Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura fińska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura fińska. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 grudnia 2013

Mika Waltari, Obcy przyszedł na farmę




 


Mika Waltari napisał wiele bardziej znanych i cenionych książek, ale po pochlebnej opinii Koczowniczki postanowiłam sięgnąć po jedną z wczesnych powieści fińskiego pisarza, tym bardziej, że została ona wydana w ramach nader udanej Serii Dzieł Pisarzy Skandynawskich.

Akcja książki toczy się w latach 30-tych ubiegłego wieku; zaczyna się w momencie, gdy do zagubionej na bezdrożach farmie dociera obcy mężczyzna przedstawiający się jako Aaltonen, który szuka tu pracy w ślad za ogłoszeniem w gazecie. Na farmie mieszkają trzy osoby: stary gospodarz - Herman, kobieta i mężczyzna, którzy są małżeństwem, choć początkowo niewiele na to wskazuje. Kluczowe decyzje dotyczące gospodarstwa podejmuje kobieta nie zwracając uwagi na małżonka, który zresztą nie robi najlepszego wrażenia. Okazuje się, że mąż kobiety jest nieodpowiedzialnym alkoholikiem. Na skutek jego wybryków i pogłębiającego się nałogu musieli oni opuścić dostatnie życie w mieście i za ostatnie pieniądze kupili tę zapomnianą przez Boga i ludzi farmę od Hermana. Utrzymanie gospodarstwa spoczywa wyłącznie na barkach kobiety i starca. Wiosną, mimo bardzo ograniczonych funduszy, zmuszeni są wynajmować robotnika, który wesprze ich podczas wymagających wysiłku pracach w polu i w zagrodzie. Aaltonen bez zastanowienia zgadza się na niezbyt hojne warunki zatrudnienia. Sam ucieka od swojej przeszłości i skrywa wiele tajemnic, o których nie chce rozmawiać. Dlatego też nie przeszkadza mu małomówność, surowość i skromne warunki życiowe, jakie mogą mu zaoferować nowi chlebodawcy.

Wkrótce Aaltonen daje się poznać z jak najlepszej strony pracując bez ustanku i z pełnym poświęceniem. Jego pracowitość i wewnętrzna prawość zbliżają go do starca i kobiety, którą stara się wspierać podczas kolejnych wyskoków jej niezrównoważonego i bezproduktywnego męża. Piękne lato przynosi nadzieję na dostatnie zbiory, a więź między obcym a gospodynią staje się coraz silniejsza. Letnia aura, choć wyjątkowo skwarna, nie odgania przeczucia nieszczęścia, jakie zawisło nad mieszkańcami farmy…

Mika Waltari skonstruował kameralny dramat przepełniony emocjami. Nad mieszkańcami farmy wisi fatum, a zbliżające się nieszczęście jest wyczuwalne i wszechobecne mimo pojawiających się promyków nadziei na lepsze, szczęśliwsze życie. Cztery główne osoby dramatu są ciekawie skontrastowane. Wszystkie – poza mężem – odczuwają głęboki związek z naturą i porami roku. Mąż, negatywny bohater powieści, uosabia mizerię miejskiego stylu życia i rozrywek, które można tam odnaleźć, ale tak naprawdę zło tkwi w głębi jego jestestwa i nie wydaje się, aby miała zajść w nim jakaś zmiana. 

Ciekawa, wciągająca historia. Książka jest niewielkich rozmiarów, ale siła tłumionych emocji i uczuć zrobiła na mnie duże wrażenie. Wyczuwalna jest jednak pewna manipulacja pisarza, który ewidentnie zagrał na emocjach czytelnika tłumacząc literalnie wszystkie obciążające okoliczności na korzyść jednej strony. Miałam tego świadomość podczas lektury, ale nie przeszkodziło mi to w docenieniu emocjonalnej siły tej opowieści i jej świetnej konstrukcji. Jeśli lubicie skandynawskie historie o silnych, małomównych, z pozoru zimnych i opanowanych ludziach, którzy tak naprawdę kipią ukrytymi namiętnościami, zachęcam do przeczytania tej niepozornej książki. Jest ona warta Waszej uwagi.


Książkę przeczytałam w ramach wyzwania Czytamy serie wydawnicze


 

 

 

Mika Waltari (1908-79) - najpopularniejszy fiński pisarz. Debiutował jako nastolatek. W 1928 r. wydał pierwszą powieść pt. "Wielkie iluzje". W latach 30-tych XX w. ugruntował swoją pozycję literacką. Światową sławę przyniosły mu powieści historyczne, m.in. "Karin córka Monsa" (1942), "Mikael" (1942), "Egipcjanin Sinuhe" (1945).  

