wtorek, 9 grudnia 2014

Krzysztof Masłoń, Puklerz Mohorta. Lektury kresowe




 
Kresy to obszar naszych tęsknot, emocji przechodzących często w żal za tym, co minęło, ale te uczucia zaczynają dopiero teraz się uwidaczniać. Przez okres PRL-u samo słowo „kresy” było zabronione i nie mogło funkcjonować w obiegu publicznym. Nic więc dziwnego, że dopiero teraz docieramy do świadectw i twórczości organicznie związanych z dawnymi kresami Rzeczpospolitej. Krzysztof Masłoń w przedmowie pisze o swojej pierwszej wizycie w Wilnie, gdzie czuł jakby był tam nie po raz pierwszy, jakby prowadziła go „genetyczna pamięć” jego przodków. I choć nie mogę tego samego powiedzieć o sobie, to podczas wizyty w Grodnie i kompletnej nieznajomości miasta bardzo szybko poczułam z nim więź i pokochałam. Może moi przodkowie także wywodzili się z tamtych okolic i dopiero później przenieśli się w łomżyńskie, skąd pochodziła moja Babcia? :) Może i tak było, ale teraz czas na omówienie książki, do której lektury chciałabym Was zachęcić, gdyż jest tego warta.

„Puklerz Mohorta” to utwór Wincentego Pola z 1854 Odegrał on kluczową rolę w ukształtowaniu się pojęcia „kresów” i wprowadzenia go do naszego słownika. Choć w swoim czasie był to poemat, który święcił triumfy rozpalając i podtrzymując uczucia patriotyczne wśród Polaków rozsianych na terenach trzech zaborów, obecnie należy do dzieł zapomnianych. Nie bez kozery więc, Krzysztof Masłoń wybrał ten tytuł dla zbioru swoich artykułów ukazujących się w dodatku kresowym „Rzeczpospolitej” (w latach 2010-11). Dodatkowo ujęte są tu również szkice o pisarzach z korzeniami kresowymi, którzy nie byli bohaterami artykułów w cyklu prasowym 

Krzysztof Masłoń przywołując nazwiska pisarzy i poetów sławiących ziemie kresowe prowadzi nas tropem zapomnianych miejsc, krajobrazów, dźwięków. Przytacza cytaty z ich dzieł świadczących o bogactwie , różnorodności i pięknie świata, którego już nie ma, a to, co pozostało jest tylko bladym wspomnieniem świata, którego zagładę przyniósł wiek XX z dwoma wojnami światowymi i rewolucją bolszewicką do spółki. Ale jak to ktoś mądry powiedział „prawda jest córką czasu” i teraz, po okresie zapomnienia, niektóre nazwiska czas odkurzyć i poznać ten zapomniany świat, który choć nie był idealny, niósł ze sobą wiele wartości i piękna dziś już niespotykanego.

Autor jest interesującym przewodnikiem po świecie literatury, która nas z kolei wprowadza w ten nieistniejący już świat. Obok nazwisk powszechnie znanych, jak Jarosław Iwaszkiewicz (kto z przeciętnych czytelników kojarzy, że urodził się w Kalniku koło Kijowa!), Aleksander Fredro, Sergiusz Piasecki, Melchior Wańkowicz czy Eliza Orzeszkowa, są tam nazwiska pisarzy, których twórczość jest dziś kompletnie nieznana. Komu dziś mówią cokolwiek – poza literaturoznawcami – nazwiska Maurycego Gosławskiego, Juliana Wołoszynowskiego, Kornela Ujejskiego, Floriana Czarnyszewicza czy Michała Kryspina Pawlikowskiego. Dla mnie lektura tej książki oprócz odkryć pozwalających na wybór kolejnych lektur (jeśli czas pozwoli!) przyniosła również miłe wspomnienia związane z książkami, które ostatnio przeczytałam, gdyż Krzysztof Masłoń poświęca swoje szkice m.in. „Nadberezyńcom” Floriana Czarnyszewicza, "Końcu kresowego świata" Anny Pawełczyńskiej, „Polesiu” Krzysztofa Hejke, a nawet „Miastu ryb” Natalki Babiny.  

Ta książka jest jak mapa czy raczej atlas po kresowych tropach rozsianych w polskiej literaturze. Część z tych śladów jest całkiem wyraźna i czytelna, inne zaś są niemal całkowicie zatarte i zupełnie obce współczesnemu czytelnikowi. Autor, oprowadzając nas po zakamarkach twórczości kresowiaków, stara się pokazać bogactwo i różnorodność tamtego świata, tej zaginionej „kresowej Atlantydy”. Przytacza charakterystyczne cytaty i fragmenty dzieł bohaterów szkiców ze swoim komentarzem.
 
