Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rutkowski Krzysztof. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rutkowski Krzysztof. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 stycznia 2014

Krzysztof Rutkowski, Raptularz końca wieku




„Zaprawdę, pod koniec wieku słowa i rzeczy stają się coraz bardziej dwuznaczne i wciąż nie wiadomo, skąd przyjdzie ocalenie.” (s. 102)

Raptularz ma dwa znaczenia zgodnie ze słownikiem języka polskiego:
- dawniej księga lub brulion do odręcznego spisywania różnych wiadomości, zdarzeń , anegdot itp.
- zbiór notatek w formie dziennika lub pamiętnika

Książka Krzysztofa Rutkowskiego stanowiąca drugą część „Paryskich pasaży” kojarzy mi się raczej z pierwszym znaczeniem tego słowa. Jest to bowiem eklektyczny misz-masz najrozmaitszych informacji, wrażeń, ciekawostek niespecjalnie powiązanych tematycznie. Tę różnorodność i wielotematyczność tłumaczy zapewne fakt, iż kolejne kilkustronicowe rozdziały (z których część jest powiązana ze sobą osobą bohatera) były wcześniej publikowane w Gazecie Wyborczej, której felietonistą był autor.

Krzysztof Rutkowski nie ogranicza się tym razem do Paryża i Francji, lecz prowadzi czytelnika ścieżkami wielu bohaterów głównie z kręgu polskiej i francuskiej kultury, dzięki czemu zwiedzamy Warszawę z Mironem, towarzyszymy Watowi w uwiecznieniu jego dzieła życia, obserwujemy powrót Mrożka do Krakowa mając świadomość, że to nie był jego ostatni przystanek życiowy, porównujemy koleje losu i twórczości Camusa i Sartre’a, zaglądamy do Picassa i wielu, wielu innych. Zawsze jest to jakaś ciekawa historia, odczucie, wrażenie podane w interesującej formie, choć językowo autor czasem „daje czadu”, czego przykładem są tytuły ujęte w spisie treści grupujące po kilka rozdziałów. Mamy więc, zgodnie ze spisem treści: Żale, Śnitki, Żary, Pary, Psoty, Popitki, Jęki, Formy, Trwogi, Biegi, Widzenia, Bryzgi, Dumki grupujące po kilka tekstów. Mam nadzieję, że się nie zniechęciliście. :) Autor stwierdza bowiem:

„Świadom jestem mych skłonności do przesady, ale panuję nad nimi artystycznie i łatwo potrafię udowodnić, że ostre widzenie rzeczy – to forma alegorii.” (s. 312)

Krzysztof Rutkowski to bowiem erudyta w każdym calu. Swoją mistrzowską żonglerką tematami, ludźmi, anegdotami potrafi nas zaciekawić i skłonić do dalszego zgłębiania frapującego nas zagadnienia. Często odwołuje się w tekście do książek naukowych, zwykle jednak dostępnych jedynie na rynku francuskim. Co ciekawsze tytuły to np. „Śnieżna woda albo Ciepło-Zimno” (dla niewtajemniczonych, rzecz dotyczy historii napojów chłodzących, produkcji i transportu lodu), „Historia zwierciadła” czy „Historia fryzur i fryzjerów”. 
Nie ukrywam, że z chęcią zapoznałabym się akurat z wymienionymi książkami, należącymi do kategorii „historii najdziwniejszych rzeczy ludzkich” (określenie autora). Są one dla pisarza pretekstem do dalszych rozważań i poszukiwań kulturoznawczych, aczkolwiek czytelnik nie zawsze jest mu w stanie dotrzymać kroku, choćby z uwagi na kompletną nieznajomość tematyki i autorów. Ale zawsze dobrze wiedzieć, że takie zagadnienia też znalazły swoje miejsce w literaturze popularnonaukowej. :)

To świetna książka na wieczorne podczytywanie w wygodnym fotelu po kilka, kilkanaście stron. Nie da się jej „połknąć” w kilka godzin. Forma raptularza uzasadnia treść, której nie spina ani miejsce, ani motyw, ani bohater. Forma felietonów i ich rozrzut tematyczny nie powiązany myślą przewodnią sprawia, że jest to lektura nierówna. Wiele rozdziałów czyta się rewelacyjnie i chce się więcej, inne są słabsze i nie powodują uniesień czytelniczych. :)

