Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Theorin Johan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Theorin Johan. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 października 2013

Johan Theorin, Święty Psychol





Ta książka nieco rozczaruje wielbicieli kryminałów z pełnej magii i nostalgicznego uroku wyspy, jaką jawi się nam Olandia ze słynnego cyklu autorstwa Johana Theorina, gdyż akcja książki rozgrywa się zupełnie gdzie indziej. Chociaż Theorin wydał tylko trzy książki cyklu, to po „Świętego Psychola”, który opowiada historię osadzoną w innym zakątku Szwecji, sięgnęłam z niezachwianą pewnością, że spełni ona moje oczekiwania. 

„Święty Psychol” opowiada nam historię Jana, około trzydziestoletniego wychowawcy przedszkolnego, który z powodzeniem ubiega się o pracę w przedszkolu w mieście Valla we wschodniej Szwecji. Nie byłoby w tym może nic ciekawego, gdyby nie charakter tej placówki i tajemnice, które skrywa Jan. Przedszkole jest bowiem afiliowane przy pobliskim szpitalu psychiatrycznym, w którym przebywają rodzice uczęszczających tam dzieci. Bliskość dzieci i możliwość systematycznego kontaktu z nimi jest pewną formą eksperymentalnej terapii stosowaną przez lekarzy szpitala świętej Patrycji, potocznie zwanego przez miejscowych „świętym psycholem”. Jan skrywa wiele tajemnic, które są ujawniane podczas kolejnych retrospekcji. Czytelnik poznaje zakamarki jego duszy i koleje losu, które sprowadziły go do tego obcego miasta.  Atmosfera otaczająca szpital i wydarzenia, do których dochodzi przynoszą coraz więcej niepokojących elementów…

Nie jest to typowy kryminał, ale do tego czytelnicy Theorina zdążyli się chyba przyzwyczaić. Określiłabym go raczej mianem thrillera psychologicznego. Najważniejszy jest nastrój narastającego od pierwszych stron książki niepokoju. Wszystko może być pułapką. Niby nic się nie dzieje, nie dochodzi do żadnych spektakularnych wydarzeń, a jednak narasta w nas uczucie dyskomfortu i niepokoju właśnie. Głównym nosicielem tego wrażenia jest Jan, główny bohater książki, który praktycznie nie schodzi z kart książki. Swoje dodaje również placówka psychiatryczna, tytułowy „święty psychol”, ze swoją niedostępnością i tajemniczością, która otacza mieszkańców tego miejsca. 

Theorin przedstawia całą historię, wydarzenia, które się rozgrywają, wyobrażenia o nich tylko z perspektywy nowego pracownika przedszkola, który, jak rozumiemy coraz wyraźniej, miał swoje powody, które go pchnęły do podjęcia pracy w tym miejscu. Nawet nie powody, a swoistą misję. Aby poznać w szczegółach sytuację Jana i jego portret psychologiczny cofamy się do wydarzeń, które miały miejsce w jego czasach szkolnych i kilka lat przed podjęciem pracy w Valli. Te retrospekcje odsłaniają powolutku przeszłość, która ma niebagatelne znaczenie dla wydarzeń rozgrywających się współcześnie. Końcówka książki zapewnia kilka zwrotów akcji zupełnie zmieniających nasz ogląd sprawy, a samo zakończenie zaskakuje, choć jest w nim chyba za dużo pośpiechu. 

Konstrukcja książki jest ciekawa, groza narasta przeplatana retrospekcjami i obrazkami z obecnego życia Jana w Valli. Uwagę zwracają niesamowite bajki, które w pewnym momencie wpadają w ręce Jana i powiem szczerze, że mało który rodzic chciałby je czytać swojemu dziecku na dobranoc. Te bajki i osoba Jana oraz większości bohaterów wiąże jedna cecha: samotność. To cecha współczesnych ludzi, sami żyjemy, mieszkamy, śpimy rozpraszając się na krótkie spotkania towarzyskie, krótkie związki, banalne rozmowy, a nie mamy czasu na dzielenie z kimś życia, a może boimy się tego. Przygnębiający jest obraz życia współczesnego człowieka, który znajduje odbicie w książce Theorina. Właściwie wszyscy bohaterowie występujący w tej książce są samotni, nie poznajemy ich w relacji rodzinnej, lecz środowiskowej, jako kolegę z pracy, sąsiada, przełożonego i tak naprawdę nie mają oni innego życia. Choć wiwisekcji poddane jest tylko życie Jana, to egzystencja wszystkich bohaterów naznaczona jest przez wszechogarniającą pustkę, brak ciepła drugiego człowieka, co wpływa na nich w sposób niepokojący i skłaniający do przemyśleń. Choć czytelnik ma szansę poznać Jana dość dobrze, i tak jest zaskakiwany co jakiś czas, poznając jego historię i motywy jego działań. 

