czwartek, 9 lipca 2015

Małgorzata Musierowicz, Wnuczka do orzechów



 

Z „Jeżycjadą” czuję się mocno związana. Te 19 tomów, które mam na półce to kawał mojego życia. Jednak od dłuższego czasu kupowałam te książki i czytałam je bez emocji, właściwie tylko z siły przyzwyczajenia. Zaraz po zakończeniu lektury ostatnich tomów ich treść ulatywała mi z głowy i wszelkie związki rozrastającej się rodziny Borejków, Pałysów, Strybów etc. są dla mnie dość mgliste.

Wbrew większości krytycznych opinii dość pozytywnie odebrałam McDusię, 19 książkę cyklu, ale może dlatego, że nie mam już specjalnie wysoko zawieszonej poprzeczki. Ta postępująca obojętność wobec kolejnych części „Jeżycjady” spowodowała, że zupełnie nie miałam ochoty na lekturę, nie mówiąc już o kupnie, najnowszego 20 tomu serii. I może nie przeczytałabym tej książki, gdybym nie natknęła się na nią w bibliotece. Sentyment się odezwał, tak więc wypożyczyłam „Wnuczkę …” i przystąpiłam do lektury. 

Autorka przenosi nas na wielkopolską wieś, a główną bohaterką czyni Dorotę Rumianek, która wychowuje się pod czułą opieką babci i jej siostry, zarządza skromnym gospodarstwem, uczy się w liceum o profilu biologicznym widząc swoją przyszłość w medycynie. Jest nieślubnym dzieckiem samotnej matki, która aktualnie pracuje w Norwegii, zarabiając na edukację córki i potrzeby gospodarstwa. Dorotę łączy z Borejkami przypadek, który sprawia, że na miesięczny pobyt w ich gospodarstwie agroturystycznym melduje się – w dużej mierze na złość obowiązkowemu mężowi, który przedłożył obowiązki zawodowe nad miesięczną włóczęgę pod namiotem - Ida Pałys, do której wkrótce dołącza siostrzeniec Ignacy Grzegorz Stryba, syn Gabrysi. Jakieś 10 km od nich, w gospodarstwie Pulpecji i Floriana przebywają seniorzy rodu Borejków (z pewnych sugestii wynika, że mogą tam zostać na dłużej) oraz rodzina Natalii i Robrojka oraz Gabrysia. Akcji tu nie ma zbyt wiele, w pamięci pozostaje głównie portret głównej bohaterki, która swą „hożością”, świeżością i optymizmem nasuwa skojarzenia z Jagienką z „Krzyżaków”. :) Nie trzeba wielkiej przenikliwości, by domyślić się, że Dorotka spotka swoją „drugą połówkę” spośród młodzieńców Borejkowego rodu, a jeśli jesteście ciekawi, o kogo chodzi, polecam lekturę książki.

Przyznam szczerze, że kompletnie mi ta lektura nie szła. Początek był jeszcze w miarę ciekawy z uwagi na nową bohaterkę, ale umówmy się, że okoliczności przygarnięcia Idy Pałys do domu Rumianków nie były zbyt wiarygodne. Najbardziej chyba jednak drażniła mnie postać młodego Stryby, który jest po prostu niemożliwym marudą i przyznam, że fragmenty z jego udziałem po prostu „przelatywałam” wzrokiem. 

Mało wiarygodna jest dla mnie też sytuacja niespotykania się tak bliskiej sobie rodziny w momencie, gdy przebywają w odległości ok. 10 km. To „ukrywanie się” Idy było dla mnie kompletnie niewiarygodne. Można w treści zauważyć parę niekonsekwencji, jak np. rezygnacja Idy z wegetarianizmu „z dnia na dzień”, czy wprowadzenie wątków, które nie były zbyt frapujące (zaciągający trudną do zrozumienia gwarą sąsiad czy prymitywny kolega Dorotki ze szkoły). Jednym z niewielu fragmentów, który zapadł mi w pamięć, był ten dotyczący pożaru lasu. Autorka pokazała grozę tego zjawiska i nieszczęście ludzi dotkniętych tym kataklizmem wskazując równocześnie przepaść w reakcjach między tamtejszymi mieszkańcami a turystami, którzy potraktowali to wydarzenie jako jedną z atrakcji letniego pobytu. 

