Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mrożek Sławomir. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mrożek Sławomir. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 sierpnia 2013

Sławomir Mrożek (29.06.1930 - 15.08.2013) [*]


Sławomir Mrożek
Źródło zdjęcia


Sławomir Mrożek urodził się 29 czerwca 1930 r. w Borzęcinie koło Brzeska. Po wojnie, w latach 50-tych, rozpoczynał w Krakowie studia na różnych kierunkach (architektura, Akademia Sztuk Pięknych, orientalistyka) jednak żadnego nie ukończył. W tym samym czasie podjął pracę w „Dzienniku Polskim”, jego teksty satyryczne ukazywały się również w „Szpilkach”, „ Po prostu”, „Życiu Literackim” i „Nowej Kulturze”. W 1953 r. opublikował pierwsze zbiory tych tekstów: Opowiadania z Trzmielowej Góry i Półpancerze praktyczne. W 1955 r. rozpoczyna współpracę z Krakowskim Teatrem Satyryków, studenckim teatrem Bim-Bom z Gdańska, warszawskim teatrem „Syrena”, kabaretem „Szpak” i „Piwnicą pod Baranami”. Rezygnuje z etatu w „Dzienniku Polskim”. W 1958 r. Teatr Dramatyczny w Warszawie wystawia pierwszą sztukę Mrożka pt. Policja. W 1959 r. żeni się z malarką Marią Obrembą i przenosi do Warszawy. Publikuje w prasie (np. cykl felietonów i rysunków Przez okulary Sławomira Mrożka w „Przekroju”), wystawia kolejne sztuki (m.in. Męczeństwo Piotra Ohey’a, Indyk, Karol, Na pełnym morzu, Strip-tease). W 1963 r. wyjeżdża z żoną do Włoch, gdzie razem podejmują decyzję o emigracji. Mimo to w Polsce publikowane są jego kolejne sztuki: Czarowna noc, Śmierć porucznika. W 1964 r. ukazuje się Tango.

W 1968 r. przenosi się do Paryża. Ogłasza w „Le Monde” i paryskiej „Kulturze” list protestacyjny przeciwko udziałowi polskich wojsk w inwazji na Czechosłowację. Wywołuje on niezadowolenie polskich władz, które wzywają go do natychmiastowego powrotu do kraju. W odpowiedzi Mrożek zwraca się o azyl we Francji. W Polsce cenzura zakazuje publikacji jego utworów i wystawiania sztuk. W 1969 r. w Berlinie Zachodnim jego żona umiera na raka. Rok później zuryski Theater am Neumartk wystawia premierowe przedstawienie Vatzlava. W 1973 r. Pensylvania State University przyznaje Mrożkowi stypendium, dzięki któremu może podróżować po Stanach Zjednoczonych i Ameryce Południowej. W latach 70-tych kilkakrotnie wyjeżdża do Niemiec, gdzie pisze scenariusze filmowe: Wyspa Róż (1974-75), Amor (1977), Powrót (1979) – dwa ostatnie również sam reżyseruje dla niemieckich wytwórni. W tym też czasie w Polsce powoli ustępuje zakaz publikacji utworów Mrożka, a w roku 1978 - po raz pierwszy od 1963 r. – on sam przyjeżdża do kraju. W tym też roku otrzymuje obywatelstwo francuskie. Powtórnie odwiedza Polskę w roku 1981, jednak po 13 grudnia publikuje w „Le Monde” i „International Herald Tribune” List do cudzoziemców i odmawia publikowania swoich utworów w Polsce oraz pokazywania sztuk w telewizji. Teatry nadal wystawiają jego dramaty, jednak Ambasador, Vatzlav i Alfa zostają wstrzymane przez cenzurę. W 1984 r. reżyseruje Ambasadora w Tourneetheater w Monachium. W 1987 r. żeni się z reżyserką teatralną, Meksykanką Susaną Osorio Rosas. Odrzuca Nagrodę Fundacji Literackiej w Polsce, ale przyjeżdża do kraju, gdzie po raz pierwszy spotyka się z czytelnikami. W 1989 r. wyjeżdża z żoną do Meksyku i osiada na ranchu La Epifania pomiędzy Mexico City i Puebla. Rok później przyjeżdża do Krakowa na dwutygodniowy Festiwal Mrożka zorganizowany z okazji jego 60-tych urodzin. Mrożkowski festiwal teatralny odbył się również w Sztokholmie (1991). W 1992 r. w ramach Dionisia Festival wyreżyserował w Sienie Wdowy.