Źródło zdjęcia



 
Autor: Mika Waltari
Tytuł oryginalny: Vieras Mies Tuli Taloon
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
Seria: Seria Dzieł Pisarzy Skandynawskiej
Tłumacz: Barbara Iwicka
Rok wydania: 1972
Liczba stron: 124



wtorek, 12 listopada 2013

Joel Lehtonen, Putkinotko





Była sobie willa, w której mieszkał pan i była sobie zagroda, w której mieszkał jego dzierżawca z żoną i dziesiątką dzieci. I willa, i zagroda nosiły wdzięczną, acz kompletnie niezrozumiałą nazwę Putkinotko, a autor książki zlokalizował je nad jeziorem w południowej części fińskiej prowincji Savo. 

Książka Lehtonena jest zapisem wydarzeń pewnego upalnego letniego dnia, około roku 1919-20 (nie ma to żadnego znaczenia dla akcji powieści), podczas którego zapoznajemy się z życiem rodziny Käkriäinenów, dzierżawców zagrody Putkinotko. Pojawiają się również ich sąsiedzi, rodzina oraz właściciel willi i zagrody – Aapeli Muttinen. Ten jeden dzień pokazuje jak w soczewce zróżnicowany i realistyczny obraz życia bohaterów książki i ich filozofię życiową, która niekiedy może zdumiewać.

Na plan pierwszy wybija się rodzina Käkriäinenów. Ojciec rodziny Juutas to lubujący się w nicnierobieniu i pogrążaniu w myślach osobnik. Zdarzają mu się okresy wytężonego wysiłku, ale do podjęcia trudu skłania go jedynie sytuacja, gdy jego licznej rodzinie głód zagląda w oczy. Swoją energię Juutas wykorzystuje głównie do płodzenia kolejnych dzieci, zgodnie z zasadą „co rok prorok”. Dziesiątka jego potomków - od niemowlaka do dwudziestolatka – dobitnie świadczy, że na polu prokreacyjnym Juutas wykazywał się pracowitością zupełnie nieporównywalną z jakością gospodarzenia w zagrodzie. 

Sądząc po nakreślonej sylwetce psychologicznej Juutasa , typowy Fin to musi być „ciężki orzech do zgryzienia”. Osiadł on w Putkinotko na mocy ustnej umowy z Muttinenem i przez 10 lat gospodarzenia na tej ziemi nie był w stanie wyremontować chałupy, zabezpieczyć budynków w obejściu, krótko rzecz ujmując absolutnie nie dotrzymał kilku, dość mało wymagających punktów porozumienia. Właściciel, nieco rozjuszony tym brakiem chęci działania, doprowadził „prośbą i groźbą” do zawarcia pisemnego kontraktu, w którym spisano powinności dzierżawcy pod groźbą utraty prawa do gospodarzenia w zagrodzie. Nawet to jednak nie przekonało upartego fińskiego chłopa, że warto się postarać i dotrzymać zobowiązań. W jego mniemaniu nie warto harować „na cudzym” i z tego powodu rzadko podejmuje trud, aby wypełnić zapisy umowy z „niesprawiedliwym” i „surowym” Muttinenem, którego często obdarza niechętnymi słowami i myślami. Podobne nastawienie prezentuje żona Juutasa, Rosina, która znając swojego męża i jego chęci do pracy jedyny ratunek w zapewnieniu rodzinie warunków przeżycia widzi w skłonieniu Juutasa do wzięcia aktywnego udziału w pędzeniu bimbru. Do tej pory Juutas uczestniczył w procederze sprzedaży nielegalnie pędzonego alkoholu, ale Rosina nakłania go do uczestnictwa w produkcji zakazanego napoju, co przyniesie większe zyski. Wtedy mogliby się nieco uniezależnić od wymagań pana. Rosina, w przeciwieństwie do Juutasa, jest pracowita i zaradna, co stanowi podstawę przeżycia tej licznej rodziny. „Całe życie Rosiny upływało na wiecznym potrząsaniu Juutasem, żeby się ocknął. Juutas był taki od lat, od kiedy go poznała. (…) Rosina niemal sama musi się troszczyć i zabiegać o wszystko; musi wytrwać i wymyślać różne sposoby.” (s. 30)


Jak pokazuje przebieg tego letniego dnia, który Lehtonen opisuje dokładnie, oddając głos niemal każdemu z głównych bohaterów, najstarsi chłopcy Käkriäinenów powoli przejmują apatyczny styl bycia ojca i niespecjalnie garną się do pracy, co w sumie nie dziwi, zważywszy na wzór osobowościowy, jaki mają w domu. 

