![]() |
Źródło zdjęcia |
Ostatnio w naszym domu króluje zajączek Parauszek, otwarty i życzliwy właściciel pary uszek :). Jest on bohaterem najnowszej animacji łódzkiego Se-ma-fora. Nasz synek, gdy tylko zobaczył zdjęcie zajączka w gazecie już nie mógł się doczekać filmu z jego udziałem. Od 1 września stał się wiernym widzem przygód zajączka, które można śledzić w Minimini+.
"Parauszek i przyjaciele" opowiada o przygodach dziewiątki przyjaciół - mieszkańców Naszego Lasu. Obok Zajączka Parauszka w bajce możemy zobaczyć Zajączkę Usię, Łosia Łopatka, Bobra Klepka, Misia Benka, Srokę Madzię, Wiewiórkę Kitkę i dwóch leśnych urwisów – Lisa Fredka i Wilka Waldka. Ich perypetie są przedmiotem obserwacji dorosłej Sowy Uhu, która przekazuje małym widzom wskazówki na temat właściwego zachowania.
Serial jest przeznaczony dla najmłodszych dzieci. Jest ciepły, pozbawiony agresji i opowiada o podstawowych sprawach w życiu dziecka, o miłości, przyjaźni, gotowości do współpracy. Choć zajączkowi zdarza się popełniać błędy, potrafi wyciągnąć z nich wnioski. Jego przyjaciele uosabiają rozmaite wady i zalety ludzkiego charakteru. Każda z 10-minutowych historyjek dobrze się kończy, a maluchy mogą z niego zaczerpnąć wiele życiowych mądrości i wniosków serwowanych przez Sowę.
Serial o Parauszku jest pierwszą od kilkunastu lat polską animacją lalkową, która przed laty była specjalnością legendarnego łódzkiego studia filmowego. To tu powstał "Miś Uszatek" i "Przygody Misia Colargola", których godnym następcą jest Parauszek. Przyznać trzeba, że udał się ten zajączek, oj udał. Twórcom serialu należą się wielkie brawa. Na każdym kroku widać dbałość o detale. Lasy, wzgórza, domki i setki maleńkich, drobiazgowo wykonanych rekwizytów budzą zachwyt. Mieszkanka zwierzątek są dopracowane w każdym szczególe. Mnie szczególnie oczarowało lokum sroki Madzi obwieszone srebrnymi kluczykami z różnymi staroświeckimi gadżetami, jak np. gramofon ze wspaniałą tubą.
W realizację serialu zostały włożone spore jak na polskie warunki fundusze, ale były to bardzo dobrze wydane pieniądze i śmiem przypuszczać, że to jedna z lepszych inwestycji Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Widać, że realizatorzy serii przygotowali nie tylko wartościową produkcję, ale pomyśleli również o zdobyciu zagranicznych rynków. Na kanale youtube można obejrzeć angielski zwiastun serialu. Imiona niektórych zwierzątek zaczynają się na taką samą literę jak nazwy zwierzątek w jęz. angielskim, co jest rozwiązaniem przyjętym w "Śwince Pepie" (np. sroka Madzia - a magpie, miś Benek - a bear, lis Fredek - a fox, wilk Waldek - a wolf). Serial ma też dubbing angielski, który przygotowali aktorzy telewizji BBC. Najnowsza produkcja Se-ma-fora prezentowana była również w konkursach międzynarodowych festiwali. Już wkrótce serial będzie pokazywany w Szwajcarii i Czechach. Oby także inne kraje zainteresowały się przygodami Parauszka i jego przyjaciół, bo naprawdę warto! Życzę twórcom serialu, aby Parauszek z kolegami stał się naszym produktem eksportowym. Warto kuć żelazo póki gorące i zacząć pracę nad kolejną serią.
Obejrzałam do tej pory kilka odcinków (z trzynastu) i jego poziom oceniam naprawdę wysoko. Synek czeka niecierpliwie na 18.50, podśpiewuje często piosenkę o Parauszku i są to znane już nam objawy zdobycia jego serduszka przez kolejnego dziecięcego bohatera. Świetna to rzecz i dlatego nie mogłam się powstrzymać od zareklamowania tej nowej produkcji. Oby to był sygnał odrodzenia polskiej animacji. Na dobry początek dnia zachęcam do posłuchania piosenki przewodniej serialu. :)
Serial: "Parauszek i przyjaciele"
Pomysł serialu: Wojciech Próchniewicz, Zbigniew Żmudzki
Scenariusz: Antoni Bańkowski, Wojciech Próchniewicz, Julia Śniarowska, Krzysztof Brzozowski
Reżyseria: Krzysztof Brzozowski
Muzyka: Wojciech Lemański
Wykonanie piosenki: Jan Radwan, Jędrzej LemańskiPolski dubbing: Joanna Stasiewicz, Jacek Łuczak, Michał Staszczak i Ewa Gałat
Rok produkcji: 2013
Mam nadzieję, że bajka nie ma nic wspólnego z misiem Colargolem :-) to chyba jedna z gorszych bajek mojego dzieciństwa, i chyba nie tylko mojego bo nie znałem chłopaka, który by ją lubił :-).
OdpowiedzUsuńNie jestem chłopakiem, a z Colargolem też nie mam pozytywnych skojarzeń :) Z misiem Uszatkiem to inna sprawa. Naprawdę go lubiłam. Myślę, że Parauszek przypadłby Ci do gustu. Mój chłopak jest, jak na razie, zachwycony :)
UsuńNie wiedziałam, że "Se-ma-for" jeszcze istnieje i działa! Jako, że w najbliższej przyszłości czeka mnie selekcja oraz przerób bajek dla mojego Dziecia, chętnie sprawdzę, kto zacz ów Parauszek. Dziękujemy :-)
OdpowiedzUsuńJa też się zdziwiłam :) Ale Se-ma-for to obecnie instytucja całkowicie prywatna. Ważne, że nadal tkwi w niej potencjał i może przedstawić milusińskim ciekawe propozycje. :)
UsuńJednego się tylko przyczepię... "Serial o Parauszku jest pierwszą od kilkunastu lat polską animacją lalkową" - w takim brzmieniu jest to zdanie nieprawdziwe. Animacje lalkowe, jakie by one nie były, cały czas jednak w Polsce powstają (również w ciągu ostatnich kilkunastu lat). Inna sprawa jeśli chodzi o animacje lalkowe DLA DZIECI - one także przez ten czas powstawały, tylko, co rozumie się samo przez się, w mniejszych ilościach. To czym rzeczywiście "Parauszek" jest po raz pierwszy od kilkunastu lat to animowany SERIAL dla dzieci...:)
OdpowiedzUsuńNo cóż, inkryminowana fraza pochodzi z któregoś z tekstów prasowych dotyczących serialu, a jako że specjalistą od animacji lalkowej (ani żadnej innej) nie jestem, to przyjęłam, że to informacja obiektywna i pewna :) Ale to zapewne był skrót myślowy :)
Usuń