Nie chcę przesądzać, ale to chyba koniec mojej fascynacji „Jeżycjadą”, która zresztą ostatnio można było nazwać w moim przypadku obojętną życzliwością. Jestem już trochę zmęczona tymi postaciami, ich ewolucją i jednak pewnym oderwaniem od rzeczywistości. Co gorsza, mam wrażenie, że Autorka też już chyba jest zmęczona tą serią i nie sprawia jej ona już takiej frajdy jak te 20 lat temu. „Wnuczki do orzechów” już nie kupię do kolekcji. Kolejną część może przeczytam, jeśli wpadnie mi w ręce, ale już bez specjalnych oczekiwań. Coś się kończy…




Autor: Małgorzata Musierowicz
Wydawnictwo: Akapit Press
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 264

6 komentarzy:

  1. ja do MM i Jeżycjady wracałam zawsze i wszędzie od ponad lat 15. Nadal darzę tę serię ogromnym uczuciem i czekam na kolejne tomy, choć szczerze powiedziawszy sądziłam że Musierowicz zakończy swój cykl na Kalamburce... Od tej książki dalsze losy bohaterów - mimo tych uśmiechu i sentencji mądrych - jawią mi się wręcz jako nieprawdopodobne..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość czytelników ma sentyment do starszych części. Te najnowsze nie wywołują takich emocji.

      Usuń
  2. Kocham Jeżycjadę, moją ulubioną książką jest "Szósta klepka", do której wracam co kilka lat. Jeśli chodzi o serię, to najdalej dotarłam do "Córki Robrojka", ostatnio nawet pomyślałam sobie, że warto by było z ciekawości przeczytać kolejne części. Ja to jednak zawsze mam tak, że zaczynam znów od początku serii i kończę właśnie gdzieś pomiędzy Pulpecją a Córką Robrojka. Albo w ogóle czytam tylko Szóstą klepkę. W ciągu ostatnich kilku lat przeczytalam dość sporo recenzji tych najnowszych tomów i... chyba nie będę po nie sięgać. Ale z chęcią wrócę do przygód Cesi Żak. :) Jakoś zawsze bardziej wolałam Żaków od Borejków. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje ukochane jeżycjadowe książki to "Ida sierpniowa", "Opium w rosole" i "Noelka" Nie wracam do nich regularnie, ale gdy już czytam to zawsze ze wzruszeniem, emocjami, przeniesieniem do innego świata. Jak słusznie wspomniała Kathy Leonia te emocje były żywe mniej więcej do "Kalamburki", potem to już nie było to, a może to ja się zestarzałam. ;)

      Usuń
  3. Uwielbiałam Jeżycjadę do tomu Tygrys i Róża. Ten szedł mi już z oporem. Dlatego zaniechałam późniejszych części, ale do tych starszych chętnie wracam.
    O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te starsze tytuły mają w sobie to "coś"!
      Do dzisiaj mam w pamięci np. scenę emocjonalnej lektury "Dziwnych losów Jane Eyre" przez Idę Borejko.:)

      Usuń

Ze względu na nasilony ostatnio napływ spamu, możliwość komentowania przez użytkowników anonimowych została zablokowana.
Niestety, nie zawsze jestem w stanie od razu odpowiedzieć na komentarz. Dziękuję za wyrozumiałość i komentowanie. :)