„Raptularz”, choć nie zachwycił mnie tak jak „Paryskie pasaże”, również przeczytałam z dużą satysfakcją. Do książek Rutkowskiego na pewno będę wracać, gdyż kontakt z jego prozą działa na mnie ożywczo, choć jednocześnie nieco mnie deprymuje, gdy uświadamiam sobie ogrom swojej niewiedzy odnośnie historii kultury europejskiej. Jest to lektura godna polecenia dla wszystkich, którzy kochają kulturę, ze szczególnym uwzględnieniem literatury i pragną poszerzyć swoje horyzonty. 
 
Książkę przeczytałam w ramach wyzwania Czytamy serie wydawnicze

 
Powiązane wpisy:

Krzysztof Rutkowski, Paryskie pasaże. Opowieść o tajemnych przejściach 

Krzysztof Rutkowski, Requiem dla moich ulic



Autor: Krzysztof Rutkowski
Wydawnictwo: słowo/obraz/terytoria
Seria: Pasaże
Rok wydania: 1997
Liczba stron: 332


wtorek, 17 września 2013

Krzysztof Rutkowski, Requiem dla moich ulic




 
Wysmakowana oprawa graficzna i stylowe, tajemnicze fotografie, jakże odmienne od kolorowych romantycznych widoczków, to immanentna cecha cyklu o Paryżu w ujęciu Krzysztofa Rutkowskiego. Pisarz ten urzekł mnie swoimi „Paryskimi pasażami” i zgodnie z zapowiedzią wyrażoną w opinii o książce zaopatrzyłam się w kolejne części tego przepięknie wydanego przez słowo/obraz/terytoria cyklu. Cykl ten czytam jednak nie po kolei, gdyż nie starczyło mi cierpliwości, żeby zaczekać na możliwość zakupienia części drugiej i od razu przystąpiłam do lektury „Requiem dla moich ulic”, czyli trzeciej części.

Paryż to miasto, które siedzi głęboko w Rutkowskim. On je nie tylko zna, ale kocha i czuje każdym swoim nerwem. Jego pasja poznania tajemnic tego miasta, głęboka wiedza podana w niebanalny sposób stanowi o uroku tej książki. Uroku, który nie jest oczywisty na pierwszy rzut oka. Jak sam autor wspomina w pierwszych zdaniach „Warszawę Niemcy zburzyli doszczętnie. Paryż od wieków burzą sami paryżanie.” (s. 5) Tytułowe „requiem” nie jest więc przypadkowe. Znakomita większość ulic, zaułków, budynków, o których opowiada Rutkowski w tej książce, już nie istnieje, przepadły podczas procesu modernizacyjnej przebudowy miasta. Te miejsca ożywają jednak dzięki opowiedzianym przez polskiego pisarza historiom i dygresjom z nimi związanym. Czy wiecie, gdzie było Rajskie Wzgórze, Cmentarz Niewiniątek, z czego słynęła Dziekanka, co się wydarzyło nieopodal kawiarni „Apollon”? Mało kto wie, tym bardziej, że autor nazwy ulic podaje w polskiej wersji, co może skonfundować nawet stałych paryskich bywalców. 

„Requiem dla moich ulic” to nie jest jednak sentymentalny zapis miłości do miasta. Ta książka ma odmienny charakter od części pierwszej. Często prezentowane są mroczne i ciemne karty z dziejów francuskiej stolicy, jak np. historia wymyślenia i użycia gilotyny czy przebieg krwawego zamachu na Napoleona Bonaparte, co nadaje to temu wydawnictwu nieco turpistyczną otoczkę. Spotkamy się również z Mickiewiczem i Balzakiem, którzy zamieszkiwali budynki już nieistniejące, dowiemy się, dlaczego Luwr to największe muzeum tajemnic, na koniec zaś zobaczymy paryskich kloszardów widzianych okiem pisarza z zupełnie niespodziewanej perspektywy…

