwa lata. A książki zalegają na półkach w podwójnych rzędach, ok. 100 nadal nieprzeczytanych, więc ostatnio nieco się wstrzymuję z kupowaniem nowych pozycji.
 

 
Widok mniej więcej na połowę obecnej biblioteczki,
książki są poustawiane na półkach w dwóch rzędach 
Biografie - zewnętrzny rząd


Jedna z moich ulubionych półek - eseje, listy i trochę poezji...

To - jak widać - półka z książkami mojego męża. :)

Półka z kryminałami.

Tomiszcza do przeczytania - wiernie czekają na swoją kolej. :)


Nawiasem mówiąc, przypomniał mi się jeden z wpisów Śląskich Blogerów Książkowych o najstarszych książkach posiadanych w biblioteczce. Podczas ostatniej bytności w domu rodzinnym znalazłam takie dwa najstarsze okazy:


 
Słownik wyrazów obcych, PIW, wyd. 1964

Rozmówki polsko - angielskie, wyd. 1958

2.Czy jest jakiś ład w twojej bibliotece?

Jak widać z powyższej wypowiedzi i dokumentacji fotograficznej, raczej nie, aczkolwiek na niektórych półkach staram się utrzymywać jedność gatunkową, np. historyczne i biografie (głónie z serii PIWowskiej i Ossolineum), kryminały, literatura kobieca (tak, też taką mam).


Półka z literaturą "kobiecą" w mojej biblioteczce. :)

3.Czy pozbywasz się książek, a jeśli tak to w jaki sposób?

Podjęłam już kilka akcji porządkowania swojego księgozbioru, ale to proces, który można nazwać niekończącą się historią. :) Głównie sprzedawałam książki w antykwariatach, oddawałam je również do bibliotek.

Ostatnio zbieram się do organizacji rozdawajki na blogu, bo parę książek, do których na pewno nie będę wracać, mi się uzbierało, a na akcję sprzedaży na allegro jestem za leniwa. Po wakacjach albo pod ich koniec przedstawię na pewno parę książek do rozdania. :)

4.Ile wydajesz miesięcznie na książki?

Trudno powiedzieć. Ostatnio raczej nie kupuję książek, a jeśli już to głównie literaturę dziecięcą. Zdarza się, że jednorazowy zakup w księgarni internetowej może sięgnąć i 300 zł (ach, te promocje), a potem długo nie kupuję nic. Wyciągnie z tego średniej byłoby wysoce niereprezentatywne.

5.Jakie książki musisz kupować?

Jeśli ostatnio mi się zdarza kupowanie to - jak już wspomniałam wyżej - literaturę dziecięcą, wspomnieniową lub ponadczasowe eseje, często podróżnicze. Czasem kupuję też kryminał ulubionych autorów, jeśli nie mogę go upolować w bibliotece.

6.Czy pożyczasz swoje książki?

Tak, wymieniam się książkami z przyjaciółką. Czasem ona pożyczy coś mnie, a czasem ja jej. Ponieważ mieszkamy w tej samej dzielnicy, wymieniamy się też informacjami o ciekawych książkach dostępnych w naszych bibliotekach.

7. Ile czytasz książek jednocześnie?

Kiedyś czytałam po kilka naraz. Obecnie czytam zwykle jedną, od wielkiego dzwonu dwie, jeśli jest gruba i nieporęczna do czytania w środkach komunikacji miejskiej.

8.Co jest dla ciebie podstawą lektury?

Wspomnienia, eseje, biografie, dobra beletrystyka.

9.Czy masz emocjonalny stosunek do książek?

Nie. Nie wdycham ich zapachu, nie stawiam im ołtarzyków, ale cenię i szanuję książki, nie niszczę ich.

10.Co leży u ciebie przy łóżku?

Nic. Nie czytam w łóżku.

11.Czytasz kryminały, thrillery, romanse, fantastykę, beletrystykę?

Czytam kryminały i beletrystykę. Z typowymi romansami skończyłam już dość dawno temu, trafiają czasem w moje ręce książki z elementami fantasy i to są zwykle ciekawe spotkania. Z wielkim sentymentem wspominam „Wiedźmina” Sapkowskiego, ostatnio byłam pod wielkim wrażeniem dwóch części cyklu "Odrodzone Królestwo" Elżbiety Cherezińskiej, choć tam elementy fantasy to tylko jeden z wielu elementów narracji. Na półce czeka też na mnie "Gra o tron". :)

12.Czy robisz notatki w książkach (bazgrzesz, piszesz, zaginasz rogi)?

