wtorek, 30 czerwca 2015

Konkurs geograficzny!


Ponieważ kilka dni spędzam z dala od domu w pięknym i słonecznym miejscu pomyślałam, że może to dobra okazja do organizacji małego konkursu - nomen omen - geograficznego.
 
Pytanie jest proste: gdzie aktualnie przebywam (kraj i miasto)?
 
Ponieważ miasto nie jest powszechnie znane i nie posiada rozpoznawalnych zabytków umieszczę poniżej kilka zdjęć z drobnymi komentarzami. Jeśli chcecie wziąć udział w konkursie proszę o nadesłanie na mój adres e-mail ( kayecik@gmail.com ) nazwy miasta i kraju, w którym aktualnie przebywam. Termin do piątku (3 lipca 2015) do północy. :)
 
Osoba, która prawidłowo odpowie na zadane pytanie otrzyma ode mnie drobną słodkość, z której słynie kraj, w którym aktualnie przebywam, lub książkę z mojej półeczki (do uzgodnienia). Jeśli osób, które odpowiedzą właściwie będzie więcej, wtedy przeprowadzę losowanie. :) 
 
Macie ochotę się pobawić?
 

Miasto, w którym mam przyjemność przebywać przez kilka dni liczy sobie kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców i jest największe w swoim regionie. Położone jest nad pięknym jeziorem otoczonym górami.




Jak widać trafiłam na piękną pogodę, typową zresztą dla tego regionu o tej porze roku. :)





Lody są  tu pyszne i może to stanowić pewną wskazówkę. :)



Znajdziemy tu kilka zabytkowych kościołów...



...i malowniczych zaułków.


Ciekawa jestem, czy znacie już odpowiedź. :)

Życzę powodzenia i pozdrawiam serdecznie!

Aktualizacja

W komentarzach udzielono prawidłowej odpowiedzi, tak więc konkurs jest już nieaktualny. :)


niedziela, 28 czerwca 2015

czwartek, 25 czerwca 2015

Gunnar Staalesen, Zimne serca


 
 

Przyznaję się bez bicia, że lubię skandynawskie kryminały, zwłaszcza autorstwa Nesbo lub Theorina. Po dłuższym odpoczynku od prozy kryminalnej stwierdziłam, że nadszedł czas na taką właśnie lekturę, a że akurat wpadł mi w ręce kryminał Gunnara Staalesena, na którego temat czytałam pochlebne opinie, postanowiłam zaryzykować.

Bohaterem książki, a także serii kryminalnej jest Varg Veum, były pracownik służb socjalnych, obecnie prywatny detektyw działający w Bergen. Akcja zaczyna się w momencie, gdy odwiedza go dawna szkolna koleżanka jego syna, obecnie prostytutka, i zleca mu odszukanie swojej koleżanki po fachu, która zniknęła kilka dni wcześniej. Varg rozpoczyna śledztwo, dociera do rodziny i znajomych dziewczyny, penetruje jej środowisko i natyka się na kilka tajemnic i niejasności zwłaszcza w przeszłości rodziny zaginionej dziewczyny…

 
Od razu powiem, że ten kryminał nie rzucił mnie na kolana. Podobno na podstawie tej serii kryminalnej powstał popularny serial telewizyjny, ale w tej książce nie dostrzegłam odpowiedniego potencjału. No, ale nie jestem producentem telewizyjnym i na pewno się nie znam. Wypowiem się więc jako czytelnik. Dla mnie ten kryminał to taki typowy „produkcyjniak” z tezą. Ta teza diagnozuje otoczenie rodziny i więzi sąsiedzkich jako niosących realne niebezpieczeństwo dla najmłodszych. Autor preferuje pogląd, w myśl którego, jeśli w rodzinie dzieje się coś złego, powinno wkraczać państwo, a sąsiedzi i rodzina, którzy chcieliby pomóc nie są właściwi do zajmowania się sprawą i najlepiej, żeby trzymali się z dala. 