Żeby była jasność, Masłoń pisze o książkach, z których nie wszystkie są panegirykami pochwalającymi bezkrytycznie sytuację na Kresach. Na pewno nie. Ale jego wskazówki pozwalają rozpocząć głębsze poszukiwania, które może pomogą nam po pierwsze w poznaniu specyfiki obecności Kresów w naszej kulturze i tradycji oraz pozwolą być może na zrozumienie niezwykłości tej kilkusetletniej historii polskiej obecności na Wschodzie. Gdy z jednej strony rodziny ruskie, niemieckie, czeskie polonizowały się na potęgę, z drugiej zaś - wnuk Fredry był arcybiskupem grekokatolickim, a krewniak Czesława Miłosza uznał się za obywatela Litwy, choć nie mówił słowa po litewsku. 

Choć książka wzbudza szacunek swoją objętością, czyta się ją szybko, nawet powiedziałabym, że za szybko, gdyż teksty nie są zbyt rozbudowane i z tego względu raczej powierzchowne. Chciałoby się o pewnych autorach, książkach i historiach poczytać więcej, ale cóż, ograniczenia tekstów prasowych są powszechnie znane. Cieszę się jednak, że ten zbiór tekstów pojawił się w formie książkowej. Przyznam, że większości artykułów w „Rzeczpospolitej” nie czytałam, a zebranie ich w jednym tomie wraz z  uzupełnieniami stanowi cenną wartość dodaną. 

Tekstowi towarzyszą ilustracje mające formę jakby litografii, które są klimatyczne i korespondują z tekstem. Niestety, nie są jednak podpisane, co nieco zakłócało mi przyjemność lektury. Na końcu książki podano jedynie ich źródło, nie ma zaś spisu ilustracji. Uważam to za wadę tego wydawnictwa, podobnie jak kilka pomyłek w zapisie dat (wiek XX zamiast XIX), które się przydarzyły (np. s. 85 i 86). Nie zmienia to jednak faktu, że książka Masłonia pozwala na rozpoczęcie peregrynacji literackich po zapomnianym, już nieistniejącym, a niesłychanie interesującym poznawczo świecie, który odnaleźć można w książkach, obrazach, starych fotografiach czy pocztówkach. Lubię takie wędrówki w przeszłość i nie ukrywam, że liczę na więcej.

 
Książka została przeczytana w ramach projektu Kresy zaklęte w książkach
 
Za udostępnienie egzemplarza do lektury uprzejmie dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka 
 


Autor: Krzysztof Masłoń
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 504

16 komentarzy:

  1. Słyszałam już, że książka pozostawia leciutki niedosyt. Już ją jednak nabyłam. Też mnie ciągną klimaty tej naszej utraconej "Atlantydy", a myślę, że może autor miał taki zamysł, żeby wzbudzić apetyt, pokazać klucz i różne drogi, a dalej czytelniku wyruszysz sam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak też odczytuję tę książkę. Owszem, chciałoby się poczytać więcej o niektórych autorach i książkach, a tu już następny tekst, ale taki urok artykułów prasowych. :) Jednak jest tam tyle wskazówek i tropów, że warto tę książkę przeczytać i powracać do niej.

      Usuń
  2. Bardzo ciekawe. Dodaje do listy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że przypadnie Ci do gustu. :)

      Usuń
  3. Tytuł książki czyli "Puklerz Mohorta" wydał mi się dziwny i staroświecki. Ale teraz już się wszystko wyjaśniło i wiem skąd się wziął.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoja opinia potwierdza, że poemat Wincentego Pola to dziś dzieło zupełnie zapomniane. :)

      Usuń
  4. Widziałam kilka publikacji Masłonia, ale jeszcze nie miałam przyjemności ich czytać. Mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej pory, czytałam jedynie jego teksty prasowe, ale w sumie "Puklerz Mohorta" jest zbiorem takich publikacji.

      Usuń
  5. Cały czas się jeszcze zastanawiam, czy wpisać książkę na listę "życzeń świątecznych".
    Pomyślę... dziękuję za wpis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle tych książkowych pokus, że naprawdę trudno podjąć decyzję...

      Usuń
  6. Brzmi niezwykle interesująco ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widziałam w księgarni. Przejrzałam, nadgryzłam i ... nie kupiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się kupić wszystkich interesujących nas książek :)

      Usuń
  8. A ja dzięki Tobie w spokojnym świątecznym czasie poczytam sobie tę książkę:)
    Bardzo wnikliwie i obszernie ją oceniłaś, tak że apetyt mam jeszcze bardziej zaostrzony.