Wspomniałam już o pięknej oprawie graficznej tej książki i serii, ale nie mogę się ograniczyć się do jednego zdania, gdyż kwestia ta zasługuje na więcej uwagi. W „Paryskich pasażach” tekstowi towarzyszyły urokliwe fotografie pochodzące głównie z czasów belle-epoque. W „Requiem dla moich ulic” wszystkie zdjęcia są autorstwa Bogdana Konopki i pochodzą z cyklu „Szary Paryż”. Nazwa cyklu wymownie świadczy o tym, że koloru się na nich nie uświadczy. Nie tylko zresztą koloru, ale i oczywistych atrakcji miasta. Polski fotografik ukazuje nieznane zaułki, uliczki i paryskie wnętrza, którym daleko do reklamowego folderu. Książki z serii „Pasaże” są również przepięknie wydane w granatowej płóciennej oprawie z klimatycznym obrazem na okładce. Aż przyjemnie wziąć do ręki tak wydaną książkę. 

Jeśli mam porównywać obie książki Rutkowskiego, które czytałam, to przyznam, że lepsze wrażenie zrobiły na mnie „Paryskie pasaże”. Znalazłam tam więcej odkryć, pasjonujących obserwacji i historii. „Requiem…" jest mroczniejsze i nie wszystkie historie idealnie pasują do tych paryskich klimatów, stąd poczucie lekkiego, choć w sumie pozytywnego misz-maszu. :) Tym bardziej ciekawi mnie zawartość „Raptularza końca wieku”, drugiej części tego cyklu, która już czeka na mojej półce.

Jest to pozycja dla tych wielbicieli Paryża, którzy cenią jakość słowa pisanego, którzy szukają czegoś więcej niż przewodnika po atrakcjach miasta i którzy chcą się czasem zagłębić w meandry historii mało znanych, opowiedzianych ze swadą i znawstwem. Wszyscy kochający Paryż miłością prawdziwą i głęboką, którzy chcą poznać ukochane miejsca z innej strony, poznać historie i ludzi mocno związanych z miastem, a nieznanych szerszej publiczności, powinni sięgnąć po "paryski" cykl Krzysztofa Rutkowskiego.


Książka została przeczytana w ramach wyzwań:
Czytamy serie wydawnicze 
oraz Trójki e-pik



Autor: Krzysztof Rutkowski
Wydawnictwo: słowo/obraz/terytoria
Seria: Pasaże
Rok wydania: 2008
Liczba stron: 109



czwartek, 6 czerwca 2013

Krzysztof Rutkowski, Paryskie pasaże. Opowieść o tajemnych przejściach




„Pasaże: budowle, galerie,
Którym brak strony zewnętrznej.
Jak snom.”


Walter Benjamin, Paryż, stolica XIX wieku. Wprowadzenie (s. 260)

Na początku czuję się zmuszona wyjaśnić, że nie jestem bezkrytyczną wielbicielką Paryża. Byłam tam kilkakrotnie, jestem pełna podziwu dla zabytków i atmosfery tej metropolii, ale nie czuję z nią jakiejś szczególnej więzi. Krzysztof Rutkowski to polski pisarz, dziennikarz, tłumacz mieszkający od wielu lat w tym mieście, znawca polskiej literatury romantycznej. To twórca, który kocha miasto, w którym żyje, ale w swoich esejach opowiada o aspektach dalekich od pocztówkowych widoków i standardowych przekazów, które można odnaleźć w masie dostępnych na rynku wydawnictw.

Po pierwszą część cyklu Paryskich pasaży sięgnęłam z ciekawości, jako że o twórczości profesora Rutkowskiego słyszałam same dobre rzeczy. I teraz mam problem. Bo czy można coś w miarę rozsądnego i obiektywnie zdystansowanego napisać o książce, która wciągnęła cię bez reszty, która dostarczyła nowych inspiracji, która wzbudziła zachwyt i zazdrość, że można TAK pisać o ukochanym mieście? Mam pewne wątpliwości, czy jestem właściwą osobą, żeby reklamować tę książkę, ale postanowiłam zalecić wszystkim wielbicielom francuskiej stolicy zapoznanie się z esejami pana Rutkowskiego. Ci którzy Paryża nie wielbią, ale lubią odkrywać nowe „lądy” w historii kultury europejskiej, również powinni sięgnąć po tę lekturę. :)

Po tym przydługim wstępie wiadomo już, że „Paryskie pasaże” mnie wessały, zajęły moje myśli i uległam czarowi pióra Krzysztofa Rutkowskiego. Ale wypadałoby napisać, co znajdziecie w tej książce, jeśli po nią sięgniecie. 

