Pokazywanie postów oznaczonych etykietą varia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą varia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 lipca 2018

Impresja z autobusu



Jadę rano autobusem do pracy. 

Dziewczyna przegląda zdjęcia na instagramie. Pyk, pyk, pyk... Mniej więcej co trzecie z nich odznacza serduszkiem i leci dalej. W ciągu minuty "odfajkowała" w ten sposób może ze 30 fotografii.

Czyż to zachowanie nie jest symptomatyczne dla naszych czasów? Powierzchowne, pośpieszne, nieuważne... Nie pozwalamy sobie zachwycić się chwilą, tym, co piękne.

To dla mnie wskazówka, żeby przynajmniej starać się ćwiczyć uważność i zachwyt małymi rzeczami, które spotykam na swojej drodze.


Kamienie też mogą okazać się warte uwagi. Nawet jeśli nie są najpiękniejsze na świecie, to jednak mogą przypominać piękne chwile. :)

czwartek, 29 września 2016

Warszawskie ulice z "kresowymi" nazwami

 
Od kiedy połknęłam bakcyla kresowego jestem wyczulona na różne przejawy naszej łączności z ziemiami wschodnimi dawnej Rzeczpospolitej. Nic więc dziwnego, że zaczęłam zwracać uwagę na pochodzenie niektórych nazw ulic w Warszawie. 

Najsłynniejszą chyba ulicą noszącą nazwę o kresowej proweniencji jest chyba ulica Lwowska położona w Śródmieściu, niedaleko Politechniki Warszawskiej, otoczona wspaniałymi kamienicami, które przetrwały burze dziejowe.
 
 
 


Na Woli możemy odnaleźć ulicę Łucką przywołującą wspomnienie stolicy województwa wołyńskiego w II RP czy też Berestecką.
 
Z kolei na Pradze Południe i Mokotowie można odnaleźć serię „kresowych” ulic, jak Chocimska, Huculska, Humańska, Truskawiecka, Narocz, Podolska, Styrska, Dubieńska, Berezyńska, Trembowejska, Ostrobramska, Latyczowska, Złoczowska i Bracławska.
Inne ulice z kresowymi nazwami w Warszawie to np.

Wileńska, Kowieńska, Kowelska na Pradze Północ,

Trocka, Chyrowska, Nieświeska, Oszmiańska, Ołycka, Poleska na Targówku, 

Korsuńska, Kobryńska, Naddnieprzańska, Kresowa na Wawrze

Nie zapominajmy też o dworcu Warszawa Wileńska, którego historyczna nazwa wiąże się z uruchomieniem połączenia Warszawy z Petersburgiem – przez Wilno - w 1863 r. 

Czy w Waszym mieście również można odnaleźć takie „kresowe” nazwy ulic?

wtorek, 12 kwietnia 2016

Dzień czekolady!



Źródło


 


Zapach czekolady

Przyszedł do nas wujek Władek,
przyniósł wielką czekoladę,
z orzechami, z rodzynkami,
w pięknym pudle z obrazkami.
Jeśli będę grzecznie siedzieć,
dadzą mi ją po obiedzie...
Choć zamknięta jest szuflada,
wszędzie pachnie czekolada.
Układanki chcę układać -
wszędzie pachnie czekolada.
Gdy na nowy rower wsiadam -
wszędzie pachnie czekolada.
Kiedy z lalką sobie gadam -
wszędzie pachnie czekolada.
Czy ktoś może mi powiedzieć,
kiedy będzie po obiedzie?
Bo nie mogę żyć w spokoju,
gdy ten zapach jest w pokoju!


Danuta Wawiłow


Miłego Dnia czekolady!

środa, 6 stycznia 2016

Trzej Królowie


Albrecht Durer, Adoracja Trzech Króli
Źródło


„Ballada o trzech królach”

Tajemnicę przesypując w sobie
jak w zamkniętej kadzi ziarno,
jechali trzej królowie
przez ziemię rudą i skwarną.
Wielbłąd kołysał jak maszt,
a piasek podobny do wody;
i myślał król: "Jestem młody,
a nie minął mnie wielki czas.
I zobaczę w purpurze rubinów
ogień, siły magiczny blask;
może stanę się mocniejszy od czynów
przez ten jeden, jedyny raz".
Tygrys prężył siłę jak wąż,
mięśnie w puchu grały jak harfa.
Na tygrysie jechał drugi mąż,
siwą grzywę w zamyśleniu szarpał.
"Teraz - myślał - po latach tylu,
gdy zobaczę, jak płomienie cudu drżą,
moje czary skarbów mi uchylą,
moje wróżby nabiegną krwią.
Ziemia pełna jak złoty orzech,
pęknie na niej skorupy głaz,
usta jaskiń diamentowych otworzy
przez ten jeden, jedyny raz."
Trzeci król na rybie
wielkiej jak wyspa jechał
przez stepy podobne szybie
błękitnej pod wiatru miechem.
Nucił: "Po latach stu
kwiat początku i końca ogień
w jedno koło związanych nut
gdy zobaczę, sam się stanę Bogiem.
W suche liście moich ciemnych ksiąg
spłynie mądrość odwiecznych gwiazd
i osiądzie w misie moich rąk
przez ten jeden, jedyny raz".
A w pałacach na lądach zielonych,
co jak sukno wzburzonej fali,
mieli króle trzej błękitne dzwony,
w których serca swe na co dzień chowali.
A tak śpiesznie biegli, że w pośpiechu
wzięli tylko myśli pełne grzechu.
Więc uklękli trzej królowie zadziwieni,
jak trzy słupy złocistego pyłu,
nie widząc, że się serca trzy po ziemi
wlokły z nimi jak psy smutne z tyłu.
I spojrzeli nagle wszyscy trzej,
gdzie dzieciątko jak kropla światła,
i ujrzeli, jak w pękniętych zwierciadłach,
w sobie - czarny, huczący lej.
I poczuli nagle serca trzy,
co jak pięści stężały od żalu.
Więc już w wielkim pokoju wracali,
kołysani przez zwierzęta jak przez sny.
Wielbłąd z wolna huśtał jak maszt,
tygrys cicho jak morze mruczał,
ryba smugą powietrza szła.
I płynęło, i szumiało w nich jak ruczaj.
Powracali, pośpieszali z wysokości
trzej królowie nauczeni miłości.