 Uwaga, spoiler!
Historia rodzinna leżąca u źródeł intrygi kryminalnej opisanej w tej książce jest tak niewiarygodna, że kompletnie mnie nie przekonała. Mamy tu zaniedbane przez matkę dzieci, molestowanie seksualne ze strony ojca (które mimo kontroli służb socjalnych nie ujrzało światła dziennego) i wykorzystanie seksualne ze strony opiekunów. I kilkakrotne przypominanie, powtarzane jak mantra, że gdyby służby socjalne zabrały dzieci z domu rodzinnego, to na pewno byłoby lepiej…

W kontekście ostatnich doniesień o nadgorliwości norweskich służb socjalnych i odbierania dzieci polskim rodzicom z błahych powodów jest to teza w moim przekonaniu nietrafiona i suma sumarum szkodliwa. 

Nie przekonał mnie również czarny i zniekształcony obraz Bergen, urokliwego miasta położonego na fiordach. Byłam tam raz i krótko, ale nie chce mi się wierzyć, że aż tak niebezpieczne jest to miasto, pełne zła, płatnego seksu i narkotyków. No, ale jakby było inaczej, to pewnie prywatny detektyw nie miałby z czego żyć. :)

Miarą mojego niewielkiego zainteresowania tą książką jest to, że po dwóch tygodniach od zakończenia lektury musiałam sobie przypominać jej treść, bo ta dość szybko uleciała mi z głowy. Nie polecam, ale wiem, że gusta są różne, więc nie wątpię, że książka ta może znaleźć swoich fanów.



Autor: Gunnar Staalesen
Tytuł oryginalny: Kalde hjerter
Wydawnictwo: słowo/obraz/terytoria
Tłumacz: Agata Beszczyńska
Rok wydania: 2010
Liczba stron: 288
 

środa, 17 czerwca 2015

Magdalena Jastrzębska, Listy z Kresów





Istniały przynajmniej dwa powody, które sprawiły, że oczekiwałam przyjemności czytelniczej podczas lektury najnowszej książki Magdaleny Jastrzębskiej. Pierwszy to osoba Autorki i jej dotychczasowy dorobek, który miałam okazję częściowo poznać, drugi zaś to nawiązanie do Kresów, które od jakiegoś czasu znalazły sobie malutki zakątek w moim sercu. :) To już czwarta książka Magdaleny Jastrzębskiej, którą miałam okazję przeczytać, a więc równo połowa jej dorobku pisarskiego. Autorka wyspecjalizowała się w pisaniu rzetelnych biografii polskich dam żyjących w XVIII i XIX wieku.

Magdalena Jastrzębska ma niesłychany dar odnajdywania bohaterek z ciekawym życiorysem, które są kompletnie nieznane przeciętnemu czytelnikowi. A tymczasem ich perypetie często pozwalają „poczuć” daną epokę i zwyczaje, jakie wówczas panowały.

Tym razem bohaterką uczyniła Józefę z Moszyńskich Szembekową (1820-97), a wraz z nią udaliśmy się w podróż na Podole, do Krakowa i Warszawy. Pochodziła z rodziny Moszyńskich, której bogactwo zapewnił jeden z przodków żeniąc się z nieślubną córką króla Augusta II Mocnego. Józefa była córką dość bliskich krewnych, ale we wczesnym dzieciństwie rozstała się z ojcem, który został zesłany na Syberię za działalność patriotyczną. Ponieważ miało to miejsce jeszcze przed wybuchem powstania listopadowego udało mu się zachować całkiem znaczący majątek, a takiej łaski carskiej nie doświadczyli ci polscy ziemianie, którzy wspierali powstańców. 