„[Juutas Käkriäinen] Śpi jak suseł. Ma szeroko otwarte usta, z których wydobywa się potężne chrapanie. (…) Rozłożył się wygodnie wysoko na deskach najgłębszej pryczy, w tak zwanym kącie dla konia: mianowicie w kącie od tyłu, gdzie jest najgorętsza para, gdy napali się w saunie. Käkriäinen wprawdzie rozpiął niemal wszystkie guziki, ale ma na sobie kurtkę i spodnie. A na głowie futrzaną czapę z nausznikami, jaką noszą w zimie w prowincji Savo, czapkę savońską.” (s. 14)

Juutas jest jaki jest, ale nie można mu odmówić miłości do swych dzieci. Mimo wszechogarniającej biedy nie oddaje dzieci na służbę do bogatych, żadne z nich nie było nigdy bite. I jedynie ten chaos w obejściu i w rodzinie nie pozwala przychylnie spojrzeć na to, co się dzieje w tej gromadce. W letnie noce bowiem cała rodzina w liczbie 13 osób (na okres letni dołącza do nich matka Rosiny) spędza noce nie w chałupie, po której swobodnie harcują lisy wchodzące tam przez ogromne dziury, których nikt nie naprawia, ale w malutkiej saunie, która oczywiście przed spaniem jest wykorzystywana zgodnie ze swoim przeznaczeniem, co pozwala całej rodzinie zachować przyzwoitą higienę. Opis korzystania z sauny na wieczór jest zresztą hymnem ku czci tej tradycji, swoistym hołdem naturze dostępnym i dla tych bogatych, i dla tych mniej uprzywilejowanych. 

Aappeli Muttinen, pan na Putkinotko, który w wersji Käkriäinenów jest despotą i tyranem i jedynym powodem ich biedy, tak naprawdę jest człowiekiem o szerokich horyzontach myślowych, swoistym alter ego pisarza. Lehtonen wkłada w usta Muttinena wiele swoich przemyśleń na temat kondycji fińskiego społeczeństwa i jego swoistego, utrudniającego postęp „charakteru narodowego”, czego dowodem jest rodzina Käkriäinenów niezdolna do podjęcia przemyślanej walki o swój przyszły dobrobyt mimo sprzyjających okoliczności i życzliwości Muttinena, który w końcu znajduje – jak się wydaje – przewrotny sposób na skłonienie upartego fińskiego chłopa do dbałości o powierzone mu mienie. :)

„Putkinotko” to kolejna książka z nader udanej Serii Dzieł Pisarzy Skandynawskich, po którą sięgnęłam i muszę przyznać, że mój wybór znów okazał się trafny. Opowieść Lehtonena o tym upalnym dniu w zapadłym, choć urokliwym kącie Finlandii, kraju jezior i puszcz, jest żywa i skrząca się wieloma barwami. Kreacje bohaterów są dopracowane, realistyczne i ciekawie skontrastowane, a ich sylwetki psychologiczne wcale nie są jednoznaczne. Nawet jeśli rodzina Käkriäinenów budzi w nas pewną niechęć z uwagi na swoją roszczeniowość i lenistwo, to jednak w miarę upływu czasu ten ich chaos i obijanie się nie przesłaniają nam jednak miłości, jaka ich łączy. Przykładem może być traktowanie najstarszego, opóźnionego w rozwoju syna, który ma swoje miejsce w tej rodzinie i jest jej pełnoprawnym członkiem.

Niebagatelnym atutem tej książki są również napisane pięknym językiem i ujmujące malowniczością opisy bujnej przyrody tych ziem uwypuklone w palącym słońcu upalnego dnia.

Nie bez powodu uważa się tę powieść za szczytowe osiągnięcie Joela Lehtonena. Zawarł w niej wiele swoich pesymistycznych przemyśleń na temat swoich rodaków i generalnie przyszłości, choć w książce nie brakuje akcentów humorystycznych, które potrafią wywołać uśmiech również na twarzy współczesnego czytelnika. Jeśli lubicie odkrywać zapomniane perełki skandynawskiej literatury, szczerze zachęcam do przeczytania tej książki.


Książkę przeczytałam w ramach wyzwania Czytamy serie wydawnicze


 


Joel Lehtonen (1881-1934) – fiński pisarz. Dzieciństwo spędził w ubóstwie. Dzięki pomocy swej opiekunki podjął studia na Uniwersytecie Helsińskim. Początkowo jego powieści utrzymane są w duchu neoromantyzmu. Później pod wpływem wojny domowej w Finlandii jego twórczość zdominował pesymizm. Popełnił samobójstwo.

Źródło zdjęcia





Autor: Joel Lehtonen
Tytuł oryginalny: Putkinotko
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
Seria: Seria Dzieł Pisarzy Skandynawskich
Tłumacz: Cecylia Lewandowska
Rok wydania: 1981
Liczba stron: 404


środa, 21 sierpnia 2013

Timo Kustaa Mukka, Ziemia jest grzeszną pieśnią




Po książkę sięgnęłam na fali zainteresowania Serią Dzieł Pisarzy Skandynawskich, którą poznaję w ramach wyzwania „Czytamy serie wydawnicze”. Książek wydanych w ramach serii jest sporo, ale ograniczyłam się do zasobów moich okolicznych bibliotek oraz do zaciekawienia sygnalizowaną treścią. W ten sposób trafiłam na debiutancką książkę Timo K. Mukka. Nie była to jednak książka popularna. Jak mnie poinformowała bibliotekarka, w ciągu 25 lat, jakie upłynęły od wydania książki, byłam dopiero czwartą osobą (!), która pożyczała tę książkę. 

