piątek, 4 października 2013

Jan Karon, Iskra Boża




„Każdy święty ma przeszłość, a każdy grzesznik – przyszłość”
ulubione powiedzenie ojca Tima Kavanagh

(cytat autorstwa Oscara Wilde'a, a wiemy to dzięki czujności Inwentaryzacji Krotochwil)

To już ostatnia część cyklu mitfordzkiego, co prowokuje mnie do napisania kilku słów o całej serii, a nie tylko o tej części, ale zacząć jednak wypada od przedstawienia książki, która kończy ten popularny i niezwykle ciepły cykl.

Ojciec Tim, który przez rok ma opiekować się farmą przyjaciół przebywających w tym czasie w Europie, dostaje od swojego biskupa misję, która stanowi spore wyzwanie. Ma on bowiem przywrócić do życia pobliski, położony w górach kościół Holy Trinity. Trudność zadania wynika z faktu, iż kościół był zamknięty przez czterdzieści lat, nie wiadomo, czy będą jacyś potencjalni wierni, trzeba również zadbać o wszelkie aspekty związane z funkcjonowaniem kościółka, nie tylko te duchowe. Ojciec Tim z właściwym sobie optymizmem i wiarą przystępuje do realizacji zadania. Okazuje się, że kościół jest zadbany dzięki wysiłkom Agnes Merton i jej syna Clarence’a, którzy przez te wszystkie lata opiekowali się kościołem. Ojciec Tim poznaje wkrótce innych mieszkańców okolicznych domów i dość szybko jest w stanie przystąpić do pełnienia posługi kapłańskiej, co daje mu również możliwość do udziału w życiu wiernych, uczestniczenia w ich radościach, zmagania się z troskami i udzielania pomocy w rozwiązywaniu problemów. Humorystycznym elementem książki są m. in. kontakty państwa Kavanagh z rodziną Flowersów, którzy nadali dziesiątce swoich dzieci następujące imiona: „Iris (irys), Lily (lilia), Rose (róża), Arbutus (Chruścina jagodna – drzewko truskawkowe), Delphinium (ostróżka), (…) Violet (fiołek), Daisy (stokrotka), Jack in the Pulpit (obrazkowiec) (…) i Sweet William (goździk brodaty).” (s. 206-207)


Farma, na której gospodarzy ojciec Tim i Cynthia, leży w bliskim sąsiedztwie Mitford i dzięki temu ojciec Tim regularnie odwiedza swoich przyjaciół i wielu znajomych. Żegna również na zawsze wujaszka Billa, który zapewniał wszystkim mitfordczykom niesłabnący strumień niezłych dowcipów i anegdotek. Jego udział w życiu tej społeczności jest jednak bardziej ograniczony, gdyż większość swojej energii poświęca na odrodzenie powierzonego sobie kościoła. Cynthia tymczasem jest dość obciążona obowiązkami zawodowymi, gdyż przygotowuje kalendarz z wizerunkiem swojej kotki Violet i wymaga to od niej sporej inwencji i czasu, żeby wszystko przemyśleć

Ważną decyzję podejmuje Dooley, wychowanek Kavanaghów, a ojciec Tim z kolei ma mu do przekazania ważną wiadomość i ciągle oczekuje na znak, czy Dooley jest wystarczająco dojrzały, by przyjąć ją w pełni odpowiedzialności i pokory. Jest w stałym kontakcie z rodzeństwem Dooleya. Życie toczy się dalej i ulega nieustannej zmianie, która choć w wielu wypadkach niezauważalna, to jednak odciska swoje pięto na naszych bohaterach i pozwala im przezwyciężyć trudności

„Iskra Boża” to jedna z najlepszych książek cyklu o ojcu Timie. Pokazuje upływ czasu, zmiany, jakie zaszły w życiu bohaterów, problemy, jakie już zwalczyli, a które ciągle czekają na rozwiązanie. Ojciec Tim, mimo że znamy go już zupełnie dobrze, nadal potrafi się zachwycać ludźmi, których spotyka na swojej drodze. Choć każdy człowiek wymaga innego kluczyka, aby dotrzeć do jego wnętrza, wydaje się, że nasz bohater ma w zapasie pokaźny pęk kluczy do serc i dusz spotykanych na swojej drodze ludzi. Ta życzliwość i otwarcie na drugiego człowieka to jego cecha charakterystyczna, za którą kochają ją jego parafianie, i byli, i obecni. 