 
Krzysztof Kamil Baczyński
9.03.1944




sobota, 22 sierpnia 2015

Ciekawostka :)


Źródło


Na powyższym zdjęciu widzicie wyjątkowe krzesło do czytania, zwane cockfighting chair*. Jak wyjaśnia Alberto Manguel w swojej książce pt. "Moja historia czytania" takie krzesła wytwarzano w XVIII-wiecznej Anglii specjalnie dla bibliotek. Czytający siadał na krześle okrakiem, zwrócony twarzą do pulpitu z tyłu krzesła, łokcie mógł oprzeć na szerokich poręczach, a sam zyskiwał komfortowe warunki do oddania się lekturze. Jak Wam się podoba ta propozycja dla moli książkowych? :)

* Nazwa wzięła się stąd, że krzesła takie widniały na ilustracjach przedstawiających walkę kogutów - cockfighting.
 
 

sobota, 6 czerwca 2015

Atrakcja nie-codzienna :)





Maj minął mi w ekspresowym tempie wypełniony uroczystościami rodzinnymi, dziecięcymi kinderbalami, pracą i różnymi atrakcjami dodatkowymi z targami książki i wyborami prezydenckimi na czele. :)

Po maju przyszedł czerwiec, a jego pierwszy dzień to święto dzieci, czyli jeden z najmilszych dni w roku. Z tej okazji, w ubiegłą niedzielę w Warszawie odbywało się mnóstwo imprez dla najmłodszych. My postanowiliśmy skorzystać z okazji i odwiedzić Pałac Prezydencki przy Krakowskim Przedmieściu. Wybór nie był zły, gdyż nie natknęliśmy się na żadną kolejkę, ale atrakcji dla dzieci specjalnie nie było, co powodowało, że nasz pięciolatek momentami się nudził, gdy trzeba było posłuchać komentarza przewodnika.

Niemniej jednak, warto jednak wybrać się do Pałacu z okazji "dni otwartych". Budynek jest pięknie odnowiony, każdy z jego dotychczasowych lokatorów wnosił coś nowego, a zwiedzający mogą zobaczyć wnętrza znane głównie z telewizyjnego ekranu.

Postanowiłam podzielić się z Wami kilkoma zdjęciami z wnętrz siedziby Prezydenta RP, choć nie są one najwyższej jakości, gdyż na mnie spoczywała głównie opieka nad ciekawskim i aktywnym synkiem i siłą rzeczy robienie zdjęć pozostawało na drugim planie. :)

Zwiedzanie rozpoczęliśmy od Sali Chorągwianej, w której znajdują się kopie chorągwi związanej z momentami dziejowymi Polski

 
Kopia chorągwi Rzeczpospolitej Obojga Narodów

Na tyłach Sali Chorągwianej znajduje się Niebieski Salon stanowiący miejsce kameralnych rozmów bądź posiłków.


Klatka schodowa, przejście na pierwsze piętro Pałacu Prezydenckiego

Popiersie Fryderyka Chopina, który w budynku Pałacu po raz pierwszy wystąpił publicznie

Antyszambra, fortepian Ignacego Jana Paderewskiego


Sala Kolumnowa ze słynnym żyrandolem :)
Odbywa się tu wręczanie nominacji ministerialnych

Kaplica prezydencka

Salonik zimowy ze szklanym dachem- bardzo mi się spodobał!
Sala z obrazami Jerzego Nowosielskiego

 
 Jak już wspomniałam, mój synek nieco się nudził podczas tej przechadzki, ale na koniec spotkała go nagroda. Wszystkie dzieci uczestniczące w zwiedzaniu otrzymały książkę o Pałacu Prezydenckim autorstwa Michała Rusinka. W książce przedstawiona jest historia Pałacu wraz z opisem poszczególnych sal. Wszystko jest dowcipnie zaprezentowane przez kamiennego lwa, który na chwilkę staje się przewodnikiem najmłodszych czytelników. Nie chcę zapeszać, ale póki co w naszym domu książeczka jest bardzo popularna. :)  
 
Tę książeczkę dostaliśmy w prezencie :)

Odwiedziliśmy Pałac Prezydencki w specyficznym momencie; prezydent Komorowski jeszcze urzęduje, prezydent Duda został wybrany, czuło się pewien nastrój schyłkowy. Nie przeszkodziło nam to jednak w czerpaniu radości z poznania tego historycznego miejsca. Polecam! 

sobota, 23 maja 2015

Słodka sobota...