Nie. Zaznaczam ciekawe fragmenty kolorowymi kartkami. Zwykle wiem, o co mi chodziło, gdy dokonywałam zaznaczenia. Zdarzają się jednak książki, które niosą w sobie tyle treści i ciekawych przemyśleń, że dochodzę do wniosku, że zaznaczanie mija się z celem, bo tych fragmentów jest po prostu za dużo. Tak mam ostatnio z książkami Sandora Maraia.

13.Jak szybko czytasz?

Kiedyś, gdy miałam więcej czasu, czytałam 9-10 książek miesięcznie. Teraz czytam ok. 6-7 na miesiąc. Przyspieszeniu tempa mojego czytania służą kilkudniowe wyjazdy służbowe, a zwłaszcza loty samolotem. W czerwcu zdarzył mi się trzygodzinny postój na lotnisku, który okazał się zbawienny dla nadrobienia moich zaległości czytelniczych.:)

14.Czy wracasz do książek raz przeczytanych?

Rzadko mi się to ostatnio zdarza. 

15.Ile piszesz dziennie? 

 Odpowiedź, jaka by nie była, nie będzie precyzyjna, podobnie jak odpowiedź na pytanie numer 4. Na bloga zaglądam codziennie, ale nie mam dziennej normy pisania. Np. obecnie mam kilka notek napisanych naprzód, ale nie mam weny do opisania jednej z książek, która ewidentnie zasługuje na uwiecznienie, czekam więc, kiedy mi przejdzie ten stan niemocy. :)

Uff, dotarłam do końca tej długiej listy pytań. Było to dość wyczerpujące zajęcie, ale i miłe, tylko chyba zbytnio się rozpisałam. Może ktoś z Was zdecyduje się na podobny wpis?

 

29 komentarzy:

  1. Ciekawe, może i ja u siebie kiedyś tak zrobię.
    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Miłe podglądactwo;) Z każdej półki bym coś przeczytała oprócz fizyczno-matematycznej... Brrr...
    Chyba też się zabawię, ale może wcześniej warto jeszcze raz przekartkować Łopieńską? Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, że to bardzo miłe podglądactwo! Ja również nie sięgam po książki z półki matematyczno-fizycznej-informatycznej. To strefa mojego męża ;) Ksiązki Łopieńskiej nie mam, niestety, pod ręka, ale lekturę wspominam bardzo miło.

      Usuń
  3. Mam dokładnie te same słowniki i encykopedię - i też w dawnym mieszkaniu:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak wtedy było. Jak już opracowano szatę graficzną i zawartość to przez parę lat wydawano tylko kolejne wydania słowników i encyklopedii, które i tak schodziły "na pniu". :)