W latach 1996-2008 Sławomir Mrożek wraz z żoną powrócił do Krakowa, w czerwcu 2008 r. zaś przeniósł się do Nicei, gdzie zmarł dzisiaj, 15 sierpnia 2013 r.
 

Sławomir Mrożek, 16 stycznia 1966 r.

Sławomir Mrożek, 1 sierpnia 1999 r.


wtorek, 30 lipca 2013

Sławomir Mrożek, Dziennik, tom 2, 1970 - 79






„24 marca 1978

(…)
Tom I i II, jak również pozostałe tomy, może niewiele są warte jako czytanie. Ale gdyby nie ich tworzenie, narastanie, może byłbym jeszcze głupszy niż jestem. Ostatecznie nie snułem ich dla rezultatu. Tylko dla procesu. Choć wtedy niemało było w tym procesie przyjemności. Przyjemności w sensie szerszym niż to się zazwyczaj rozumie.” (s. 717)

Ciekawość mnie zżera, ileż to zeszytów zapisał Sławomir Mrożek swoimi zapiskami. Sądząc z niebagatelnej objętości kolejnego tomu „Dziennika” musi to być ilość znacząca.

W drugim tomie "Dziennika" Mrożek kontynuuje grzebanie w swoim wnętrzu i jestestwie. Osiąga wiek średni, zdaje sobie sprawę z pogarszającej się kondycji fizycznej, pełen jest niepewności co do swoich możliwości twórczych, choć jednocześnie nie można powiedzieć, że nie odnosi sukcesów zawodowych. Osiąga pewną stabilność finansową i większe poczucie bezpieczeństwa, ale cały czas dziwi się: „Czy to możliwe, żebym tak inaczej odczuwał siebie, a inni mnie tak inaczej?” (s. 522)

W większości wpisów koncentruje się na swoich odczuciach, również tych dotyczących kontaktów damsko – męskich, czego w pierwszej części zupełnie nie było. W drugim tomie Dziennika poznajemy Mrożka jako kochanka porzucającego i porzucanego, miotającego się między miłostkami a nieco dłuższymi romansami. Te doświadczenia skłaniają go do napisania paru kąśliwych uwag o kobietach. Oj, czasem pobrzmiewa z nich wręcz mizoginizm. :) Obecne są również, choć w mniejszej ilości niż w pierwszym tomie, błyskotliwe i zadziorne uwagi o Polsce i polskości, cytaty z aktualnie czytanych lektur, jak również opisy ekscesów alkoholowych. 

Mimo wielu podróży i spotkań (Iran, USA, Londyn, Berlin) niewiele się dowiadujemy o ludziach, których spotyka, o miejscach, które zobaczył. Jakby go to szczególnie nie interesowało. Jeśli już zdarzają się uwagi o innych, to raczej krytyczne (jak np. jakiś irański poeta, przez którego niepunktualność nie zdążył na kolację z udziałem szacha). 

9 września 1975
(…) A ja? Arystokrata bez zawodu, Polak bez polskości, geniusz bez talentu, święty bez Boga, schizofrenik bez rezultatów, duch bez substancji.” (…) s. 390

Mrożek patrzy też na swoje przeszłe życie, zastanawia się, czy nie wrócić do Polski. Pobyt w Chiavari, który miał miejsce w pierwszym tomie, uznaje za swoje najgorsze lata pod względem twórczym i osobistym. Często pobrzmiewa w jego słowach rozczarowanie względem świata, który zmierza ku upadkowi. Chociaż teksty te dotyczą lat siedemdziesiątych, to niektóre sformułowania żywcem można by przenieść do teraźniejszości i niewiele by straciły na aktualności. A jednak mimo swojego zgorzknienia potrafi przeżyć chwile euforii, np. wtedy, gdy Karol Wojtyła zostaje wybrany na papieża i tę radość czuje się w jego wpisie z 22 października 1978 r.:

(…) Po raz pierwszy – od ilu lat? – mam ochotę powiedzieć: „my”. My parokrotnie – my, Polacy, my - chrześcijańska cywilizacja. Coś nas zmienia (tylko zmienia?), coś większego ode mnie, od każdego ja. 
„Moment historyczny” – są takie, zdarzają się. W krótkiej chwili streszczenie – w jednym miejscu, w jednym akcie, w jednym obrazie – wielu czasów i przestrzeni, ogromnego kompleksu zdarzeń, małych przypadków. (…) s. 753

Mistrzem Mrożka jest Witold Gombrowicz, z którym był w kontakcie osobistym podczas pierwszych lat na emigracji. Ciekawostką tego tomu Dziennika jest kilkakrotne wspomnienie autora o „prawdziwych” dziennikach Gombrowicza. Widać więc, że fama o tych nieznanych, a bardzo osobistych zapiskach Gombrowicza, które niedawno zostały wydane, rozeszła się już w kilka lat po śmierci pisarza. 

Szczerze się przyznam, że ten tom czytało mi się gorzej niż pierwszy. Na mój gust, za dużo w nim utyskiwań na codzienność, na ból, na kobiety. Wydaje się, że Sławomir Mrożek analizuje swoje życie i nie znajduje w nim powodów do dumy. Ten Dziennik jest jednak dla autora „Miłości na Krymie” i „Tanga” bardzo ważny, czemu daje wyraz w przytoczonym na początku notki cytacie. Jeśli nie przerażają Was rozmiary trzech tomiszczy i chcielibyście poznać wewnętrzne zmagania Sławomira Mrożka, ciekawego, choć pełnego sprzeczności człowieka, to zachęcam do podjęcia tego wyzwania.


Sławomir Mrożek (ur. 1930) – polski dramatopisarz i prozaik. Autor satyrycznych opowiadań i utworów dramatycznych o tematyce filozoficznej, politycznej, obyczajowej i psychologicznej. Debiutował w 1950 roku jako rysownik, od 1953 publikował cykle rysunków w Przekroju. Wydane wtedy zbiory opowiadań: Opowiadania z Trzmielowej Góry oraz Półpancerze praktyczne stanowiły jego literacki debiut. Jego pierwszą sztuką teatralną był dramat Policja, wydany w 1958 roku. Dramat Tango z 1964 roku Mrożkowi światową sławę. W 1963 wyemigrował z kraju, mieszkał w Paryżu, USA, Niemczech, Włoszech i Meksyku. W 1996 powrócił do Polski. W 2002 roku przeżył udar mózgu, którego wynikiem była afazja. Skutkiem tego utracił możliwość posługiwania się językiem zarówno mówionym, jak i pisanym. Dzięki terapii, która trwała około trzy lata, odzyskał zdolność pisania i mówienia. Postanowieniem prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego z dnia 11 listopada 1997 roku, w uznaniu wybitnych zasług dla kultury narodowej, został odznaczony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.
Źródło zdjęcia



Autor: Sławomir Mrożek
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania: 2012
Liczba stron: 860


piątek, 25 stycznia 2013

Sławomir Mrożek, Dziennik tom 1, 1962-1969





„12 lutego [1964]


(…) Życie można albo przeżyć, albo skonsumować. (…) Przez konsumpcję rozumiem oczekiwanie, oszukiwanie się ruchem pozornym, bo przychodzącym z zewnątrz. Cokolwiek to będzie, czy wielkie, jak kariera, erotyzm, czy małe, jak fajka albo przejażdżka bez innego celu, jest tylko wiarą w jej rozstrzygająca moc.” (s. 80) 



Sławomira Mrożka wszyscy znają. Jego nazwisko rozpoznają nawet ci, którzy nie znają jego sztuk teatralnych oraz innej twórczości. Mrożek kojarzy się z ciętym humorem, błyskotliwym i zwykle przeraźliwie prawdziwym, a jednocześnie ostrym oglądem rzeczywistości. Teraz, w jesieni życia spędzanej na południu Francji, Sławomir Mrożek ujawnia tajniki swojej duszy publikując Dziennik oraz swoją korespondencję z Lemem, Błońskim i innymi przyjaciółmi. Dziennik, tom 1 jest olbrzymim tomiszczem, które jednak wciąga czytelnika z niesłabnącą siłą. Nie są to pierwsze zapiski Mrożka; swój poprzedni dziennik, pisany od czasów młodości, spalił, o czym wspomina w Dzienniku, niejednokrotnie tego żałując. 