Źródło


 Słodka sobota

Poranków sobotnich tak mi trzeba,
gdzie słodki rogalik w moim sercu, w ustach,
gdzie kawa mruczy zamiast mnie,
gdzie wstaję, a język mam ciut ociężały.

Słońca jaskrawego tak mi trzeba,
prążkowanego tarasu w portugalskim hoteliku,
moglibyśmy chrupać trzcinę cukrową i
całować się w fotelu,
a twoje usta pachniałyby radośnie chlebem,
i piekarczyki by się w nich krzątały
i właśnie rolowałyby jakieś cudo,
i jak kakao w drożdżówce z kakao
szczęśliwa cisza wiłaby się w naszych ustach,
i tylko leniwy język przecinałby ją raz po raz.

Lajos Parti Nagy

tłum. z węgierskiego Anna Górecka
 

sobota, 18 kwietnia 2015

Ach, ci pisarze, cz. 3

 
 
To już chyba ostatnia partia anegdotek o pisarzach, jakie udało mi się odnaleźć, żeby ta sobota dobrze się zaczęła. :) 
 
 

Franciszka Karpińskiego, nagabywał w towarzystwie jakiś młodzik, który zaczął wychwalać zagraniczne poezje i wyśmiewać język polski.
- Waćpan podobno jesteś poetą - zwrócił się do Karpińskiego. - Może nam powiesz, jaki dobrać rym do wyrazu 'cietrzew'?
Karpiński natychmiast odrzekł:

Spomiędzy drzew
wyleciał cietrzew
szukał bałwana
i siadł na waćpana!
 
 
 
 
Mark Twain otrzymał kiedyś od przyjaciela z ławy szkolnej kartę pocztową bez znaczka. Po opłaceniu porta, przeczytał, co następuje:
"Stary przyjacielu, przesyłam ci serdeczne pozdrowienia. Mieszkam w Chicago i powodzi mi się doskonale. Twój dawny kolega, Jackson". 


 W jakiś czas potem listonosz przyniósł Jacksonowi nieofrankowaną paczkę o wadze co najmniej 2 kg. Zaintrygowany ciężarem i objętością paczki Jackson uiścił bez wahania koszty przesyłki. Gdy po wielu trudach rozwiązał wszystkie sznurki, odwinął kilka warstw papieru, znalazł wreszcie kamień sporej wielkości oraz liścik następującej treści:
"Stary druhu! Śpieszę ci donieść, że załączony kamień spadł mi z serca, gdy się dowiedziałem z Twego listu, że powodzi ci się dobrze.  Twój stary przyjaciel Mark Twain"



Mark Twain mieszkał w nowym mieszkaniu już blisko pół roku.  Pewnego dnia zupełnie niespodziewanie bez kołnierzyka i w rannych pantoflach, w porze obiadowej zjawił się u mieszkających naprzeciw sąsiadów. Kiedy wprowadzono go do salonu, wygłosił do zdziwionych mieszkańców następujące przemówienie:
Wielce Szanowni Państwo! Aczkolwiek mieszkam w najbliższym sąsiedztwie już pół roku i chciałem państwa odwiedzić, nie dane mi było, ku wielkiemu mojemu ubolewaniu, złożyć państwu wizytę. Zawsze coś stawało na przeszkodzie. Sami zresztą państwo wiecie, jak trudno jest człowiekowi wywiązać się ze swoich najprymitywniejszych obowiązków. Dzisiaj jednak powiedziałem sobie: Teraz to musi nastąpić. Jestem przekonany, że państwo niewątpliwie są zdziwieni; po tak długim ociąganiu się przyszedłem bez kołnierzyka, w rannych pantoflach i wybrałem porę obiadową. To wszystko wyda się państwu nieodpowiednie. Zgadzam się pod tym względem z państwem całkowicie. Mam nadzieję, że państwo mi wybaczą, jeżeli dowiedzą się przyczyny, dla której musiałem zrezygnować z przestrzegania obowiązujących zwyczajów i przybyć do państwa bezzwłocznie. Chciałem donieść, że u państwa pali się i że płomienie wydobywające się z drugiej strony domu obejmują pewnie wiązadła dachu.”


 
O Witkacym (z "Alfabetu wspomnień Słonimskiego)
"Wiadomo było, że już na świecie są kina dźwiękowe, a u nas za parawanem przygrywała na pianinie anonimowa paniusia (...) Witkacy objął w filmie rolę kobiecą i wykrzyknął piskliwie "Ryszardzie, czy stłamsisz mnie i porzucisz z dzieckiem? - Nigdy - odpowiedziałem basem - nie porzucę cię, póki nie zgnije najdrobniejszy korzonek mego drzewa ginekologicznego". Prowadziliśmy przez dłuższą chwilę ten pełen napięcia dialog, gdy wreszcie zrobiła się awantura (...). Wyproszono nas z kina przy czynnej pomocy miejscowego policjanta. Już przy wyjściu Witkacy nagle postawił sprawę na gruncie towarzyskim: "Pan się nam nie przedstawił". Policjant stuknął obcasami oznajmił, że nazywa się Pieniążek. Witkacy mruknął "Witkiewicz", Gucio dodał "Zamoyski", a ja, by nie obniżyć lotu, przedstawiłem się "Sienkiewicz". Policjant był zgorszony i zasmucony: "To panowie u nas mają własne ulice, a nie potrafią się zachować w bioskopie".