Rozłąka z ojcem miała wpływ na rozpad małżeństwa rodziców Józefy. Jej matka nie zdołała wytrwać w wierności dla nieobecnego męża i rozwiodła się z nim, aby móc spędzić życie z rosyjskim wojskowym. Po złagodzeniu kary ojca Józefa mogła brylować w towarzystwie otrzymawszy od niego całkowicie wolną rękę w wyborze męża. Ostatecznie jej wybór padł na Józefa Szembeka i choć dał jej on wiele szczęścia rodzinnego, potwierdzonego gromadką dzieci i radością bijącą z listów Józefy w pierwszych latach małżeństwa, to jednak nie był on najlepszym kandydatem do zarządzania ogromnym majątkiem, który wniosła w posagu jego małżonka. Po kilkudziesięciu latach majątek ten znikł i właściwie jedyną przyczyną tego stanu rzeczy był zbyt rozrzutny i nie umiejący słuchać dobrych rad gospodarz. Bohaterka książki nie była w stanie zapobiec katastrofie, gdyż była lojalna wobec swego małżonka i głucha na dobre rady ojca oraz innych bliskich. To przykład, jak można zaprzepaścić dorobek pokoleń, mając na uwadze jedynie swoje wygody i przyjemności. 

Józefa z Moszyńskich Szembekowa, w przeciwieństwie do wcześniejszych bohaterek opisywanych przez Autorkę, pozostawiła po sobie obfitą korespondencję, która odsłania przed badaczem wiele z jej myśli, przekonań i poglądów. Niemniej jednak, Magdalena Jastrzębska uzupełniła jej biografię nadając jej głębię również dzięki poszukiwaniom w ówczesnej prasie i wspomnieniom z epoki. 

Magdalena Jastrzębska, mając do dyspozycji przebogatą korespondencję, potrafi odsłonić przed nami tajniki duszy swojej bohaterki, pokazać koleje jej życia. Jest to możliwe dzięki benedyktyńskiej pracy podczas przeglądania i analizy dostępnych materiałów. Z mnogości zdań, ze szczątkowych informacji, z portretów i zdjęć Autorka tworzy barwny obraz życia bohaterki, które do pewnego momentu przebiegało dość typowo dla bogatych rodzin ziemiańskich, później jednak musiała stawić czoła utracie majątku, a zwłaszcza swojego ukochanego miejsca na ziemi – dworu w Ujściu na Podolu, po którym obecnie nie ma już nawet śladu. Godna uwagi jest też współpraca Magdaleny Jastrzębskiej z Aleksandrą Kajdańską, specjalistką od stroju z epoki. Dzięki jej uwagom każdy dostępny portret bohaterki jest omówiony pod kątem stroju i fryzury. Niewątpliwie przybliża to czytelnika do codzienności epoki, w której żyła bohaterka. Jak zwykle w książkach Autorki bibliografia jest bardzo bogata i różnorodna, proponująca nowe tropy w lekturach dla osób, które interesują się stylem życia ziemiaństwa i arystokracji w XIX wieku.

Magdalena Jastrzębska to uznana marka we współczesnej literaturze biograficznej. Jak zwykle swobodnie i z lekkością prowadzi opowieść o życiu swojej bohaterki. Dzięki jej benedyktyńskiej pracy otrzymujemy barwny i żywy portret arystokratycznej damy, która jednak musiała przełknąć w swoim życiu parę gorzkich pigułek. Na podstawie dotychczas przeczytanych książek jej autorstwa mogę stwierdzić, że biografistyka jest jej życiową pasją, dzięki której możemy przenieść się w czasie, aby poznać nietuzinkowe kobiety przeszłości. Jeśli lubicie biografie, możecie sięgać po książki Autorki bez wahania. Warto! :)


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorce

 

Autor: Magdalena Jastrzębska
Wydawnictwo: LTW
Rok wydania: 2015
Liczba stron:
256


czwartek, 11 czerwca 2015

Małgorzata Szumska, Zielona sukienka. Przez Rosję i Kazachstan śladami rodzinnej historii





Gdy wchodzimy w dorosłość zwykle nie interesujemy się specjalnie historiami rodzinnymi rzucając się w wir nowych doświadczeń i znajomości. Gdy sami zakładamy rodziny chcielibyśmy przekazać naszym dzieciom jak najwięcej informacji o rodzinie, ale często się zdarza, że wielu świadków historii, tych którzy mogliby nam tych informacji dostarczyć już nie ma… 

