wtorek, 1 kwietnia 2014

Sándor Márai, Dziennik




„W minionych latach kolejno traciłem pracę, dom, znikła warstwa społeczna, dla której pisałem, potem utraciłem ojczyznę, język ojczysty, osobowość prawną. Teraz już nie mam niczego. Rozumiem, co czuł święty Franciszek, kiedy nagi spoczął na gołej ziemi.” (s. 152; 1949 r.)

Sandor Marai, literat, pisarz intelektualista i erudyta węgierski zaczął pisać swój Dziennik w 1943 r., gdy zrezygnował z pisania do gazet. Mieszkał wtedy w Budapeszcie, toczyła się wojna światowa, a Marai postanowił zapisywać swoje odczucia wobec świata. Te notatki sporządzał aż do śmierci, a więc przez 46 lat… 

„Trzeba czasu, nim ludzie zrozumieją, że niewola jest niewolą nawet wtedy, gdy rodzi się z walki o wolność i rewolucji.” (s. 132; 1948 r.)

W 1948 roku wraz z żoną i adoptowanym synkiem uciekł przed komunistyczną dyktaturą. Mieszkali we Włoszech i w USA. Po upadku powstania węgierskiego w 1956 roku całkowicie stracił nadzieję na powrót do ojczyzny. Na emigracji wydał kilkanaście książek, ale nigdy nie mógł się tam odnaleźć. Koleje jego losu to w pewnym sensie odwzorowanie losu pokolenia pozbawionego najpierw swojej małej ojczyzny, potem kraju rodzinnego, na koniec zaś wszystkich najbliższych… 

Ten „Dziennik” to świadectwo erudycji autora. Jego przemyślany, zadziwiający przenikliwością, zdystansowany i bardzo trzeźwy osąd współczesnego mu świata i kultury budzi podziw i fascynację. Polskie wydanie to zaledwie wycinek jego zapisków. Na Węgrzech ukazało się 5 tomów „Dzienników” i tak już wyselekcjonowanych przez autora, który wydawał je sukcesywnie podczas swojego pobytu na emigracji.

Nie dowiemy się z niego zbyt wielu szczegółów z życia pisarza, może za wyjątkiem ostatnich, wstrząsających i niebywale emocjonalnych zapisków dokumentujących proces odchodzenia, narastającej rozpaczy i bezradności. Ta część notatek nie została przez pisarza zredagowana, mamy więc do nich dostęp w całości z datami dziennymi. 

O czym jest ten „Dziennik”? O kulturze, o historii, o pięknie, o literaturze, o losie człowieka kulturalnego we współczesnym skomercjalizowanym świecie, o Europie, o Ameryce. Marai, zdystansowany, zamknięty w swoim świecie wartości, potrafił z ogromną dokładnością wskazywać na niepokojące zjawiska w otaczającym go świecie. Za swoją niepokorność i kręgosłup moralny zapłacił wysoką cenę. Cenę zapomnienia, poniewierki i biedy. Nigdy jednak nie żałował swoich wyborów w obliczu zalewu komunizmu, płytkości sądów i prostactwa. Jego erudycja i błyskotliwość, których jesteśmy świadkiem na każdej stronie wydanych fragmentów „Dziennika” robi na czytelniku kolosalne wrażenie.


„Znajdujemy się nie „na progu”, lecz w samym środku sytuacji, której nie sposób nazwać inaczej, jak tylko „jedną z najdoskonalej ogłupiających epok” w historii ludzkości. Wraz z rozwojem „nauk użytecznych” postępuje w głąb i wszerz ogłupienie świata ludzkich mas.
„Jakość” – jakość duchowa, artystyczna, tak samo jak jakość człowiecza, uczuciowa – w świecie ciemnych, barbarzyńskich tłumów już nawet nie jest ofiarą negatywnej selekcji: po prostu marnieje i zanika, jak wszystko, co nie znajduje odgłosu i żywej więzi z życiem.” (s. 235; 1956 r.)

