sobota, 10 grudnia 2011

Antoni Ferdynand Ossendowski, Polesie




Polesie to kraina leżąca obecnie na terenie trzech państw: Ukrainy, Białorusi i Polski. Największa jej część należy do Republiki Białorusi. Na obszarze Polski pozostały jedynie północno-zachodnie skrawki Polesia.

Przedwojenne Województwo Poleskie, było największym w II Rzeczypospolitej, a zarazem najrzadziej zaludnionym (na jeden kilometr kwadratowy przypadało około 31 osób). Było tam tylko osiemnaście miast oraz trzydzieści osiem miasteczek. Resztę stanowiły zaszyte wśród lasów i bagien wsie, często oddalone od siebie o dziesiątki kilometrów*. Tereny te zamieszkiwał lud dość tajemniczy, czyli Poleszucy posługujący się swoistym językiem będącym mieszanką białoruskiego, rosyjskiego, ukraińskiego i polskiego. W okresie międzywojennym stanowili ponad 60% ludności całego województwa poleskiego. Etnologowie uważają, że wywodzą się oni z kilku pierwotnych plemion słowiańskich: Dregowiczów, Derewlan, Krzywiczan i Wołynian.

Jeśli chcecie odbyć podróż w czasie do krainy, której już nie ma, a która 77 lat temu sprowokowała Antoniego Ferdynanda Ossendowskiego do napisania tej książki, hołdu dla Polesia, ziemi pełnej tajemnic i swoistej magii - to lektura dla Was.

Polesie było w przedwojennej Polsce regionem opóźnionym w rozwoju w stosunku do innych ziem. Jednak w opinii autora była to kraina w Europie wręcz egzotyczna, a przez to szalenie ciekawa. Ossendowski uważał, że po latach, a właściwie wiekach, zaniedbań, to właśnie niepodległa Polska może umożliwić tej krainie i jej mieszkańcom harmonijny rozwój i cywilizacyjny skok. Tym właśnie ziemiom poświęcił także powieść dla młodzieży pt. „W polskiej dżungli”, która miała podobne patriotyczne przesłanie, jak „Polesie”. W książkach tych widać autentyczną pasję z jednej strony edukatora mieszkańców Polesia, z drugiej zaś – promocji piękna tego regionu wśród rodaków.

Język Ossendowskiego jest niedzisiejszy, nasycony słowami o kresowym rodowodzie. Kto lubi zanurzyć się przeszłość, poczytać o mrocznych, zawziętych Poleszukach, których charakter ukształtowała wielowiekowa izolacja wśród mokradeł i oczeretów, o pogańskich wierzeniach, które tworzyły swoistą mitologię, tak charakterystyczną dla tej ziemi, nie powinien być zawiedziony. Oczywiście, nie jest to pozycja naukowa, a popularna i w swoim czasie miała – jak sądzę - osiągnąć kilka celów, a najważniejsze z nich to zainteresowanie rodaków Autora tym regionem i skłonienie ich do osiedlania się tam lub inwestowania oraz przekonanie rodowitych mieszkańców tych terenów, jak wiele mogą osiągnąć poprzez lojalną współpracę z państwem polskim.

Autor, między innymi, wyraża wielkie uznanie dla polskiego wojska, które odgrywało istotną rolę w asymilacji Poleszuków. Wzbudza to niewątpliwie kontrowersje, zwłaszcza we współczesnych czytelnikach, ale nie można zapominać o ówczesnej sytuacji geopolitycznej, na której cieniem kładło się sąsiedztwo Związku Sowieckiego, skąd przenikanie agentów przez „zieloną granicę” było dość powszechne.

Spuścizna Antoniego Ferdynanda Ossendowskiego przez wiele lat była skazana w Polsce na zapomnienie, gdyż autor, po aktywnym udziale w wojnie z bolszewikami - co jest opisane w jego najsłynniejszym dziele „Przez kraj ludzi, zwierząt i bogów” – był zajadłym antykomunistą i w swojej działalności literackiej dawał temu wyraz. Jego życie jest zresztą świetnym materiałem na książkę, co udowodnił W. Michałowski w wydanej w 2004 r. książce „Wielkie safari Antoniego O.”. Dobrze, że teraz mamy szansę na ponowne odkrycie jego dzieł, zwłaszcza literatury podróżniczej, nie tylko ze względu na zawartą w tych książkach treść, lecz także dzięki dopracowanej szacie graficznej.