Małgorzata Szumska, autorka „Zielonej sukienki” od wczesnego dzieciństwa chłonęła opowieści babci i dziadka. I choć nie były to opowieści o sielskim dzieciństwie na wsi było w co się wsłuchiwać! Jej dziadkowie pochodzący z Wileńszczyzny doświadczyli „dobrodziejstw” zaserwowanych polskiej społeczności na Kresach przez Stalina. Dziadek przeżył dwa lata w więzieniu w Workucie, po wojnie za swoją działalność partyzancką został skazany na 25 lat ciężkich robót i musiał pracować w karagandzkiej kopalni. Babcia z kolei została zesłana razem ze swoimi bliskimi na Syberię, gdzie trzeba było organizować sobie życie na nowo w ciężkich warunkach klimatycznych, bez pieniędzy i za niemal głodowe wynagrodzenie w pracy, którą sobie trzeba było samemu znaleźć. Dopiero po śmierci Stalina dane było dziadkom spotkać się znowu, zostali objęci amnestią i mogli wrócić do… no właśnie dokąd? Ich dom na Wileńszczyźnie został kompletnie zrujnowany i właściwie jedyną szansą był powrót do powojennej Polski, która była im zupełnie obca. Jak kilkakrotnie wspomina Janka (babcia autorki) Polską była dla niej rodzinna wioska na Wileńszczyźnie i tamta okolica. Przyjechali jednak za Ziemie Odzyskane, by tu osiąść. Trafiła im się wnuczka, która chciała słuchać i dla której wymieniane miejsca – Workuta, Mokrusza, Karaganda – były nierozerwalnie związane z przeszłością jej rodziny. 

Mając dwadzieścia parę Szumska poczuła, że musi odbyć w końcu podróż szlakiem swoich dziadków. Bez poważniejszych przygotowań, bez znajomości języka postanowiła udać się w kolejne miejsca znaczące drogę, jaką przebyli jej dziadkowie. Ta podróż jest impulsem do przedstawienia historii Janki i Stanisława; jest to również reportaż przedstawiający współczesne oblicze odwiedzanych przez Autorkę miejsc. Narracja jest naprzemienna, najpierw poznajemy perypetie Janki bądź Stanisława, potem poznajemy relację Małgorzaty Szumskiej. Ta podróż doprowadziła do odnalezienia jednej ze znajomych babci i odnowienia kontaktu po 60 latach. Autorka, dzięki tej podróży odnalazła też cząstkę siebie.

Chociaż bardziej przypadła mi do gustu historia dziadków Autorki – przekazana jest w bardziej uporządkowany i przemyślany sposób – to jednak część współczesna również ma wiele zalet. Przede wszystkim uwagę zwraca otwartość Autorki, niezamykanie się w przeszłości i krzywdach, zainteresowanie współczesną sytuacją w Rosji i Kazachstanie. Choć wiele jej sądów jest w moim odczuciu dość powierzchownych, to jednak czyta się tę relację z dużą przyjemnością. Nie mogę również nie wspomnieć o urokliwej okładce, której kolorystyka i obraz czerwonego czajniczka na zielonej sukience wprowadzają nas w klimat tej niezwykłej opowieści.

Książkę pochłonęłam w tempie jak dla mnie niesłychanym. Nie będę się więcej rozpisywać, gdyż wierzcie mi, że to naprawdę znakomita lektura odsłaniająca kulisy trudnej historii rodzinnej. Ta lektura powinna skłonić nas do zastanowienia się, czy w naszym otoczeniu nie ma starszych członków rodziny, którzy mogą nam przybliżyć naszą przeszłość. Gorąco zachęcam do lektury.

Książka została przeczytana w ramach projektu Kresy zaklęte w książkach


Autor: Małgorzata Szumska
Wydawnictwo: Znak litera nova
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 336
 

niedziela, 7 czerwca 2015

sobota, 6 czerwca 2015

Atrakcja nie-codzienna :)





Maj minął mi w ekspresowym tempie wypełniony uroczystościami rodzinnymi, dziecięcymi kinderbalami, pracą i różnymi atrakcjami dodatkowymi z targami książki i wyborami prezydenckimi na czele. :)

Po maju przyszedł czerwiec, a jego pierwszy dzień to święto dzieci, czyli jeden z najmilszych dni w roku. Z tej okazji, w ubiegłą niedzielę w Warszawie odbywało się mnóstwo imprez dla najmłodszych. My postanowiliśmy skorzystać z okazji i odwiedzić Pałac Prezydencki przy Krakowskim Przedmieściu. Wybór nie był zły, gdyż nie natknęliśmy się na żadną kolejkę, ale atrakcji dla dzieci specjalnie nie było, co powodowało, że nasz pięciolatek momentami się nudził, gdy trzeba było posłuchać komentarza przewodnika.