W tomie 1 Dziennika Mrożek podejmuje ważne decyzje życiowe, które wpływają również na jego twórczość. W 1963 r. podejmuje bowiem decyzję o emigracji. Początkowo podejmuje grę z komunistycznymi władzami, które nie reagują znacząco na tę ucieczkę, udając, że wszystko „gra”, ale w 1968 r. po podpisaniu listu potępiającego agresję na Czechosłowację, pisarz zamyka sobie możliwość powrotu do PRL decydując się na życie emigranta. 

„14 września 1969 
 
(…) Podobnie nieufny jestem wobec tego pisania. Nie mam zaufania do tego pisania. Nie znalazłem żadnej formuły, nie wiem, jakie to pisanie ma być. Nieuchronnie każde pisanie jest tylko pisaniem, więc i to – także. Zresztą pisanie jest tylko znakiem, pisanie dosłowne jest tylko znakiem „pisania”, formowania. Trudno jest pamiętać, „pisząc”, że ono nie jest tym, czym chce być.” (…) (s. 624) 

Czytając jego dziennik jesteśmy świadkami wielu momentów zwątpienia w swój talent i możliwości twórcze. Mrożka cały czas trawią wątpliwości, jaki charakter powinien mieć ten dziennik. Nie znajdziemy w nim okrągłych zdań o tworzeniu, o ludziach i miejscach. Mrożek grzebie przede wszystkim w swoich trzewiach i swoim jestestwie, zastanawia się, jak będzie wyglądało jego życie poza Polską, której mankamenty dostrzega i bezlitośnie krytykuje, ale zdaje sobie sprawę, że źródło jego twórczości i kreatywności jest właśnie nad Wisłą, a nie gdzie indziej. 
Odrębna kwestia, na którą warto zwrócić uwagę potencjalnym czytelnikom Dziennika, tomu 1 to opinie autora o Polsce i Polakach, których przykłady umieściłam poniżej. Te opinie mogą denerwować, mogą złościć (przyznaję, że wybrałam te mniej złośliwe), ale po głębszym zastanowieniu stwierdzamy, że coś w nich jest. I często jest to lektura gorzka, trudna do przełknięcia, ale prowokuje do pogłębionej refleksji o nas samych i o otaczającym nas świecie. 


23 grudnia 1966 

(…) Sądząc według gazet polskich, nie tylko jednostkami, ale i całymi społeczeństwami, ich życiem, ich funkcjonowaniem kierują wyłącznie substancjonalnie pojęte „uczucia i namiętności”. A więc naród kocha ojczyznę, górnicy pracują ofiarnie, przywódcy są płomienni, społeczeństwo wita z oburzeniem (albo też z radością), wroga nienawidzimy, przyjaciół kochamy, pochylamy się z głęboką troską nad; słowem, melodramat. Pod tym względem jesteśmy jakieś sto pięćdziesiąt lat temu, w romantyzmie (co piszę, niepewnie, bo nie jestem pewien, czy to było właśnie cechą tego okresu).” (…) (s. 422) 

10 kwietnia 1968 


(…) Jeżeli Polak cię odwiedzi, nigdy nie wiadomo, kiedy wreszcie opuści twój dom. Polak uważa wspólne przepędzenie czasu za jedyną wartościową formę trwania. Treść, zawartość tego wspólnego spędzania, tej wspólnoty, odgrywa rolę drugorzędną.” (…) (s. 514) 

W tekście Dziennika znajdziemy również cytaty, czasem bardzo długie, z czytanych przez autora lektur, które niejednokrotnie nie dają mu spokoju i sieją twórczy ferment. Wydawnictwo to stanowi także dowód fascynacji Mrożka Gombrowiczem, z którym miał okazję się spotkać we Włoszech, o czym się dowiadujemy z lektury. 