Autorzy

Agopsowicz Monika Albaret Celeste Albom Mitch Alvtegen Karin Austen Jane Babina Natalka Bachmann Ingeborg Baranowska Małgorzata Becerra Angela Beekman Aimee Bek Aleksander Bellow Saul Bennett Alan Bobkowski Andrzej Bogucka Maria Bonda Katarzyna Brabant Hyacinthe Braine John Brodski Josif Calvino Italo Castagno Dario Cegielski Tadeusz Cejrowski Wojciech Cherezińska Elżbieta Cleeves Ann Courtemanche Gil Crummey Michael Cusk Rachel Czapska Maria Czarnyszewicz Florian Dallas Sandra de Blasi Marlena Didion Joan Dmochowska Emma Doctorow E.L. Domańska-Kubiak Irena Dostojewska Anna Drinkwater Carol Drucka Nadzieja Druckerman Pamela Dunlop Fuchsia Edwardson Ake Evans Richard Fadiman Anne Faulkner William Fiedler Arkady Fletcher Susan Fogelström Per Anders Fønhus Mikkjel Fowler Karen Joy Franzen Jonathan Frayn Michael Fryczkowska Anna Gaskell Elizabeth Gilmour David Giordano Paolo Goetel Ferdynand Goethe Johann Wolfgang Gołowkina Irina Grabowska-Grzyb Ałbena Grabski Maciej Green Penelope Grimes Martha Grimwood Ken Gunnarsson Gunnar Gustafsson Lars Gutowska-Adamczyk Małgorzata Guzowska Marta Hagen Wiktor Hamsun Knut Hejke Krzysztof Herbert Zbigniew Hill Susan Hoffmanowa Klementyna Holt Anne Hovsgaard Jens Hulova Petra Ishiguro Kazuo Iwaszkiewicz Jarosław Iwaszkiewiczowa Anna Jaffrey Madhur Jakowienko Mira Jamski Piotr Jaruzelska Monika Jastrzębska Magdalena Jersild Per Christian Jörgensdotter Anna Jurgała-Jureczka Joanna Kaczyńska Marta Kallentoft Mons Kanger Thomas Kanowicz Grigorij Karon Jan Karpiński Wojciech Kaschnitz Marie Luise Kolbuszewski Jacek Komuda Jacek Kościński Piotr Kowecka Elżbieta Kraszewski Józef Ignacy Kroh Antoni Kruusval Catarina Krzysztoń Jerzy Kuncewiczowa Maria Kutyłowska Helena Lackberg Camilla Lanckorońska Karolina Lander Leena Larsson Asa Lehtonen Joel Lupton Rosamund Lurie Alison Ładyński Antonin Łopieńska Barbara Łozińska Maja Łoziński Mikołaj Mackiewicz Józef Magris Claudio Malczewski Rafał Maloney Alison Małecki Jan Manguel Alberto Mankell Henning Mann Wojciech Mansfield Katherine Marai Sandor Marias Javier Marinina Aleksandra Marklund Liza Marquez Gabriel Masłoń Krzysztof Mazzucco Melania Meder Basia Meller Marcin Meredith George Michniewicz Tomasz Miłoszewski Zygmunt Mitchell David Mizielińscy Mjaset Christer Mrożek Sławomir Mukka Timo Murakami Haruki Musierowicz Małgorzata Musso Guillaume Muszyńska-Hoffmannowa Hanna Nair Preethi Nesbø Jo Nicieja Stanisław Nothomb Amelie Nowakowski Marek Nowik Mirosław Obertyńska Beata Oksanen Sofi Ossendowski Antoni Ferdynand Paukszta Eugeniusz Pawełczyńska Anna Pezzelli Peter Pilch Krzysztof Platerowa Katarzyna Plebanek Grażyna Płatowa Wiktoria Proust Marcel Pruszkowska Maria Pruszyńska Anna Quinn Spencer Rabska Zuzanna Rankin Ian Rejmer Małgorzata Reszka Paweł Rutkowski Krzysztof Rylski Eustachy Sadler Michael Safak Elif Schirmer Marcin Seghers Jan Sobański Antoni Staalesen Gunnar Stanowski Krzysztor Stasiuk Andrzej Stec Ewa Stenka Danuta Stockett Kathryn Stulgińska Zofia Susso Eva Sypuła-Gliwa Joanna Szabo Magda Szarota Piotr Szczygieł Mariusz Szejnert Małgorzata Szumska Małgorzata Terzani Tiziano Theorin Johan Thompson Ruth Todd Jackie Tomkowski Jan Tristante Jeronimo Tullet Herve Velthuijs Max Venclova Tomas Venezia Mariolina Vesaas Tarjei Wachowicz-Makowska Jolanta Waltari Mika Wałkuski Marek Wańkowicz Melchior Warmbrunn Erika Wassmo Herbjørg Wasylewski Stanisław White Patrick Wiechert Ernst Wieslander Jujja Włodek Ludwika Zevin Gabrielle Zyskowska-Ignaciak Katarzyna
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...