Autor, który wydał tę książkę w wieku zaledwie 19 lat, a napisał ją kilka lat wcześniej, zabiera nas na daleką północ Finlandii, do wioski Siskonranta, gdzie ludzie żyją w nieustannym trudzie i znoju. Ich życie zdominowane jest przez trudne warunki klimatyczne. „Okres zimowego mroku zwany kaamos niepostrzeżenie i leniwie posuwał się naprzód, nieraz zdawało się, że przystaje wśród upartych ciemności; ciągnął się jednak bez końca. Życie ludzi zatrzymało się przez to w miejscu, trwali, poruszając się jak we śnie; kobiety, starcy i dzieci w chatach, mężczyźni na porębach – wszyscy oczekiwali nadejścia wiosny.” (s. 91)

Opowieść Mukki toczy się w latach powojennych i koncentruje się wokół dziewiętnastoletniej Marty Makela, jedynej córki ojca-Juhaniego i chorowitej Alli. Jej bracia zginęli na wojnie. Dziewczyna ulega fascynacji Oulą Nahkamaa, Lapończykiem przybywającym do wioski przy okazji spędu reniferów. Ta fascynacja może równie dobrze zostać nazwana żądzą i Oula nie jest jej jedynym adresatem. Jak wspomina w jednej z rozmów Marta:

„- Wiesz... to jest coś takiego… - tłumaczyła
- Aha…                                                                                                       
- Nagle się zachciewa… dziwne to, ale tak już jest…” (s. 93)


Mukka opisuje też życie innych mieszkańców wioski, których życie jest najprostsze z możliwych, pełne atawistycznych odruchów, które współczesnemu czytelnikowi mogą się niejednokrotnie wydać pozbawione logicznego uzasadnienia. Życie wioski toczy się naprzód, choć zdarzają się morderstwa, tajemnicze zaginięcia, wybuchy żądzy, najprostszej z możliwych, za którą często nie stoi nic poza chwilową potrzebą, a jeśli jest uczucie, to trudne do zwerbalizowania dla jego bohaterów. To, co dla niektórych pisarzy mogłoby być przyczynkiem do napisania książki lub przynajmniej istotnym wątkiem, dla Mukki jest tylko epizodem, któremu poświęca kilka zdań. Wiele zachowań określilibyśmy jako bezwstydne lub wręcz brutalne (np. stosunek dziadka Makelów do ślepego psa Punu czy naprawdę "mocny" opis kastracji reniferów).

Odrębną sprawą jest religijność mieszkańców wioski. Żadnego przybytku religijnego tam nie ma. Regularnie natomiast odwiedza ich kaznodzieja z protestanckiej sekty. Na spotkania z nim schodzi się cała wioska, ale opis przebiegu tych zgromadzeń nosi rys karykaturalności, gdyż wypowiadany przekaz biblijny nijak się ma do zachowań ludzi pogrążających się w ekstazie bliskiej orgii seksualnej. Ale te spotkania są właściwie jedną z niewielu rozrywek mieszkańców wioski i – jak się wydaje – tak je właśnie traktują.

Gdybym streściła opowiedzianą w tej książce historię wydałaby się ona zapewne dość banalna i niewarta uwagi. Niektórzy pewnie określiliby zachowanie mieszkańców wioski jako czysta „ruja i poróbstwo”. „Ziemia jest grzeszną pieśnią” to jednak niepełny tytuł. Jego uzupełnieniem jest podtytuł „Ballada” i jest to ważna wskazówka, aby nie traktować treści w sposób dosłowny. Opowieść zaczyna się poematem, a kończy się hymnem ku czci ziemi / kobiety. Poszczególne części również są przedzielone utworami poetyckimi. Czytając tę książkę należy mieć na uwadze, że z jednej strony jest to autorska wizja życia na Północy, z drugiej zaś pokazanie silnej więzi człowieka z naturą.

Książka nie pozostawiła mnie obojętną i to jest jej plus, ale muszę przyznać, że mam wątpliwości, czy ją Wam polecić. Jest w niej jakaś pociągająca, a czasem nawet romantyczna dzikość i prymitywizm, ale brakowało mi w niej nieco głębi, szerszego spojrzenia. Mając jednak na uwadze, że książka wyszła spod pióra nastolatka, ogromne wrażenie robi dojrzałość tekstu, nawet mimo dość odważnych opisów zwyczajów erotycznych tej zamkniętej społeczności. Nie jest to jednak arcydzieło, lecz dość interesująca próba opisu prostej i niejednokrotnie twardej rzeczywistości życia na dalekiej Północy, gdzie więź z naturą jest mocna i determinuje ludzką egzystencję. Czy warto poświęcić czas na lekturę? Chyba tak, jeśli zainteresował Was zarys fabuły. :)

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania Czytamy serie wydawnicze oraz Book-Trotter

 

Timo Kustaa Mukka (1944 - 1973) - fiński pisarz i poeta. Jego talent literacki i malarski został zauważony we wczesnej młodości. W 1957 r. zachorował na zapalenie opon mózgowych, co zmieniło jego osobowość, doprowadzając nawet do próby samobójczej. Zadebiutował w wieku 19 lat powieścią "Ziemia jest grzeszną pieśnią" (1964). Kolejna powieść "Tabu" (1965) opisywała religijne i seksualne dojrzewanie młodej dziewczyny. W 1980 r. powieść ta została sfilmowana. Zmarł na atak serca.