      Usuń
  4. Dziękuję, że wzięłaś udział, zaraz dołączę u siebie linka:) Z dużą ciekawością przeczytałam wywiad z kaye, pisałam już o tym, ale napiszę jeszcze raz; miłość do książek jest tym, co nas wszystkich (no, poza sporadycznymi niechlubnym i wyjątkami) łączy. Nawet, jeśli mamy inne poglądy, upodobania, priorytety i stosunek do życia, to o książkach możemy czytać zawsze. Podglądanie cudzych biblioteczek i półek książkowych, stosików i nabytków nie rozczarowuje, możemy porównywać, co łączy a co dzieli:) Tę czterotomową encyklopedię ma moja mama. Ja miałam takie samo wydanie Baśni Andersena. Mam oczywiście całą serię z Anią tylko w innym wydaniu. No i cała półka kryminałów Agaty. Zaskoczyło mnie, to że nie czytasz w łóżku, dla mnie to norma. Ale pamiętam, że których z przepytywanych przez Łopieńską też tak odpowiedział, co i wtedy mnie zdziwiło, bo nie wiem czemu, ale założyłam, że czytanie książek w łóżku jest jak mycie zębów wieczorem:) Z pisaniem i wydawaniem pieniędzy na książki to rzeczywiście dziś trudno określić. Ja kiedyś pisałam, jak na akord, miałam wenę i nie zamykałam komputera dopóty nie skończyłam. Dzisiaj coraz rzadziej mi się to zdarza. Ostatnio piszę zrywami, korzystam z okresów przypływu i zdarza się, że mam przygotowanych kilka notek na zaś, ale bywają i okresy posuchy, kiedy siedzę i patrzę się w ekran i patrzę i patrzę, i irytuję i nic. Na szczęście od czasu do czasu wena albo też chęci powracają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisanie tego posta było czystą przyjemnością. Szczęśliwie się również złożyło, że w lipcu dwukrotnie byłam u Mamy i mogłam zrobić zdjęcia biblioteczki w domu rodzinnym. :) Ta czterotomowa encyklopedia jest bardzo charakterystyczna, pamiętam, że dużo wysiłku kosztowało zdobycie jej przez moich Rodziców. W obecnym mieszkaniu mam również 6-tomową encyklopedię, ale cóż... nie zaglądamy do niej w dobie google'a i Wikipedii. Mam wszystkie kryminały Agathy, które się u nas ukazały, choć w różnych wydaniach. Co więcej, wszystkie przeczytałam. :)
      W łóżku rzeczywiście nie czytam, ale w pokoju komputerowo-książkowym mamy wygodną kanapkę i czasem sobie na niej poleguję z książką.
      Tak naprawdę, jeszcze nie miałam kryzysu blogowego, co jest dość zadziwiające, bo przecież moje blogowanie już trwa ponad 3 lata. Sama siebie zadziwiam. :) Jednak, gdy uznam, że nie mam nic szczególnego do powiedzenia, to na pewno zrobię sobie blogowe wakacje, nic na siłę.

      Usuń
  5. Uwielbiam podglądać cudze biblioteczki. Jak to wiele o człowieku mówi :) Też mam te wydania Agathy Christie co Ty :) W ogóle wypatrzyłam kilka książek, które również posiadam. Grę o tron przeczytaj! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo miłe, gdy możemy odnaleźć na zdjęciach obcych (bądź co bądź) osób znajome książki. :) Kolekcja kryminałów Agathy Christie bardzo mnie cieszy. Niektóre z nich czytałam kilkakrotnie. Jest w nich coś takiego, że nawet jeśli pamiętam rozwiązanie zagadki, to nie odbiera mi to przyjemności lektury. "Gra o tron" to tylko jedna z wielu moich zaległości, ale mam nadzieję, że wkrótce uda mi się ją przeczytać. A potem serial, oczywiście. :)

      Usuń
  6. Bardzo mi się takie wpisy podobają, lubię poznawać osoby, które regularnie czytam :) Może sama też się zbiorę do takiego wpisu, ale to po urlopie, pod koniec wakacji najwcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię takie okołoksiążkowe posty i będę z niecierpliwością wypatrywała Twojego wpisu. :)

      Usuń
  7. Ten sam slownik jęz. polskiego, Andersen, Musierowicz... To chyba pokoleniowe. Ja przerzucilam się na ebook.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nie mogę się przekonać do e-booków. Wydaje mi się, że z jednej strony mam za dużo zaległości czytelniczych i gdy dojdą e-booki, to już nie będę w stanie przeczytać książek z półki, z drugiej zaś, za mało czytam, żeby mieć potrzebę kupowania książek elektronicznych. Ale jest to wielka wygoda, gdy planuje się wyjazd i kto wie, może ten aspekt w końcu mnie przekona. :)

      Usuń
  8. To najmilszy widok dla oczu, takie pełne "spiżarnie";)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawy wpis i z przyjemnością odbyłam wędrówkę po Twoich biblioteczkach odnajdując w nich przy okazji znane mi książki. Wydanie "Emancypantek" mam identyczne.
    Chyba skuszę się na taką zabawę, ale dopiero w połowie sierpnia, gdy wrócę do domu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Bardzo się cieszę, że podobał Ci się ten mój książkowy "bałaganik". ;) Bardzo chętnie zapoznam się z Twoim wpisem i już na niego czekam.

