środa, 24 października 2012

Aimée Beekman, Możliwość wyboru




Klub Interesującej Książki to niemal legendarna seria wydawnicza Państwowego Instytutu Wydawniczego i gdy zdecyduję się po nią sięgnąć raczej mnie nie zawodzi. Aimee Beekman to współczesna pisarka estońska, której twórczość nie była mi wcześniej znana, ale ponieważ lubię odkrywać nieznane lądy, sięgnęłam po jej książkę „Możliwość wyboru” w nadziei na interesującą – zgodnie z tytułem serii - lekturę.

Ta powieść psychologiczno-obyczajowa opowiada historię, Reginy, kobiety trzydziestoletniej, nauczycielki języka niemieckiego, która postanawia w sposób nietypowy, odbiegający od ogólnie przyjętych norm rozwiązać problemy swojego życia osobistego, stworzyć dom i rodzinę. Główna bohaterka powieści w okolicach swoich trzydziestych urodzin widzi swoją przyszłość w ciemnych barwach. Jej kolejny partner zostawia ją na rzecz aranżowanego przez rodziców ożenku, a jej jedynym punktem odniesienia w życiu towarzyskim staje się grupka przyjaciółek, podobnie jak ona samotnych i pełnych niepokoju o przyszłość pokrywanego wzajemnym wspieraniem się i odganianiem od siebie niepokojów egzystencjalnych. 

„Dopóki życie nie stawia człowieka przed możliwością wyboru, można się uważać za kogokolwiek i szczerze wierzyć w stworzony przez siebie mit. Trwa to do chwili, kiedy przypadek nie odegra roli kamienia probierczego i nie określi, ile rzeczywiście jesteś wart.” (s. 45)

 
W tym samym czasie nasza bohaterka obejmuje w spadku po ciotce dom na prowincji, co staje się ostatecznym impulsem do podjęcia decyzji o stworzeniu rodziny. Sposób jej powołania do życia Regina kalkuluje na chłodno i przeprowadza z chirurgiczną precyzją. Nie chcę zdradzać na czym polega jej pomysł, sama autorka ujawnia nam pełen obraz sytuacji dopiero w drugiej połowie książki, więc byłoby to co najmniej niestosowne, gdybym ujawniła zbyt dużo. Sposób postępowania wybrany przez Rebekę określiłabym jako „eugenikę po domowemu”. W dzisiejszych czasach mało nas już dziwi jeśli chodzi o rozmaite metody wspomagania płodności czy wyboru sposobu przyjścia dziecka na świat, ale mając na uwadze, że akcja dzieje się 30 lat wcześniej, niewątpliwie metoda ta mogła być szokująca dla czytelników. Sądzę jednak, że sam fakt konkretnego działania Reginy w celu stworzenia rodziny nie jest aż tak wstrząsający, gdyż historia i współczesność zna mnóstwo podobnych historii, ale najbardziej przerażająca jest chłodna kalkulacja naszej bohaterki, podejmowanie wyrachowanej decyzji bez emocji, bez oglądania się na uczucia najbliższych sobie ludzi. Poziom egoizmu bohaterki przeraża najbardziej…

Regina nie da się zbytnio lubić. Nie dba o zdanie najbliższych w najistotniejszej kwestii omawianej w powieści, ale możliwość wpadki, ujawnienia jej sposobu na życie, wprawia ją w przerażenie, obawia się reakcji ogółu, który do tej pory wcale jej nie interesował, a wręcz pogardzała nim.

Książka ta jest okazją do konfrontacji współczesnego czytelnika ze spostrzeżeniami autorki dotyczącymi stylu życia, zmian obyczajowych, samotności w wielkim mieście. W moim przekonaniu ta konfrontacja dowodzi, że Aimee Beekman wykazała wyjątkową przenikliwość, duży zmysł obserwacyjny, a wiele z jej diagnoz wyprzedza swoje czasy. Czytając tę książkę niejednokrotnie odkrywałam niesamowitą aktualność obserwacji autorki odnoszących się do jakości współczesnego życia i przemian w nim zachodzących, zwłaszcza w odniesieniu do sytuacji kobiety w społeczeństwie, jej często trudnego odnalezienia siebie i swojej roli w życiu w związku z postępującymi przemianami obyczajowymi. I nie chodzi mi tu o współczesność lat 70/ 80-tych ubiegłego wieku, kiedy ta książka została napisana (wydana po raz pierwszy w 1978 r.), a współczesność, w której żyjemy obecnie. Odrzucając sztafaż lat komunizmu w Estońskiej SRR, niezbyt zresztą nachalny, otrzymujemy bardzo interesującą propozycję lektury poruszającej wiele zagadnień, które nurtują również współczesne społeczeństwo. Obecnie należałoby jedynie przesunąć granicę wiekową, która przeraża główną bohaterkę i skłania ją do podjęcia decyzji rewolucjonizujących jej życie. Sądzę, że teraz taką cezurą jest 35 – 40 lat, a nie 30 jak to miało miejsce w przypadku Reginy