W przypadku takich książek jak “Dziennik” Maraia najpełniej odczuwam swoją niemoc w przekazaniu Wam, jak wspaniała i godna uwagi jest to rzecz. Cokolwiek bym nie napisała, zabrzmi to zbyt płasko i nieciekawie, a wybór przymiotników, których mogę użyć w odniesieniu do tej książki jest zbyt ograniczony. Ile razy mogę napisać, że „Dziennik” Sandora Maraia jest „wspaniały”, „przejmujący”, „jedyny w swoim rodzaju”, „niesamowity”? 

Można albo napisać elaborat, albo krótko wyrazić swoje zdanie. Na elaborat moja wiedza jest zbyt skromna, napiszę więc krótko i węzłowato: żałuję każdej godziny i każdego dnia, o który odwlekałam przeczytanie tej książki stojącej u mnie na półce od pół roku. Nie popełnijcie tego błędu. Było to dla mnie jedno z najbardziej poruszających intelektualnie doświadczeń czytelniczych. To książka, do której na pewno będę wracać i czerpać z niej siłę i mądrość. Na stronie księgarni Amazon spotkałam się z opinią na temat Dziennika Maraia z lat 1944-48, której tytuł oddaje moją opinię o „Dzienniku” w 100%, a brzmi on: „Wyżebraj, kup lub ukradnij, ale koniecznie przeczytaj tę książkę!”
 

 


Sándor Márai (1900-89) - węgierski prozaik i poeta. Przed II wojną światową był jednym z najpopularniejszych węgierskich pisarzy. W 1948 r. opuścił Węgry i udał się na emigrację. Do jego najsłynniejszych książek należą: "Dziennik", "Wyznania patrycjusza", "Zbuntowani", "Księga ziół". Zmarł śmiercią samobójczą w 1989 r.
 
 


 
 

Autor: Sandor Marai
Tytuł oryginalny: Naplo
Wydawnictwo: Czytelnik
Tłumacz: Teresa Worowska
Rok wydania: 2009
Liczba stron: 640
 

4 komentarze:

  1. Te dzienniki intelektualne to moja ulubiona seria. Maraja mam jeszcze przed sobą i nie mogę się wręcz doczekać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, to duchowa uczta dla czytelnika :)

      Usuń
  2. To rzeczywiście propozycja nie do odrzucenia; wyżebrać, ukradnij, pożycz, a przeczytaj :) Dzienniki nie stoją na mojej półce, za to stoi W podróży już dość długo, a po twojej entuzjastycznej opinii znalazł się wysoko na liście. A wczoraj w antykwariacie nabyłam Wyznania patrycjusza, które, jak wynika z opisu na okładce składają się z dwóch części-pierwsza opowiada o próbie wyrwania się z pewnego świata (Węgry), a druga - o daremności tej próby (niepogodzenia się z życiem na emigracji). Jeśli byś chciała to mogę podrzucić w kwietniu:), bo zacznę jednak od W podróży

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten Dziennik naprawdę jest wart uwagi nawet dla osób, które nie lubią tego typu literatury. Mam nadzieję, że się spotkamy w kwietniu, ale różnie może być (napiszę maila). A o "Wyznania patrycjusza" bardzo pięknie się uśmiecham, bo nie mogę upolować tej książki na allegro. :)

      Usuń

Ze względu na nasilony ostatnio napływ spamu, możliwość komentowania przez użytkowników anonimowych została zablokowana.
Niestety, nie zawsze jestem w stanie od razu odpowiedzieć na komentarz. Dziękuję za wyrozumiałość i komentowanie. :)