      Usuń
  10. 1. A ja miałam zbiór przekrojów (chyba jeszcze starszych niz lata 80-te), na strychu domu babci, obecnie zburzonego. Ech.
    2. Też rozsiewam książki gdzie się da, pewnie większość jest w kartonach na strychu u rodziców jednak.Dlatego wpisu okrazonego zdjęciami bym chyba nie zrobiła:(.
    3. Książki dziecięce to prawdziwa pułapka na zdrowiejącego książkoholika, który JUŻ PRAWIE NIE KUPUJE DLA SIEBIE.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te stare Przekroje miały świetny styl i dowcip. Teraz nie ma już takich czasopism... Książki dziecięce są tak piękne, że trudno się powstrzymać przed kupnem. Inna sprawa, że w sklepie dostaję oczopląsu i nie wiem, co wybrać.
      A ze zdjęciami biblioteczek wyjątkowo mi się udało, bo w domu rodzinnym nie byłam dość długo, a w lipcu aż dwa razy:)

      Usuń
  11. pokazałaś nam kawałek swojego życia... co do książek to ja nie lubię mieć swoich - mam parę swoich ulubionych w domu, ale tworzenie biblioteczki przeraża mnie - jak to później wozić przy przeprowadzce, prawda, że ślicznie wygląda... ale ja wolę biblioteki publiczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kocham biblioteki i namiętnie z nich korzystam, co odbija się na tempie czytania własnych książek. :) Ale zawsze lubiłam mieć książki. Obecnie przeprowadzka mi raczej nie grozi, więc nie zamierzam zbytnio uszczuplać swojego księgozbioru. :)

      Usuń
  12. Ciekawy zbiór masz, szkoda, że każdego tytułu nie można było zobaczyć. Uwielbiam przyglądać się cudzym biblioteczkom.
    Fajnie było poznać Twoje zwyczaje związane z książkami i czytelnictwem. Wiele nas na tym polu łączy.
    Na książeczki, które będziesz rozdawać będę polować.
    Zabawa mi się coraz bardziej podoba i jak tylko znajdę czas a wcześniej uporządkuję swoje zbiory to może też się skuszę, ale zima może mnie przy tym zastać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dodałam, że sporo mamy również tej samej literatury i słowników.

      Usuń
    2. Miło mi i zachęcam Cię do wzięcia udziału w zabawie. Czytanie książek to nasza wspólna miłość, więc możemy o tej czynności dywagować bez końca. ;) Rozdawajka będzie na pewno, ale po urlopie. :)

      Usuń
  13. Widok miły dla oka. Też mam tą czterotomową encyklopedię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta Encyklopedia stała chyba niemal w każdym domu. :)

      Usuń
  14. "specjalny pokój na książki" - Wow, to moje marzenie, choć nie wiem, czy kiedykolwiek się spełni. :) Z przyjemnością obejrzałam wszystkie zdjęcia, masz naprawdę imponujące zbiory. Ja też nie odziedziczyłam zbyt wielu książek po rodzicach, głównie encyklopedie i albumy. Mam nadzieję, że na starość będę mieszkać otoczona książkami. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. Za ten dodatkowy pokój do pracy płacimy wyższą ratę kredytu, regałów na książki jest mniej niż oczekiwałam, ale i tak bardzo lubimy tam przebywać. :)

      Usuń

Ze względu na nasilony ostatnio napływ spamu, możliwość komentowania przez użytkowników anonimowych została zablokowana.
Niestety, nie zawsze jestem w stanie od razu odpowiedzieć na komentarz. Dziękuję za wyrozumiałość i komentowanie. :)