Niemniej jednak, warto jednak wybrać się do Pałacu z okazji "dni otwartych". Budynek jest pięknie odnowiony, każdy z jego dotychczasowych lokatorów wnosił coś nowego, a zwiedzający mogą zobaczyć wnętrza znane głównie z telewizyjnego ekranu.

Postanowiłam podzielić się z Wami kilkoma zdjęciami z wnętrz siedziby Prezydenta RP, choć nie są one najwyższej jakości, gdyż na mnie spoczywała głównie opieka nad ciekawskim i aktywnym synkiem i siłą rzeczy robienie zdjęć pozostawało na drugim planie. :)

Zwiedzanie rozpoczęliśmy od Sali Chorągwianej, w której znajdują się kopie chorągwi związanej z momentami dziejowymi Polski

 
Kopia chorągwi Rzeczpospolitej Obojga Narodów

Na tyłach Sali Chorągwianej znajduje się Niebieski Salon stanowiący miejsce kameralnych rozmów bądź posiłków.


Klatka schodowa, przejście na pierwsze piętro Pałacu Prezydenckiego

Popiersie Fryderyka Chopina, który w budynku Pałacu po raz pierwszy wystąpił publicznie

Antyszambra, fortepian Ignacego Jana Paderewskiego


Sala Kolumnowa ze słynnym żyrandolem :)
Odbywa się tu wręczanie nominacji ministerialnych

Kaplica prezydencka

Salonik zimowy ze szklanym dachem- bardzo mi się spodobał!
Sala z obrazami Jerzego Nowosielskiego

 
 Jak już wspomniałam, mój synek nieco się nudził podczas tej przechadzki, ale na koniec spotkała go nagroda. Wszystkie dzieci uczestniczące w zwiedzaniu otrzymały książkę o Pałacu Prezydenckim autorstwa Michała Rusinka. W książce przedstawiona jest historia Pałacu wraz z opisem poszczególnych sal. Wszystko jest dowcipnie zaprezentowane przez kamiennego lwa, który na chwilkę staje się przewodnikiem najmłodszych czytelników. Nie chcę zapeszać, ale póki co w naszym domu książeczka jest bardzo popularna. :)  
 
Tę książeczkę dostaliśmy w prezencie :)

Odwiedziliśmy Pałac Prezydencki w specyficznym momencie; prezydent Komorowski jeszcze urzęduje, prezydent Duda został wybrany, czuło się pewien nastrój schyłkowy. Nie przeszkodziło nam to jednak w czerpaniu radości z poznania tego historycznego miejsca. Polecam! 

środa, 3 czerwca 2015

Ferdynand Goetel, Przez płonący Wschód






Ferdynand Goetel był przed wojną czołowym przedstawicielem polskiego środowiska literackiego. Po wojnie z premedytacją postanowiono zatrzeć wszelką pamięć o nim i jego osiągnięciach literackich. Powodem był jego zdecydowany antykomunizm, a przede wszystkim fakt, że to dzięki niemu nagłośniono na forum międzynarodowym zamordowanie polskich oficerów w Katyniu przez NKWD. Przez wiele lat nie można było nawet wspomnieć jego nazwiska, umarł w biedzie i opuszczeniu. Dopiero teraz wydawnictwo LTW postanowiło przypomnieć jego książki. 