„Polesie” jest bowiem przepięknie wydane, ba, wręcz wysmakowane graficznie. Bajeczną oprawę zapewniają „klimatyczne” – jak byśmy dziś powiedzieli - zdjęcia Jana Bułhaka, mistrza fotografii. Do obrazu nie można mieć najmniejszych zastrzeżeń, słowo zaś jest na najwyższym poziomie, aczkolwiek trzeba mieć na uwadze epokę, w której powstała książka i cele, które przyświecały Antoniemu Ossendowskiemu w jego twórczości literackiej. Dążenie do pokazania piękna zakątków przedwojennej Polski, jej dobrobytu i dążenia do potęgi to motyw przewodni jego twórczości literackiej.

Warto pamiętać o tych ziemiach, zwłaszcza obecnie, gdyż coraz trudniej odnaleźć ślady pozostawione przez polski żywioł na Kresach. Dwa lata temu miałam przyjemność i niepowtarzalną okazję odwiedzić Białoruś, w której granicach znajduje się obecnie ta część Polesia, która przed II wojną światową wchodziła w skład państwa polskiego. Pewnym paradoksem jest zresztą fakt utrudnionego obecnie dostępu do tego kraju, gdzie "na wyciągnięcie ręki" znajduje się wiele pamiątek naszej historii i kultury. Nie wdając się w szczegóły, powiem tylko, że wymaga to sporo wysiłku. Tak daleko, a tak blisko…

Podczas mojej podróży zwiedzałam głównie północ i centrum Białorusi, przez Polesie tylko przemknęłam, czego bardzo żałuję, bo ten region zwraca uwagę swoją odmiennością od reszty kraju nawet dzisiaj. Rzuca się w oczy przede wszystkim charakterystyczny krajobraz zakrętasów rzecznych, rozlewisk z kępami krzaków. Rozlewiska zajmują naprawdę sporo miejsca – choć jest ich obecnie dużo mniej niż przed wojną - i kształtują panoramę tego miejsca. Piękne są również lasy, a raczej pozostałość po poleskiej puszczy, która zachwyciła Ossendowskiego w latach trzydziestych XX w.

„Za dawnych, może drewlańskich jeszcze czasów, gdy poczucie budzących się potęg natury było mocniejsze – wiosnę przepowiadały dziewczyny wiejskie zapożyczonym od prababek „klikaniem”. Zbierały się dziewuchy całą gromadą koło parkanów, nad brzegiem rzeki i, patrząc na siniejący, coraz bardziej pęczniejący lód na przeprawach i na porowatą powierzchnię śniegu, przeraźliwie zawodzącymi głosami śpiewały żałośnie; niosła się pieśń z wezbranej tęsknotą dziewczęcej piersi:

Oj, wiesna krasna!
Da sztoż ty nam uniosła?
Oj, uniosła, uniosła
Try koryści u radości:
Pierwaja koryść – bortniczkom,
A druhaja i oratajom
A treciaja – pastuszkom!

Wiosna rychło odpowiadała dziewczęcemu klikaniu. Posyłała ciepłe wiatry i nagłe deszcze, co przesiąkały śnieg i nic go już obronić nie mogło – ani podmuchy srogie od północy, ani śnieżyce wściekłe, ani nawet ostre przymrozki poranne.” (s.59)

Tak właśnie rozpoczyna się jeden z rozdziałów tej książki poświęcony przywoływaniu wiosny poprzez pradawną tradycję „klikania”. Jakżeż inne konotacje ma obecnie to słowo :)

A oto, jak kończy się ta książka:


„Odrodzona Polska – Polska narodu świadomego swej woli życia i mocarstwowej potęgi – powołała Polesie do wspólnego wysiłku, do wielkiej pracy nad własnym szczęściem i światłą dolą.”