Autorzy

Agopsowicz Monika Albaret Celeste Albom Mitch Alvtegen Karin Austen Jane Babina Natalka Bachmann Ingeborg Baranowska Małgorzata Becerra Angela Beekman Aimee Bek Aleksander Bellow Saul Bennett Alan Bobkowski Andrzej Bogucka Maria Bonda Katarzyna Brabant Hyacinthe Braine John Brodski Josif Calvino Italo Castagno Dario Cegielski Tadeusz Cejrowski Wojciech Cherezińska Elżbieta Cleeves Ann Courtemanche Gil Crummey Michael Cusk Rachel Czapska Maria Czarnyszewicz Florian Dallas Sandra de Blasi Marlena Didion Joan Dmochowska Emma Doctorow E.L. Domańska-Kubiak Irena Dostojewska Anna Drinkwater Carol Drucka Nadzieja Druckerman Pamela Dunlop Fuchsia Edwardson Ake Evans Richard Fadiman Anne Faulkner William Fiedler Arkady Fletcher Susan Fogelström Per Anders Fønhus Mikkjel Fowler Karen Joy Franzen Jonathan Frayn Michael Fryczkowska Anna Gaskell Elizabeth Gilmour David Giordano Paolo Goetel Ferdynand Goethe Johann Wolfgang Gołowkina Irina Grabowska-Grzyb Ałbena Grabski Maciej Green Penelope Grimes Martha Grimwood Ken Gunnarsson Gunnar Gustafsson Lars Gutowska-Adamczyk Małgorzata Guzowska Marta Hagen Wiktor Hamsun Knut Hejke Krzysztof Herbert Zbigniew Hill Susan Hoffmanowa Klementyna Holt Anne Hovsgaard Jens Hulova Petra Ishiguro Kazuo Iwaszkiewicz Jarosław Iwaszkiewiczowa Anna Jaffrey Madhur Jakowienko Mira Jamski Piotr Jaruzelska Monika Jastrzębska Magdalena Jersild Per Christian Jörgensdotter Anna Jurgała-Jureczka Joanna Kaczyńska Marta Kallentoft Mons Kanger Thomas Kanowicz Grigorij Karon Jan Karpiński Wojciech Kaschnitz Marie Luise Kolbuszewski Jacek Komuda Jacek Kościński Piotr Kowecka Elżbieta Kraszewski Józef Ignacy Kroh Antoni Kruusval Catarina Krzysztoń Jerzy Kuncewiczowa Maria Kutyłowska Helena Lackberg Camilla Lanckorońska Karolina Lander Leena Larsson Asa Lehtonen Joel Lupton Rosamund Lurie Alison Ładyński Antonin Łopieńska Barbara Łozińska Maja Łoziński Mikołaj Mackiewicz Józef Magris Claudio Malczewski Rafał Maloney Alison Małecki Jan Manguel Alberto Mankell Henning Mann Wojciech Mansfield Katherine Marai Sandor Marias Javier Marinina Aleksandra Marklund Liza Marquez Gabriel Masłoń Krzysztof Mazzucco Melania Meder Basia Meller Marcin Meredith George Michniewicz Tomasz Miłoszewski Zygmunt Mitchell David Mizielińscy Mjaset Christer Mrożek Sławomir Mukka Timo Murakami Haruki Musierowicz Małgorzata Musso Guillaume Muszyńska-Hoffmannowa Hanna Nair Preethi Nesbø Jo Nesser Hakan Nicieja Stanisław Nothomb Amelie Nowakowski Marek Nowik Mirosław Obertyńska Beata Oksanen Sofi Ossendowski Antoni Ferdynand Paukszta Eugeniusz Pawełczyńska Anna Pezzelli Peter Pilch Krzysztof Platerowa Katarzyna Plebanek Grażyna Płatowa Wiktoria Proust Marcel Pruszkowska Maria Pruszyńska Anna Quinn Spencer Rabska Zuzanna Rankin Ian Rejmer Małgorzata Reszka Paweł Rutkowski Krzysztof Rylski Eustachy Sadler Michael Safak Elif Schirmer Marcin Seghers Jan Sobański Antoni Staalesen Gunnar Stanowski Krzysztor Stasiuk Andrzej Stec Ewa Stenka Danuta Stockett Kathryn Stulgińska Zofia Susso Eva Sypuła-Gliwa Joanna Szabo Magda Szarota Piotr Szczygieł Mariusz Szejnert Małgorzata Szumska Małgorzata Terzani Tiziano Theorin Johan Thompson Ruth Todd Jackie Tomkowski Jan Tristante Jeronimo Tullet Herve Velthuijs Max Venclova Tomas Venezia Mariolina Vesaas Tarjei Wachowicz-Makowska Jolanta Waltari Mika Wałkuski Marek Wańkowicz Melchior Warmbrunn Erika Wassmo Herbjørg Wasylewski Stanisław Weissensteiner Friedrich White Patrick Wiechert Ernst Wieslander Jujja Włodek Ludwika Zevin Gabrielle Zyskowska-Ignaciak Katarzyna
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...