Źródło zdjęcia




Autor: Timo Kustaa Mukka
Tytuł oryginalny: Maa on syntinen tautu
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
Seria: Seria Dzieł Pisarzy Skandynawskich
Tłumacz: Joanna Trzcińska – Mejor (wiersze w przekładzie Jerzego Litwiniuka)
Rok wydania: 1988
Liczba stron: 180


wtorek, 2 października 2012

Sofi Oksanen, Oczyszczenie


 
 

O istnieniu tej książki dowiedziałam się dzięki informacji Książkowca. Opinia tej zacnej blogerki była tak dobra, że sięgnęłam po „Oczyszczenie” przy pierwszej nadarzającej się okazji i każdego, kto szuka pasjonującej, niełatwej i wielowątkowej lektury na najwyższym poziomie, zachęcam do tego. 

Akcja książki rozpoczyna się w Estonii w 1992 r. Aliide Truu jest samotną, starszą kobietą, mieszkającą na wsi. Pewnego dnia znajduje na swym podwórku młodą, przerażoną i pobitą dziewczynę, która twierdzi, że ucieka przed mężem. Nieufna Aliide zabiera ją do domu i zapewnia podstawową opiekę. Obie próbują się „wybadać”, klucząc i kłamiąc, gdyż obie mają wiele do ukrycia. Zjawienie się Zary (bo tak ma na imię dziewczyna) przed domem Aliide nie jest tak do końca przypadkowe. W kolejnych odsłonach sięgających lat 30-tych XX w. poznajemy losy Aliide i jej rodziny, a także współczesną historię Zary. Losy obu kobiet są pełne dramatycznych wydarzeń i tajemnic, nawet takich, których istnienie wyda się czytelnikowi niemożliwe…

Na wypożyczonym egzemplarzu bibliotecznym książki, który znalazł się w moim posiadaniu, widniał dopisek ołówkiem „mocny język!”. Rzeczywiście, nie jest to lektura dla pensjonarek, ale ten mocny język, który chyba wzburzył poprzedniego czytelnika tej książki, prawie w ogóle nie zwrócił mojej uwagi, gdyż fabuła „Oczyszczenia”, jego psychologiczna głębia i emocjonalność zawładnęły mną całkowicie. 

Książka intryguje nas od samego początku. Uwagę zwraca okładka, na której widać ucho ze złotym kolczykiem. Dopiero po rozłożeniu zakładki widzimy, że jest to fragment twarzy starej kobiety. Na tej twarzy wyryte są ślady niełatwych przeżyć które miały miejsce w jej życiu. To mogłaby być twarz Aliide, której zmarszczki skrywają dramatyczną przeszłość. Na drugiej stronie okładki po rozłożeniu widać muchę, najzwyklejszą, taką dość odrażającą „mięsną muchę”, jak ją określa Aliide. Bo od muchy wszystko się zaczyna i na musze się kończy… Brzmi tajemniczo, ale zapewniam, że odkrycie roli muchy w tej książce to nie jest jej jedyną tajemnicą.

Mimo dwutorowego prowadzenia opowieści zapoznającego nas z losami Zary i Aliide, to historia Aliide jest osią narracyjną tej książki, losy Zary ją uzupełniają. To postępowanie Aliide, jej emocje, decyzje wpłynęły na losy kilkorga najbliższych osób. A może ona o niczym nie decydowała? Może to czasy, w których przyszło jej żyć, system, który wtargnął na te ziemie sprowokował mieszkańców tych ziem do zachowań nieludzkich i wydobycia z ludzi najgorszych cech? Kto jest tu katem, a kto ofiarą? Jak widzicie sporo pytań się nasuwa po lekturze. Postępowanie Aliide kryje w sobie wiele tajemnic, nieszczęść, kłamstw. Po zakończeniu książki cały czas tli się w nas pytanie, jak my byśmy postąpili na jej miejscu?

Dwa plany powieściowe, czyli lata młodości Aliide przypadające na lata 30-te i 40-te XX w. oraz lata 90-te również stanowią pewną paralelę wzajemnie się uzupełniającą. I wtedy, w czasie narzucania nowego, komunistycznego porządku w Estonii i w latach 90-tych, świeżo po rozpadzie ZSRR, dominował chaos, w którym wygrywała bezlitosna siła i okrucieństwo. Ci, którzy przyjęli te zasady gry, wykazali się twardością, bezwzględnością, sprytem, mieli szansę przetrwać, choć też nie zawsze. A nawet jeśli przetrwali najgorszy okres, powstaje pytanie o cenę, jaką zapłacili oni i ich najbliżsi.
Historia Zary, choć dramatyczna i pełna emocji, budzi mniej kontrowersji niż losy Aliide, gdyż jej rola jest bardziej jednoznaczna. 