Tekst Waltera Benjamina o pasażach przyświeca autorowi książki podzielonej na cztery rozdziały. W pierwszym, cofamy się do XIX-wiecznego Paryża, kiedy za sprawą przebudowy miasta następuje całkowita zmiana jego charakteru. To naprawdę niesamowite, jak pióro autora potrafi oddać wygląd miasta sprzed zmian. Niby wszyscy wiedzą, że baron Haussmann przebudował Paryż za czasów cesarza Napoleona III, ale większość z nas kojarzy wielkość i przepych Francji, a więc i jej stolicy, z czasami Napoleona Bonaparte. Tymczasem, byłam porażona opisem cuchnących zaułków miasta z początku XIX wieku, które bądź co bądź było wtedy stolicą Europy. A wyglądało to wtedy tak:

„W pierwszej połowie XIX wieku Paryż był miastem niesamowicie ciasnym, ciemnym, brudnym, błotnym i cuchnącym jak martwa ostryga. Umyślnych, którzy roznosili bileciki od kawalerów do kochanek i wice Wersal – słusznie przeto nazywano „ciekoskoczkami”. (s. 11)

Pierwszy rozdział prezentuje nam również najsłynniejszych i tych nieco mniej słynnych przedstawicieli paryskiej bohemy i specyficznego, sprzyjającego samounicestwieniu stylu życia tych ludzi, czego jaskrawym przykładem są życiorysy Paula Verlaine’a, Henry’ego Murgera i jeszcze kilku innych.

Kolejne rozdziały to Pasaże podejrzane, modne i diabelskie, każdy opisany w spisie treści niby konkretnym skrótem, a jednak dopóki nie przeczytamy, to się nie dowiemy, co w sobie zawierają :) Autor zapoznaje nas z nader zróżnicowanymi zagadnieniami życia w tym niezwykłym mieście, od wystaw, kosmetyków, mody, damskiej bielizny po uwikłanie francuskich intelektualistów w fascynację i propagowanie komunizmu. Czytając to, można mieć wrażenie totalnego misz-maszu, ale Krzysztof Rutkowski panuje całkowicie nad treścią  pewnie przeprowadzając czytelnika nie tyle przez pasaże, co przez meandry historii, kultury, stylu życia i dziwactw, które charakteryzują to fascynujące miasto. 

Swoistym zwornikiem tych esejów jest Eugeniusz Sue, autor najsłynniejszej chyba „powieści w odcinkach”, która w swoim czasie przyprawiała Francuzów o palpitacje serca, a wydawcom gazet zapewniała krociowe zyski, którego nazwisko wspomniane jest na początku i na końcu książki. Chyba nieprzypadkowo, skoro jego najsłynniejsze dzieło nosi tytuł „Tajemnice Paryża”. :) 
 




Źródło zdjęcia

 

Książka jest pięknie wydana w twardej, granatowej, stylowej okładce z bardzo intrygującymi fotografiami prezentującymi głównie Paryż epoki belle-epoque (ale nie tylko). Jednym ze zdjęć, które wbiło mi się w pamięć była fotografia wieży Eiffle’a zbudowanej w połowie. Forma tych zdjęć jest wysmakowana plastycznie, gdyż są to swego rodzaju wyklejki, przyklejone do strony tylko górną krawędzią. Nie wiem dobrze, jak to ująć, w każdym razie pierwszy raz zetknęłam się z takim sposobem zilustrowania wydawnictwa i nie ukrywam, że bardzo mi się to podobało.

Po lekturze tej książki mam apetyt na kolejne książki Krzysztofa Rutkowskiego, a co więcej doszłam do wniosku, że „Paryskie pasaże” MUSZĘ mieć na swojej półce. I to chyba najlepiej dowodzi, że ta książka ma w sobie to „coś”, co mnie uwiodło. Życzę sobie i Wam jak najwięcej takich odkryć.