Większość tekstu to przemyślenia Reginy bądź wszystkowiedzącego narratora, dialogów w sumie nie ma zbyt wiele. W pewnym momencie zaczynają się przeskoki pomiędzy dwoma punktami odniesienia. Pierwsza zmiana czasowa nieco zaskakuje czytelnika, ale potem lektura jest już płynna. W drugiej części książki akcja nieco traci tempo, ale mimo to z zaciekawieniem oczekujemy finału.
 
Koniec książki jest bardzo gorzki dla naszej bohaterki, choć jednocześnie – mając na uwadze naszą znajomość zasad współczesnego stylu życia charakteryzującego się zanikaniem więzi, wszechobecną samotnością, skupieniem na potrzebach jednostki - nie jest on specjalnie zaskakujący dla czytelnika, zwłaszcza współczesnego. „Możliwość wyboru” to bardzo ciekawa, niepokojąca lektura, dająca do myślenia i poruszająca wiele problemów, które nurtują nas obecnie. Warto sięgnąć po tę książkę.


Aimee Beekman (ur. 1933) – estońska pisarka, dramaturg, tłumaczka. Na język polski przetłumaczono jej powieści: „Katarynka”, „Dom u rozstajnych dróg”, „Trylogia o Miriam” i „Możliwość wyboru”. W 1964 r. laureatka nagrody państwowej Estońskiej SRR.







Źródło zdjęcia



P.S. Moją uwagę zwróciła również szata graficzna czytanych przeze mnie ostatnio książek z serii Klubu Interesującej Książki (Świniobicie” i „Możliwość wyboru”). Autorką obu z nich, a zapewne i innych z tej serii, jest Maria Ihnatowicz (ur. 1937), znana polska graficzka, specjalizująca się w ilustracji książkowej, okładkach oraz plakatach, laureatka licznych nagród. Warto przypomnieć jej sylwetkę, gdy obecnie okładka książki w większości wypadków sprowadza się jedynie do wyboru pasującego tematycznie do treści książki zdjęcia.



Moja ocena: 5 / 6

Autor: Aimee Beekman:
Tytuł oryginalny: Valikuvöimalus; tytuł rosyjski: „Возможность выбора”
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
Seria: Klub Interesującej Książki
Tłumacz: z jęz. rosyjskiego na polski – Aleksander Bogdański, z jęz. estońskiego na rosyjski – A. Tamm,
Rok wydania: 1987
Liczba stron: 258



Poniżej zamieszczam kilka cytatów, które zwróciły moją uwagę: 

„Po co się kłócić z pianą na ustach na temat tych wszystkich ważkich problemów, i bez tego wszyscy dzisiaj mówią, byle tylko coś mówić, na rozmyślania i kontemplację w ogóle już brakuje czasu.” (s.16)


„Ci, którzy mają zbyt wiele czasu na zajmowanie się sobą, z czasem zupełnie dziwaczeją. (…) Dla samotnego człowieka jego dziwactwa stanowią jakby przeciwwagę drugiej połowy jego natury, cieszą jego myśl, w chwilach szczerości opowiada o nich swoim przyjaciołom, i chcąc ukazać bujność swojej natury, próbuje się śmiać z samego siebie – każdy chce sprawiać wrażenie, iż jest człowiekiem inteligentnym i obiektywnym.” (s. 46)

„Życie byłoby bardzo ponure, gdyby dzień jutrzejszy nie krył w sobie czegoś nieoczekiwanego. Niespodzianka przestałaby być niespodzianką, gdyby nie zawierała w sobie jakichś elementów frapujących i podniecających.” (s. 50)

„Zdrada ma tysiące twarzy i wszystkie jej oblicza przemykają koło nas o wiele częściej niż chcemy i nadążamy je zauważać.” (s. 157)