„Prawda jednak polegała na tym, że to raczej Dooley uratował jego. W wieku ponad sześćdziesięciu lat ze zorientowanego na siebie starego kawalera stał się zaradnym ojcem.” (s. 41)

Ojciec Tim, ewoluuje na naszych oczach od samotnego starego kawalera pochłoniętego sprawami swojej parafii do żonatego emerytowanego pastora wychowującego przysposobionego syna i ratującego jego rodzeństwo od niedoli. We mnie wzbudza ciepłe uczucia i potrafię uwierzyć w tę postać. No, może tylko jego stosunek do jedynego chyba w cyklu „czarnego charakteru” jest nieco ambiwalentny, gdyż za tę osobę ojciec Tim aż do ostatniego tomu nigdy się nie modlił. Ale z uwagi na perypetie, które się zdarzały w poprzednich częściach, jestem w stanie zrozumieć ten przejaw ludzkiego charakteru. ;) 

Czytelnicy dziewięcioczęściowego cyklu przywiązali się niewątpliwie do innych bohaterów, członków rodziny ojca Tima, mieszkańców Mitford oraz innych parafii, w których posługę pełnił nasz wielebny. Są oni prawdziwi i wiarygodni, nie pozbawieni wad. Do moich ukochanych bohaterów niewątpliwie należy panna Sadie Baxter, która wywarła duży wpływ na życie miejscowej społeczności i personalnie na ojca Tima i jego rodzinę. Muszę się natomiast przyznać, że momentami drażniła mnie Cynthia, ukochana żona ojca Tima, której zachowania były niekiedy sztampowe albo ich opis przez Karon był dość mało zróżnicowany. Generalnie jednak cykl pokazuje nam, jak zmieniać swoje życie niezależnie od wieku. Możemy też zobaczyć, że można zachowywać się wobec bliźnich z klasą, bez agresji i chamstwa. Oprócz ulubionego powiedzenia ojca Tima, które poznaliśmy w „Iskrze Bożej”, a które przytoczyłam na początku wpisu, jego filozofię życiową oddaje też cytat z „(…) człowieka imieniem Henry Canby: „Żyj głęboko, a nie szybko”. (s. 370).

Karon pokazała Amerykę odmienną od blichtru zachodniego i wschodniego wybrzeża. W tej Ameryce jest wiele rejonów zaniedbanych, opanowanych przez przemoc i biedę. Ten świat można próbować zmienić dzięki takim ludziom jak ojciec Tim, który wierzy, że w każdym człowieku drzemie dobro. Czasem jest ono głęboko ukryte lub uśpione, ale zawsze można je odnaleźć dzięki modlitwie i otwarciu na drugiego człowieka.

Cykl o Mitford nie zadowoli wszystkich. Na pewno wiele osób może uznać, że ta opowieść jest zbyt słodka i niewiarygodna. Sądzę jednak, że w zalewie różnych „optymistycznych” książek cykl Jan Karon stoi na wysokim poziomie, świetnie się go czyta i skłania do zastanowienia się nad życiem i zmianami na lepsze, jakie możemy wprowadzić własnymi siłami.
 Powiązane wpisy:


Jan Karon, W moim Mitford

Jan Karon, Światełko w oknie

Jan Karon, Te wysokie, zielone wzgórza

Jan Karon, Do Kanaanu i Nowa pieśń

Jan Karon, 6, 7 i 8 część cyklu o Mitford
 


Autor: Jan Karon
Tytuł oryginalny: Light from Heaven
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Tłumacz: Mira Czarnecka
Rok wydania: 2007
Liczba stron: 560

 

8 komentarzy:

  1. Jeśli ojciec Tim cytuje Oscara Wilde'a to już na starcie go lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, o tym Karon nie wspomniała (albo tego nie zauważyłam), a ja nie sprawdziłam, ale niedopatrzenie uzupełnione ;) Cytacik mnie zachwycił, choć pojawił się dopiero w tym tomie.

      Usuń
  2. Nie miałam w ręku żadnej książki z tego cyklu, ale na podstawie tego, co i w jaki sposób o nich piszesz, dochodzę do wniosku, że to coś dla mnie. Bardzo lubię takie ciepłe, spokojne, budujące a przy tym dobrze napisane opowieści. Przeczytam na pewno! :) Ostatnio moje zapotrzebowanie na tego rodzaju lektury wzrosło, chyba proporcjonalnie do spadku temperatur za oknem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę polecam. Niektóre części są nieco słabsze, ale całość trzyma poziom. Na jesienne i zimowe wieczory jak znalazł :)

      Usuń
  3. A ja niedawno przeczytałam pierwszą część i właśnie się zbieram do opisania wrażeń :) Na pewno pozostałe też przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci się podobało :) W drugiej części Mitford przeżywa atak srogiej zimy, więc możliwe, że pogoda za oknem będzie pasować do tamtejszej temperatury ;)

      Usuń
  4. Już mam dwie książki z tego cyklu, ale niestety nie mam pierwszej by zacząć czytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdź w bibliotece. Odnalazłam tam wszystkie części :) Sądzę, że książki tego cyklu spodobałyby Ci się. Pozdrawiam!