 
 




Pewnego razu do Stanisława Wyspiańskiego przyjechał bogaty bankier z prośbą, by ten namalował jego portret. Artysta przyjrzał się dokładnie gościowi i odrzekł:
- Nie widzę powodu.







Mark Twain jedną ze swoich córek wydał za Polaka nazwiskiem Kuryłowicz. Podczas uroczystości 70-tych urodzin Twain’a spytano go, co zamierza teraz robić. Pisarz odparł:
- Resztę życia pragnę zajmować się moim ogrodem, a w wolnych chwilach będę się uczył poprawnie wymawiać nazwisko mojego zięcia.





Pewnego razu Cyprian Kamil Norwid przeglądał zagraniczne gazety, a obecny przy tym jego przyjaciel zapytał:
- Czy jest dziś coś nowego?
- Owszem - odparł artysta.
- A co?
- Data - wyjaśnił Norwid






Podobno kiedy po raz pierwszy spotkali się Boy z Tetmajerem (później zostali kumplami i łazili razem po górach), ten pierwszy przedstawił się:
- Kazimierz Przerwa Tetmajer,
na co Boy odpowiedział z właściwą sobie dezynwolturą:
- Tadeusz bez przerwy Żeleński.


Poprzednie wpisy znajdziecie tu i tu


 Źródło zdjęć

sobota, 14 marca 2015

Misz-masz weekendowy




Piątek, trzynastego minął, ale nadal jestem dość zajęta, co chyba widać po zmniejszonej aktywności na blogu. Tak już jednak jest, że życiowe zobowiązania mają pierwszeństwo i hobby musi czasem zejść na drugi plan. Mam jednak nadzieję, że wkrótce się trochę "ogarnę" i napiszę w końcu kilka zaległych opinii. Książki bowiem czytam, ale z opisaniem bywa różnie, jak to w życiu. :)
 
Zachodzą czasem zdarzenia, których się nie da przewidzieć. Takim przypadkiem jest moja droga do pracy. Jeździłam sobie wygodnie autobusem, czytałam książki i byłam zadowolona. A jednak od marca zaszła zmiana i z uwagi na niewiarygodny w swej nieprzewidywalności pożar Mostu Łazienkowskiego oraz otwarcie odcinka centralnego drugiej linii metra (bardziej przewidywalne;)), teraz codziennie dojeżdżam metrem. Trasa autobusowa mi się skróciła, metro pomyka po torach szybko, więc czasu na lekturę mam mniej. Ale gdzieś mignęła mi informacja o ponownym uruchomieniu akcji "Wiersze w metrze". Akcja ma trwać cały marzec, a fragmenty wierszy będą prezentowane w wagonach metra oraz ekranach w pociągach metra i autobusach. Fajna sprawa! Problem tylko w tym, że ja się z tą akcją nie zetknęłam mimo codziennego przejazdu metrem. Oj, chyba akcja nie jest zbyt intensywna, a może ograniczona jedynie do pierwszej linii metra?

Innym książkowym newsem, którym chciałam się z Wami podzielić, jest  informacja o konkursie literackim organizowanym przez sieć sklepów Biedronka. Konkurs ma na celu wyłonienie najlepszego tekstu dla dzieci napisanego przez debiutanta. Nagroda dla zwycięzcy wynosi ni mniej, ni więcej, tylko 100 000 zł.! Co więcej, będzie też drugi etap konkursu, tym razem dla ilustratorów z nagroda w tej samej wysokości. Coś mi się wydaje, że firma walczy o zmianę wizerunku przygotowując konkurs literacki z budżetem dwukrotnie wyższym niż nagroda Nike. :)

A na koniec się pochwalę :) Wiecie, że od paru miesięcy pogrążyłam się w klimatach kresowych. Dzięki Magdalenie Jastrzębskiej dowiedziałam się o benedyktyńskiej pracy Romana Aftanazego, który dzięki swojemu poświęceniu i pasji zdołał przygotować 11-tomowe wydawnictwo dokumentujące dzieje rezydencji na Kresach Wschodnich. Poszczególne tomy można upolować na allegro, gdzie kosztują całkiem niemało. W ostatnich miesiącach regularnie sprawdzałam oferty i udało mi się zakupić kilka tomów tego wspaniałego wydawnictwa. Całej serii raczej nie uda mi się skompletować, ale to, co już mam gwarantuje możliwość pogrążenia się w przeszłości i poznania fascynujących miejsc ważnych dla naszej historii. 
Tak właśnie prezentują się moje nabytki. Z góry przepraszam za jakość zdjęcia, ale nie mam obecnie możliwości zrobienia lepszego.


 
 
Życzę Wam miłego weekendu!
 

sobota, 21 lutego 2015

Chwila przerwy


Źródło


Moi Drodzy Goście!

Jeśli czytacie te słowa, oznacza to, że udało mi się wyjechać na krótki zimowy urlop. Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów, co mnie bardzo cieszy!!! Może nie pisałabym o tym na blogu, bo jednak nie jest to ważne wydarzenie, ale ten wyjazd będzie dość specyficzny, gdyż przez tydzień będę kompletnie odcięta od internetu. Dawno mi się już taka sytuacja nie zdarzyła, ale mam nadzieję, że dzięki temu naprawdę wypocznę. :)
Podczas mojej nieobecności ukażą się na blogu dwa wpisy, żebyście o mnie nie zapomnieli, ale na ewentualne komentarze odpowiem po powrocie. :)

Mam nadzieję, że pogoda nas nie zawiedzie.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

piątek, 6 lutego 2015

Ostatnie zdania


Źródło zdjęcia


Dawno, dawno temu, we wcześniejszym poście zaprezentowałam Wam listę najlepszych - według The Guardian  - listę zakończeń książki. W dyskusji, która się rozwinęła padło dużo ciekawych spostrzeżeń na temat tego aspektu powieści, do którego dużej wagi nie przywiązywałam. Postanowiłam więc po długiej przerwie dorzucić kilka propozycji fraz i zdań kończących dzieło literackie. 