Książkę czyta się świetnie, jest atmosfera tajemnicy, sąsiedztwo szpitala psychiatrycznego i sekrety otaczające jego mieszkańców budzą zaciekawienie podszyte niepokojem. Theorin prowokuje nas do ciągłego odgadywania, co stoi za poszczególnymi wydarzeniami, a my i tak jesteśmy zaskakiwani. Mimo wszystko jednak, moim „numero uno” wśród książek szwedzkiego pisarza pozostaje „Zmierzch”, ale „Świętego Psychola” warto przeczytać, gdyż mimo braku magicznego nastroju Olandii (nie można mieć wszystkiego, nieprawdaż ;)), to świetna książka. Bardzo jestem ciekawa kolejnej części „kwartetu olandzkiego”, a tymczasem „Święty Psychol” pomaga skrócić czas oczekiwania na nią.
 
 
Autor: Johan Theorin
Tytuł oryginalny: Sankta Psyko
Wydawnictwo: Czarne
Seria: Ze Strachem
Tłumacz: Barbara Matusiak
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 416

 

wtorek, 12 marca 2013

Johan Theorin, Smuga krwi




Niepełny jeszcze cykl znany pod nazwą „kwartetu olandzkiego” i jego autor zdobyli moje serce dwoma pierwszymi częściami. Nic więc dziwnego, że sięgnięcie po trzeci odcinek tego cyklu było oczywistością. Ciekawa byłam kolejnej odsłony życia kryminalno-metafizycznego na Olandii, magicznej wyspie, której oblicze odsłania nam Johan Theorin. 

Tym razem akcja toczy się wiosną, a główny bohater to Per Morner, który odziedziczył dom Ernsta, rzeźbiarza pracującego w kamieniołomach znanego z wcześniejszych tomów. Na wyspę sprowadzają się również "miastowi", a wśród nich Vendela i Max. On pisze książki i wygłasza prelekcje, ona jest zafascynowana elfami i ich magicznym światem, który dawał jej nadzieję podczas trudnego dzieciństwa spędzanego na wyspie. Oczywiście, nie może zabraknąć Gerlofa, który spaja wszystkie części cyklu. Tym razem postanowił opuścić dom starców i spędzić wiosnę w swoim domu, być może już ostatnią w życiu. Nie jest to jednak pobyt bezczynny, co to to nie. :)

Niebagatelne znaczenie dla rozwoju akcji ma fakt, iż Per jest synem swojego ojca, który sam siebie nazywa Jerrym, a który był potentatem szwedzkiego przemysłu pornograficznego w latach 70-tych i 80-tych. Przeszłość daje o sobie znać, gdy dom Jerry’ego płonie, a w zgliszczach policja odnajduje dwa ciała. Per, który postanowił spędzić Wielkanoć na Olandii, próbuje dotrzeć do tajemnic z przeszłości, opiekując się jednocześnie ciężko chorą córką. Co więcej, ojciec Pera, po przebytym kilka lat wcześniej wylewie, jest w stanie komunikować się wyłącznie za pomocą pojedynczych słów, co utrudnia znacząco uzyskanie dokładniejszych informacji o jego biznesowych kontaktach, które mogły mieć istotny wpływ na niszczycielski i tragiczny pożar, który kosztował życie dwojga ludzi. Per podczas pobytu na wyspie nawiązuje również kontakt z sąsiadami, Vendelą, Maxem i Gerlofem…
 

Tytułowa „Smuga krwi” to czerwona skała wapienna w kamieniołomach, o której legenda krążąca wśród mieszkańców wyspy mówi, że powstała w wyniku krwawego starcia między elfami i trollami. I Theorin używa całego swojego kunsztu, abyśmy ulegli magii i uwierzyli w istnienie tych tajemniczych istot na jego ukochanej wyspie. Dramatyczne wydarzenia z dzieciństwa Vendeli, do których powraca ona w kilku retrospekcjach, pamiętnik zmarłej żony Gerlofa, który on podczytuje siedząc w ogrodzie – obie te historie z przeszłości zawierają w sobie rozwiązanie pewnej zagadki z przeszłości, ale teraźniejszość również niesie zagrożenie, którego doświadcza Per.