      Usuń

Ze względu na nasilony ostatnio napływ spamu, możliwość komentowania przez użytkowników anonimowych została zablokowana.
Niestety, nie zawsze jestem w stanie od razu odpowiedzieć na komentarz. Dziękuję za wyrozumiałość i komentowanie. :)

Autorzy

Agopsowicz Monika Albaret Celeste Albom Mitch Alvtegen Karin Austen Jane Babina Natalka Bachmann Ingeborg Baranowska Małgorzata Becerra Angela Beekman Aimee Bek Aleksander Bellow Saul Bennett Alan Bobkowski Andrzej Bogucka Maria Bonda Katarzyna Brabant Hyacinthe Braine John Brodski Josif Calvino Italo Castagno Dario Cegielski Tadeusz Cejrowski Wojciech Cherezińska Elżbieta Cleeves Ann Courtemanche Gil Crummey Michael Cusk Rachel Czapska Maria Czarnyszewicz Florian Dallas Sandra de Blasi Marlena Didion Joan Dmochowska Emma Doctorow E.L. Domańska-Kubiak Irena Dostojewska Anna Drinkwater Carol Drucka Nadzieja Druckerman Pamela Dunlop Fuchsia Edwardson Ake Evans Richard Fadiman Anne Faulkner William Fiedler Arkady Fletcher Susan Fogelström Per Anders Fønhus Mikkjel Fowler Karen Joy Franzen Jonathan Frayn Michael Fryczkowska Anna Gaskell Elizabeth Gilmour David Giordano Paolo Goetel Ferdynand Goethe Johann Wolfgang Gołowkina Irina Grabowska-Grzyb Ałbena Grabski Maciej Green Penelope Grimes Martha Grimwood Ken Gunnarsson Gunnar Gustafsson Lars Gutowska-Adamczyk Małgorzata Guzowska Marta Hagen Wiktor Hamsun Knut Hejke Krzysztof Herbert Zbigniew Hill Susan Hoffmanowa Klementyna Holt Anne Hovsgaard Jens Hulova Petra Ishiguro Kazuo Iwaszkiewicz Jarosław Iwaszkiewiczowa Anna Jaffrey Madhur Jakowienko Mira Jamski Piotr Jaruzelska Monika Jastrzębska Magdalena Jersild Per Christian Jörgensdotter Anna Jurgała-Jureczka Joanna Kaczyńska Marta Kallentoft Mons Kanger Thomas Kanowicz Grigorij Karon Jan Karpiński Wojciech Kaschnitz Marie Luise Kolbuszewski Jacek Komuda Jacek Kościński Piotr Kowecka Elżbieta Kraszewski Józef Ignacy Kroh Antoni Kruusval Catarina Krzysztoń Jerzy Kuncewiczowa Maria Kutyłowska Helena Lackberg Camilla Lanckorońska Karolina Lander Leena Larsson Asa Lehtonen Joel Lupton Rosamund Lurie Alison Ładyński Antonin Łopieńska Barbara Łozińska Maja Łoziński Mikołaj Mackiewicz Józef Magris Claudio Malczewski Rafał Maloney Alison Małecki Jan Manguel Alberto Mankell Henning Mann Wojciech Mansfield Katherine Marai Sandor Marias Javier Marinina Aleksandra Marklund Liza Marquez Gabriel Masłoń Krzysztof Mazzucco Melania Meder Basia Meller Marcin Meredith George Michniewicz Tomasz Miłoszewski Zygmunt Mitchell David Mizielińscy Mjaset Christer Mrożek Sławomir Mukka Timo Murakami Haruki Musierowicz Małgorzata Musso Guillaume Muszyńska-Hoffmannowa Hanna Nair Preethi Nesbø Jo Nesser Hakan Nicieja Stanisław Nothomb Amelie Nowakowski Marek Nowik Mirosław Obertyńska Beata Oksanen Sofi Ossendowski Antoni Ferdynand Paukszta Eugeniusz Pawełczyńska Anna Pezzelli Peter Pilch Krzysztof Platerowa Katarzyna Plebanek Grażyna Płatowa Wiktoria Proust Marcel Pruszkowska Maria Pruszyńska Anna Quinn Spencer Rabska Zuzanna Rankin Ian Rejmer Małgorzata Reszka Paweł Rutkowski Krzysztof Rylski Eustachy Sadler Michael Safak Elif Schirmer Marcin Seghers Jan Sobański Antoni Staalesen Gunnar Stanowski Krzysztor Stasiuk Andrzej Stec Ewa Stenka Danuta Stockett Kathryn Stulgińska Zofia Susso Eva Sypuła-Gliwa Joanna Szabo Magda Szarota Piotr Szczygieł Mariusz Szejnert Małgorzata Szumska Małgorzata Terzani Tiziano Theorin Johan Thompson Ruth Todd Jackie Tomkowski Jan Tristante Jeronimo Tullet Herve Velthuijs Max Venclova Tomas Venezia Mariolina Vesaas Tarjei Wachowicz-Makowska Jolanta Waltari Mika Wałkuski Marek Wańkowicz Melchior Warmbrunn Erika Wassmo Herbjørg Wasylewski Stanisław Weissensteiner Friedrich White Patrick Wiechert Ernst Wieslander Jujja Włodek Ludwika Zevin Gabrielle Zyskowska-Ignaciak Katarzyna
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...