Niestety, to proroctwo autora się nie spełniło…

Na zakończenie muzyczne wspomnienie przedwojennego czaru Polesia:








Antoni Ferdynand Ossendowski (ur. 27 maja 1874 r. – zm. 3 stycznia 1945 r.) – polski pisarz, dziennikarz, podróżnik. Studiował nauki matematyczno – przyrodnicze w Petersburgu, a także chemię i fizykę w Paryżu. Jego pasją były podróże. W 1905 r. przeniósł się do Mandżurii, aby prowadzić badania geologiczne. Podróżował po Kraju Ałtajskim, na Syberii, bywał w Chinach i Japonii. Relacje ze swoich podróży publikował. Podczas wojny domowej w Rosji czynnie współpracował z dowództwem Białych. Mimo pościgu CzeKa udało mu się przedostać z Rosji do Mongolii, gdzie został doradcą barona Ungerna walczącego z bolszewikami. Rola Ossendowskiego pozostaje tajemnicą, niechętnie o niej mówił. Jego przeżycia z tych lat znalazły odzwierciedlenie w książce „Zwierzęta. ludzie i bogowie”, która stała się ówczesnym bestsellerem światowym. Do Polski wrócił w 1922 r. W okresie międzywojennym zajmował się działalnością literacką, publikując wiele powieści. Zmarł w styczniu 1945 r. tuż przed wkroczeniem Armii Czerwonej. Po wojnie skazany na zapomnienie.



Moja ocena: 6 / 6

Autor: Antoni Ferdynand Ossendowski
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Seria: Podróże retro
Rok wydania: 2010
Liczba stron: 272


4 komentarze:

  1. Mam te książkę - przez lata szukałam reprintu, a w tym wydaniu zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Podobnie jak w Polesiu białoruskim. To moja Arkadia. Jakkolwiek panująca tam sytuacja polityczna wskazuje coś zupełnie innego. Dziekuję, że tak pieknie ją opisałaś.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki :) Mnie też Polesie urzekło i byłam nawet zła na siebie, że nie zaplanowałam wyjazdu nieco inaczej. Może kiedyś uda się jeszcze tam pojechac? Kto wie?

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam 86 lat i jestem chyba najstarszym Poleszukiem. Urodziłem sie i przeżyłem na Polesiu 16 lat. Moi protoplascy-to Poleszzucy od prawieków. Ksiązkę 'Polesie" przeczytałem. Przepiękny opis. Jako Poleszuk stwierdzam, żeopis jest autentyczny, prawdziwy. Nawet mało literacko ubarwiony, bo większość opisów znam z autopsji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za ten komentarz. :) Książka Ossendowskiego mnie urzekła. Widać w niej miłość pisarza do tej ziemi i ludzi tam żyjących.
      Polecam również wystawę fotografii Zofii Chomętowskiej z przedwojennego Polesia, którą można obejrzeć w Domu Spotkań z Historią w Warszawie. W tych zdjęciach też można odnaleźć uchwyconą w kadrze przeszłość. Pozdrawiam.

      Usuń

Ze względu na nasilony ostatnio napływ spamu, możliwość komentowania przez użytkowników anonimowych została zablokowana.
Niestety, nie zawsze jestem w stanie od razu odpowiedzieć na komentarz. Dziękuję za wyrozumiałość i komentowanie. :)