    OdpowiedzUsuń

Ze względu na nasilony ostatnio napływ spamu, możliwość komentowania przez użytkowników anonimowych została zablokowana.
Niestety, nie zawsze jestem w stanie od razu odpowiedzieć na komentarz. Dziękuję za wyrozumiałość i komentowanie. :)

Autorzy

Agopsowicz Monika Albaret Celeste Albom Mitch Alvtegen Karin Austen Jane Babina Natalka Bachmann Ingeborg Baranowska Małgorzata Becerra Angela Beekman Aimee Bek Aleksander Bellow Saul Bennett Alan Bobkowski Andrzej Bogucka Maria Bonda Katarzyna Brabant Hyacinthe Braine John Brodski Josif Calvino Italo Castagno Dario Cegielski Tadeusz Cejrowski Wojciech Cherezińska Elżbieta Cleeves Ann Courtemanche Gil Crummey Michael Cusk Rachel Czapska Maria Czarnyszewicz Florian Dallas Sandra de Blasi Marlena Didion Joan Dmochowska Emma Doctorow E.L. Domańska-Kubiak Irena Dostojewska Anna Drinkwater Carol Drucka Nadzieja Druckerman Pamela Dunlop Fuchsia Edwardson Ake Evans Richard Fadiman Anne Faulkner William Fiedler Arkady Fletcher Susan Fogelström Per Anders Fønhus Mikkjel Fowler Karen Joy Franzen Jonathan Frayn Michael Fryczkowska Anna Gaskell Elizabeth Gilmour David Giordano Paolo Goetel Ferdynand Goethe Johann Wolfgang Gołowkina Irina Grabowska-Grzyb Ałbena Grabski Maciej Green Penelope Grimes Martha Grimwood Ken Gunnarsson Gunnar Gustafsson Lars Gutowska-Adamczyk Małgorzata Guzowska Marta Hagen Wiktor Hamsun Knut Hejke Krzysztof Herbert Zbigniew Hill Susan Hoffmanowa Klementyna Holt Anne Hovsgaard Jens Hulova Petra Ishiguro Kazuo Iwaszkiewicz Jarosław Iwaszkiewiczowa Anna Jaffrey Madhur Jakowienko Mira Jamski Piotr Jaruzelska Monika Jastrzębska Magdalena Jersild Per Christian Jörgensdotter Anna Jurgała-Jureczka Joanna Kaczyńska Marta Kallentoft Mons Kanger Thomas Kanowicz Grigorij Karon Jan Karpiński Wojciech Kaschnitz Marie Luise Kolbuszewski Jacek Komuda Jacek Kościński Piotr Kowecka Elżbieta Kraszewski Józef Ignacy Kroh Antoni Kruusval Catarina Krzysztoń Jerzy Kuncewiczowa Maria Kutyłowska Helena Lackberg Camilla Lanckorońska Karolina Lander Leena Larsson Asa Lehtonen Joel Lupton Rosamund Lurie Alison Ładyński Antonin Łopieńska Barbara Łozińska Maja Łoziński Mikołaj Mackiewicz Józef Magris Claudio Malczewski Rafał Maloney Alison Małecki Jan Manguel Alberto Mankell Henning Mann Wojciech Mansfield Katherine Marai Sandor Marias Javier Marinina Aleksandra Marklund Liza Marquez Gabriel Masłoń Krzysztof Mazzucco Melania Meder Basia Meller Marcin Meredith George Michniewicz Tomasz Miłoszewski Zygmunt Mitchell David Mizielińscy Mjaset Christer Mrożek Sławomir Mukka Timo Murakami Haruki Musierowicz Małgorzata Musso Guillaume Muszyńska-Hoffmannowa Hanna Nair Preethi Nesbø Jo Nesser Hakan Nicieja Stanisław Nothomb Amelie Nowakowski Marek Nowik Mirosław Obertyńska Beata Oksanen Sofi Ossendowski Antoni Ferdynand Paukszta Eugeniusz Pawełczyńska Anna Pezzelli Peter Pilch Krzysztof Platerowa Katarzyna Plebanek Grażyna Płatowa Wiktoria Proust Marcel Pruszkowska Maria Pruszyńska Anna Quinn Spencer Rabska Zuzanna Rankin Ian Rejmer Małgorzata Reszka Paweł Rutkowski Krzysztof Rylski Eustachy Sadler Michael Safak Elif Schirmer Marcin Seghers Jan Sobański Antoni Staalesen Gunnar Stanowski Krzysztor Stasiuk Andrzej Stec Ewa Stenka Danuta Stockett Kathryn Stulgińska Zofia Susso Eva Sypuła-Gliwa Joanna Szabo Magda Szarota Piotr Szczygieł Mariusz Szejnert Małgorzata Szumska Małgorzata Terzani Tiziano Theorin Johan Thompson Ruth Todd Jackie Tomkowski Jan Tristante Jeronimo Tullet Herve Velthuijs Max Venclova Tomas Venezia Mariolina Vesaas Tarjei Wachowicz-Makowska Jolanta Waltari Mika Wałkuski Marek Wańkowicz Melchior Warmbrunn Erika Wassmo Herbjørg Wasylewski Stanisław Weissensteiner Friedrich White Patrick Wiechert Ernst Wieslander Jujja Włodek Ludwika Zevin Gabrielle Zyskowska-Ignaciak Katarzyna
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...