Kryminały Theorina są specyficzne, gdyż balansują na krawędzi literatury obyczajowej nasyconej dużą dawką magii z zagadką kryminalną w tle, która de facto nie jest najważniejsza. Najważniejsi są ludzie, których opisuje Theorin, którzy często zmagają się ze stratą, muszą stawić czoło zagrożeniu, niekoniecznie ze strony przestępców. Dwie poprzednie części zachwyciły mnie i uznałam Theorina za jednego z najbardziej utalentowanych twórców. „Smuga krwi” to również bardzo dobrze napisana książka, choć nie dostarczyła mi takich emocji jak poprzednie. Ze wszystkich wątków, które pojawiają się w książce zagadka kryminalna, której musi stawić czoło Per zainteresowała mnie najmniej. Ponieważ rzecz dotyczy szwedzkiego przemysłu porno, miałam wrażenie, że został on dopisany trochę jakby „na zamówienie” w takim specyficznym sosie propagandowym, złożonym głównie z szeroko rozpowszechnionych klisz i zbitek. Może to zbyt mocno powiedziane, ale pisarz chyba jednak nie „czuł” tematu, żeby uczynić z niego coś bardziej angażującego czytelnika. 

Mnie najbardziej ujął oczywiście Gerlof rozmyślający o przeszłości i umiejący trafnie połączyć części łamigłówki z przeszłości i teraźniejszości i już żałuję, że zapewne czwarta część kwartetu będzie jego pożegnaniem. Bardzo wzruszyła mnie też miłość Pera do dzieci, a zwłaszcza do chorej córki. Miłość ojcowską dosyć zamkniętego w sobie człowieka pisarz przedstawił z dużą dozą czułości zwłaszcza w porównaniu do doświadczeń Pera z własnym dzieciństwem i braku więzi z ojcem. 

Zaciekawiła mnie również postać Vendeli oraz elfowo-trollowa otoczka tej książki. Opustoszała wioska nie jest mimo wszystko tak przerażająca jak we wcześniejszych powieściach, chociaż poruszający jest obraz jej opustoszenia i wyludniania się stałych mieszkańców na rzecz sezonowych gości, których stać na budowanie okazałych willi. Wypada mi jednak zgodzić się z wieloma blogerami, którzy wcześniej wypowiadali się na temat tej książki, że to jest chyba rzeczywiście najsłabsza część cyklu, choć ma swój urok. Nie zmienia to jednak faktu, że z niecierpliwością oczekuję na kolejny tom. Bo Johan Theorin utalentowanym pisarzem jest. :)


Źródło zdjęcia
Johan Theorin (ur. 1963 r.) - szwedzki pisarz i dziennikarz. Autor serii kryminałów, których akcja rozgrywa się na bałtyckiej wyspie Olandia. W 2007 r. Szwedzka Akademia Kryminału uznała "Zmierzch" za najlepszy debiut. Za "Nocną zamieć" Theorin otrzymał w 2009 r. Szklany Klucz, nagrodę literacką przyznawaną corocznie przez Stowarzyszenie Twórców Kryminałów pisarzom z krajów nordyckich.


Autor: Johan Theorin
Tytuł oryginalny: Blodläge
Wydawnictwo: Czarne
Seria: Ze Strachem
Tłumacz: Barbara Matusiak
Rok wydania: 2012
Liczba stron: 456



środa, 16 listopada 2011

Johan Theorin, Nocna zamieć


Johan Theorin wydał do tej pory zaledwie trzy książki; dwie z nich ukazały się w polskiej wersji językowej. „Zmierzch”, który jest pierwszą częścią zamierzonego „kwartetu olandzkiego”, zrobił na mnie duże wrażenie. Dlatego też z ogromnymi nadziejami sięgnęłam po kolejną książkę Theorina „Nocną zamieć”.