Autorzy

Agopsowicz Monika Albaret Celeste Albom Mitch Alvtegen Karin Austen Jane Babina Natalka Bachmann Ingeborg Baranowska Małgorzata Becerra Angela Beekman Aimee Bek Aleksander Bellow Saul Bennett Alan Bobkowski Andrzej Bogucka Maria Bonda Katarzyna Brabant Hyacinthe Braine John Brodski Josif Calvino Italo Castagno Dario Cegielski Tadeusz Cejrowski Wojciech Cherezińska Elżbieta Cleeves Ann Courtemanche Gil Crummey Michael Cusk Rachel Czapska Maria Czarnyszewicz Florian Dallas Sandra de Blasi Marlena Didion Joan Dmochowska Emma Doctorow E.L. Domańska-Kubiak Irena Dostojewska Anna Drinkwater Carol Druckerman Pamela Dunlop Fuchsia Edwardson Ake Evans Richard Fadiman Anne Faulkner William Fiedler Arkady Fletcher Susan Fogelström Per Anders Fønhus Mikkjel Fowler Karen Joy Franzen Jonathan Frayn Michael Fryczkowska Anna Gaskell Elizabeth Gilmour David Giordano Paolo Goetel Ferdynand Goethe Johann Wolfgang Gołowkina Irina Grabowska-Grzyb Ałbena Grabski Maciej Green Penelope Grimes Martha Grimwood Ken Gunnarsson Gunnar Gustafsson Lars Gutowska-Adamczyk Małgorzata Guzowska Marta Hagen Wiktor Hamsun Knut Hejke Krzysztof Herbert Zbigniew Hill Susan Hoffmanowa Klementyna Holt Anne Hovsgaard Jens Hulova Petra Ishiguro Kazuo Iwaszkiewicz Jarosław Iwaszkiewiczowa Anna Jaffrey Madhur Jakowienko Mira Jamski Piotr Jaruzelska Monika Jastrzębska Magdalena Jersild Per Christian Jörgensdotter Anna Jurgała-Jureczka Joanna Kaczyńska Marta Kallentoft Mons Kanger Thomas Kanowicz Grigorij Karon Jan Karpiński Wojciech Kaschnitz Marie Luise Kolbuszewski Jacek Komuda Jacek Kościński Piotr Kowecka Elżbieta Kraszewski Józef Ignacy Kroh Antoni Kruusval Catarina Krzysztoń Jerzy Kuncewiczowa Maria Kutyłowska Helena Lackberg Camilla Lanckorońska Karolina Lander Leena Larsson Asa Lehtonen Joel Lupton Rosamund Lurie Alison Ładyński Antonin Łopieńska Barbara Łozińska Maja Łoziński Mikołaj Mackiewicz Józef Magris Claudio Malczewski Rafał Maloney Alison Małecki Jan Manguel Alberto Mankell Henning Mann Wojciech Mansfield Katherine Marai Sandor Marias Javier Marinina Aleksandra Marklund Liza Marquez Gabriel Masłoń Krzysztof Mazzucco Melania Meder Basia Meller Marcin Meredith George Michniewicz Tomasz Miłoszewski Zygmunt Mitchell David Mizielińscy Mjaset Christer Mrożek Sławomir Mukka Timo Murakami Haruki Musierowicz Małgorzata Musso Guillaume Muszyńska-Hoffmannowa Hanna Nair Preethi Nesbø Jo Nicieja Stanisław Nothomb Amelie Nowakowski Marek Nowik Mirosław Obertyńska Beata Oksanen Sofi Ossendowski Antoni Ferdynand Paukszta Eugeniusz Pawełczyńska Anna Pezzelli Peter Pilch Krzysztof Platerowa Katarzyna Plebanek Grażyna Płatowa Wiktoria Proust Marcel Pruszkowska Maria Pruszyńska Anna Quinn Spencer Rabska Zuzanna Rankin Ian Rejmer Małgorzata Reszka Paweł Rutkowski Krzysztof Rylski Eustachy Sadler Michael Safak Elif Schirmer Marcin Seghers Jan Sobański Antoni Staalesen Gunnar Stanowski Krzysztor Stasiuk Andrzej Stec Ewa Stenka Danuta Stockett Kathryn Stulgińska Zofia Susso Eva Sypuła-Gliwa Joanna Szabo Magda Szarota Piotr Szczygieł Mariusz Szejnert Małgorzata Szumska Małgorzata Terzani Tiziano Theorin Johan Thompson Ruth Todd Jackie Tomkowski Jan Tristante Jeronimo Tullet Herve Velthuijs Max Venclova Tomas Venezia Mariolina Vesaas Tarjei Wachowicz-Makowska Jolanta Waltari Mika Wałkuski Marek Wańkowicz Melchior Warmbrunn Erika Wassmo Herbjørg Wasylewski Stanisław White Patrick Wiechert Ernst Wieslander Jujja Włodek Ludwika Zevin Gabrielle Zyskowska-Ignaciak Katarzyna
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...