Losy Aliide i Zary również są skontrastowane w obu planach czasowych, aby w finale osiągnąć kulminację, która i tak wyjaśni tylko część nagromadzonych przez lata tajemnic. Tylko czytelnicy dostaną dodatkowe informacje, które pozwolą zobaczyć tę wielowymiarową historię w innym, pełniejszym świetle, w którym jednak pewne rzeczy i tak pozostaną w ukryciu.

Konstrukcja powieści jest bezbłędna i wciąga czytelnika do głębi. Pisarka prowadzi narrację w sposób intrygujący i dojrzały. Wiele zostawia naszej wyobraźni, wiele kwestii nie jest dopowiedzianych do końca. Portrety psychologiczne głównych bohaterów są dopracowane, ale nie do najdrobniejszego szczegółu pozostawiając miejsce na przemyślenia czytelnika, jego teorie i wyobrażenia.

O czym jest ta książka? O życiu, o samotności, strachu, kłamstwie, o tym, czy miłość i lojalność zawsze oznaczają to samo, niezależnie od okoliczności? Czy jesteśmy w stanie poznać wszystkie tajemnice najbliższych sobie ludzi, czy ocalenie naszych marzeń może się odbyć za każdą cenę…

Bardzo mocno przeżyłam tę książkę. Może dlatego, że w większym lub mniejszym wymiarze brakuje mi podobnego dzieła w polskiej literaturze, stanowiącego swoiste rozliczenie się czy po prostu jasne przedstawienie sytuacji, w której znalazły się rzesze ludzi w warunkach siłowego wprowadzania powojennej „stabilizacji” realizowanego przez system komunistyczny. Wręcz zazdroszczę Estończykom, że oni mają taką właśnie książkę pokazującą bez osłony, jak to wszystko działało i jak było wprowadzane w życie. Napisała ją dla nich pisarka fińska, której matka pochodzi z Estonii i nie wykluczam, że mogła czerpać z rodzinnych opowieści. Nie dziwi mnie fakt, że Sofi Oksanen została w 2009 r. wybrana przez czołowy estoński dziennik Osobowością Roku, a ona sama została określona w tejże gazecie jako „nieoficjalny ambasador kulturalny Estonii”.

O takiej książce nie można powiedzieć, że „się podobała”. Ona szarpie emocje, boli, porusza do głębi, skłania do zastanowienia i stawiania pytań o zasady naszej egzystencji. Takich pytań nie zadaje się sobie i innym codziennie. Zadaje się je po przeczytaniu takich książek jak „Oczyszczenie”, które sprawiają, że stajemy się bogatsi wewnętrznie. Mimo że przeczytałam tę książkę już jakiś czas temu, ona ciągle we mnie „siedzi”. Jest to jedna z najlepszych książek, jakie czytałam.

P.S. Nie jestem ekspertem rynku wydawniczego w naszym kraju, ale pozwolę sobie pogratulować wydawnictwu Świat Książki za wydanie tak dobrej i niełatwej książki. Jako laik dodam, że to wydawnictwo kojarzyłam jednak z lżejszymi lekturami. :)

 
Sofi Oksanen (ur. 1977) – współczesna pisarka fińska. Jej ojciec jest Finem, a matka Estonką. Studiowała teatrologię na Fińskiej Akademii Teatralnej. Pierwszą swoją powieść „Krowy Stalina” wydała w 2003 r. Kolejna powieść „Baby Jane” ukazała się w 2005 r. W 2007 r. napisała sztukę teatralną „Oczyszczenie”, na podstawie której powstała w 2009 r. wersja książkowa. Powieść ta została przetłumaczona na 26 języków, została też bestsellerem w Finlandii. Za „Oczyszczenie” Oksanen otrzymała m.in. nagrodę literacką Rady Nordyckiej w 2010 r. oraz dwie nagrody francuskich wydawców.



Moja ocena: 6 / 6
Autor: Sofi Oksanen
Tytuł oryginalny: Puhdistus
Wydawnictwo: Świat Książki
Tłumacz: Sebastian Musielak
Rok wydania: 2010
Liczba stron: 335


czwartek, 17 lutego 2011

Leena Lander, Niech się rozpęta burza




Książkę tę odnalazłam na bibliotecznej półce. Wybrałam ją do lektury całkowicie przypadkowo, ale był to szczęśliwy przypadek. Nie jest to lektura lekka, łatwa i przyjemna. Zapowiedź na okładce książki jest myląca – to na pewno nie jest thriller psychologiczny.