Autorzy

Agopsowicz Monika Albaret Celeste Albom Mitch Alvtegen Karin Austen Jane Babina Natalka Bachmann Ingeborg Baranowska Małgorzata Becerra Angela Beekman Aimee Bek Aleksander Bellow Saul Bennett Alan Bobkowski Andrzej Bogucka Maria Bonda Katarzyna Brabant Hyacinthe Braine John Brodski Josif Calvino Italo Castagno Dario Cegielski Tadeusz Cejrowski Wojciech Cherezińska Elżbieta Cleeves Ann Courtemanche Gil Crummey Michael Cusk Rachel Czapska Maria Czarnyszewicz Florian Dallas Sandra de Blasi Marlena Didion Joan Dmochowska Emma Doctorow E.L. Domańska-Kubiak Irena Dostojewska Anna Drinkwater Carol Druckerman Pamela Dunlop Fuchsia Edwardson Ake Evans Richard Fadiman Anne Faulkner William Fiedler Arkady Fletcher Susan Fogelström Per Anders Fønhus Mikkjel Fowler Karen Joy Franzen Jonathan Frayn Michael Fryczkowska Anna Gaskell Elizabeth Gilmour David Giordano Paolo Goetel Ferdynand Goethe Johann Wolfgang Gołowkina Irina Grabowska-Grzyb Ałbena Grabski Maciej Green Penelope Grimes Martha Grimwood Ken Gunnarsson Gunnar Gustafsson Lars Gutowska-Adamczyk Małgorzata Guzowska Marta Hagen Wiktor Hamsun Knut Hejke Krzysztof Herbert Zbigniew Hill Susan Hoffmanowa Klementyna Holt Anne Hovsgaard Jens Hulova Petra Ishiguro Kazuo Iwaszkiewicz Jarosław Iwaszkiewiczowa Anna Jaffrey Madhur Jakowienko Mira Jamski Piotr Jaruzelska Monika Jastrzębska Magdalena Jersild Per Christian Jörgensdotter Anna Jurgała-Jureczka Joanna Kaczyńska Marta Kallentoft Mons Kanger Thomas Kanowicz Grigorij Karon Jan Karpiński Wojciech Kaschnitz Marie Luise Kolbuszewski Jacek Komuda Jacek Kościński Piotr Kowecka Elżbieta Kraszewski Józef Ignacy Kroh Antoni Kruusval Catarina Krzysztoń Jerzy Kuncewiczowa Maria Kutyłowska Helena Lackberg Camilla Lanckorońska Karolina Lander Leena Larsson Asa Lehtonen Joel Lupton Rosamund Lurie Alison Ładyński Antonin Łopieńska Barbara Łozińska Maja Łoziński Mikołaj Mackiewicz Józef Magris Claudio Malczewski Rafał Maloney Alison Małecki Jan Manguel Alberto Mankell Henning Mann Wojciech Mansfield Katherine Marai Sandor Marias Javier Marinina Aleksandra Marklund Liza Marquez Gabriel Masłoń Krzysztof Mazzucco Melania Meder Basia Meller Marcin Meredith George Michniewicz Tomasz Miłoszewski Zygmunt Mitchell David Mizielińscy Mjaset Christer Mrożek Sławomir Mukka Timo Murakami Haruki Musierowicz Małgorzata Musso Guillaume Muszyńska-Hoffmannowa Hanna Nair Preethi Nesbø Jo Nicieja Stanisław Nothomb Amelie Nowakowski Marek Nowik Mirosław Obertyńska Beata Oksanen Sofi Ossendowski Antoni Ferdynand Paukszta Eugeniusz Pawełczyńska Anna Pezzelli Peter Pilch Krzysztof Platerowa Katarzyna Plebanek Grażyna Płatowa Wiktoria Proust Marcel Pruszkowska Maria Pruszyńska Anna Quinn Spencer Rabska Zuzanna Rankin Ian Rejmer Małgorzata Reszka Paweł Rutkowski Krzysztof Rylski Eustachy Sadler Michael Safak Elif Schirmer Marcin Seghers Jan Sobański Antoni Staalesen Gunnar Stanowski Krzysztor Stasiuk Andrzej Stec Ewa Stenka Danuta Stockett Kathryn Stulgińska Zofia Susso Eva Sypuła-Gliwa Joanna Szabo Magda Szarota Piotr Szczygieł Mariusz Szejnert Małgorzata Szumska Małgorzata Terzani Tiziano Theorin Johan Thompson Ruth Todd Jackie Tomkowski Jan Tristante Jeronimo Tullet Herve Velthuijs Max Venclova Tomas Venezia Mariolina Vesaas Tarjei Wachowicz-Makowska Jolanta Waltari Mika Wałkuski Marek Wańkowicz Melchior Warmbrunn Erika Wassmo Herbjørg Wasylewski Stanisław White Patrick Wiechert Ernst Wieslander Jujja Włodek Ludwika Zevin Gabrielle Zyskowska-Ignaciak Katarzyna
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...