„Większość pasaży zbudowano w Paryżu po roku 1822, w ciągu piętnastu lat. Powstały one dzięki bujnemu rozkwitowi handlu tkaninami. W pasażach otwarto sklepy pełne atrakcyjnych towarów, pierwsze kantory handlowe dysponujące znacznymi zapasami , zwiastujące pojawienie się wielkich magazynów. Balzak myślał o sklepach w pasażach, gdy pisał o: "Wielkim poemacie półek wyśpiewujących barwne strofy od Madeleine do rogatki Saint-Denis”. 
W pasażach rozkwitł handel przedmiotami zbytku. Do zwiększania obrotów sprzedawcy zaprzęgli sztukę. Pasaże stały się zatem przedmiotem podziwu i kontemplacji dla współczesnych. Długo stanowiły atrakcję turystyczną.
W „Ilustrowanym Przewodniku po Paryżu czytamy: „Pasaże, najnowszy wynalazek przemysłowego luksusu, składają się z korytarzy przykrytych szklanym dachem i wyłożonych marmurem. Przenikają one całe kwartały kamienic, których właściciele zgodzili się na tego rodzaju przedsięwzięcie. W pasażach, oświetlanych z góry promieniami przenikającymi przez szkło, zainstalowały się najbardziej eleganckie sklepy, przeto pasaże tworzą rodzaj miasta, osobnego świata w miniaturze”.
Walter Benjamin, Paryż, stolica XIX wieku. Wprowadzenie (s. 6)

Krzysztof Rutkowski – pisarz, tłumacz, wykładowca. W roku 1996 otrzymał tytuł naukowy doktora habilitowanego w Instytucie Badań Literackich PAN w Warszawie. W roku 1994 wyjechał do Paryża. Założyciel i redaktor "Kontaktu Literackiego i Artystycznego" (dodatek do paryskiego miesięcznika "Kontakt"). Redaktor pierwszego telewizyjnego magazynu francusko-polskiego "Paris-Varsovie" (1990). Przez 25 lat pracował w rozgłośniach radiowych m.in. w radiu Wolna Europa oraz w Radiu France Internationale (RFI). Obecnie jest profesorem w Instytucie Badań Interdyscyplinarnych "Artes Liberales" Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie prowadzi zajęcia w Międzynarodowej Szkole Humanistycznej oraz na Międzywydziałowych Indywidualnych Studiach Humanistycznych. W 1989 roku Krzysztof Rutkowski został laureatem Nagrody Literackiej Fundacji Kościelskich.

 
Autor: Krzysztof Rutkowski
Wydawnictwo: słowo / obraz terytoria
Seria: Pasaże
Rok wydania: 2008
Liczba stron: 262