Jak nietrudno się domyślić, akcja tej powieści również toczy się na Olandii, zaczarowanej wyspie, pełnej swoich tajemnic i specyficznego klimatu, przy czym nie mam tu na myśli kwestii meteorologicznych :) Poprzednio autor zapoznał czytelników z pojęciem „alvaret”, teraz zaś przyszedł czas na kolejną pozycję alfabetu olandzkiego, czyli fåk – specyficzną zimową zamieć charakterystyczną dla Olandii, bardzo niebezpieczną dla wszystkich, którzy nie potraktują jej poważnie.

Bohaterowie książki, Joakim i Katrine Westinowie, przeprowadzają się ze Sztokholmu na północną Olandię. Zmęczeni życiem w mieście, kupują stary  drewniany dom, niegdysiejszą siedzibę latarników, nieświadomi, że  kryje on wiele ponurych tajemnic – historii z przeszłości, które  pragną, by je usłyszano. Wspólnym mianownikiem tych dawnych opowieści jest nie tylko ich dramatyzm, ale również to, że tragiczne wydarzenia osiągały kulminację podczas zimowej olandzkiej zamieci, czyli podczas osławionego fåk.

W tle wydarzeń opisanych w „Nocnej zamieci” pojawia się również postać jednego z głównych bohaterów „Zmierzchu”, Gerlofa, który służy za informatora o dziejach farmy dla jej nowych mieszkańców. Wnuczka jego brata, Tilda Davidsson, która jest policjantką, przyjeżdża na Olandię, aby wzmocnić tutejszy posterunek i oprócz obowiązków służbowych musi przemyśleć pewne sprawy w swoim życiu. Aby uporządkować swoje wspomnienia, gromadzi także informacje o swoim dziadku, który również był związany ze starą farmą, którą kupili Westinowie…

Tymczasem w domu Joakima i Katrin dochodzi do nieszczęścia. Tilda zawiera znajomość z mieszkańcami farmy Aludden w dramatyczną noc, kiedy ginie jeden z członków rodziny. Śledztwo w tej sprawie praktycznie stoi w miejscu, podczas gdy na wyspie dochodzi do plagi kradzieży.

Główna para bohaterów pozornie wydaje się być typowym małżeństwem z dwójką uroczych dzieciaków. Ich przeszłość kryje jednak pewną tajemnicę, która spowiła ich życie aurą smutku i niedopowiedzenia. Widać, że ich oddanie dzieciom, pragnienie stworzenia w nowo nabytym domu azylu i miejsca, w którym ich rodzina mogłaby spokojnie wieść życie, jest autentyczne. Nie mamy wątpliwości, że Joakim i Katrin się kochają i szanują, ale tajemnica, która ich otacza sprawia, że narastają w czytelniku wątpliwości co do szczęścia małżonków…

Książka ta jest jeszcze bardziej mroczna niż „Zmierzch”. Theorin pisze rewelacyjnie, ma wielki dar opowiadania. Świetnie się tę książkę czyta, choć trzeba mieć świadomość, że nie jest to tradycyjny kryminał. Thriller to właściwsze określenie jej przynależności gatunkowej – jeśli mogę ująć to w ten sposób, ale tak naprawdę umyka ona wszelkim klasyfikacjom. Sam autor określa swoje książki jako mroczne i tajemnicze („dark mystery novels”). Istotną rolę odgrywają tu duchy przeszłości, które opowiadają swoje historie. Ich obecność podkreśla nastrój smutku, jaki panuje nie tylko na farmie Aludden, ale i w sercach jej mieszkańców. Muszę zresztą przyznać, że nawet nie znając historii tego miejsca, nie zdecydowałabym się na zamieszkanie w tak odludnym miejscu. Mimo umiejętności pisarskich Theorina (a może właśnie dzięki nim?) najprawdopodobniej nie zdecyduję się nigdy na odwiedzenie Olandii podczas zimy – zbyt sugestywnie autor przedstawił te zimowe „atrakcje” wyspy :)