„Człowiekowi trudno jest ocenić przemiany, jakie zachodzą w nim samym, natomiast cudze zmarszczki i nowe dziwactwa od razu rzucają się w oczy. (s. 249)

„Intymne życie wystawione było na widok publiczny, związane z nim problemy przeżuwano bezustannie niby gumę do żucia – po co wyrabiać w sobie niepotrzebne kompleksy? Na zbliżenie fizyczne patrzono jak na nieodłączną część życia. Normalny punkt porządku dziennego - lub porządku nocy.
Nie wiedziała, czy warto żałować fałszywej luterańskiej moralności i jej oków. Mogła tylko uznać, że żyje w jakiejś przełomowej epoce. Stare zasady trzeszczały w szwach, nowe normy zaś jeszcze się nie przyjęły. A może człowiekowi w ogóle obmierzły wszelkie ograniczenia?
Precz z zakazami! Niech się wszystko toczy tak, jak jest. "(s. 231)

10 komentarzy:

  1. Kiedyś czytałam tej autorki "Trylogię o Miriam" i pamiętam, że mi się podobała. Sprawdzę, czy jest w bibliotece "Możliwość wyboru" :)
    Serię KIK bardzo lubię, jedynie "Narodziny dnia" Colette wydane w tej serii niezbyt mi się spodobały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mojej bibliotece są chyba wszystkie ksiązki Beekman wydane w Polsce, więc postaram się je przeczytać, gdyż "Możliwość wyboru" bardzo mnie zainteresowała. Generalnie z serią KIK mam dobre doświadczenia, ale na pewno były wydawane również słabsze książki.

      Usuń
  2. Masz rację z tymi okładkami współczesnymi. Najgorsze są te dosłowne z jakimś dziewczęciem zwiewnym i cukierkowym tłem. Omijam je z daleka, choć pewnie umyka mi przez to coś z niezłych pozycji. Rzadko się zdarzają takie z dobrą grafiką.
    A autorka była publikowana w Niemczech, ale jeszcze w NRD i pojawiają się antykwaryczne egzemplarze. Szkoda, że nie mam dostępu do tej serii...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z okładkami książek jest obecnie podobnie jak z plakatami filmowymi. Liczy się głównie zdjęcie bądź odniesienie ksiązki do filmu jeśli takowy został nakręcony na podstawie książki.
      Sporo książek KIK można znaleźć też na allegro :)

      Usuń
  3. Pomysł z dziedziczeniem może nie jest szczególnie oryginalny, ale książka generalnie prezentuje się nieźle ;) I właśnie zdałam sobie sprawę z tego, że chociaż kojarzę okładki tej serii, do tej pory nie znałam jej nazwy ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to dobrze, że przypomniałam tytuł serii. A może się on mylić z istniejącymi w PRL-u Klubami Inteligencji Katolickiej :)

      Usuń
  4. Wiele dobrego czytałam o tej serii, a osobiście do tej pory przeczytałam jedynie Świniobicie wydane przez KIK. Zwrócę uwagę na to wydawnictwo, a i sama powieść wydaje się być interesującą. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Można trafić na bardzo interesujące pozycje.

      Usuń
  5. To jak w końcu miała na imię bohaterka? Regina czy Rebeka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Regina :) Już poprawiłam w tekście. Dziękuję za czujność.
      Nie wiem, czym się zasugerowałam, bo "Rebekę" Daphne du Maurier czytałam dość dawno temu :)

      Usuń

Ze względu na nasilony ostatnio napływ spamu, możliwość komentowania przez użytkowników anonimowych została zablokowana.
Niestety, nie zawsze jestem w stanie od razu odpowiedzieć na komentarz. Dziękuję za wyrozumiałość i komentowanie. :)