Dzienniki, korespondencja, biografie mają to do siebie, że albo lubi się taką literaturę, albo nie. Ja lubię. Dużo zależy też od osobowości autora tychże. Mrożek – choć znam jego twórczość bardzo powierzchownie - kojarzył mi się z osobą pewną siebie i swoich racji, z bardzo sarkastycznym, choć często boleśnie prawdziwym, podejściem do Polski, naszej tradycji i mitów. Tymczasem w tomie 1 Dziennika możemy poznać nieco innego Sławomira Mrożka: owszem sarkastycznego, ale jednocześnie pełnego niepokoju o swe możliwości pisarskie, o przyszłą aktywność literacką w kontekście oddalenia od kraju. Pisarz przeżywa również w czasie pisania Dziennika tragedię osobistą, o której pisze bardzo mało, ale jego zatroskanie, zła samopoczucie, któremu daje wyraz w końcowej części tomu, wybucha na sam koniec… 

Jest to lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy lubią dzienniki, którzy lubią twórczość Sławomira Mrożka, a także dla tych, którzy chcą dyskutować o Polsce. Nie muszę się zgadzać ze wszystkimi ocenami i sądami autora, ale wolę taką książkę zmuszającą do zastanowienia i analizy niż kolejne czytadło, które może pomóc w poprawie nastroju, ale pamięć o nim rozwiewa się szybko. Ten Dziennik to wydarzenie nie tylko literackie i gorąco zachęcam Was do lektury.


Źródło zdjęcia
Sławomir Mrożek (ur. 1930) – polski dramatopisarz i prozaik. Zadebiutował w 1950 r. jako rysownik. Jego pierwszą sztuką teatralną była „Policja” z 1958 r. Dramat „Tango” z 1964 r. przyniósł autorowi międzynarodowy rozgłos. Wyemigrował z Polski w 1963 r. Mieszkał we Włoszech, Francji, Niemczech, Stanach Zjednoczonych i Meksyku. W 1968 r. opublikował na łamach prasy francuskiej list protestujący przeciwko inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację. W 1981 r. zaprotestował przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce. W 1996 r. wrócił do Polski. W 2002 r. doznał udaru mózgu. W 2008 r. ponownie zdecydował się na emigrację i osiadł we Francji.

 
 
 
Autor: Sławomir Mrożek
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania: 2010
Liczba stron: 736