Malkontenctwo ze mnie czasem wyłazi, więc przyznam, że mam pewne wątpliwości, czy nawet w Szwecji nauczyciel zajęć praktyczno-technicznych i nauczycielka plastyki na pół etatu z dwójką dzieci – bez wsparcia finansowego rodziny - mogą sobie pozwolić na kupno domu w stolicy. W Polsce na pewno byłoby to całkowicie niewykonalne. Ale to tylko szczegół. Akcja powieści nie ogranicza się wyłącznie do wątku Joakima i Katrin, choć to o nich głównie piszę. Każda z występujących postaci ma nadany wyraźny rys psychologiczny, a kulminacja i finał wyjaśniający przynajmniej część zagadek mają miejsce oczywiście podczas olandzkiej zamieci fåk.

Za „Nocną zamieć” Theorin otrzymał w 2009 roku Szklany Klucz – nagrodę  literacką przyznawaną corocznie przez członków Stowarzyszenia Twórców Kryminałów pisarzom z  krajów nordyckich – pokonując samego Stiega Larssona, co było dla wielu niespodzianką. Książka otrzymała również nominację do tytułu Najlepszy Szwedzki Kryminał 2008 roku.

Warto przeczytać tę książkę. Ja już niecierpliwie oczekuję na kolejną część „kwartetu olandzkiego” pt. „Smuga krwi”, której wydanie w Polsce zapowiedziano na marzec 2012 r.



Johan Theorin (ur. 1963) – szwedzki dziennikarz i pisarz. Akcja jego utworów dzieje się na wyspie Olandii na Morzu Bałtyckim. Theorin przez całe życie często odwiedzał wyspę, gdyż stamtąd wywodziła się rodzina jego matki – rolnicy, rybacy i marynarze. Zanim został dziennikarzem pisał opowiadania do lokalnych gazet i magazynów jednak popularność przyniosły mu dopiero powieści, które zostały bardzo dobrze przyjęte przez krytykę i czytelników. Mieszka w Göteborgu. W listopadzie 2010 r. pisarz gościł w Polsce. Jego strona internetowa w języku angielskim jest tu.


Źródło zdjęcia: www.wikipedia.org




Moja ocena: 5,5 / 6


Autor: Johan Theorin
Tytuł oryginalny: Nattfåk
Tłumacz: Bogumiła Ratajczak
Wydawnictwo: Czarne
Seria: Ze strachem
Rok wydania: 2010
Liczba stron: 463


środa, 6 lipca 2011

Johan Theorin, Zmierzch



Olandia - szwedzka wyspa osadzona jest na wapiennym podłożu, dzięki któremu w słoneczne dni gleba szybko się nagrzewa. Nie brakuje tu ani wilgoci, ani słońca – mówi się nawet, że jest to najbardziej nasłoneczniona wyspa Bałtyku. 
Alvaret -rozległe wrzosowisko na ciężkiej glebie, mieniące się latem wielobarwnymi roślinami położone w południowej części Olandii.

Te dwie definicje lepiej sobie przyswoić przed lekturą tego właśnie kryminału. Miłość autora do Olandii i alvaretu wyczuwalna jest na każdym kroku, a większa część akcji książki toczy się właśnie tam. 

Pewnego wrześniowego dnia na początku lat 70-tych ubiegłego wieku pięcioletni Jens wdrapuje się na mur okalający gospodarstwo jego dziadków i znika w jesiennej mgle. Wszyscy uważają, że chłopiec zgubił drogę i utopił się w pobliskiej zatoce. Tylko jego matka, Julia Davidsson, nie może się pogodzić z taką wersją wydarzeń. Jej życie po 20 latach od tego wydarzenia jest w rozsypce. Pewnego dnia przyjeżdża na wyspę na wezwanie swojego ojca, Gerlofa, który po otrzymaniu przesyłki zawierającej sandałek Jensa, podjął prywatne śledztwo mające wyjaśnić tajemnicę zniknięcia jego wnuka w tym feralnym dniu...

Głównym bohaterem tej powieści jest Gerlof, dziadek Jensa i ojciec Julii. To on, nie bacząc na podeszły wiek i schorzenie, które okresowo utrudnia mu poruszanie się, przeprowadza analizę sytuacji prowadząc śledztwo w sprawie zaginięcia swojego wnuka. Może liczyć na pomoc swoich dwóch równie wiekowych przyjaciół. Johan Theorin kreśli ujmujący portret starego człowieka, który mimo ograniczeń fizycznych stara się rozwiązać tajemnice przeszłości pomagając tym samym swojej córce odzyskać rownowagę życiową i zbliżyć się do niej po latach oddalenia i dystansu.