Autorzy

Agopsowicz Monika Albaret Celeste Albom Mitch Alvtegen Karin Austen Jane Babina Natalka Bachmann Ingeborg Baranowska Małgorzata Becerra Angela Beekman Aimee Bek Aleksander Bellow Saul Bennett Alan Besala Jerzy Bobkowski Andrzej Bogucka Maria Bonda Katarzyna Borkowska Urszula Bowen Rhys Brabant Hyacinthe Braine John Brodski Josif Calvino Italo Castagno Dario Cegielski Tadeusz Cejrowski Wojciech Cherezińska Elżbieta Cleeves Ann Courtemanche Gil Covey Sean Crummey Michael Cusk Rachel Czapska Maria Czarnecka Renata Czarnyszewicz Florian Czwojdrak Bożena Dallas Sandra Didion Joan Dmochowska Emma Doctorow E.L. Domagalski Dariusz Domańska-Kubiak Irena Dostojewska Anna Drewniak Wojciech Drinkwater Carol Drucka Nadzieja Druckerman Pamela Dunlop Fuchsia Dyer Wayne Edwardson Ake Evans Richard Fabiani Bożena Fadiman Anne Faulkner William Fiedler Arkady Filipowicz Wika Fletcher Susan Fogelström Per Anders Fowler Karen Joy Frankl Viktor Franzen Jonathan Frayn Michael Fredro Aleksander Fryczkowska Anna Fønhus Mikkjel Gaskell Elizabeth Genow Magdalena Gilmour David Giordano Paolo Goetel Ferdynand Goethe Johann Wolfgang Gołowkina Irina Grabowska-Grzyb Ałbena Grabski Maciej Green Penelope Grimes Martha Grimwood Ken Gunnarsson Gunnar Gustafsson Lars Gutowska-Adamczyk Małgorzata Guzowska Marta Hagen Wiktor Hamsun Knut Hejke Krzysztof Helsztyński Stanisław Hen Józef Herbert Zbigniew Hill Napoleon Hill Susan Hoffmanowa Klementyna Holt Anne Hovsgaard Jens Hulova Petra Ishiguro Kazuo Iwaszkiewicz Jarosław Iwaszkiewiczowa Anna Jaffrey Madhur Jahren Hope Jakowienko Mira Jamski Piotr Jaruzelska Monika Jastrzębska Magdalena Jersild Per Christian Jurgała-Jureczka Joanna Jörgensdotter Anna Kaczyńska Marta Kallentoft Mons Kanger Thomas Kanowicz Grigorij Karlsson Elise Karon Jan Karpiński Wojciech Kaschnitz Marie Luise Kolbuszewski Jacek Komuda Jacek Kowecka Elżbieta Kościński Piotr Kraszewski Józef Ignacy Kroh Antoni Kruusval Catarina Krzysztoń Jerzy Kręt Helena Kuncewiczowa Maria Kutyłowska Helena Lackberg Camilla Lanckorońska Karolina Lander Leena Larsson Asa Laurain Antoine Lehtonen Joel Loreau Dominique cytaty Lupton Rosamund Lurie Alison Maciejewska Beata Maciorowski Mirosław Mackiewicz Józef Magris Claudio Malczewski Rafał Maloney Alison Manguel Alberto Mankell Henning Mann Wojciech Mansfield Katherine Marai Sandor Marias Javier Marinina Aleksandra Marklund Liza Marquez Gabriel Masłoń Krzysztof Mazzucco Melania Małecki Jan McKeown Greg Meder Basia Meller Marcin Meredith George Michniewicz Tomasz Mitchell David Mizielińscy Miłoszewski Zygmunt Mjaset Christer Mrożek Sławomir Mukka Timo Murakami Haruki Musierowicz Małgorzata Musso Guillaume Myśliwski Wiesław Nair Preethi Naszkowski Zbigniew Nesbø Jo Nesser Hakan Nicieja Stanisław Nothomb Amelie Nowakowski Marek Nowik Mirosław Obertyńska Beata Oksanen Sofi Orlińska Zuzanna Ossendowski Antoni Ferdynand Pająk-Puda Dorota Paukszta Eugeniusz Pawełczyńska Anna Pawlikowski Michał Pezzelli Peter Pilch Krzysztof Platerowa Katarzyna Plebanek Grażyna Proust Marcel Pruszkowska Maria Pruszyńska Anna Przedpełska-Trzeciakowska Anna Puchalska Joanna Puzyńska Katarzyna Płatowa Wiktoria Quinn Spencer Rabska Zuzanna Rankin Ian Rejmer Małgorzata Reszka Paweł Rutkowski Krzysztof Rylski Eustachy Sadler Michael Safak Elif Schirmer Marcin Seghers Jan Sobański Antoni Sobolewska Justyna Staalesen Gunnar Stanowski Krzysztor Stasiuk Andrzej Stec Ewa Stenka Danuta Stockett Kathryn Stulgińska Zofia Susso Eva Sypuła-Gliwa Joanna Szabo Magda Szalay David Szarota Piotr Szczygieł Mariusz Szejnert Małgorzata Szumska Małgorzata Terzani Tiziano Theorin Johan Thompson Ruth Todd Jackie Tomkowski Jan Tristante Jeronimo Tullet Herve Velthuijs Max Venclova Tomas Venezia Mariolina Vesaas Tarjei Wachowicz-Makowska Jolanta Waltari Mika Warmbrunn Erika Wassmo Herbjørg Wasylewski Stanisław Wałkuski Marek Wańkowicz Melchior Weissensteiner Friedrich White Patrick Wiechert Ernst Wieslander Jujja Włodek Ludwika Zevin Gabrielle Zyskowska-Ignaciak Katarzyna de Blasi Marlena Ładyński Antonin Łapicka Zuzanna Łopieńska Barbara Łozińska Maja Łoziński Mikołaj Żylińska Jadwiga
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...