„Dziad podniósł się, spędził psy, poprawił torebek i wsparłszy się na kulach rzekł:
— Ostańcie z Bogiem, ludzie kochane.”



Władysław Stanisław Reymont, „Chłopi



„— Przegrałem własne szczęście!… Trzeba je stwarzać dla drugich — szepnął wolno i mocnym, męskim spojrzeniem, jakby ramionami niezłomnych postanowień ogarnął miasto uśpione i te obszary nieobjęte, wyłaniające się z mroków nocy.”

Władysław Stanisław Reymont, „Ziemia obiecana” 

„Opustoszała Rzeczpospolita, opustoszała Ukraina. Wilcy wyli na zgliszczach dawnych miast i kwitnące niegdyś kraje były jakby wielki grobowiec. Nienawiść wrosła w serca i zatruła krew pobratymczą — i żadne usta długo nie mówiły: „Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli.”

Henryk Sienkiewicz, „Ogniem i mieczem” 



"Jednak od owej chwili wiem, iż żadna wina nie jest zapomniana, dopóki pamięta ją sumienie."

Stefan Zweig, "Niecierpliwość serca"


"Żegnaj, droga i godna przyjaciółko; czuję w tej chwili, iż rozum nasz, tak wątły już, gdy chodzi o to, aby uprzedzić nieszczęścia, tym bardziej nie wystarcza, aby nas po nich pocieszyć."

Choderlos de Laclos, "Niebezpieczne związki"


"W każdym razie, o ile wystarczy mi czasu, żeby dokonać mego dzieła, to przede wszystkim nie zaniedbam wysiłku dla przedstawiania w nim ludzi (nawet gdyby wyglądali monstrualnie) właśnie na obszarze tak znacznym w porównaniu z niepozornym miejscem, jakie zajmują w przestrzeni, na obszarze nieskończenie się rozciągającym - skoro, niby Giganci okrążeni falowaniem lat, wszyscy naraz dotykają epok tak odległych, między którymi tyle się dni zjawiło - w Czasie."

Marcel Proust, "W poszukiwaniu straconego czasu"


„Kochał Wielkiego Brata.”

George Orwell, „Rok 1984”


“Wszystko to razem wzięte, ta cała zagranica, ta cała nasza Europa, to tylko fantazja, nic więcej; i my wszyscy za granicą - to tylko fantazja.. niech pan zapamięta moje słowa, sam się pan przekona! - zakończyła niemal gniewnie, żegnając się z Eugeniuszem Pawłowiczem.”

Fiodor Dostojewski, “Idiota”


"Florentino miał przygotowaną odpowiedź od pięćdziesięciu trzech lat, siedmiu miesięcy i jedenastu dni, łącznie z nocami.
- Przez całe życie - powiedział."

Gabriel Garcia Marquez, "Miłość w czasach zarazy"


"Lepiej nigdy nikomu nic nie opowiadajcie. Bo jak opowiecie - zaczniecie tęsknić."

J.D. Salinger, "Buszujący w zbożu"



“Miała siedemdziesiąt pięć lat i zamierzała dokonać pewnych zmian w swoim życiu.”

J. Franzen, “Korekty” 


"Wśród ludzi i rzeczy, pełen tkliwości i ironii, pod smagnięciem wichrów historii śledzę, a raczej staram się wytropić przejawy łaski Boga."

Jean d'Ormesson, "My z łaski Boga"


“Są takie rzeczy, w obliczu których trzeba stanąć zupełnie samotnie.”

Agatha Christie, “Zbrodnia na festynie”



„Tyle było za nimi. A przed nimi było wszystko.”

Andrzej Sapkowski, „Pani Jeziora”, 5 t. Sagi o Wiedźminie

Taki właśnie misz-masz mi wyszedł. :)
Może podacie również swoje typy na ciekawe zakończenia?


sobota, 31 stycznia 2015

Podobno...


dzisiaj przypada Międzynarodowy Dzień Przytulania. :)

Każda okazja jest dobra, żeby popatrzeć na kartki retro, a te poniżej to zaledwie skromny wybór póz, dostępny na stronie Biblioteki Narodowej. :)









Prawda, że te pary stylowo się przytulają? :)

piątek, 5 grudnia 2014

Liebster Blog Award - nowa odsłona!





Już jakiś czas temu spotkało mnie miłe wyróżnienie. Guciamal, autorka klimatycznego bloga, na którym zamieszcza inspirujące teksty o podróżach, książkach, sztuce i o wszystkim, co wzbudza pozytywne emocje, zaprosiła mnie do udziału w kolejnej odsłonie Liebster Blog Award. Nominacja ta jest otrzymywana od innego blogera, w ramach uznania za dobrze wykonaną robotę. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.

Pytania Guciamal nie są proste, ostatnio nie narzekam też na nadmiar czasu wolnego, tak więc dopiero teraz zamieszczam odpowiedzi. 