Autorzy

Agopsowicz Monika Albaret Celeste Albom Mitch Alvtegen Karin Austen Jane Babina Natalka Bachmann Ingeborg Baranowska Małgorzata Becerra Angela Beekman Aimee Bek Aleksander Bellow Saul Bennett Alan Besala Jerzy Bobkowski Andrzej Bogucka Maria Bonda Katarzyna Borkowska Urszula Bowen Rhys Brabant Hyacinthe Braine John Brodski Josif Calvino Italo Castagno Dario Cegielski Tadeusz Cejrowski Wojciech Cherezińska Elżbieta Cleeves Ann Courtemanche Gil Covey Sean Crummey Michael Cusk Rachel Czapska Maria Czarnecka Renata Czarnyszewicz Florian Czwojdrak Bożena Dallas Sandra Didion Joan Dmochowska Emma Doctorow E.L. Domagalski Dariusz Domańska-Kubiak Irena Dostojewska Anna Drewniak Wojciech Drinkwater Carol Drucka Nadzieja Druckerman Pamela Dunlop Fuchsia Dyer Wayne Edwardson Ake Evans Richard Fabiani Bożena Fadiman Anne Faulkner William Fiedler Arkady Filipowicz Wika Fletcher Susan Fogelström Per Anders Fowler Karen Joy Frankl Viktor Franzen Jonathan Frayn Michael Fredro Aleksander Fryczkowska Anna Fønhus Mikkjel Gaskell Elizabeth Genow Magdalena Gilmour David Giordano Paolo Goetel Ferdynand Goethe Johann Wolfgang Gołowkina Irina Grabowska-Grzyb Ałbena Grabski Maciej Green Penelope Grimes Martha Grimwood Ken Gunnarsson Gunnar Gustafsson Lars Gutowska-Adamczyk Małgorzata Guzowska Marta Hagen Wiktor Hamsun Knut Hejke Krzysztof Helsztyński Stanisław Hen Józef Herbert Zbigniew Hill Napoleon Hill Susan Hoffmanowa Klementyna Holt Anne Hovsgaard Jens Hulova Petra Ishiguro Kazuo Iwaszkiewicz Jarosław Iwaszkiewiczowa Anna Jaffrey Madhur Jahren Hope Jakowienko Mira Jamski Piotr Jaruzelska Monika Jastrzębska Magdalena Jersild Per Christian Jurgała-Jureczka Joanna Jörgensdotter Anna Kaczyńska Marta Kallentoft Mons Kanger Thomas Kanowicz Grigorij Karlsson Elise Karon Jan Karpiński Wojciech Kaschnitz Marie Luise Kolbuszewski Jacek Komuda Jacek Kowecka Elżbieta Kościński Piotr Kraszewski Józef Ignacy Kroh Antoni Kruusval Catarina Krzysztoń Jerzy Kręt Helena Kuncewiczowa Maria Kutyłowska Helena Lackberg Camilla Lanckorońska Karolina Lander Leena Larsson Asa Laurain Antoine Lehtonen Joel Loreau Dominique cytaty Lupton Rosamund Lurie Alison Maciejewska Beata Maciorowski Mirosław Mackiewicz Józef Magris Claudio Malczewski Rafał Maloney Alison Manguel Alberto Mankell Henning Mann Wojciech Mansfield Katherine Marai Sandor Marias Javier Marinina Aleksandra Marklund Liza Marquez Gabriel Masłoń Krzysztof Mazzucco Melania Małecki Jan McKeown Greg Meder Basia Meller Marcin Meredith George Michniewicz Tomasz Mitchell David Mizielińscy Miłoszewski Zygmunt Mjaset Christer Mrożek Sławomir Mukka Timo Murakami Haruki Musierowicz Małgorzata Musso Guillaume Myśliwski Wiesław Nair Preethi Naszkowski Zbigniew Nesbø Jo Nesser Hakan Nicieja Stanisław Nothomb Amelie Nowakowski Marek Nowik Mirosław Obertyńska Beata Oksanen Sofi Orlińska Zuzanna Ossendowski Antoni Ferdynand Pająk-Puda Dorota Paukszta Eugeniusz Pawełczyńska Anna Pawlikowski Michał Pezzelli Peter Pilch Krzysztof Platerowa Katarzyna Plebanek Grażyna Proust Marcel Pruszkowska Maria Pruszyńska Anna Przedpełska-Trzeciakowska Anna Puchalska Joanna Puzyńska Katarzyna Płatowa Wiktoria Quinn Spencer Rabska Zuzanna Rankin Ian Rejmer Małgorzata Reszka Paweł Rutkowski Krzysztof Rylski Eustachy Sadler Michael Safak Elif Schirmer Marcin Seghers Jan Sobański Antoni Sobolewska Justyna Staalesen Gunnar Stanowski Krzysztor Stasiuk Andrzej Stec Ewa Stenka Danuta Stockett Kathryn Stulgińska Zofia Susso Eva Sypuła-Gliwa Joanna Szabo Magda Szalay David Szarota Piotr Szczygieł Mariusz Szejnert Małgorzata Szumska Małgorzata Terzani Tiziano Theorin Johan Thompson Ruth Todd Jackie Tomkowski Jan Tristante Jeronimo Tullet Herve Velthuijs Max Venclova Tomas Venezia Mariolina Vesaas Tarjei Wachowicz-Makowska Jolanta Waltari Mika Warmbrunn Erika Wassmo Herbjørg Wasylewski Stanisław Wałkuski Marek Wańkowicz Melchior Weissensteiner Friedrich White Patrick Wiechert Ernst Wieslander Jujja Włodek Ludwika Zevin Gabrielle Zyskowska-Ignaciak Katarzyna de Blasi Marlena Ładyński Antonin Łapicka Zuzanna Łopieńska Barbara Łozińska Maja Łoziński Mikołaj Żylińska Jadwiga
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...