Jest to fantastyczny kryminał trzymający w napięciu do ostatniej strony mimo niespiesznej narracji i braku dramatycznych zwrotów akcji. Jest to także świetnie napisana książka o ludziach naznaczonych tragedią, którzy muszą się zmierzyć z życiem. Akcja toczy się w dwóch planach czasowych - na Olandii w latach 90-tych ubiegłego wieku i w dalszej przeszłości, gdy pokazuje życie Nilsa Kanta, czarnej legendy wyspy, począwszy od lat 30-tych.

Rozwiązanie tej sprawy jest ogromnym zaskoczeniem dla czytelnika, a przynajmniej dla mnie było takim zaskoczeniem. Praktycznie do ostatnich stron nie wiedziałam, jak potoczyły się losy Jensa i kto jest głównym sprawcą nieszczęścia. Końcówka książki bardzo mnie wzruszyła i przyznam się, że czytałam ją ze ściśniętym gardłem, nie ze strachu, a z żalu. 

"Zmierzch" to przejmująca opowieść o tęsknocie za synem, za rodzinnymi stronami, za wnukiem, za straconymi latami... To także opowieść o zemście, chciwości, nieuczciwości i o zbrodni. Jedyne, co mi nie odpowiadało w tej książce to okładka - jej estetyka nie jest w moim guście.

Z kart książki przebija miłość autora do Olandii, do jej zamglonego czaru, który doceniany jest przez coraz mniej liczną garstkę stałych mieszkańców.

Jest to jeden z najlepszych skandynawskich kryminałów, jaki czytałam. Aż nie chce się wierzyć, że to debiut Theorina. Z chęcią przeczytam inne książki jego autorstwa. 


Johan Theorin (ur. w 1963 r. w Göteborgu) jest dziennikarzem i  pisarzem. „Zmierzch” jest jego debiutancką powieścią,  bardzo dobrze przyjętą przez krytykę i czytelników. Jego strona internetowa w języku angielskim znajduje się tu , a wywiad z nim tu.







Moja ocena: 5,5 / 6
Autor: Johan Theorin
Tytuł oryginalny: Skumtimmen
Wydawnictwo: Czarne
Seria: Ze Strachem
Tłumacz: Anna Topczewska
Liczba stron:
454
Rok wydania: 2008