1. Jaką polską książkę uważasz dla siebie za najważniejszą, lub kilka najważniejszych?

Literaturę rodzimą powinno się znać najlepiej, a ja, choć czytałam w szkole lektury obowiązkowe i nieobowiązkowe, choć ostatnio czytam sporo książek autorów polskich, to jednak nie czuję się ekspertem, zwłaszcza od literatury współczesnej. Gdybym miała wybrać, to wskażę kilka tytułów, które zapadły mi w pamięć i przyszły mi na myśl niemal od razu po przeczytaniu pytania: „Nad Niemnem” Elizy Orzeszkowej, „Madame” Antoni Libera, „W domu niewoli” Beata Obertyńska, „Książki i ludzie” Barbara N. Łopieńska


2. Literatura współczesna czy klasyka?



I jedno i drugie. Czytam sporo książek wydawanych kilka bądź kilkanaście lat wcześniej. Do klasyki czasem wracam, ale obecnie dominuje u mnie raczej literatura wspomnieniowa. Podsumowałabym, że staram się czytać literaturę zróżnicowaną, na pewno nie kieruję się w wyborze lektur pozycją na liście bestsellerów.



3. Książka, której odbiór podczas kolejnej lektury się radykalnie zmienił.

Właściwie raczej nie wracam do książek, które mi się nie spodobały przy pierwszym czytaniu, więc odpowiedź jest dla mnie wyjątkowo trudna. Ale może wybiorę odwrotny przypadek, czyli „W pustyni i puszczy” Henryka Sienkiewicza. Czytając ją jako dziecko bardzo mi się podobało, a gdy czytałam ją już jako osoba dorosła, nie zrobiła na mnie dużego wrażenia.

4. Miejsce na ziemi, które chciał/a byś zobaczyć, dzięki lekturze.

Po lekturze "Końca kresowego świata" Anny Pawełczyńskiej zamarzyło mi się Podole...

5. Muzyczne skojarzenia książkowe.

Sonata Vinteuila – Marcel Proust „W poszukiwaniu straconego czasu” (fragment)

6. Najlepsza biografia, jaką czytałaś/eś?

Trudny wybór. Podam jednak dwa tytuły, do których mam sentyment i choć czytałam je dawno temu, to ciągle je pamiętam: „Barbara Radziwiłłówna” Zdzisława Kuchowicza oraz „Ludwik XI” Paula Murray Kendalla.

7. Kryminał czy science ficton?

Zdecydowanie częściej sięgam po kryminały

8. Książka z obrazem w tle, którą wspominasz najlepiej.

Może nie książka, lecz opowiadanie "Ikar" Jarosława Iwaszkiewicza – poruszająca lektura.

9. Jaką książkę z kręgu literatury pozaeuropejskiej możesz polecić osobie, która niechętnie sięga po tego typu literaturę.

Z ostatnio czytanych polecam "Dostatek" Michaela Crummeya (Kanada) i "Służące" Kathryn Stockett (USA), ale czy różnią się one znacząco od literatury europejskiej?

10. Gdybyś miał/a okazję zjeść kolację z pisarzem/pisarką - kogo byś wybrał/wybrała i co byś zamówił/zamówiła? 

Tu nie mam preferencji. :)

11. Jaką książkę zabrał/a byś na bezludną wyspę?

Biblię.


Bardzo dziękuję Guciamal za nominację. Kochana, zapewniłaś mi porcję wysiłku intelektualnego, za co powinnam być wdzięczna :)

Kiedy w pocie czoła dopracowałam odpowiedzi na pytania zorientowałam się, że przede mną najtrudniejsza część zabawy, czyli ułożenie własnych pytań i nominacja kolejnych blogerów. Zarwałam część nocy, ale udało mi się przygotować zestaw 11 pytań:

 
1. Czy prowadzenie bloga zmieniło w jakikolwiek sposób Twoje nawyki lub preferencje czytelnicze?

2. Co najbardziej lubisz w blogowaniu o książkach?

3. Czego najbardziej nie lubisz w książkowej blogosferze?

4. Jakie trzy książki, od których lektury trudno było Ci się oderwać, mogłabyś polecić?

5. Jaka jest Twoja ulubiona sentencja o książkach/czytaniu?

6. Jakiego rodzaju książek raczej nie czytasz i dlaczego?

7. Czy zdarza Ci się kupować kilka wydań tej samej książki? Jeśli tak, dlaczego?

8. Ukochana książka z dzieciństwa to…?

9. Jaki jest Twój czytelniczy „wyrzut sumienia”, czyli książka, którą wypada znać, a Ty jej jeszcze nie czytałaś?

10. Jaką książkę teraz czytasz?

11. Która z adaptacji filmowych dzieła literackiego Cię zawiodła i dlaczego?



Byłoby mi niezmiernie miło, gdyby na powyższe odpowiedzi zechciały odpowiedzieć:

Beata - blog Szczur w antykwariacie
Agata Adelajda - blog Setna strona (dziękuję)
Beata - blog Słowem malowane
Magdalena - blog O biografiach i innych drobiazgach (dziękuję)
Magdalena - blog Zapiski na serwetkach (dziękuję)
Joanna - blog Niedopisanie
Agnes A. Rose - blog W krainie czytania i historii (dziękuję)
Rita - blog Zatytułowany (dziękuję)
Kot czyta - blog Co kot czyta
Ola - Książki Oli (dziękuję)
Ekruda - blog Ekruda (dziękuję)

Udzielenie odpowiedzi nie jest obowiązkowe. :) Jeśli ktoś, kogo nie nominowałam, miałby ochotę wziąć udział w zabawie to serdecznie zapraszam! 