Przypadek sprawił, że w moje ręce trafił reportaż z ucieczki Autora z ogarniętego rewolucją Turkiestanu w 1920 r. Goetel znalazł się tam na skutek decyzji Rosjan o ewakuowaniu go z Warszawy jako obywatela cesarstwa austro-węgierskiego. Gdy dotarł tam chaos pierwszych lat rewolucji i wojny domowej Autor podjął decyzję o ucieczce, która wymagała jednak wielu przygotowań, nie tylko ze względu na rosnąca opresyjność nowych władz, ale głównie z uwagi na fakt, że oprócz siebie musiał również myśleć o żonie i nowo narodzonym synu.

Historia rozpoczyna się w momencie, gdy w umyśle Goetla dojrzewa pomysł ucieczki z Turkiestanu. Podejmuje więc decyzję o wstąpieniu do Rady Delegatów Robotniczych i Żołnierskich z myślą o ucieczce przez Persję. Jako członek tego ciała rewolucyjnego opisuje bezsensowną i grabieżczą politykę rolniczą i gospodarczą prowadzoną przez bolszewików, które w niedługim czasie doprowadzają do kompletnej zapaści gospodarczej tej krainy. Przykładem bezsensu jest choćby kwestia zdobywania drewna na opał, kiedy z przyzwoleniem bolszewików turkmeńska stolica została błyskawicznie ogołocona z drzew, co z jednej strony miało wpływ na wygląd reprezentacyjnych ulic miasta, z drugiej zaś pozbawiło mieszkańców miasta schronienia przed upałem w miesiącach letnich. 

Po wielu perypetiach i niemożliwych do przewidzenia komplikacjach rodzinie Goetlów udaje się zbiec z terytorium Rosji sowieckiej i trafiają pod opiekę wojska brytyjskiego, które organizuje ich powrót do Polski. Goetel szczegółowo opisuje perypetie podróżnicze, zwraca również uwagę na problem Polaków, których traktuje się jako obywateli państw zaborczych, tak wielki problem stanowiła zmiana sytuacji geopolitycznej dla Anglików. 

Autor jest osobą niezwykle spostrzegawczą, wiele rzeczy budzi jego ciekawość. Napotykane zjawiska opisuje z dociekliwością, nie powstrzymuje się od ironicznych uwag i skojarzeń. Trzeba też przyznać, że nie epatuje swoimi przeżyciami rodzinnymi i trudnościami logistycznymi spowodowanymi przez ekstremalnie ciężkie warunki podróży. Choć niewątpliwie troska o bezpieczeństwo rodziny musiała stać na pierwszym miejscu, to jednak znalazł w sobie ciekawość i chęć, aby interesować się światem zewnętrznym. Podczas pobytu w Indiach zwraca uwagę na rodzący się ruch pod przywództwem Mahatmy Gandhiego. Stawia też diagnozy, czasem trafne, czasem zupełnie chybione, jak np. przekonanie o tymczasowości rządów bolszewickich, z którym opuszczał granice Turkmenistanu. Czytając tę książkę nasunęło mi się skojarzenie, że w tej książce Autor przypomina takiego Cejrowskiego Przedwojnia (toutes proportions gardées). Bardzo ciekawy reportaż pokazujący kompletnie nieznany wycinek historii o tułaczce przez pół świata do nieznanej ojczyzny. Pióro Goetla warte jest poznania, należy mu się od czytelników uwaga po tych latach zapomnienia.