Narracja w książce toczy się w dwóch planach czasowych i prowadzona jest przez różnych narratorów. W części współczesnej narratorką jest Iiris, dziennikarka z Helsinek zatrudniona w czasopiśmie naukowym, która – roztrzęsiona zdradą męża – udaje się do Oikikumpu, skąd pochodzi jej ojciec, aby napisać reportaż o składowaniu odpadów radioaktywnych w dawnej kopalni miedzi. W drugim planie czasowym akcja toczy się w Oikikumpu w latach trzydziestych XX w. i opowiada o dziejach małżeństwa babki Iiris, Vidy, jej męża Eero i jej kochanka z Irlandii. Tajemnicza śmierć dziecka stanowi centrum opisywanej historii. Śledztwo, które rozpocznie zaintrygowana Iiris pozwoli jej nie tylko na wyjaśnienie pewnych spraw z przeszłości własnej rodziny, ale pomoże jej w ułożeniu na nowo własnego życia i priorytetów.

Czytanie tej książki nie jest łatwe. Narracja jest rwana, często posługuje się skrótami. Ale według mnie była to fascynująca lektura i ciekawa historia tocząca się w nieznanych nam, Polakom, uwarunkowaniach społeczno-politycznych przedwojennej Finlandii. Historia opowiedziana przez Leenę Lander jest wielowątkowa, każda z głównych postaci jest przekonująco i prawdziwie pokazana. Wiele wydawałoby się oczywistych kwestii nie uzyska jednoznacznej interpretacji, ale nie o to chodzi w tej książce. Akcja toczy się wśród prostych ludzi, ale każdy z nich posiada swoje tajemnice. Tylko z pozoru są oni prości i nieskomplikowani. Tak naprawdę aż kipi w nich gorączka, której po sobie nie pokazują. Akcja tej powieści toczy się niespiesznie, powoli, ale nieuchronnie przykuwa uwagę czytelnika. Nie można jej przeczytać „za jednym zamachem”, ale w miarę upływu czasu coraz bardziej się zanurzamy w stworzonej przez autorkę rzeczywistości.

Mnie zastanowiło jedynie, że współczesna bohaterka powieści kompletnie nie zna i nawet nie wiedziała o istnieniu swojej ciotecznej babki. Co więcej, ani ona, ani żadna z jej czterech sióstr nie były na pogrzebie babki… Mentalność Finów jest – jak z tego wynika – kompletnie różna od naszej. Mimo tej drobnej uwagi, a może właśnie dlatego, polecam lekturę tej ciekawej i intrygującej książki.

Poniżej kilka cytatów z książki.

"Przeszłość jest zawsze dobra i szczęśliwa, nigdy nudna, powszednia czy bezbarwna. Wszystkie przeciwności losu zmieniają się w niej w przygody, cierpienia w bohaterstwo. Szkoda tylko, że tę wielkość czasu dostrzega się zawsze dużo później, gdy przeszłość jest już historią."

„ Punktualność nie pozostawia miejsca na niespodzianki. A czego normalny człowiek nie oddałby za ślepy traf? Życie bez niepewności nie jest nic warte.”

[opinia obcokrajowca – kompletnie niezgodna z fińską tradycją; mnie się podoba :)]
 
„Nienawiść jest jak jaskinia. Zimna i mroczna pieczara z zamurowanym wyjściem, więc trzeba pogrążać się w niej coraz głębiej, schodzić coraz niżej. Taka jest nienawiść.”

Leena Lander urodziła się w Turku w 1955 r. W 2000 r. zdobyła nagrodę Pro Finlandia. Jedna z jej powieści (tytuł oryginalny: Tummien perhosten koti) została sfilmowana w 2008 r., a film był sukcesem kasowym w Finlandii.

 
 
 
 


Moja ocena: 5,5 / 6


Autor: Leena Lander
Tytuł oryginalny: Tulkoon myrsky
Wydawnictwo: słowo / obraz terytoria
Seria: Terytoria Skandynawii