P.S. W zabawie zechciała wziąć udział Agnieszka - dziękuję!


sobota, 29 listopada 2014

Rozmowy z czterolatkiem





Dzisiaj wpis kompletnie nie związany z książkami i czytelnictwem, a czysto prywatny i "ku pamięci", żeby nie zapomnieć co celniejszych powiedzonek mojego synka. Jego teksty przeplatam rysunkami, które dobitnie świadczą o fascynacji dziecięcia środkami komunikacji miejskiej i pociągami. :)  


Mój synek kupuje często owoce z Babcią. Zawsze proszą o "dojrzałe i świeże" owoce. Pewnego dnia, Młody poprosił pana, u którego zawsze kupujemy jajka, o "dojrzałe jajeczka". :)





Przechodzimy obok schodów ruchomych jadących dość głęboko w dół.
Młody stwierdził, że ma "lęk niskości".


To jest przystanek autobusowy. :)


Gdy pewnego ranka Młody założył po raz pierwszy majteczki w biało-czarną kratkę, stwierdził, że można na nich grać w warcaby! :)

 


Uczymy się dni tygodnia.
- Synku, dziś jest piątek, to jaki dzień będzie jutro?
- Szóstek.



 
Podczas zabawy Młody uderza samochodem o podłogę. Mama zwraca mu uwagę i obrazowo opowiada o możliwej skardze sąsiada z dołu na takie zachowanie. Po namyśle, Synek stwierdza:
- Dobrze, będę ciszej hałasował.


A na koniec, moja podobizna autorstwa wiecie, kogo. :)




Miłej soboty! :)


środa, 12 listopada 2014

"Kresy zaklęte w książkach" na Facebooku!





Kochani!


Blog "Kresy zaklęte w książkach", nazwijmy go moim młodszym blogowym dzieckiem ;), zyskał od niedawna stronę na Facebooku, gdzie wspólnie z Magdaleną i Panią Wu umieszczamy linki do pojawiających się tu recenzji i opinii. Staramy się również trzymać rękę na pulsie i informować o bieżących wydarzeniach mających związek z tematyką kresową. Jeśli fanpage Wam się podoba i chcecie być z nami również na tym portalu społecznościowym zapraszamy do polubienia naszej strony!

Ponadto, zmianie uległ również banerek promujący blog. Teraz jest na nim zdjęcie listu i okularów Adama Mickiewicza pochodzące z muzeum naszego Wieszcza w Nowogródku. Zachęcam do podmiany starego banerka na nowy na Waszych blogach.

Autorką zdjęcia i banerka jest Pani_Wu, która jest zresztą „spiritus movens” ostatnich zmian, za co składam jej serdeczne podziękowania. :)

 
Zapraszam!

poniedziałek, 22 września 2014

Rozdawajka na koniec lata, cz. 2


Poprzednia rozdawajka zakończyła się pomyślnie i udźwignęłam ją organizacyjnie, więc dziś druga część. Do oddania są następujące książki:




Na zdjęciu od góry:

Spencer Quinn, "Na psa urok"
Jacek Pałkiewicz, "Syberia. Wyprawa na biegun zimna"
Michael Bockler, "Vino criminale"
Katarzyna Leżeńska, "Studnia życzeń"
Paul Torday, "Połów łososia w Jemenie"
Caroline Graham, "Morderstwo w Madingley Grange"
Allison Pearson,"Nie wiem, jak ona to robi"
Iwona Menzel, "Z widokiem na Castello"
David Gilmour, "Klub filmowy"

 
Jeśli ktoś z Was jest zainteresowany którąś z powyższych pozycji, proszę o zgłaszanie się w komentarzu. Kto pierwszy, ten lepszy. :) Wysyłka na mój koszt na adres przekazany e-mailem.
 
Zapraszam!

piątek, 19 września 2014

Wpis na piątek :)



Ostatnio natknęłam się w sieci na dwa całkiem udane filmy promujące Polskę za granicą. Ponieważ rzadko tak pozytywnie odbieram rozmaite polskie produkcje "promocyjne", które pojawiają się co pewien czas, dzielę się swoim znaleziskiem z Wami. Ciekawe, czy też Wam się podoba?   
  





Gdy już sobie obejrzałam te filmiki - w moim przekonaniu naprawdę niezłe - postanowiłam poszukać przykładów udanych promocji uroków innych krajów. Poniżej przedstawiam filmy, które mnie najbardziej zachwyciły. Jak wiele można przekazać umiejętnym montażem, muzyką i zdjęciami. Czasem słowa już nie są potrzebne...  