Autorzy

Agopsowicz Monika Albaret Celeste Albom Mitch Alvtegen Karin Austen Jane Babina Natalka Bachmann Ingeborg Baranowska Małgorzata Becerra Angela Beekman Aimee Bek Aleksander Bellow Saul Bennett Alan Besala Jerzy Bobkowski Andrzej Bogucka Maria Bonda Katarzyna Borkowska Urszula Bowen Rhys Brabant Hyacinthe Braine John Brodski Josif Calvino Italo Castagno Dario Cegielski Tadeusz Cejrowski Wojciech Cherezińska Elżbieta Cleeves Ann Courtemanche Gil Covey Sean Crummey Michael Cusk Rachel Czapska Maria Czarnecka Renata Czarnyszewicz Florian Czwojdrak Bożena Dallas Sandra Didion Joan Dmochowska Emma Doctorow E.L. Domagalski Dariusz Domańska-Kubiak Irena Dostojewska Anna Drewniak Wojciech Drinkwater Carol Drucka Nadzieja Druckerman Pamela Dunlop Fuchsia Dyer Wayne Edwardson Ake Evans Richard Fabiani Bożena Fadiman Anne Faulkner William Fiedler Arkady Filipowicz Wika Fletcher Susan Fogelström Per Anders Fowler Karen Joy Frankl Viktor Franzen Jonathan Frayn Michael Fredro Aleksander Fryczkowska Anna Fønhus Mikkjel Gaskell Elizabeth Genow Magdalena Gilmour David Giordano Paolo Goetel Ferdynand Goethe Johann Wolfgang Gołowkina Irina Grabowska-Grzyb Ałbena Grabski Maciej Green Penelope Grimes Martha Grimwood Ken Gunnarsson Gunnar Gustafsson Lars Gutowska-Adamczyk Małgorzata Guzowska Marta Hagen Wiktor Hamsun Knut Hejke Krzysztof Helsztyński Stanisław Hen Józef Herbert Zbigniew Hill Napoleon Hill Susan Hoffmanowa Klementyna Holt Anne Hovsgaard Jens Hulova Petra Ishiguro Kazuo Iwaszkiewicz Jarosław Iwaszkiewiczowa Anna Jaffrey Madhur Jahren Hope Jakowienko Mira Jamski Piotr Jaruzelska Monika Jastrzębska Magdalena Jersild Per Christian Jurgała-Jureczka Joanna Jörgensdotter Anna Kaczyńska Marta Kallentoft Mons Kanger Thomas Kanowicz Grigorij Karlsson Elise Karon Jan Karpiński Wojciech Kaschnitz Marie Luise Kolbuszewski Jacek Komuda Jacek Kowecka Elżbieta Kościński Piotr Kraszewski Józef Ignacy Kroh Antoni Kruusval Catarina Krzysztoń Jerzy Kręt Helena Kuncewiczowa Maria Kutyłowska Helena Lackberg Camilla Lanckorońska Karolina Lander Leena Larsson Asa Laurain Antoine Lehtonen Joel Loreau Dominique cytaty Lupton Rosamund Lurie Alison Maciejewska Beata Maciorowski Mirosław Mackiewicz Józef Magris Claudio Malczewski Rafał Maloney Alison Manguel Alberto Mankell Henning Mann Wojciech Mansfield Katherine Marai Sandor Marias Javier Marinina Aleksandra Marklund Liza Marquez Gabriel Masłoń Krzysztof Mazzucco Melania Małecki Jan McKeown Greg Meder Basia Meller Marcin Meredith George Michniewicz Tomasz Mitchell David Mizielińscy Miłoszewski Zygmunt Mjaset Christer Mrożek Sławomir Mukka Timo Murakami Haruki Musierowicz Małgorzata Musso Guillaume Myśliwski Wiesław Nair Preethi Naszkowski Zbigniew Nesbø Jo Nesser Hakan Nicieja Stanisław Nothomb Amelie Nowakowski Marek Nowik Mirosław Obertyńska Beata Oksanen Sofi Orlińska Zuzanna Ossendowski Antoni Ferdynand Pająk-Puda Dorota Paukszta Eugeniusz Pawełczyńska Anna Pawlikowski Michał Pezzelli Peter Pilch Krzysztof Platerowa Katarzyna Plebanek Grażyna Proust Marcel Pruszkowska Maria Pruszyńska Anna Przedpełska-Trzeciakowska Anna Puchalska Joanna Puzyńska Katarzyna Płatowa Wiktoria Quinn Spencer Rabska Zuzanna Rankin Ian Rejmer Małgorzata Reszka Paweł Rutkowski Krzysztof Rylski Eustachy Sadler Michael Safak Elif Schirmer Marcin Seghers Jan Sobański Antoni Sobolewska Justyna Staalesen Gunnar Stanowski Krzysztor Stasiuk Andrzej Stec Ewa Stenka Danuta Stockett Kathryn Stulgińska Zofia Susso Eva Sypuła-Gliwa Joanna Szabo Magda Szalay David Szarota Piotr Szczygieł Mariusz Szejnert Małgorzata Szumska Małgorzata Terzani Tiziano Theorin Johan Thompson Ruth Todd Jackie Tomkowski Jan Tristante Jeronimo Tullet Herve Velthuijs Max Venclova Tomas Venezia Mariolina Vesaas Tarjei Wachowicz-Makowska Jolanta Waltari Mika Warmbrunn Erika Wassmo Herbjørg Wasylewski Stanisław Wałkuski Marek Wańkowicz Melchior Weissensteiner Friedrich White Patrick Wiechert Ernst Wieslander Jujja Włodek Ludwika Zevin Gabrielle Zyskowska-Ignaciak Katarzyna de Blasi Marlena Ładyński Antonin Łapicka Zuzanna Łopieńska Barbara Łozińska Maja Łoziński Mikołaj Żylińska Jadwiga
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...