Tłumacz: Sebastian Musielak
Liczba stron: 352
Rok wydania: 2008

Autorzy

Agopsowicz Monika Albaret Celeste Albom Mitch Alvtegen Karin Austen Jane Babina Natalka Bachmann Ingeborg Baranowska Małgorzata Becerra Angela Beekman Aimee Bek Aleksander Bellow Saul Bennett Alan Besala Jerzy Bobkowski Andrzej Bogucka Maria Bonda Katarzyna Borkowska Urszula Bowen Rhys Brabant Hyacinthe Braine John Brodski Josif Calvino Italo Castagno Dario Cegielski Tadeusz Cejrowski Wojciech Cherezińska Elżbieta Cleeves Ann Courtemanche Gil Covey Sean Crummey Michael Cusk Rachel Czapska Maria Czarnecka Renata Czarnyszewicz Florian Czwojdrak Bożena Dallas Sandra Didion Joan Dmochowska Emma Doctorow E.L. Domagalski Dariusz Domańska-Kubiak Irena Dostojewska Anna Drewniak Wojciech Drinkwater Carol Drucka Nadzieja Druckerman Pamela Dunlop Fuchsia Dyer Wayne Edwardson Ake Evans Richard Fabiani Bożena Fadiman Anne Faulkner William Fiedler Arkady Filipowicz Wika Fletcher Susan Fogelström Per Anders Fowler Karen Joy Frankl Viktor Franzen Jonathan Frayn Michael Fredro Aleksander Fryczkowska Anna Fønhus Mikkjel Gaskell Elizabeth Genow Magdalena Gilmour David Giordano Paolo Goetel Ferdynand Goethe Johann Wolfgang Gołowkina Irina Grabowska-Grzyb Ałbena Grabski Maciej Green Penelope Grimes Martha Grimwood Ken Gunnarsson Gunnar Gustafsson Lars Gutowska-Adamczyk Małgorzata Guzowska Marta Hagen Wiktor Hamsun Knut Hejke Krzysztof Helsztyński Stanisław Hen Józef Herbert Zbigniew Hill Napoleon Hill Susan Hoffmanowa Klementyna Holt Anne Hovsgaard Jens Hulova Petra Ishiguro Kazuo Iwaszkiewicz Jarosław Iwaszkiewiczowa Anna Jaffrey Madhur Jahren Hope Jakowienko Mira Jamski Piotr Jaruzelska Monika Jastrzębska Magdalena Jersild Per Christian Jurgała-Jureczka Joanna Jörgensdotter Anna Kaczyńska Marta Kallentoft Mons Kanger Thomas Kanowicz Grigorij Karlsson Elise Karon Jan Karpiński Wojciech Kaschnitz Marie Luise Kolbuszewski Jacek Komuda Jacek Kowecka Elżbieta Kościński Piotr Kraszewski Józef Ignacy Kroh Antoni Kruusval Catarina Krzysztoń Jerzy Kręt Helena Kuncewiczowa Maria Kutyłowska Helena Lackberg Camilla Lanckorońska Karolina Lander Leena Larsson Asa Laurain Antoine Lehtonen Joel Loreau Dominique cytaty Lupton Rosamund Lurie Alison Maciejewska Beata Maciorowski Mirosław Mackiewicz Józef Magris Claudio Malczewski Rafał Maloney Alison Manguel Alberto Mankell Henning Mann Wojciech Mansfield Katherine Marai Sandor Marias Javier Marinina Aleksandra Marklund Liza Marquez Gabriel Masłoń Krzysztof Mazzucco Melania Małecki Jan McKeown Greg Meder Basia Meller Marcin Meredith George Michniewicz Tomasz Mitchell David Mizielińscy Miłoszewski Zygmunt Mjaset Christer Mrożek Sławomir Mukka Timo Murakami Haruki Musierowicz Małgorzata Musso Guillaume Myśliwski Wiesław Nair Preethi Naszkowski Zbigniew Nesbø Jo Nesser Hakan Nicieja Stanisław Nothomb Amelie Nowakowski Marek Nowik Mirosław Obertyńska Beata Oksanen Sofi Orlińska Zuzanna Ossendowski Antoni Ferdynand Pająk-Puda Dorota Paukszta Eugeniusz Pawełczyńska Anna Pawlikowski Michał Pezzelli Peter Pilch Krzysztof Platerowa Katarzyna Plebanek Grażyna Proust Marcel Pruszkowska Maria Pruszyńska Anna Przedpełska-Trzeciakowska Anna Puchalska Joanna Puzyńska Katarzyna Płatowa Wiktoria Quinn Spencer Rabska Zuzanna Rankin Ian Rejmer Małgorzata Reszka Paweł Rutkowski Krzysztof Rylski Eustachy Sadler Michael Safak Elif Schirmer Marcin Seghers Jan Sobański Antoni Sobolewska Justyna Staalesen Gunnar Stanowski Krzysztor Stasiuk Andrzej Stec Ewa Stenka Danuta Stockett Kathryn Stulgińska Zofia Susso Eva Sypuła-Gliwa Joanna Szabo Magda Szalay David Szarota Piotr Szczygieł Mariusz Szejnert Małgorzata Szumska Małgorzata Terzani Tiziano Theorin Johan Thompson Ruth Todd Jackie Tomkowski Jan Tristante Jeronimo Tullet Herve Velthuijs Max Venclova Tomas Venezia Mariolina Vesaas Tarjei Wachowicz-Makowska Jolanta Waltari Mika Warmbrunn Erika Wassmo Herbjørg Wasylewski Stanisław Wałkuski Marek Wańkowicz Melchior Weissensteiner Friedrich White Patrick Wiechert Ernst Wieslander Jujja Włodek Ludwika Zevin Gabrielle Zyskowska-Ignaciak Katarzyna de Blasi Marlena Ładyński Antonin Łapicka Zuzanna Łopieńska Barbara Łozińska Maja Łoziński Mikołaj Żylińska Jadwiga
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...