Portugalia



Irlandia



Finlandia



Słowenia


Czy któryś z tych filmów zachęciłby Was do odwiedzenia któregoś z krajów? Mnie chyba najbardziej pociąga Portugalia. :)


Autorzy

Agopsowicz Monika Albaret Celeste Albom Mitch Alvtegen Karin Austen Jane Babina Natalka Bachmann Ingeborg Baranowska Małgorzata Becerra Angela Beekman Aimee Bek Aleksander Bellow Saul Bennett Alan Besala Jerzy Bobkowski Andrzej Bogucka Maria Bonda Katarzyna Borkowska Urszula Bowen Rhys Brabant Hyacinthe Braine John Brodski Josif Calvino Italo Castagno Dario Cegielski Tadeusz Cejrowski Wojciech Cherezińska Elżbieta Cleeves Ann Courtemanche Gil Covey Sean Crummey Michael Cusk Rachel Czapska Maria Czarnecka Renata Czarnyszewicz Florian Czwojdrak Bożena Dallas Sandra Didion Joan Dmochowska Emma Doctorow E.L. Domagalski Dariusz Domańska-Kubiak Irena Dostojewska Anna Drewniak Wojciech Drinkwater Carol Drucka Nadzieja Druckerman Pamela Dunlop Fuchsia Dyer Wayne Edwardson Ake Evans Richard Fabiani Bożena Fadiman Anne Faulkner William Fiedler Arkady Filipowicz Wika Fletcher Susan Fogelström Per Anders Fowler Karen Joy Frankl Viktor Franzen Jonathan Frayn Michael Fredro Aleksander Fryczkowska Anna Fønhus Mikkjel Gaskell Elizabeth Genow Magdalena Gilmour David Giordano Paolo Goetel Ferdynand Goethe Johann Wolfgang Gołowkina Irina Grabowska-Grzyb Ałbena Grabski Maciej Green Penelope Grimes Martha Grimwood Ken Gunnarsson Gunnar Gustafsson Lars Gutowska-Adamczyk Małgorzata Guzowska Marta Hagen Wiktor Hamsun Knut Hejke Krzysztof Helsztyński Stanisław Hen Józef Herbert Zbigniew Hill Napoleon Hill Susan Hoffmanowa Klementyna Holt Anne Hovsgaard Jens Hulova Petra Ishiguro Kazuo Iwaszkiewicz Jarosław Iwaszkiewiczowa Anna Jaffrey Madhur Jahren Hope Jakowienko Mira Jamski Piotr Jaruzelska Monika Jastrzębska Magdalena Jersild Per Christian Jurgała-Jureczka Joanna Jörgensdotter Anna Kaczyńska Marta Kallentoft Mons Kanger Thomas Kanowicz Grigorij Karlsson Elise Karon Jan Karpiński Wojciech Kaschnitz Marie Luise Kolbuszewski Jacek Komuda Jacek Kowecka Elżbieta Kościński Piotr Kraszewski Józef Ignacy Kroh Antoni Kruusval Catarina Krzysztoń Jerzy Kręt Helena Kuncewiczowa Maria Kutyłowska Helena Lackberg Camilla Lanckorońska Karolina Lander Leena Larsson Asa Laurain Antoine Lehtonen Joel Loreau Dominique cytaty Lupton Rosamund Lurie Alison Maciejewska Beata Maciorowski Mirosław Mackiewicz Józef Magris Claudio Malczewski Rafał Maloney Alison Manguel Alberto Mankell Henning Mann Wojciech Mansfield Katherine Marai Sandor Marias Javier Marinina Aleksandra Marklund Liza Marquez Gabriel Masłoń Krzysztof Mazzucco Melania Małecki Jan McKeown Greg Meder Basia Meller Marcin Meredith George Michniewicz Tomasz Mitchell David Mizielińscy Miłoszewski Zygmunt Mjaset Christer Mrożek Sławomir Mukka Timo Murakami Haruki Musierowicz Małgorzata Musso Guillaume Myśliwski Wiesław Nair Preethi Naszkowski Zbigniew Nesbø Jo Nesser Hakan Nicieja Stanisław Nothomb Amelie Nowakowski Marek Nowik Mirosław Obertyńska Beata Oksanen Sofi Orlińska Zuzanna Ossendowski Antoni Ferdynand Pająk-Puda Dorota Paukszta Eugeniusz Pawełczyńska Anna Pawlikowski Michał Pezzelli Peter Pilch Krzysztof Platerowa Katarzyna Plebanek Grażyna Proust Marcel Pruszkowska Maria Pruszyńska Anna Przedpełska-Trzeciakowska Anna Puchalska Joanna Puzyńska Katarzyna Płatowa Wiktoria Quinn Spencer Rabska Zuzanna Rankin Ian Rejmer Małgorzata Reszka Paweł Rutkowski Krzysztof Rylski Eustachy Sadler Michael Safak Elif Schirmer Marcin Seghers Jan Sobański Antoni Sobolewska Justyna Staalesen Gunnar Stanowski Krzysztor Stasiuk Andrzej Stec Ewa Stenka Danuta Stockett Kathryn Stulgińska Zofia Susso Eva Sypuła-Gliwa Joanna Szabo Magda Szalay David Szarota Piotr Szczygieł Mariusz Szejnert Małgorzata Szumska Małgorzata Terzani Tiziano Theorin Johan Thompson Ruth Todd Jackie Tomkowski Jan Tristante Jeronimo Tullet Herve Velthuijs Max Venclova Tomas Venezia Mariolina Vesaas Tarjei Wachowicz-Makowska Jolanta Waltari Mika Warmbrunn Erika Wassmo Herbjørg Wasylewski Stanisław Wałkuski Marek Wańkowicz Melchior Weissensteiner Friedrich White Patrick Wiechert Ernst Wieslander Jujja Włodek Ludwika Zevin Gabrielle Zyskowska-Ignaciak Katarzyna de Blasi Marlena Ładyński Antonin Łapicka Zuzanna Łopieńska Barbara Łozińska Maja Łoziński Mikołaj Żylińska Jadwiga
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...