Autor: Ferdynand Goetel
Wydawnictwo: LTW
Rok wydania: 2011
Liczba stron: 207

Autorzy

Agopsowicz Monika Albaret Celeste Albom Mitch Alvtegen Karin Austen Jane Babina Natalka Bachmann Ingeborg Baranowska Małgorzata Becerra Angela Beekman Aimee Bek Aleksander Bellow Saul Bennett Alan Bobkowski Andrzej Bogucka Maria Bonda Katarzyna Brabant Hyacinthe Braine John Brodski Josif Calvino Italo Castagno Dario Cegielski Tadeusz Cejrowski Wojciech Cherezińska Elżbieta Cleeves Ann Courtemanche Gil Crummey Michael Cusk Rachel Czapska Maria Czarnyszewicz Florian Dallas Sandra de Blasi Marlena Didion Joan Dmochowska Emma Doctorow E.L. Domańska-Kubiak Irena Dostojewska Anna Drinkwater Carol Druckerman Pamela Dunlop Fuchsia Edwardson Ake Evans Richard Fadiman Anne Faulkner William Fiedler Arkady Fletcher Susan Fogelström Per Anders Fønhus Mikkjel Fowler Karen Joy Franzen Jonathan Frayn Michael Fryczkowska Anna Gaskell Elizabeth Gilmour David Giordano Paolo Goetel Ferdynand Goethe Johann Wolfgang Gołowkina Irina Grabowska-Grzyb Ałbena Grabski Maciej Green Penelope Grimes Martha Grimwood Ken Gunnarsson Gunnar Gustafsson Lars Gutowska-Adamczyk Małgorzata Guzowska Marta Hagen Wiktor Hamsun Knut Hejke Krzysztof Herbert Zbigniew Hill Susan Hoffmanowa Klementyna Holt Anne Hovsgaard Jens Hulova Petra Ishiguro Kazuo Iwaszkiewicz Jarosław Iwaszkiewiczowa Anna Jaffrey Madhur Jakowienko Mira Jamski Piotr Jaruzelska Monika Jastrzębska Magdalena Jersild Per Christian Jörgensdotter Anna Jurgała-Jureczka Joanna Kaczyńska Marta Kallentoft Mons Kanger Thomas Kanowicz Grigorij Karon Jan Karpiński Wojciech Kaschnitz Marie Luise Kolbuszewski Jacek Komuda Jacek Kościński Piotr Kowecka Elżbieta Kraszewski Józef Ignacy Kroh Antoni Kruusval Catarina Krzysztoń Jerzy Kuncewiczowa Maria Kutyłowska Helena Lackberg Camilla Lanckorońska Karolina Lander Leena Larsson Asa Lehtonen Joel Lupton Rosamund Lurie Alison Ładyński Antonin Łopieńska Barbara Łozińska Maja Łoziński Mikołaj Mackiewicz Józef Magris Claudio Malczewski Rafał Maloney Alison Małecki Jan Manguel Alberto Mankell Henning Mann Wojciech Mansfield Katherine Marai Sandor Marias Javier Marinina Aleksandra Marklund Liza Marquez Gabriel Masłoń Krzysztof Mazzucco Melania Meder Basia Meller Marcin Meredith George Michniewicz Tomasz Miłoszewski Zygmunt Mitchell David Mizielińscy Mjaset Christer Mrożek Sławomir Mukka Timo Murakami Haruki Musierowicz Małgorzata Musso Guillaume Muszyńska-Hoffmannowa Hanna Nair Preethi Nesbø Jo Nicieja Stanisław Nothomb Amelie Nowakowski Marek Nowik Mirosław Obertyńska Beata Oksanen Sofi Ossendowski Antoni Ferdynand Paukszta Eugeniusz Pawełczyńska Anna Pezzelli Peter Pilch Krzysztof Platerowa Katarzyna Plebanek Grażyna Płatowa Wiktoria Proust Marcel Pruszkowska Maria Pruszyńska Anna Quinn Spencer Rabska Zuzanna Rankin Ian Rejmer Małgorzata Reszka Paweł Rutkowski Krzysztof Rylski Eustachy Sadler Michael Safak Elif Schirmer Marcin Seghers Jan Sobański Antoni Staalesen Gunnar Stanowski Krzysztor Stasiuk Andrzej Stec Ewa Stenka Danuta Stockett Kathryn Stulgińska Zofia Susso Eva Sypuła-Gliwa Joanna Szabo Magda Szarota Piotr Szczygieł Mariusz Szejnert Małgorzata Szumska Małgorzata Terzani Tiziano Theorin Johan Thompson Ruth Todd Jackie Tomkowski Jan Tristante Jeronimo Tullet Herve Velthuijs Max Venclova Tomas Venezia Mariolina Vesaas Tarjei Waltari Mika Wałkuski Marek Wańkowicz Melchior Warmbrunn Erika Wassmo Herbjørg White Patrick Wiechert Ernst Wieslander Jujja Włodek Ludwika Zevin Gabrielle Zyskowska-Ignaciak Katarzyna
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...