Autorzy

Agopsowicz Monika Albaret Celeste Albom Mitch Alvtegen Karin Austen Jane Babina Natalka Bachmann Ingeborg Baranowska Małgorzata Becerra Angela Beekman Aimee Bek Aleksander Bellow Saul Bennett Alan Bobkowski Andrzej Bogucka Maria Bonda Katarzyna Brabant Hyacinthe Braine John Brodski Josif Calvino Italo Castagno Dario Cegielski Tadeusz Cejrowski Wojciech Cherezińska Elżbieta Cleeves Ann Courtemanche Gil Crummey Michael Cusk Rachel Czapska Maria Czarnyszewicz Florian Dallas Sandra de Blasi Marlena Didion Joan Dmochowska Emma Doctorow E.L. Domańska-Kubiak Irena Dostojewska Anna Drinkwater Carol Drucka Nadzieja Druckerman Pamela Dunlop Fuchsia Edwardson Ake Evans Richard Fadiman Anne Faulkner William Fiedler Arkady Fletcher Susan Fogelström Per Anders Fønhus Mikkjel Fowler Karen Joy Franzen Jonathan Frayn Michael Fryczkowska Anna Gaskell Elizabeth Gilmour David Giordano Paolo Goetel Ferdynand Goethe Johann Wolfgang Gołowkina Irina Grabowska-Grzyb Ałbena Grabski Maciej Green Penelope Grimes Martha Grimwood Ken Gunnarsson Gunnar Gustafsson Lars Gutowska-Adamczyk Małgorzata Guzowska Marta Hagen Wiktor Hamsun Knut Hejke Krzysztof Herbert Zbigniew Hill Susan Hoffmanowa Klementyna Holt Anne Hovsgaard Jens Hulova Petra Ishiguro Kazuo Iwaszkiewicz Jarosław Iwaszkiewiczowa Anna Jaffrey Madhur Jakowienko Mira Jamski Piotr Jaruzelska Monika Jastrzębska Magdalena Jersild Per Christian Jörgensdotter Anna Jurgała-Jureczka Joanna Kaczyńska Marta Kallentoft Mons Kanger Thomas Kanowicz Grigorij Karon Jan Karpiński Wojciech Kaschnitz Marie Luise Kolbuszewski Jacek Komuda Jacek Kościński Piotr Kowecka Elżbieta Kraszewski Józef Ignacy Kroh Antoni Kruusval Catarina Krzysztoń Jerzy Kuncewiczowa Maria Kutyłowska Helena Lackberg Camilla Lanckorońska Karolina Lander Leena Larsson Asa Lehtonen Joel Lupton Rosamund Lurie Alison Ładyński Antonin Łopieńska Barbara Łozińska Maja Łoziński Mikołaj Mackiewicz Józef Magris Claudio Malczewski Rafał Maloney Alison Małecki Jan Manguel Alberto Mankell Henning Mann Wojciech Mansfield Katherine Marai Sandor Marias Javier Marinina Aleksandra Marklund Liza Marquez Gabriel Masłoń Krzysztof Mazzucco Melania Meder Basia Meller Marcin Meredith George Michniewicz Tomasz Miłoszewski Zygmunt Mitchell David Mizielińscy Mjaset Christer Mrożek Sławomir Mukka Timo Murakami Haruki Musierowicz Małgorzata Musso Guillaume Muszyńska-Hoffmannowa Hanna Nair Preethi Nesbø Jo Nesser Hakan Nicieja Stanisław Nothomb Amelie Nowakowski Marek Nowik Mirosław Obertyńska Beata Oksanen Sofi Ossendowski Antoni Ferdynand Paukszta Eugeniusz Pawełczyńska Anna Pezzelli Peter Pilch Krzysztof Platerowa Katarzyna Plebanek Grażyna Płatowa Wiktoria Proust Marcel Pruszkowska Maria Pruszyńska Anna Quinn Spencer Rabska Zuzanna Rankin Ian Rejmer Małgorzata Reszka Paweł Rutkowski Krzysztof Rylski Eustachy Sadler Michael Safak Elif Schirmer Marcin Seghers Jan Sobański Antoni Staalesen Gunnar Stanowski Krzysztor Stasiuk Andrzej Stec Ewa Stenka Danuta Stockett Kathryn Stulgińska Zofia Susso Eva Sypuła-Gliwa Joanna Szabo Magda Szarota Piotr Szczygieł Mariusz Szejnert Małgorzata Szumska Małgorzata Terzani Tiziano Theorin Johan Thompson Ruth Todd Jackie Tomkowski Jan Tristante Jeronimo Tullet Herve Velthuijs Max Venclova Tomas Venezia Mariolina Vesaas Tarjei Wachowicz-Makowska Jolanta Waltari Mika Wałkuski Marek Wańkowicz Melchior Warmbrunn Erika Wassmo Herbjørg Wasylewski Stanisław Weissensteiner Friedrich White Patrick Wiechert Ernst Wieslander Jujja Włodek Ludwika Zevin Gabrielle Zyskowska-Ignaciak Katarzyna
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...